X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • KMV10
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2320

    #121
    Zamieszczone przez Anvers
    Zielony - 10 osób na piłkę kopaną (co czytam w Twoim podpisie) to trudna sprawa, mimo iż cel szczytny. Ja mam problem ze znalezieniem chętnego do grania w badmingtona na sali, czyli siatka i szybkie lotki. Ten sport, w niełasce, genialnie wyszczupla i pozbawia brzucha
    A gdzie szukasz do tego badmintona? W Warszawie gram w to od ubiegłego wieku - Parę turniejów udało się wygrać
    W razie czego mogę poszukać jakiegoś namiaru - bo ja na razie mam urlop po sezonie gry.
    Polecam w razie czego www.badmintonnews.pl

    Komentarz

    • Anvers
      Bywalec
      • 2005
      • 160

      #122
      Ja to jestem czystej krwi amator, wiec "zawodowiec" sobie ze mna nie pogra, ale gdyby znalazl sie ktos kto juz gra i ma miejsce, to chetnie sie przyłączę, bo to fantastyczna spalarnia i ogólnorozwojówka.
      Loram - w Krakowie też bywam, więc może uda się zagrać
      KMV10 dzęiki za link. Już się wczytuję
      Ostatnio edytowany przez Anvers; 2020.

      Komentarz

      • oskarkowy
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 2513

        #123
        Do tych, co wlaśnie zaczęli czytać i planują przytyć/schudnąć:
        Teraz nie jest moment na to, co planujecie. Nie da się w takich warunkach ani przytyć, ani schudnąć. Teraz można jedynie walczyć o utrzymanie tego, co mamy i przy okazji nie nałapać zbyt dużo wody pod skórę.
        Więc jeśli ktoś zaczyna, to jedna prośba: nie męczcie się zbytnio, bo nie warto. Nawet w klimatyzowanych salach.

        W kwestii nudy: ja często między seriami rozmawiam z kolesiem, którego mama uczyła mnie w podstawówce polskiego. Dyskutujemy o literaturze, wymieniamy się książkami, spostrzeżeniami itp. Tak, wiem, jak to brzmi.
        Ostanio przez całą salę wydzieraliśmy się na siebie, bo poróżniliśmy się tematycznie co do postawy Bartoszewskiego za młodzieńczych lat. Inni stukali się w czoło, ale nam się nie nudziło. I naprawdę łatwiej się ćwiczy.
        Co do muzyki: u nas włączają "radio eska" (przynajmniej dowiedziałem sie w końcu, co to jest). Fajna muzyka, a dawkę agresji, którą niesie łatwo wyładować na gryfach
        Jarek

        Komentarz

        • KMV10
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2320

          #124
          Zamieszczone przez Anvers
          Ja to jestem czystej krwi amator, wiec "zawodowiec" sobie ze mna nie pogra, ale gdyby znalazl sie ktos kto juz gra i ma miejsce, to chetnie sie przyłączę, bo to fantastyczna spalarnia i ogólnorozwojówka.
          Zobacz tutaj - tam ludzie regularnie grają, jest szansa na znalezienie kogoś o podobnych umiejętnościach (nie wiem co potrafisz):

          http://badmintonnews.pl/?v=ftemat&temat=401 (tutaj jest w razie czego Czarek Gutowski [kadrowicz], z którym można się umówić na ćwiczenie techniki, jeśli ktoś tego potrzebuje)

          Komentarz

          • Loram
            Początki nałogu
            • 2005
            • 325

            #125
            Zamieszczone przez oskarkowy
            Teraz nie jest moment na to, co planujecie. Nie da się w takich warunkach ani przytyć, ani schudnąć. Teraz można jedynie walczyć o utrzymanie tego, co mamy i przy okazji nie nałapać zbyt dużo wody pod skórę.
            BeZeDURA, jak to mawia Ani Mru Mru
            Ja w zeszłym roku od 1-go maja do 30 lipca schudłem 10 kilo :-D
            maj - 6 kilo
            czerwiec - 2 kilo
            lipiec - 2 kilo
            Potem się trzymała waga do połowy listopada, a potem już regularnie do góry
            MichalRamza.pl / FOTOGALICJA.PL

            O mnie...

            Komentarz

            • oskarkowy
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 2513

              #126
              Zamieszczone przez Loram
              BeZeDURA, jak to mawia Ani Mru Mru
              Ja w zeszłym roku od 1-go maja do 30 lipca schudłem 10 kilo :-D
              maj - 6 kilo
              czerwiec - 2 kilo
              lipiec - 2 kilo
              Potem się trzymała waga do połowy listopada, a potem już regularnie do góry
              Poczytaj sobie o "efekcie jojo". Skoro nie zatrzymujesz wody i rzeczywiście dajesz radę w upałach zrzucać tkankę tłuszczową, to masz po prostu jakieś nietypowe uwarunkowania genetyczne i powinieneś się z tego cieszyć. Inna kwestia, to utrzymanie wyniku.
              Jeśli ktoś ma predyspozycje do regulacji masy ciała, to bez większych problemów zostawi 10kg w krótkim czasie. Ja to zrobiłem w ostatnie 2 miesiące. Na początku kwietnia wazyłem prawie 100kg, teraz niecałe 90. Zrzuciłem głównie wodę i ciut tkanki tłuszczowej. Oczywiście wodę wycisnąłem z mięśni, przez co wizualnie znacznie zmalały, ale zmieniła się też ich konsystencja (żyły na wierzchu, ładniejsza rzeźba itp).
              Mimo wszystko w tej chwili ćwiczę tylko po to, żeby utrzymać kondycję i jako taki wygląd. W lipcu i sierpniu nie będę prawdopodobnie ćwiczył w ogóle, a na treningi wrócę od września (jak klienci pozwolą).
              Jarek

              Komentarz

              • Loram
                Początki nałogu
                • 2005
                • 325

                #127
                Zamieszczone przez oskarkowy
                Poczytaj sobie o "efekcie jojo".
                Ja już tyle czytałem i tylu lekarzy i dietetyków przeszedłem, że mógłbym się doktoryzować z odchudzania i nadwagi

                Efekt jojo nie wystąpił, bo nie przekraczam wagi, która miałem przed odchudzaniem i ten stan się utrzymuje. Po prostu wracam do poprzedniej wagi.

                Każda utrara wagi wspomagana była jakimiś specyfikami (tabletki ziołowe i inne dupce zapisane przez lekarzy)

                Mój organizm nawet po minimalnym zluzowaniu rygorów żywieniowych (pod kontrolą deietetyka) typu grill weekendowy czy inna okazja, momentalnie łapie wagę i nic na to nie poradzę. Widać należę do grona tych, co mają upośledzony gen, który za to odpowiada.

                Jakiś czas temu rozważałem obicie gęby dietetyczkom, za wyciągnięcie ze mnie kasy i naściemnianie o braku efektu jojo, ale doszedłem do wniosku, że ten model tak ma i nic z tym nie mogę zrobić.

                Jedyne co moge robić, to maksymalnie ograniczać jedzenie i mieć jak najwięcej ruchu. Niestety
                MichalRamza.pl / FOTOGALICJA.PL

                O mnie...

                Komentarz

                • Zielony
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2928

                  #128
                  Nie no. Co jak co, ale kosztem budowy/wagi grilla bym se za Chiny nie odmówił
                  sigpic


                  Komentarz

                  • liquidsound
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 1956

                    #129
                    Po drugim treningu :d koldra rano okazala sie zbyt ciezka abym mogl samodzielnie wstac z lozka Oskarkowy to znaczy ,ze nie ma sensu dymac na silowni??
                    1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
                    Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX II

                    Komentarz

                    • oskarkowy
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 2513

                      #130
                      Zamieszczone przez liquidsound
                      Po drugim treningu :d koldra rano okazala sie zbyt ciezka abym mogl samodzielnie wstac z lozka Oskarkowy to znaczy ,ze nie ma sensu dymac na silowni??
                      To znaczy tylko tyle, że masz zbyt ciężką kołdrę i uczciwie przepracowałeś dwa treningi. Gratulacje. Po miesiącu kołdra nie będzie już tak złośliwa, ale pojawią się kolejne niedogodności.
                      Jarek

                      Komentarz

                      • liquidsound
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1956

                        #131
                        Zamieszczone przez oskarkowy
                        To znaczy tylko tyle, że masz zbyt ciężką kołdrę i uczciwie przepracowałeś dwa treningi. Gratulacje. Po miesiącu kołdra nie będzie już tak złośliwa, ale pojawią się kolejne niedogodności.
                        Jakie niedogodnosci?? Zauwazylem taka tendencje, ze miesnie nie bola najbardziej dzien po treningu ale na nastepny. Po pierwszym dniu jest takie smieszny zakwasowy bol, ale za to kolejnego dnia pojawia sie prawdziwy bol wrrrrr......

                        Edit: mi chodzili z pytaniem czy jest sens bo wczesniej pisales ,ze w taka pogote i tak nie zrobi sie masy ;-)
                        1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
                        Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX II

                        Komentarz

                        • sniper88
                          Pełne uzależnienie
                          • 2007
                          • 1156

                          #132
                          Zamieszczone przez liquidsound
                          Jakie niedogodnosci?? Zauwazylem taka tendencje, ze miesnie nie bola najbardziej dzien po treningu ale na nastepny. Po pierwszym dniu jest takie smieszny zakwasowy bol, ale za to kolejnego dnia pojawia sie prawdziwy bol wrrrrr......
                          Ja bylem przedwczoraj na pierwszej w tym roku wycieczce rowerowej, trasa krk-ojców-pieskowa skała-krk wyszlo 80km, i o dziwo najbardziej nogi bolaly mnie w dniu tejże wycieczki. Wydawalo mi sie, ze nastepnego ranka po prostu nie dam rady wstac z lozka a tu nic, nastepnego (czyli dzisiaj) tez nic, wiec nie zawsze tak jest Moglby to forumowy trener jakoś wyjaśni :-D
                          Ostatnio edytowany przez sniper88; 10488.
                          WWW | 500px | IG
                          Semper in altum

                          Komentarz

                          • oskarkowy
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 2513

                            #133
                            Zamieszczone przez liquidsound
                            . Po pierwszym dniu jest takie smieszny zakwasowy bol, ale za to kolejnego dnia pojawia sie prawdziwy bol wrrrrr......
                            Jak miałeś 18 lat, to ból pojawiał się pierwszego dnia, później już przechodzi na drugi. po 50tce podobno boli już cały czas i to nawet bez ćwiczenia.

                            Zamieszczone przez sniper88
                            Wydawalo mi sie, ze nastepnego ranka po prostu nie dam rady wstac z lozka a tu nic, nastepnego (czyli dzisiaj) tez nic, wiec nie zawsze tak jest Moglby to forumowy trener jakoś wyjaśni :-D
                            Jutro zaczną, takim tępym bólem. A jak nie zaczną, to się ciesz. Nie mieszkasz może na 8piętrze w bloku z permanentnie zepsutą windą?
                            Jarek

                            Komentarz

                            • sniper88
                              Pełne uzależnienie
                              • 2007
                              • 1156

                              #134
                              Nie, mieszkam na 3 pietrze, windy brak
                              WWW | 500px | IG
                              Semper in altum

                              Komentarz

                              • suchyHc
                                Uzależniony
                                • 2007
                                • 504

                                #135
                                Zamieszczone przez sniper88
                                Ja bylem przedwczoraj na pierwszej w tym roku wycieczce rowerowej, trasa krk-ojców-pieskowa skała-krk wyszlo 80km, i o dziwo najbardziej nogi bolaly mnie w dniu tejże wycieczki. Wydawalo mi sie, ze nastepnego ranka po prostu nie dam rady wstac z lozka a tu nic, nastepnego (czyli dzisiaj) tez nic, wiec nie zawsze tak jest Moglby to forumowy trener jakoś wyjaśni :-D
                                Duzo zalezy od tego jaki masz rower i jak jestes na nim przetrenowany Ja w zeszlym roku, po kilku wypadach w okolicach Warszawy na wiosne, zrobilem sobie wycieczke w lato do Kazimierza Dolnego i spowrotem. Razem wyszlo 311km, po czym jeszcze poszedlem do klubu na urodziny kolezanki i bawilem sie do poznej nocy :-D Jakos przezylem i nastepny dzien
                                Skasowali mi ;(

                                Komentarz

                                Pracuję...