X
-
-
A ja mam 174cm wzrostu i ważę tyle, co dwa worki cementu w mokrych opakowaniach. Ogólnie nie jestem gruby, ale mój bełch sporo mnie wyprzedza. I to jest moje zmartwienie, choć nie tak wielkie, bo jeszcze potrafię na stojąco zawiązać sznurowadła. Piwko swego czasu też bardzo mi smakowało. Teraz już mniej. Ale czy to napewno zupka chmielowa jest winna tej przypadłości? Festyk, jazda rowerem niewiele pomoże. Może dlatego masz chude kończyny, bo one tu pracują, natomiast brzuszek niestety praktycznie wcale. Myślę, że lepszym rozwiązaniem jest bieganie i oczywiście pływanie.Ostatnio edytowany przez sp4xkp; 5899.Komentarz
-
-
To nie ma nic do rzeczy - tluszczu na brzuchu nie traci sie od cwiczenia brzucha, jedyne co Ci to moze poprawic to wzglednie sylwetke, bo wiekszosc ludzi ma zazwyczaj silniejszy (relatywnie grzebiet) co powoduje wypinanie brzucha do przodu i optyczne zludzenie ze jest wiekszy...Komentarz
-
Wydaje mi się, że chciałbyś dostać radę jak schudnąć nic nie robiąc. Na rowerze spokojnie możesz "zgubić" brzuch i wzmocnić nogi, ale nie jeżdżąc sobie na przejażdżki, a poprzez intensywny trening. Trochę zacięcia i poprawisz sylwetkę. Jak chcesz zwiększyć masę, to siłownia będzie najlepsza. Jak nie ruszysz porządnie d... sylwetka nie poprawi Ci się sama...Komentarz
-
Hmm, ja się przekonałem że jedyna metoda na takie problemy to po prostu wziąć się za to porządnie i ćwiczyć silną wolę zamiast szukać cudownych sposobów
Dieta i ćwiczenia, ja dałem radę praktycznie na samej diecie bo na ćwiczenia nie było zbyt wiele czasu, a poza tym w większości przypadło to na zimę a ja preferuję rower a nie zimowe sporty. Pozbyłem się naprawdę ogromnej nadwagi... jeszcze odrobina i wracam do normalnego żywienia
Miło w końcu być normalnym
Saurus
Prawo Murphy'ego: "Nigdy nie kłóć się z głupcem, ludzie mogą nie dostrzec różnicy"
"Sztuczna inteligencja jest niczym przy prawdziwej głupocie" - Elbert Hubbart
Galeria WWWKomentarz
-
Czyli jednak rower coś pomaga.Dzięki za pomoc.A zwiększenie masy nie jest mi kompletnie potrzebne.No to od jutra jeżdżę do szkoły okrężną drogą na najcięższym przełożeniuWydaje mi się, że chciałbyś dostać radę jak schudnąć nic nie robiąc. Na rowerze spokojnie możesz "zgubić" brzuch i wzmocnić nogi, ale nie jeżdżąc sobie na przejażdżki, a poprzez intensywny trening. Trochę zacięcia i poprawisz sylwetkę. Jak chcesz zwiększyć masę, to siłownia będzie najlepsza. Jak nie ruszysz porządnie d... sylwetka nie poprawi Ci się sama...
||GaleriaKomentarz
-
Generalnie, u osób z tzw. otyłością brzuszną - ku której z tego co piszesz masz zadatki - znacznie częściej dochodzi do zawałów i udarów niż u osób "otyłych równomiernie". BMI nie przekłada się bezpośrednio na problemy z krążeniem, trzeba uwzględnić rozkład tkanki tłuszczowej.
(Od jakiegoś czasu robie zdjęcia na konferencjach kardiologicznych, więc jestem w miarę na bieżąco
)
Tako rzecze Watson.
/// //Galeria przejściowaKomentarz
-
Komentarz
-
Najlżejszym. Ty masz się nakręcić do upadłego a nie dojechać przed czasem. I nie zapisuj się na siłownię, w Twoim wieku to bardzo słaby pomysł. Nie masz jeszcze uformowanych zakończeń kości długich, stawy w takiej fazie rozwoju, że każde obciążenie stosowane dłużej spowoduje patologiczne zmiany a jedynym pewnym efektem ćwiczeń będzie zdobycie szeregu stałych kontuzji.
Jeśli dobrze zrozumiałem, to masz spory brzuch i chude kończyny (syndrom pająka). Możesz w domu robić brzuszki (na przykład zahaczając nogi o kaloryfer lub łóżko). Nie musi ich być dużo, wystarczy 2x50szt przynajmniej raz dziennie. Liczy się nie ilość i czas wykonania, tylko konsekwencja, z jaką to będziesz robił.
Jeśli masz kłopoty z bokami (nie chodzi o otłuszczenie brzucha "do przodu" tylko "na boki"), to pomogą Ci skręty boczne z kijem od szczotki na karku. To ćwiczenie robi się na czas. Zasada jest prosta - im dłużej, tym lepiej. Jest to nudne i głupie ćwiczenie, ale skuteczne. Najlepiej je robić jak oglądasz telewizję, tylko uważaj z tym kijem na rodowe kryształy
To, co Ci wzmocni sylwetkę to bieganie. To nieprawda, że biegnąc pracują tylko nogi grzbiet. To najbardziej ogólnorozwojowe ćwiczenie, jakie jest znane. Angażują się wszystkie partie mięśni, łącznie z żuchwą, karkiem i wszystkim innnym, co powinno odpoczywać. Jak ktoś nie wierzy, to proponuję po minucie biegu w trakcie biegnięcia położyć sobie rękę na boku brzucha i spróbować nacisnąć. Wtedy poczujecie.JarekKomentarz
-
Tu byłbym ostrożny, bo jeśli kolega Festyk ma słabe prostowniki grzbietu, to łatwo o kontuzję dolnej części pleców (szczególnie u początkujących).Jeśli dobrze zrozumiałem, to masz spory brzuch i chude kończyny (syndrom pająka). Możesz w domu robić brzuszki (na przykład zahaczając nogi o kaloryfer lub łóżko). Nie musi ich być dużo, wystarczy 2x50szt przynajmniej raz dziennie. Liczy się nie ilość i czas wykonania, tylko konsekwencja, z jaką to będziesz robił.Komentarz
-
Jeśli ktoś posługuje się przy ćwiczeniach tylko masą własnego ciała bez dodatkowego obciążenia,to nic sobie nie zrobi. Takie genetyczne uwarunkowania. Oczywiście mam na myśli trwałe kontuzje, a nie chwilowe zakwasy, nawet te największe.JarekKomentarz
-
Komentarz
-
Proponuję wystosować pismo do Hazana w sprawie zmiany "forumowego mądrali" u Oskarkowego na "doradcę ds kultury fizycznej"
Ostatnio edytowany przez Wats0n; 5282.Tako rzecze Watson.
/// //Galeria przejściowaKomentarz
-
Komentarz
Komentarz