X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • rysiaczek
    Uzależniony
    • 2005
    • 897

    #91
    Ha! Czyli jednak nie tylko ja mam lamane uczucia co do kasku:rolleyes:
    Juz kilka razy bylem w sklepie, ogladalem, nawet przymierzylem cos, ale.... no wlasnie nie wiem co - nie pozwala mi kupic kasku. Jakos tak... dziwnie byloby mi z kaskiem.
    I zeby nie bylo - podziwiam i szanuje ludzi, ktorzy jezdza w kaskach chocby po krakowskich plantach. Moze sie przekonam na wiosne... (od 3 lat tak sobie wmawiam, ale chyba czas najwyzszy )

    Mowia, ze czlowiek nie docenia, dopoki nie bedzie potrzebny - ja w sumie lecialem raz przez kierownice (przy ok. 40km/h) wprost na spotkanie glowki z asfaltem (zasloniecie glowy reka spowodowalo jej dlugie skladanie w pozniejszym czasie), ale to bylo dawno temu i jakos po tym nie mialem przemoznej checi kasku... help, hilfe, ajuto!
    Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

    Komentarz

    • powicher
      • 2006
      • 11

      #92
      Znajomy wyśmiewał mój kask do momentu, gdy z 15kmph wjechał w betonową latarnię (chwila nieuwagi)...

      Po tygodniowym pobycie w szpitalu kupił kask i jeździ w nim zawsze ...

      [ moje zdjęcia: ]

      Komentarz

      • piast9
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 3267

        #93
        Ja mimo wszystko polecam się przełamac i jeżdzić w kasku.

        Mi to dość łatwo przychodzi bo rower używam w zasadzie tylko do sportawej jazdy, mam do tego strój cały to i kask do tego pasuje.
        650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

        Komentarz

        • ewg
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1079

          #94
          Jednak muszę jeszcze coś dodać, bo widze że nie zostałem dobrze zrozumiany i do wątku wkrada się wszędobylska poprawność polityczna...
          1. Ten kto nie potrafi dobrze powozić to dla mnie burak.
          2. Kto nie potrafi dobrze powozić powinien jeździć w kasku!
          3. Chciałbym jeszcze przed śmiercią (bo nie stosuję kasku) choć raz spotkać na swojej ścieżce godnego rywala w kasku...
          4. Przez długie lata nie spotkałem żadnego (a kiedyś nie stroniłem od rywalizacji "niezawodniczej") dlatego napisałem, że w kaskach jeżdżą buraki!
          5. Wiele razy przegrywałem współzawodnictwo z gościami bez kasków...

          Komentarz

          • ewg
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 1079

            #95
            Zamieszczone przez powicher
            Znajomy wyśmiewał mój kask do momentu, gdy z 15kmph wjechał w betonową latarnię (chwila nieuwagi)...
            Po tygodniowym pobycie w szpitalu kupił kask i jeździ w nim zawsze ...
            Sorry ale to też był/jest burak, choć nie zaczynał w kasku (a powinien był)...
            Ostatnio edytowany przez ewg; 7397.

            Komentarz

            • KMV10
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 2320

              #96
              No to może skoro mowa o kaskach to pochwalcie się jakie używacie.

              Komentarz

              • mor_feusz
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1370

                #97
                Ja nie mam kasku a jezdze rowerem koloru niebieskiego

                Komentarz

                • Viracocha
                  Uzależniony
                  • 2004
                  • 853

                  #98
                  O ile kaski można tłumaczyć bezpieczeństwem, to rozwalają mnie kolesie wystrojeni jak choinki. Nie wiem po co takiemu koszulka odprowadzająca pot, jak on się na rowerze nigdy nie spocił, chyba większą rolę gra tu napis na całe plecy i żółty kolor. Oczywiście nie generalizuję i wierzę, że kto się poci nie poczuje się urażony, choćby takową koszulkę posiadał.
                  Tak na marginesie, to Włoch chyba nie wyszedłby z rowerem na dwór bez odpowiedniego stroju. Jeszcze ktoś pomyślałby, że nie jest fashion.

                  Zgadzam się w ewg co do tego, że najważniejsza jest technika jazdy. Ja miałem wypadek na nowo zakupionym rowerze i zupełnie nowych oponach. Po prostu nie znałem wystarczająco dobrze sprzętu. Po upadku nie popędziłem po kask, ale na rowerek.

                  Komentarz

                  • KMV10
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 2320

                    #99
                    To taki nostalgiczny kolor

                    Komentarz

                    • muflon
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 6763

                      #100
                      Poniekad z tymi kaskami to macie racje. Jak dla mnie: kaski nieobowiązkowe, ale jeśli ktoś sobie rozkwasi łeb jadąc bez kasku, to ubezpieczenie nie pokrywa kosztów leczenia :-D Chyba rozsądny kompromis?
                      zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                      Komentarz

                      • KMV10
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 2320

                        #101
                        Zamieszczone przez Viracocha
                        Zgadzam się w ewg co do tego, że najważniejsza jest technika jazdy. Ja miałem wypadek na nowo zakupionym rowerze i zupełnie nowych oponach. Po prostu nie znałem wystarczająco dobrze sprzętu. Po upadku nie popędziłem po kask, ale na rowerek.
                        Czasami jeszcze liczy sie ekwipunek. Kiedys _raz_ sprobowalem sie przejechac z pedalami typu paski-noski. Potem wywalilem to cholerstwo i po chwilowym wyprobowaniu roznych SPD od lat jezdze w Timeach. Tych samych

                        Komentarz

                        • piast9
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 3267

                          #102
                          Zamieszczone przez KMV10
                          No to może skoro mowa o kaskach to pochwalcie się jakie używacie.
                          Cratoni Heli.
                          650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                          Komentarz

                          • Paprochwbody
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 213

                            #103
                            Polisport Genesis
                            ( Jak to dobrze że mnie nie obchodzi wcale, kto nosi ten garnek na główce a kto nie;jego brocha, ale faktycznie: nie ścigam się, max V=37km /h, więc może kiepsko powożę, stąd buractwo moje (choć myślałem, że tzw. burak ma inną definicję)). Najważniejsze, że:
                            Laski lecą na kaski!
                            (5III+1IIn+24-105+150+100-400)

                            http://www.pbase.com/tmirkowski/profile

                            Komentarz

                            • Hellfire
                              Początki nałogu
                              • 2006
                              • 414

                              #104
                              Rower mam Kona Caldera. Zakochałem się w tej marce strasznie. Od dwóch lat służy idealnie, choć nie zawsze ma lekko. Kasku niestety nie używam wcale.

                              Komentarz

                              • Kr4nkEd
                                Bywalec
                                • 2005
                                • 119

                                #105
                                straszny temat sie zrobil...ktos jest burak, ktos nie jest...nvrmnd
                                Faktem jest, ze potezne gleby mialem na poczatku a potem pomimo duzo wiekszej dawki ryzyka nie bylo ich prawie wcale (takich o ktorych bym pamietal) to jednak trzeba miec na uwadze, ze chocby nie wiem jakie opanowanie...zawsze moze zdarzyc sie "cos". To cos moze na nas wjechac np. Raz pamietam dostalem na stromej sciance w leb...rowerem. Zaraz przed tym uslyszalem "o k***a" i nawet sie niespodziewalem latajacych obiektow. Bez kasku pewnie by bylo bardziej bolesnie, nie ma co generalizowac ze kazdy upadek bez kasku jest jak otarcie sie o smierc ;]
                                Co ja to chcialem.

                                Ewg co jezdzisz i na czym polega wspolzawodnictwo?

                                Dziwnie cieply ten grudzien, ale nie narzekam mozna przynajmniej polatac po lasach jeszcze. A tu: http://jedrysik.com/nhd.jpg typowe zastosowanie 9kg rowerka do XC
                                kalibracja monitora
                                fotografia i film ślubny
                                targi ślubne łódź / warszawa
                                fotografia × kolarstwo

                                Komentarz

                                Pracuję...