X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • muflon
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 6763

    #16
    Zamieszczone przez Tomasz Golinski
    Muflon, możesz ich bronić do upadłego, ale i tak wiadomo, że kiepsko stoją ze znajomością języków Ale prawdopodobnie nie gorzej niż Polacy
    Eee tam, tak jak wszędzie: starsi gorzej, młodzi lepiej. Ale jak widzą, że chociaż próbujesz się starać, to staną na uszach, żeby, choćby i machając rekami pomóc.

    Zamieszczone przez Tomasz Golinski
    Nie powinno być: "je ne vous comprends pas"?
    Powinno być Podkreśl na czerwono :-P

    A z tą Korsyką, to nie wiem... przy okazji spróbuję ;-)
    zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

    Komentarz

    • Tomasz Golinski
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 8623

      #17
      Zamieszczone przez slawi_3000
      Na zjazdach medycznych Skandynawowie, Niemcy używają go nawet do rozmów między sobą.
      Tyle, że Anglicy tego języka nie rozumieją
      30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
      Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



      Komentarz

      • muflon
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 6763

        #18
        Zamieszczone przez slawi_3000
        No, tak kompleksy mają wszyscy, Francuzi także, w tym także ci z Genewy. Pół biedy z angielskim. Sam tam kiedyś będąc w restauracji, po zamówieniu obiadu po niemiecku (myślałem, naiwny, że to w końcu Szwajcaria) i 40-minutowym daremnym oczekiwaniu wyszedłem klnąc niewybrednie.
        Pewnie trafiłeś, do restauracji... włoskiej Genewa to jest w ogóle inny świat, nie ma co tu mieszać ani Francji, ani Szwajcarii, ani w ogóle nic innego ;-)

        Używający łamanej, charczącej angielszczyzny, zazdrosny Amiel (Francuz) bezustannie postulował, by w celu zachowania handicapu Downing (tak nazywał się Anglik) zobowiązany był do wypowiadania się jedynie po francusku .
        A ja kiedyś czytałem że na stacji kosmicznej, żeby uniknąć nieporozumień, Rosjanie mówili po angielsku a Amerykanie odpowiadali po rosyjsku ;-) Swoją drogą, znam wielu frankofonów mówiących piękną, oksfordzką angielszczyzną, (nie jakimś tam pomiętolonym dialektem zza oceanu :-P), bez jakiegokolwiek akcentu... ale Anglika mówiącego po francusku poznaję po dwóch słowach ;-) Nie to żebym sam był jakimś asem pod tym względem.... ale chyba rozumiem, dlaczego oni się tak nie lubią...
        zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

        Komentarz

        • MacGyver
          Cenzor
          • 2006
          • 7043

          #19
          Nie przesadzał bym z tą angielszczyzną francuzów, lepiej lub gorzej, ale jakoś mówią, przynajmniej w Paryżu i okolicach, a tamtejsi arabowie i murzyni (Ci pracujący oczywiście) to już zwłaszcza... niemniej istotnie, lepiej zapytać o to po francusku
          P.S. Moje informacje są nienajświerzsze, ostatni raz byłem tam w 1999 r ;-)
          Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

          Komentarz

          • Krzych
            Coś już napisał
            • 2006
            • 96

            #20
            Że nie wpadło im do USA-nskich główek by się uczyć polskiego. Jak Polacy jadą do USA to się uczą i nie narzekają że tam taksówkarze nie znają naszego języka.
            Ernest Hemingway i Irvin Penn:
            Hemingway: Wspaniałe zdjęcia. Jakiego aparatu używasz?
            Penn: Wspaniała historia. Jakiej maszyny do pisania używasz?

            Komentarz

            • snowboarder
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 1358

              #21
              Temat zszedl totalnie na bok, a chodzilo o zupelnie prostsze rzeczy.
              "Amazing Race" to wyscig, uczestnicy otwieraja koperte i dowiaduja
              sie dokad jada. Wedlug waszych kryteriow powinni znac co najmniej
              200 jezykow. Poza tym jest to ewidentnie TV Show, pary dobrane sa tak, by byly konflikty, kontrowersje itd. Czesto sa to prosci ludzi, ktorzy
              pewnie nigdy nie byli poza swoim miastem. Ale jednoczesnie jest to okazja
              zobaczyc wiele wspanialych miejsc "od kuchni", wodospady Victorii,
              Rio, wiele znanych miast, program byl juz wszedzie.
              W tym roku np w Patagonii i Zanzibarze, skad mieli leciec do Warszawy.
              Jeden odcinek trwa zwykle jeden dzien, w Polsce np uczestnicy
              odwiedzili po drodze Oswiecim i bylo to pokazane z ogromnym szacunkiem,
              nie byl to wyscig lecz kazdy po drodze mial tam sie zatrzymac
              i zapalic lampke na torach, prawie wszyscy plakali...
              Ale poza tym sie po prostu scigaja, gubia w nieznanch miastach itd.
              I wszedzie ludzie im pomagaja, szukaja razem na mapie miejsc,
              w Paryzu czy Niemczech, Afryce wszedzie widac normalnych zyczliwych
              ludzi. W Warszawie za to martwe zaciete twarze i wszyscy zamiast
              pomoc udaja, ze ich nie ma, "jakbym mowila do sciany" to tekst
              z programu. Dopiero ktos w recepcji w miedzynarodowym hotelu
              im pomaga. Pozniej stoja zagubione na ulicy i prosza "ktos mowi
              po angielsku?" zatrzymuje sie w koncu dziewczyna i ich gdzies prowadzi.
              Wczesniej idacy tlum udaje, ze nic nie widzi... Prosza taksowkarzy,
              by ich podprowadzili na Pieskowa Skale, ci chca $100 za wskazanie
              drogi, dziewczyna zaczyna plakac, a oni "bye, bye" i sie smieja...
              "Ja placze, a oni sie smieja".
              Widzowie zobaczyli Polske "od kuchni" i z pewnosci wakacji
              tam planowac nie beda...

              Komentarz

              • popmart
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1721

                #22
                hehe z angielskim u Francuzów jest wcale nieźle oni poprostu niechcą gadać pa anglijski i tyle robiąsie gburowaci i nieciekawi ....

                a taki przyład w przestrzeni lotniczej francuskiej mówi sie ... no oczywiscie po francusku i jest to jedyny kraj na świecie który nie uzyuwa angielskiego w tym temacie .... niezłe wyobrazacie sobie problemy z tym związane ...

                Komentarz

                • slawi_3000
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 568

                  #23
                  Zamieszczone przez snowboarder
                  Temat zszedl totalnie na bok
                  Nie zszedł, a został sprowadzony. My z tym o czym piszesz musimy żyć na codzień. To była akcja ratunkowa.

                  Pozdrawiam

                  Sławek

                  Komentarz

                  • muflon
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 6763

                    #24
                    Zamieszczone przez popmart
                    a taki przyład w przestrzeni lotniczej francuskiej mówi sie ... no oczywiscie po francusku i jest to jedyny kraj na świecie który nie uzyuwa angielskiego w tym temacie .... niezłe wyobrazacie sobie problemy z tym związane ...
                    Nonono, nie tak szybko W ogólności przy konwersacji ATC raczej można mówić w języku lokalnym (zwłaszcza jesli jest jakies małe lotnisko, "sami swoi" itp. - tu obowiązuje bardziej tzw. "common sense") - i dotyczy to nie tylko Francji. Natomiast kontrolerzy na dowolnej, choćby i najmniejszej wieży muszą umieć poprowadzić konwersację po angielsku. W szczególności, dobrym zwyczajem jest np. powiedzenie w lokalnym języku "dzień dobry", "do widzenia" czy "miłego dnia" przez pilota na początku/końcu rozmowy prowadzonej po angielsku.

                    Inna sprawa, że z mojego doświadczenia "słuchowego" pod płotem, to jest raczej fifty-fifty (jeśli chodzi o samoloty Air France lądujące w Genewie czy Grenoble, bo tu miałem przyjemność). Często pilotowi to po prostu nie robi różnicy i mówi po angielsku, bo tak mu wygodniej.

                    A przy okazji:
                    A Pan Am 727 flight, waiting for start clearance in Munich , overheard the following:
                    - Lufthansa (in German): Ground, what is our start clearance time?
                    - Ground (in English): If you want an answer you must speak in English.
                    - Lufthansa (in English): "I am a German, flying a German airplane, in Germany . Why must I speak English?
                    - Unknown voice from another plane (in a beautiful British accent): Because you lost the bloody war!
                    Ostatnio edytowany przez muflon; 168.
                    zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                    Komentarz

                    • slawi_3000
                      Uzależniony
                      • 2006
                      • 568

                      #25
                      Zamieszczone przez muflon

                      A przy okazji:
                      Dobre!:-D

                      Komentarz

                      • trucker
                        Coś już napisał
                        • 2006
                        • 89

                        #26
                        Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                        Nic dziwnego, że w Polsce są gburzy, przecież to tu powstały tzw. "polskie obozy śmierci"... Takie amerykańskie widzenie...
                        Czy amerykanskie?. Tomek , przypomnij sobie historie zwiazana z Jedwabnem, te "polskie obozy smierci" to jeden krok dalej poczyniony przez...no wlasnie, kogo?
                        Polecam tego autora:http://www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=95
                        WWW.MALYSZPHOTO.COM

                        Komentarz

                        • snowboarder
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 1358

                          #27
                          Zamieszczone przez slawi_3000
                          Nie zszedł, a został sprowadzony. My z tym o czym piszesz musimy żyć na codzień. To była akcja ratunkowa.


                          Sławek,

                          Przepraszam. Po prostu byl to pierwszy tak duzy program pokazujacy
                          Polske w telewizji amerykanskiej jaki pamietam (byl jeszcze raz
                          odcinek Lonely Planet, Justine byla w Krakowie i kupowala pierogi
                          w barze mlecznym :-) ) stad duze to wydarzenie moim zdaniem.
                          Wielu moich znajomych decyduje sie na wakacje w oparciu o ten
                          program. Jest on bardzo popularny i co roku wygrywa nagrody telewizyjne...

                          Komentarz

                          • slawi_3000
                            Uzależniony
                            • 2006
                            • 568

                            #28
                            @ snowboarder

                            Nie ma o czym mówić.

                            Pozdrowienia.

                            Sławek

                            Komentarz

                            • Tomasz Golinski
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 8623

                              #29
                              Zamieszczone przez snowboarder
                              w Polsce np uczestnicy
                              odwiedzili po drodze Oswiecim
                              Ha, odgadłem to bez oglądania... Polskie obozy śmierci...

                              Zamieszczone przez snowboarder
                              Przepraszam. Po prostu byl to pierwszy tak duzy program pokazujacy
                              Polske w telewizji amerykanskiej jaki pamietam (byl jeszcze raz
                              odcinek Lonely Planet, Justine byla w Krakowie i kupowala pierogi
                              w barze mlecznym :-) )
                              To raczej powinieneś pisać skargę do autorów programu, a nie marudzić na "polskość"
                              30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                              Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                              Komentarz

                              • sergi
                                Początki nałogu
                                • 2004
                                • 413

                                #30
                                Zamieszczone przez snowboarder
                                Widzowie zobaczyli Polske "od kuchni" i z pewnosci wakacji
                                tam planowac nie beda...
                                Akurat Ty wiesz kto gdzie będzie planował wakacje...

                                Wpadnij do Krakowa... Stare Miasto wygląda jakby cały świat tu nagle zjechał...
                                5DmkII, Canon 24-70 f/2.8, Canon 85 f/1.8, Canon 70-200 f/4, 430 EX
                                :: Banki Zdjęć - sprzedaż zdjęć w agencjach microstock
                                :: Motywy wordpress

                                Komentarz

                                Pracuję...