X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • sniper88
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 1156

    #226
    Zamieszczone przez ewa_olsztyn
    Dopiero?? Mój rower ma od początku tylko ramę i przedni błotnik
    Stwierdzilem ze bede w nim wymienial czesci dopiero wtedy, gdy juz sie nie beda totalnie do niczego nadawac. A ze rower dobry, to mialem spokoj przez 10 lat (nie licze opon i detek, bo tych troche poszlo)
    WWW | 500px | IG
    Semper in altum

    Komentarz

    • Saurus
      Początki nałogu
      • 2006
      • 269

      #227
      Zamieszczone przez pank
      Jak już pisałem, co kto lubi. Ja nie muszę być szybszy od samochodu za to cenię sobie przerzutkę i dynamo w piaście, bębnowe hamulce, pełną osłonę na łańcuch, błotniki z chlapaczami i dobre oświetlenie (w ramach gadżeciarstwa z czujnikiem zmierzchu). Dzięki temu rower jest odporny na warunki atmosferyczne i praktycznie bezobsługowy. Mogę jeździć do późnej jesieni (po śniegu nie lubię) i nie martwić się o to czy dojadę do pracy cały w błocie a parka mi się w szprychy wkręci. Ale ja mam zupełnie inne potrzeby bo kolega to widzę z frakcji ekstremistycznej.
      Ale mój też ma 3 biegi w piaście, błotniki czasem zakładam (oczywiście białe do tego roweru :-) ), dynama i świateł nie zakładałem bo to miał być prosty rower. Odporny na deszcz hamulec to torpedo w piaście I koła mam normalne, tak samo wytrzymałe jak Twoje.

      ewa_olsztyn - mam takie same problemy jak ty, ale to chyba dotyka każdego kto sobie wyrobi jakąś kondycję i lubi dużo jeździć Ja na szczęście mam dobrego kumpla który jeździ podobnie jak ja, mamy zbliżone możliwości i się dobrze dogadujemy w trasie.
      Po tygodniowym wyjeździe bez roweru czułem się jak na głodzie :-)
      Saurus

      Prawo Murphy'ego: "Nigdy nie kłóć się z głupcem, ludzie mogą nie dostrzec różnicy"
      "Sztuczna inteligencja jest niczym przy prawdziwej głupocie" - Elbert Hubbart

      Galeria WWW

      Komentarz

      • pank
        Pełne uzależnienie
        • 2008
        • 1502

        #228
        Cóż, mam już przejechane w tym roku 1400 km, jeżdżę w pozycji wyprostowanej na tyle na ile wymaga teko konstrukcja roweru. Jeżdżę tak od 4 lat. Podobną pozycję ma się na rowerach przeznaczonych do turystyki, ale pewnie i mieszczuchy i trekkingi projektowali ludzie którzy nie mają pojęcia o jeździe na rowerze, a i ze mnie żaden rowerzysta. Serio.
        !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
        Zamieszczone przez Saurus
        Ale mój też ma 3 biegi w piaście, błotniki czasem zakładam (oczywiście białe do tego roweru :-) ), dynama i świateł nie zakładałem bo to miał być prosty rower. Odporny na deszcz hamulec to torpedo w piaście I koła mam normalne, tak samo wytrzymałe jak Twoje.
        Powtórzę jeszcze raz: nie twierdzę że nie masz gorszy czy mniej nadający się do jazdy miejskiej rower. Twierdzę tylko że czego innego od tej jazdy i roweru oczekujemy, ot i tyle. Jedyna kwestia w której się mylisz to że rowery miejskie o których piszę są przeznaczone do wolnej jazdy, najlepiej w garniturze, nie są, aczkolwiek jak już ktoś miał by jeździć w garniturze na rowerze to, faktycznie, raczej tylko na takim. Pisss.
        !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
        Taki mały przykładzik, parking dla rowerów w Amsterdamie. Zwróćcie uwagę jakie rowery tam stoją, no ale powszechnie wiadomo że Holendrzy to żadni rowerzyści. Serio.
        Ostatnio edytowany przez pank; 15979. Powód: Automerged Doublepost
        Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

        Komentarz

        • Saurus
          Początki nałogu
          • 2006
          • 269

          #229
          Nie mówię że tylko, ale mniej się nadają do jazdy dynamicznej, nie tylko ze względu na pozycję - duży rozstaw osi, "spokojna" geometria, szerokość kierownicy - to wszystko rzeczywiście sprawia pozytywne wrażenie komfortu i łatwości jazdy, ale koliduje z pewnymi oczekiwaniami które np. ja stawiam rowerom
          Na trekkingu w tym roku przejechałem 1600km i go sprzedałem, po długiej jeździe bolały mnie na nim plecy i tyłek. Na tym "czymś" przejechałem już nieco ponad 3000, w pracy jeździłem nim dzień w dzień, po wiele godzin każdego dnia spędzając w siodle i ani razu nie narzekałem na komfort. Naprawdę. A siodełko mam twarde i wąskie, pozycję mocno pochyloną i kierownicę niezbyt szeroką :-)
          A zdziwiłbyś się, jak często prawdziwa turystyka oznacza rower szosowy ("kolarkę"), a nie trekkinga, obładowany bagażami. Nawet produkuje się specjalne szosowe obręcze trekkingowe - bardziej wytrzymałe :-)
          Saurus

          Prawo Murphy'ego: "Nigdy nie kłóć się z głupcem, ludzie mogą nie dostrzec różnicy"
          "Sztuczna inteligencja jest niczym przy prawdziwej głupocie" - Elbert Hubbart

          Galeria WWW

          Komentarz

          • Elandril
            Bywalec
            • 2004
            • 136

            #230
            Jak przez dość długi czas tej dyskusji popierałem Saurusa, to z argumentem, o tym jak często prawdziwa turystyka oznacza "kolarkę" nie mogę się zupełnie zgodzić.
            Wyobrażasz sobie jeździć dziennie po 150 km na kolarce z plecakiem, do którego musisz wrzucić ciuchy, karimatę, śpiwór, namiot, narzędzia i inne rzeczy codziennego użytku na takich wyprawach? Do tego pomyśl, że tak będziesz jechał przez dwa tygodnie.
            Już kupuje kolarkę na kolejną wyprawę
            Portfolio, Blog

            Komentarz

            • Saurus
              Początki nałogu
              • 2006
              • 269

              #231
              Ale jakim plecakiem? Wiele rowerów szosowych ma normalne mocowanie na ramie do bagażnik pod sakwy, przedni bagażnik pasuje na niemal każdy widelec, a kombinacja sakwy przednie, tylne + worek daje duuuużą przestrzeń ładunkową. Jak w trekkingu.
              Saurus

              Prawo Murphy'ego: "Nigdy nie kłóć się z głupcem, ludzie mogą nie dostrzec różnicy"
              "Sztuczna inteligencja jest niczym przy prawdziwej głupocie" - Elbert Hubbart

              Galeria WWW

              Komentarz

              • malinowski
                Dopiero zaczyna
                • 2008
                • 27

                #232
                po pierwsze: biadolenie, że trzecia rano to nie jest dobra godzina na umawianie się na wycieczkę za miasto
                po drugie: czekanie co chwila, bo nie nadąża i irytujące płoszenie zwierząt wrzaskiem "poczeeeekaaaaj!!!" na cały las
                po trzecie: słuchanie marudzenia, że pewnie jestem cyborgiem i mam napęd na nikotynę, a on (ona) nie pali niestety, więc nie daje rady, a w ogóle to jest normalnym człowiekiem, a ja nie
                po czwarte: biadolenie, czy długo jeszcze będę łazić po tych krzakach i co ja tam w ogóle robię tyle czasu?
                po piąte: biadolenie że zimno
                po szóste: biadolenie że gorąco
                po siódme: biadolenie że pić
                po ósme: biadolenie że jeść
                po dziewiąte: śmiertelna obraza, bo miało być 20 km, góra 30 w sumie, a wyszło 60 i do domu drugie tyle
                po dziesiąte: żądanie wskazania najbliżej drogi do stacji PKP z kierunkiem Olsztyn Główny oraz wykasowania kontaktu z mojej komórki
                heh dokładnie ile razy ja cos takiego przerabiałem... co do tematu wątku to jeżdżę Kellys Lagoon mam go od roku i jest bez zarzutu. Jeżdżę nim średnio dużo głównie w sezonie wiosenno-lotnio-zimowym na uczelnię (Z Rumi do Gdańska co daje jakieś 70 km w dwie strony) i ciąglę mi brakuje czasu na jakiś dłuższy wyjazd... niestety
                http://lukwisz.pl

                Komentarz

                • Elandril
                  Bywalec
                  • 2004
                  • 136

                  #233
                  Może masz rację, ale widziałem już trochę rowerów szosowych i żaden nie miał takiego mocowania.
                  Złe rowery widziałem
                  Portfolio, Blog

                  Komentarz

                  • jac+
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 842

                    #234
                    Kellys Salamander z 2007 roku. Fajna maszyna, odpowiadająca mi geometria ramy, dobry osprzęt. Świetnie się prowadzi. Zaraz po zakupie wymieniłem kierownicę (na giętą i szeroką na 70cm) i opony na Continentale Traffic (standardowe Nomady to tragedia - zerowe trzymanie w ciasnych szybkich zakrętach). Serio mam kupę uciechy z tym rowerem.
                    Mała spiżarnia: duża puszka, mniejsza puszka, pudełko sardynek, 5 słoików i naleśnik na deser

                    Komentarz

                    • Saurus
                      Początki nałogu
                      • 2006
                      • 269

                      #235
                      Zamieszczone przez Elandril
                      Może masz rację, ale widziałem już trochę rowerów szosowych i żaden nie miał takiego mocowania.
                      Złe rowery widziałem
                      Prawdopodobnie skoro są specjalne obręcze trekkingowe-szosowe, to i nie wszystkie ramy są przewidziane do takich obciążeń Ba, nawet jest specjalna ekskluzywna grupa części szosowo-turystyczna Shimano Alfine z piastą wielobiegową i dynamopiastą do obręczy szosowych (32 otwory) i z hamulcami tarczowymi, gdyby komuś zwykłe nie wystarczyły
                      Saurus

                      Prawo Murphy'ego: "Nigdy nie kłóć się z głupcem, ludzie mogą nie dostrzec różnicy"
                      "Sztuczna inteligencja jest niczym przy prawdziwej głupocie" - Elbert Hubbart

                      Galeria WWW

                      Komentarz

                      • m_o_b_y
                        Pełne uzależnienie
                        • 2007
                        • 1095

                        #236
                        Zamieszczone przez zanussi
                        Witam. Coponiektórzy wożą swój sprzęt na rowerach więc pytam - na jakich? jakimi rowerami ganiamy?

                        zacznę od siebie -
                        od sześciu lat mam GT Ricochet.... na XTR, XT, magurach HS 33 itp itd....
                        amor(tyzator) stary RST - do natychmiastowej wymiany!

                        Mam pomysły na nowe wątki:

                        - Jakiej maszynki do golenia używasz ?
                        - Jakiego kremu do golenia używasz ?
                        - Jakiej pasty do mycia zębów używasz ?
                        - Jakiej szczoteczki do zębów używasz ?
                        - Jakich prezerwatyw używasz ?
                        ...
                        - itd.itp...

                        Pozdrówka
                        m_o_b_y
                        --------------------------------------------------------

                        Komentarz

                        • ewa_olsztyn
                          Początki nałogu
                          • 2008
                          • 311

                          #237
                          Zamieszczone przez pank
                          Cóż, mam już przejechane w tym roku 1400 km, jeżdżę w pozycji wyprostowanej na tyle na ile wymaga teko konstrukcja roweru. Jeżdżę tak od 4 lat.
                          Teraz rozumiem.
                          Ja jeżdżę od 10 lat, a 1400 km to bywa - robię w miesiącu - i pewnie dlatego nie daję rady jeździć w pozycji wyprostowanej. Starość nie radość - pochyla się człek...

                          Komentarz

                          • pank
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 1502

                            #238
                            Ale pozycja na mieszczuchu też nie jest taka do końca wyprostowana.
                            Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                            Komentarz

                            • kieza
                              Bywalec
                              • 2008
                              • 145

                              #239
                              author basic - i wypaśne bustery mudodałem - i tyle ;] od maja wyciagam go z piwnicy żeby pojeździc i jakos do tej pory nie miałem na to czasu - gdyby człowiek nie musial pracowac - ehhh

                              Komentarz

                              • Philipe
                                • 2007
                                • 6

                                #240
                                10 letni Giant. Po kapitalnym remoncie z przed roku z oryginału została tylko rama i sztyca podsiodłowa. Obecnie na XT/LX. Ale Canona na nim nie wożę, bo trochę za dużo waży, co daje się we znaki zwłaszcza w terenie. Czasem zabieram stary kompakt sony - trochę popękany jest, bo przeżył już kamieniste upadki w Kotlinie Kłodzkiej, a nawet kąpiel w lodowatym (koniec kwietnia) strumieniu w okolicach Przesieki. Canona jednak trochę szkoda na takie zabawy.

                                Zamieszczone przez Viracocha
                                Ja nie używam kasku i nigdy nie używałem, ale wiem, że powinienem
                                Ja używam tylko w górach. Ale chyba raczej powinienem używać w mieście. Z moich obserwacji wynika, że jazda ścieżkami rowerowymi w Warszawie jest dużo bardziej niebezpieczna niż np. strome zjazdy po kamieniach i korzeniach w Sudetach czy Karkonoszach.

                                Zamieszczone przez Viracocha
                                A ja jakoś do kasku nie mogę się przekonać. Nie uważam jednak, że w kaskach jeżdżą buraki, ani bez kasków głupki, choć jak widziałem ludzi w kaskach jeżdżących po ścieżce rowerowej we Wrocku, 15km/h, to mnie trochę śmieszyło.
                                Po jednej przeżytej "czołówce", kilku unikniętych i kilku innych niebezpiecznych sytuacjach myślę, że zamiast kasku na ścieżkach w Wa-wie odpowiedniejszy byłby zamontowany z przodu roweru potężny pług. Niestety, to jak niektóre osoby poruszają się po miejskich ścieżkach rowerowych jako żywo przypomina pod względem kultury to co się dzieje na polskich drogach.

                                Komentarz

                                Pracuję...