ja mam 180-81cm wzrostu i cos kolo 90kg wiec ''duzy'' ze mnie chlopiec :P
X
-
-
Komentarz
-
20cm wiecej a wagi mam mniej
(mimo ze chudo juz nie wygladam ale zastosowalem absolutnie nie polecana przez oskarkowego metode zwiekszenia masy ciala... a 4 lata temu mialem ok 60-65 kg
).
Wezme sie w koncu za ta siatkowke jak dolecze kontuzje kolana, ale do silowni to sie nie przekonam (negatywny stereotyp dresostwa vs czas vs koszty).Komentarz
-
Komentarz
-
-
Chyba najprostrzym sposobem sprawdzenia grzbietu jest ułożenie ciała na twardej podłodze brzuchem do dołu, wyciągnięcie rąk maksymalnie przed siebie i uniesienie całego ciała opierając się jedynie na samych dłoniach i palcach u stóp. Uwierzcie mi, że pięć sekund jest całkiem przyzwoitym rezultatem.Komentarz
-
Chyba mówisz o zrobieniu jednej pompki? :>Chyba najprostrzym sposobem sprawdzenia grzbietu jest ułożenie ciała na twardej podłodze brzuchem do dołu, wyciągnięcie rąk maksymalnie przed siebie i uniesienie całego ciała opierając się jedynie na samych dłoniach i palcach u stóp. Uwierzcie mi, że pięć sekund jest całkiem przyzwoitym rezultatem.
Zrob zjecie i tu wrzuc, bo nie moge sobie tego wyobrazic
Skasowali mi ;(Komentarz
-
Szkoła fotografowania National Geographic Peter K. Burian, Robert Caputo + Szkoła fotografowania. Krajobrazy Caputo Robert + Nowy podręcznik fotografii John Hedgecoe + Praktyczny kurs fotografii Łukasz Gaweł
Komentarz
-
No, a od kiedy pompki robi się na wyciągniętych przed siebie rękach
. Przeczytaj dokładnie opis, ręce wyciągnięte do przodu a nie do dołu. W czasach, kiedy nie miałem bełcha (jakieś 20 lat temu), wytrzymywałem dwadzieścia parę sekund. Ostatnio, czyli wczoraj - 4 sekundy:-( . No cóż, piąta dekada życia nie nastraja optymistycznie.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Akurat brzuch ma tu niewiele do roboty:wink:
Tu bardziej pracują barki oraz dolna partia pleców.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Zdjęcie może bym i zrobił, ale się boję, że wyśmiejesz mój bełch :wink:Komentarz
-
-
-
O ile dobrze rozumiem, wygląda to tak, że wypina się tyłek do góry. Mięśnie grzbietu pracują wtedy tylko jako stabilizacja (no może najszerszy trochę mocniej), a pracują barki, klata, brzuch, przywodziciele nóg. Tak mi się wydaje wg twojego opisu ćwiczenia :wink:Szkoła fotografowania National Geographic Peter K. Burian, Robert Caputo + Szkoła fotografowania. Krajobrazy Caputo Robert + Nowy podręcznik fotografii John Hedgecoe + Praktyczny kurs fotografii Łukasz Gaweł
Komentarz
-
Ale drogie te siłownie w stolicy... w moim mieście za 50-60zł mozna chodzic ile sie chce, choć może są mniejsze i gorszy standard całego tak zwanego zaplecza, ale wiadomo koszt sprzetu jest ogromny a w mniejszym mieście jest mniej osób gotowych zapłacić więcej.
Co do dbania o figurę to nic nie zastąpi poprostu aktywnego życia, ruszania się przez większość dnia, codzienne trenowanie czy też na siłowni czy jakikolwiek inny sport sprawiający przyjemność, unikanie obżerania się, jeżeli większość czasu spędzamy czy to za biurkiem w pracy, potem dalej np przed komputerem w domu, w wolny czas planując tylko na spotkania przy grilu z piwkiem, to nawet chodzenie trzy razy tygodniowo na siłownię nie rozwiąże problemu nadwagi i słabej formy, mówię to jako magazynier od fikołków :-)Kilka moich zdjęć: http://www.fotoik.pl/index.php?akcja=autor&rid=2951
Moja galeria: http://laur.ovh.org/Komentarz
-
Tyłek do góry jest wstępem do uniesienia całego ciała. Trzeba właśnie wyrzucić kuperek do góry i wtedy łatwiej jest podciągnąć ręsztę ciała. Ale należy to zrobić na samych palcach u nóg i wyciągniętych do przodu dłoniach. Czuć wtedy drżenie praktycznie od przedramion aż do łydek. Dziś tego nie będę próbował, bo boję się wzrostu ciśnienia (wyrwał mi sadysta ząb).
Święta racja, Laur. Szkoda, że u nas nie ma takiej kultury jak np. w Chinach. Tam zbiorowe ćwiczenia na wolnym powietrzu są czymś w rodzaju rytuału lub jak kto woli, trendem mody. U nas ciągle się wstydzimy reakcji otoczenia na nasze wysiłki. Choć już coraz częściej zauważyć można człowieka w dresach i z przepaską na głowie, który codziennie wczesnym rankiem biega sobie, żeby później w pracy mieć lepsze samopoczucie. Mojego znajomego teściowa (82 lata), codziennie chodzi na basenCo do dbania o figurę to nic nie zastąpi poprostu aktywnego życia, ruszania się przez większość dnia, codzienne trenowanie czy też na siłowni czy jakikolwiek inny sport sprawiający przyjemność, unikanie obżerania się, jeżeli większość czasu spędzamy czy to za biurkiem w pracy, potem dalej np przed komputerem w domu, w wolny czas planując tylko na spotkania przy grilu z piwkiem, to nawet chodzenie trzy razy tygodniowo na siłownię nie rozwiąże problemu nadwagi i słabej formy, mówię to jako magazynier od fikołków :-)
Pływa wprawdzie jak spławik, ale kilka długości basenu przepłynie. Ona nie wie co to jest choroba. Sąsiadki chorują, a ona nie. Wprawdzie nie jest szczupłą osobą, ale spacery i pływanie, jak widać korzystnie wpływają na cały Jej organizm. Najwidoczniej aktywny tryb życia jest panaceum na wszelkie dolegliwości. Ale jakby tak wszyscy aktywnie żyli, to kto by miał czas zajrzeć na forum????
Komentarz
-
Wątek troche przygasł. Pytanie, czy wszystkim opadły chęci i emocje, czy tak ciężko pracujecie na wyniki. Gdyby komukolwiek z Was udało się osiągnąć jakiś nawet mały wynik, piszcie o tym tutaj. Z doświadczenia wiem, że ciężko jest o lepszą motywację do wysiłku niż to, że koledze "rośnie".JarekKomentarz
Komentarz