X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • M.I.K
    Bywalec
    • 2007
    • 179

    #166
    Zamieszczone przez Krzychu
    Tłumacz tak sobie... Jak już gdzieś w tym wątku pisałem - te najbardziej nielubiane ćwiczenia są najlepsze (niestety) i bieganie się też do nich zalicza... Jasne że lepiej pojeździć na rolkach czy na rowerze, ale jedno i drugie z bieganiem ma niewiele wspólnego i go nie zastąpi jak chcesz zrobić dobrą formę...
    Krzychu masz 100% rację. Ja nie mogłem i dalej nie moge przekonać się do biegania... chociaż musze, bo za rok mam testy sprawnościowe na AWF :]
    A co do pierwotnego tematu, to ja mam niedowage :P 189cm i ponad 70 kg i zawsze miałem z tym problem. Już myślałem nawet nad jakimiś dietami i innymi duperelami... zrezygnowałem, samo przyjdzie... z wiekiem
    Life is a box of chocolates, Forrest. You never know what you're gonna get.

    Komentarz

    • sniper88
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 1156

      #167
      Zamieszczone przez M.I.K
      A co do pierwotnego tematu, to ja mam niedowage :P 189cm i ponad 70 kg i zawsze miałem z tym problem. Już myślałem nawet nad jakimiś dietami i innymi duperelami... zrezygnowałem, samo przyjdzie... z wiekiem
      Kto tu mowi o niedowadze 186cm, 56kg.
      Ale zamiast biegania (najbardziej nielubiane cwiczenie) gram w tenisa i jezdze na rowerze.
      WWW | 500px | IG
      Semper in altum

      Komentarz

      • PrzemeS
        Początki nałogu
        • 2006
        • 310

        #168
        Wy to fajnie macie. Ja do końca czerwca muszę uprawiać sport, który nazywa się sesja egzaminacyjna ;(
        Ale zaraz po niej wracam do biegania.
        Ślubna
        No i niestety N.

        Komentarz

        • M.I.K
          Bywalec
          • 2007
          • 179

          #169
          Zamieszczone przez sniper88
          Kto tu mowi o niedowadze 186cm, 56kg.
          Ale zamiast biegania (najbardziej nielubiane cwiczenie) gram w tenisa i jezdze na rowerze.
          Widze, ta sama kategoria wiekowa ja wole już latać z aparatem :P ale na poważnie to moja ( jak to brzmi ) uczelnia wymyśliła sobie testy, a testy trzeba zdać. Dodatkowym sportem dla mnie to śmiganie [L] po mieście ;p
          Life is a box of chocolates, Forrest. You never know what you're gonna get.

          Komentarz

          • oskarkowy
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2513

            #170
            Zamieszczone przez PrzemeS
            Wy to fajnie macie. Ja do końca czerwca muszę uprawiać sport, który nazywa się sesja egzaminacyjna ;(
            Nie narzekaj. Sesja to same plusy: trzeba w końcu wytrzeźwieć i przypomnieć sobie co studiujemy. Do tego dochodzi poznawanie zupełnie nowych, ciekawych ludzi, na przykład swoich wykładowców, u których są egzaminy. Trzeba sie też czasem trochę pouczyć, ale wierz mi, to nic w porównaniu do codziennego wstawania do pracy.
            Przerabiałem już wszystkie te etapy. W życiu nie spotka Cię już nic piękniejszego niż studia.
            Jarek

            Komentarz

            • sniper88
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 1156

              #171
              No i jeszcze ze stresu mozesz zrzucic troche kilogramow:-P
              WWW | 500px | IG
              Semper in altum

              Komentarz

              • krwisty
                Początki nałogu
                • 2004
                • 372

                #172
                ja kiedys po dlugim przestoju po treningu nie moglem sobie nalozyc szamponu na glowe pod prysznicem
                Martin Gorczakowski

                Komentarz

                • Zielony
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2928

                  #173
                  Zamieszczone przez krwisty
                  ja kiedys po dlugim przestoju po treningu nie moglem sobie nalozyc szamponu na glowe pod prysznicem

                  Ja po poniedziałkowej piłce nie mogłem obsłużyć kobiety...
                  Do dziś mi wypomina
                  sigpic


                  Komentarz

                  • krwisty
                    Początki nałogu
                    • 2004
                    • 372

                    #174
                    Marcin, wiesz jak jest, przed pilka to musi czuc respekt
                    Martin Gorczakowski

                    Komentarz

                    • Loram
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 325

                      #175
                      Zamieszczone przez Zielony
                      Ja po poniedziałkowej piłce nie mogłem obsłużyć kobiety...
                      Do dziś mi wypomina

                      Za to ja czasem po treningu mam tak, że mogę do rana, z tym, że ja muszę leżeć, bo nie mam siły rącami ruszyć i moge tylko patrzeć jak po mnie żonka galopuje
                      Też mi to czasem wypomina haha
                      MichalRamza.pl / FOTOGALICJA.PL

                      O mnie...

                      Komentarz

                      • oskarkowy
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 2513

                        #176
                        Zamieszczone przez Loram
                        Za to ja czasem po treningu mam tak, że mogę do rana, z tym, że ja muszę leżeć, bo nie mam siły rącami ruszyć i moge tylko patrzeć jak po mnie żonka galopuje
                        Też mi to czasem wypomina haha
                        wróćmy może do tematu głównego, co? ;p
                        Jarek

                        Komentarz

                        • PrzemeS
                          Początki nałogu
                          • 2006
                          • 310

                          #177
                          Zamieszczone przez Oskarkowy
                          Nie narzekaj. Sesja to same plusy: trzeba w końcu wytrzeźwieć i przypomnieć sobie co studiujemy. Do tego dochodzi poznawanie zupełnie nowych, ciekawych ludzi, na przykład swoich wykładowców, u których są egzaminy. Trzeba sie też czasem trochę pouczyć, ale wierz mi, to nic w porównaniu do codziennego wstawania do pracy.
                          Przerabiałem już wszystkie te etapy. W życiu nie spotka Cię już nic piękniejszego niż studia.
                          Mimo młodego wieku też już przerobiłem te etapy. Studia dzienne i praca nie zawsze chcą iść ze sobą w parze.
                          Po za tym, nie narzekam na sesję samą w sobie, tylko na brak wolnego czasu, bo teraz to nawet nie mogę się umówić z modelką na sesję zdjęciową ;(
                          Ślubna
                          No i niestety N.

                          Komentarz

                          • Viracocha
                            Uzależniony
                            • 2004
                            • 853

                            #178
                            Zamieszczone przez PrzemeS
                            Wy to fajnie macie. Ja do końca czerwca muszę uprawiać sport, który nazywa się sesja egzaminacyjna ;(
                            Ale zaraz po niej wracam do biegania.
                            Jak na pół godziny wyjdziesz, w ramach przerwy w "kuciu", pobiegać, to ci tylko na dobre wyjdzie i lepiej będziesz przyswajał wiedzę.
                            Ja zawsze podczas nauki do sesji robiłem przerwy, żeby trochę się poruszać (bieg, rower, worek treningowy lub sztangielki), bo mnie po prostu energia roznosiła. Potem szybki prysznic i nauka od razu lepiej szła.

                            Komentarz

                            • PrzemeS
                              Początki nałogu
                              • 2006
                              • 310

                              #179
                              Zamieszczone przez Viracocha
                              Ja zawsze podczas nauki do sesji robiłem przerwy, żeby trochę się poruszać (bieg, rower, worek treningowy lub sztangielki), bo mnie po prostu energia roznosiła. Potem szybki prysznic i nauka od razu lepiej szła.
                              Tyle tylko, że 75% moich zaliczeń to jest praca w photoshopie i w cadach. Po bieganiu to już raczej nie będzie mi się chciało znów siadać do kompa.

                              No, ale dwa egzaminu już mam do przodu. Zostały jeszcze cztery.
                              Ślubna
                              No i niestety N.

                              Komentarz

                              • oskarkowy
                                Pełne uzależnienie
                                • 2004
                                • 2513

                                #180
                                Zamieszczone przez PrzemeS
                                Tyle tylko, że 75% moich zaliczeń to jest praca w photoshopie i w cadach. Po bieganiu to już raczej nie będzie mi się chciało znów siadać do kompa.
                                Ale to jest sama prawda. Męcząc ciało, dotleniasz umysł. Nauka czy przy kompie czy nie, będzie łatwiejsza. Oczywiście jeśli to tylko nie jest jakieś odtwórcze klikanie myszką.
                                Jarek

                                Komentarz

                                Pracuję...