X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Zielony
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2928

    #31
    Zamieszczone przez oskarkowy
    Dobra, starczy tego jęczenia. Spadam na trening, bo o 10tej przychodzi taka ładna młoda pani stomatolog
    Dobra, ale... nie lepiej by było, się z nią umawiać wieczorem?

    Sam napisałeś, że...

    Zamieszczone przez oskarkowy
    Dobrze jest ćwiczyć wieczorem, później posiłek i łóżko.


    Fajny tekst Jarek. Sam od jakiegoś czasu mam w planach, ale ciągle nie może dojść do realizacji. Jeśli możesz polecić jakieś w miarę fajne kluby w W-wie to poproszę. Chociaż Ty zdaje się w Żyrardowie mieszkasz.
    Oczywiście, żeby cena była też nie zaporowa. A tak w ogóle, jaka cena była by w miarę rozsądna?
    Zastanawiałem się, czy warto od razu kupować karnet typu 'wchodzisz ile chcesz i kiedy chcesz' czy faktycznie na te pierwsze 2-3 miesiące tylko na 2-3 wejścia w tygodniu. Jeszcze nie analizowałem cen pod tym względem.
    Zastanawiam się też czy opieka trenera jest darmowa czy jakiś extra cash trzeba płacić. Spotkałeś może gdzieś w sieci jakiś ranking klubów czy czym się sugerowałeś w wyborze swojego? Blisko od domu? Tanio? Zero tłoku? Dużo urządzeń? Fajne panny w sali obok? Czysta szatnia i łazienka? Czy może wszystko naraz

    Pozdrawiam!
    sigpic


    Komentarz

    • oskarkowy
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 2513

      #32
      Zamieszczone przez Zielony
      Dobra, ale... nie lepiej by było, się z nią umawiać wieczorem?

      Sam napisałeś, że...



      No już jestem. Była
      I nawet mi na zakończenie pomachała na parkingu
      I to jest własnie zdrowa motywacja do wydajnych ćwiczeń.
      A teraz tak jak napisałem: prysznic, drugie śniadanie i spadam spać. Dziś mam sesję od 17, więc mam czas.
      Zamieszczone przez Zielony
      Zastanawiałem się, czy warto od razu kupować karnet typu 'wchodzisz ile chcesz i kiedy chcesz' czy faktycznie na te pierwsze 2-3 miesiące tylko na 2-3 wejścia w tygodniu. Jeszcze nie analizowałem cen pod tym względem.
      Zastanawiam się też czy opieka trenera jest darmowa czy jakiś extra cash trzeba płacić. Spotkałeś może gdzieś w sieci jakiś ranking klubów czy czym się sugerowałeś w wyborze swojego? Blisko od domu? Tanio? Zero tłoku? Dużo urządzeń? Fajne panny w sali obok? Czysta szatnia i łazienka? Czy może wszystko naraz
      Ja za open card płacę 80zł. Czasem jestem rano, czasem wieczorem. Czasem trening jest tak intensywny, ze jedną partię robię rano, a brzuchy i nogi wieczorem. Inaczej nie dałbym rady wyrobić się w założeniach.

      Na początek lepiej nie kusić losu i wykupić tylko 2x w tygodniu. Zapał szybko przygasa, gdy rano wypełzasz spod kołdry, bo nie masz siły jej z siebie zrzucić ręką.

      Nie znam klubów w Warszawie. Ważne jest, żeby były gdzieś przy domu, godzina w korkach po treningu mija się z celem. To pierwsze kryterium. Czystość w szatni to dla mnie sprawa drugorzędna, i tak się tam nie kąpię, bo zawsze się brzydzę. A jak się wykąpię 5 minut później w domu, to nic się nie stanie.
      Trener MUSI udzielać rad gratis. Oczywiście są różni ludzie. W moim klubie jest jeden rehabilitant, jeden zawodowy trener, jeden WFista i dwóch jakichś dziwnych, którzy raczej nie rwą się do pomocy. Młodzi zawsze wybierają treningi w dniach, gdy są pierwsi dwaj, to żadna tajemnica i tak jest wygodniej.

      Ilość ludzi na sali ma dwojakie znaczenie. NA początku jest wygodniej, gdy jest więcej osób, bo inni ćwiczący mogą coś skorygować czy podpowiedzieć. Później, gdy zaczynasz trudniejsze i bardziej wyczerpujące ćwiczenia wygodniej jest, gdy ludzi jest mniej. Nie zawracają ****, nie zajmują urządzeń, a czasem ważne jest, żeby przebiec szybko spod jednej maszyny pod drugą.

      Panny na sali to temat dość drażliwy. Każdy ćwiczący powie Ci, że przeszkadzają, rozpraszają itp. Ale każdy zerka na te dziewczyny i tak.
      Tak samo jak każdy powie Ci, że ćwiczy dla zdrowia, broń Boże nie chodzi o rozebranie się na plaży i imponowanie dziewczynom
      Wracając do dziewczyn: jeśli dzięki temu, że któraś na Ciebie popatrzy zrobisz na końcu treningu dwa powtórzenia więcej, to jesteś do przodu. I tego nikt Ci nie zabierze. Ważne, żeby ćwiczyć a nie bajerować panny.

      Ja klub zmieniłem tylko raz. Właściciel handlował sterydami, na sali zaczęli się pojawiać chłopcy w dresach, którzy nie przebierali się wcześniej w szatni, a "przecinki" dominowały w każdej dyskusj. Oczywiście nie jest to groźne, bo oni nie rozrabiają w klubach, ale też nie jest przyjemne, gdy słyszysz od takich "cześć" idąc ulicą..

      I jeszcze jedno, do tego o dietach.
      Teraz będzie coraz cieplej, organizm będzie zatrzymywał masę wody między mięśniami. NIe bardzo jest się z czego wtedy cieszyć, choć wyzualnie będziecie spuchnięci. Efekt jest przejściowy i w przynajmniej 50% zniknie. Zawsze tak jest latem przy zwiększonym wysiłku fizycznym.
      Ostatnio edytowany przez oskarkowy; 29.
      Jarek

      Komentarz

      • Zielony
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 2928

        #33
        Najbliżej miałbym Ośrodek Sportu na Ochocie. Prezentuje się w miarę dobrze. Widać, że w miarę nowoczesny jest. Tyle, że karnet open kosztuje 120zł (do godz.17 - 95zł) i chyba taki wypada jedynie kupić bo jednorazowe wejście kosztuje 18zł. No albo szukać czegoś tańszego w okolicy. Jedynym plusem trochę większej ceny może być to, że zniechęca ona dresów etc.

        sigpic


        Komentarz

        • mtata
          Bywalec
          • 2006
          • 115

          #34
          Zamieszczone przez Zielony
          Jeśli możesz polecić jakieś w miarę fajne kluby w W-wie to poproszę.
          Rok temu przez kilka miesięcy chodziłem tutaj:


          Lokalizacja: Ursynów, więc nie wiem, czy będzie Ci pasować.
          Podobało mi się, bo było czysto, bez dresów i bandziorów, klientela też normalna, bez lansowania, szpanerstwa itp. Szef dbał o to, żeby nie przychodzili sterydowcy - przy wejściu wisi odpowiednia informacja o zakazie wstępu. Każdy mógł liczyć na indywidualną pomoc trenera, który układał odpowiedni trening i początkującym pomagał w ćwiczeniach. Sprzęt może nie jest z najwyższej półki, ale w pełni sprawny i jest wszystko, czego potrzeba.
          Minusy: ograniczona powierzchnia i pojemność siłowni wpływała na spore zagęszczenie ćwiczących w godzinach szczytu (okolice 19.00) Pod koniec mojego chodzenia do tego klubu przybyło dosyć mocno klientów, więc nie wiem, jak sobie z tym poradzili.
          Aha, pierwszy trening gratis!
          Igor

          www.siemien.com

          Komentarz

          • Zielony
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 2928

            #35
            Fajnie, tyle że mnie interesuje raczej Ochota.
            sigpic


            Komentarz

            • Scream
              Początki nałogu
              • 2005
              • 295

              #36
              Zamieszczone przez oskarkowy
              No dobrze, postaram się jakoś to rozsądnie i ogólnie opisać. (...)
              Przyznałbyn SOG'a gdyby była taka możliwość tutaj odwiedzasz może sfd.pl ?

              Planik całkiem konretny jak dla początkujących.

              Tak z ciekawości,jak długo już ćwiczysz ?

              Komentarz

              • Krzychu
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 3611

                #37
                Ja moze dorzuce jeszcze dwa grosze odnosnie cwiczen (mam nadzieje ze Jarek sie nie obrazi) - tak sie sklada ze najlepsze cwiczenia jezeli chodzi o zbudowanie masy i sily to sa te najtrudniejsze i najbardziej nielubiane - na przyklad dobrych nog bez przysiadow ze sztanga w zasadzie zrobic sie nie, w przypadku najszerszych grzbietu - podciaganie na drazku i wioslowanie sztanga, naramienne - wyciskanie zza karku itd. To niby oczywiste, bo wszedzie trabia ze zbudowania masy i sily trzeba wykonywac podstawowe cwiczenia angazujace kilka grup, ale wiekszosc ludzi ktora przychodzi na silownie robi tzw. cwiczenia *******owate ktore powinny byc wykonywane jako uzupelniajace w stosunku do tych o ktorych pisalem..
                I na koniec jeszcze jedna rada - nie zapominajcie o nogach - mocne nogi i dol grzbietu to podstawa ogolnej sily. Jakiej by ktos klaty nie mial, to bez mocnych nog i grzbietu zawsze bedzie slaby...
                Pozdrowienia,
                KZ
                KZ Aviation Photography

                Komentarz

                • Wats0n
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 996

                  #38
                  Eeee... Chyba pozostanę przy diecie kawowo-tytoniowo-piwnej
                  Tako rzecze Watson.

                  /// //Galeria przejściowa

                  Komentarz

                  • tdfoto
                    Początki nałogu
                    • 2006
                    • 292

                    #39
                    Zamieszczone przez oskarkowy
                    Może to po prostu kwestia punktu odniesienia. Nikt mnie nie przekona, że ideałem budowy ciała jest kołnierzyk o numerze 38, a idealnie zbudowanego mężczyznę przeważa torba z dwoma puszkami i kilkoma szkłami. To nie jest ideał, tylko kalectwo, które powinno się leczyć.
                    A nadwaga ma chyba prosty związek z zatłuszczeniem, w takiej sytuacji nie mam raczej problemów.
                    masz, masz nadwage... ta Twoja nadwaga to torba z dwoma korpusami i szklami.. .. w moim przypadku to jakies 9 -11kg extra :-D
                    Jakies 9 kg fotosprzętu i sporo chęci
                    Take nothing but pictures, leave nothing but footprints

                    Komentarz

                    • liquidsound
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 1956

                      #40
                      Hmmm to ja jutro smigam sie zapisac do parku wodnego. Ciekaw jestem jak tam jest?? Ktos z krakusow bywa??
                      1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
                      Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX II

                      Komentarz

                      • piast9
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 3267

                        #41
                        Czy jesteś pewien, Oskarkowy, że to masa ciała jest najistotniejsza w przewiosłowaniu połowy jeziora? O ile pamiętam w konkurencjach wytrzymałościowych to niespecjalne mięśniaki startują...
                        650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                        Komentarz

                        • oskarkowy
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 2513

                          #42
                          Zamieszczone przez piast9
                          Czy jesteś pewien, Oskarkowy, że to masa ciała jest najistotniejsza w przewiosłowaniu połowy jeziora? O ile pamiętam w konkurencjach wytrzymałościowych to niespecjalne mięśniaki startują...
                          Jak się zrywa wiatr, chmury zaciągają całe niebo a na dnie łodzi leży niczym nie osłonięty 5D z 24-70, to liczy się głównie szybki start, równie szybkie i silne przepchnięcie się przez jezioro i zabezpieczenie puszki. Zapewniam Cię, że jak to nazwałeś mięśniakowi będzie to łatwiej zrobić niż komuś, kto konstrukcją przypomina wiosło.
                          Scream 15lat z małą przerwą na karierę pływacką (którą musiałem skończyć, bo na siłowni zabudowałem sobie barki i nie miałem zakresu do motylkowego).
                          Krzychu Wszystko to święta racja, pamiętaj jednak, że chłopaki do tej pory raczej stronili od jakiegokolwiek wysiłku, więc przysiady ze sztangą czy wiosłowanie na luźnym ciężarze doprowadzą ich stawy i kręgosłup do ruiny, zamiast cokolwiek zmienić. Tak więc wszystko co Krzychu pisał - jak najbardziej, ale po kilkumiesięcznym treningu rozruchowym. A piszę to nie bez przyczyny.. We wtorek robiłem przysiady ze 150kg sztangą 2x10, 1x8 ). Wczoraj na zleceniu miałem kłopoty z wyjęciem drugiej puszki ze stojącej na ziemi torby. Jak widać każdy może przesadzić.
                          Ostatnio edytowany przez oskarkowy; 29.
                          Jarek

                          Komentarz

                          • piast9
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 3267

                            #43
                            Chyba mieliśmy na myśli jeziora o różnych wielkościach.
                            650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                            Komentarz

                            • -=Festyk=-
                              Uzależniony
                              • 2005
                              • 666

                              #44
                              A co mógłbyś doradzić jak ktoś chce trochę schudnąć w moim wieku?Tylko,że ja mam dość specyficzną budowę.Mam chude kończyny i ,,otłuszczony''brzuch.Od kwietnia jeżdżę do szkoły rowerem,ale wydaje mi się,że to nic nie daje.Da się mi jakoś pomóc?

                              ||Galeria

                              Komentarz

                              • Wats0n
                                Uzależniony
                                • 2006
                                • 996

                                #45
                                Oj, Festyk, uważaj na incydenty sercowo-naczyniowe, jesteś w grupie podwyższonego ryzyka...
                                Tako rzecze Watson.

                                /// //Galeria przejściowa

                                Komentarz

                                Pracuję...