Poszukaj namiaru na Mariusza Busiło (znajdziesz go w sieci po nickach: best4u lub asbest), jest fotografem, a zawodowo zajmuje się właśnie prawem autorskim.
X
-
-
Komentarz
-
tak czy inaczej czasem dobrze jest odwiedzić: http://tineye.com i zobaczyć ile naszych fotek jest publikowanych w obcych portfoliach.wiedzę uzupełniam tu: www.tutorialik.plKomentarz
-
zapis w umowie o wykonanie zdjęć ślubnych
Podepnę się pod temat...
Ostatnio jeden z moich potencjalnych klientów na zdjęcia ślubne zażyczył sobie żeby dodać do umowy następujący zapis:
"Chcielibyśmy także dodać klauzulę mówiącą o przekazaniu Zamawiającemu wszelkich praw do utworu wykonanego przez Wykonawcę."
Jakie to może mieć dla mnie konsekwencje?
Wyczuwam podstęp, ale nie wiem, może się mylę.
Rozumiem, że chodzi o zbycie autorkich praw majątkowych?
I jeszcze zdanie, którego nie rozumiem:
"Druga sprawa to zapis w którym możemy nie wyrazić zgody na późniejsze wykorzystanie dzieła." - w moim portfolio, na www "Możesz od razu zaznaczyć, że nie wyrażamy takiej zgody. Nie rozumiem tylko jak wtedy rozumiesz kwestie roszczeń."
O jakie roszczenia może chodzić?!
Będę wdzięczna za porady, bo jestem w tym temacie zielona...Komentarz
-
Jeśli nie masz nic przeciwko, to możesz się zgodzić na przekazanie autorskich praw majątkowych (a nie wszelkich), co w przypadku zdjęć ślubnych nie odbije Ci się raczej po kieszeni, bo przecież i tak nie sprzedałabyś tych fotek nigdzie indziej.
Jeśli chodzi o drugi temat, to Twoje portfolio na www to jedno a umowa to drugie. Klient chce mieć zagwarantowane w umowie, że ma prawo nie zgodzić się na publikację zdjęć.
Oba te zastrzeżenia wyglądają moim zdaniem zupełnie przyzwoicie i nie ma potrzeby się ich obawiać.
Pozdrawiam!Komentarz
-
Inna kwestia, że nawet i bez tego zapisu klient ma prawo nie zgodzić się na pokazanie swoich zdjęć na Twojej stronie. Raz sprawa wizerunku, dwa opłacenia zamówionego materiału.JarekKomentarz
-
Jasne, ale jeśli zapis w umowie spowoduje, że będą się czuli bezpieczniej, to nie widzę przeszkód, żeby z tym walczyć.Komentarz
-
Dzięki za odpowiedzi!
Interesuje mnie właśnie kwestia tego opłacenia zamówionego materiału...
Uważam, że w związku z takim zapisem w umowie mogłabym się domagać dodatkowego wynagrodzenia - pytanie czy i jaka wysokość byłaby dobrą stawką...Komentarz
-
Skoro tak uważasz, to sama musisz określić stawkę. Ja tak nie uważam bo i tak nie masz prawa publikować ich wizerunku bez zgody i zapis tego stanu w umowie nic z Twojego ani ich punktu widzenia nie zmienia poza spokojem dla wszystkich.Komentarz
-
Zgoda co do wizerunku.
Ale podczas ślubu i wesela robi się także inne zdjęcia.
Kościoła, sali weselnej, detali...
Jeżeli mam przekazać im prawa majątkowe do moich zdjęć (np. na cele publikacji w gazecie / książce - bo skąd mam wiedzieć co oni z tymi zdjęciami zrobią?) to miło byłoby dostać z tego tytułu jakies wynagrodzenie...Komentarz
-
Ok, ale poruszyłaś dwie kwestie.
Pierwsza to przekazanie praw majątkowych i tutaj możecie sobie ustalać warunki wedle uznania.
Druga to umieszczenie zdjęć na Twojej stronie i tu możecie po prostu napisać, że np. "Publikacja w jakiejkolwiek formie przez Wykonawcę fotografii zawierających wizerunki osób biorących udział w wydarzeniu wymaga pisemnej zgody tych osób".
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Jest jeszcze kwestia zdrowego rozsądku. Młodzi przygotowują się do jednego z najważniejszych wydarzeń w ich życiu. Z pewnością ten dzień jest dla nich o wiele ważniejszy niż dla Ciebie. Podejrzewanie ich o próbę oszustwa jest chyba trochę jednak na wyrost. Idąc tym tropem można dojść do paranoidalnego przekonania, że cały ten ślub to jedna wielka mistyfikacja mająca na celu wyłudzenie od Ciebie zdjęć.
Zdjęcia z natury są po to, żeby je pokazywać, więc nie możesz im kompletnie zabronić ich publikacji. Oni je od Ciebie kupują i chcą mieć prawo je pokazywać rodzinie, znajomym i komukolwiek innemu. Choćby i w formie książki. Trudno się temu dziwić.Komentarz
-
Sylwia, bez zbędnego owijania w bawełnę (możesz się obrazić, nie będziesz pierwsza): sali weselnej byłoby miło dostać jakieś wynagrodzenie, za to, że wykorzystujesz ich pracę, ich dekoratora, ich światło do uzyskania swojego celu zarobkowego. Tak samo w kościele itp...Zgoda co do wizerunku.
Ale podczas ślubu i wesela robi się także inne zdjęcia.
Kościoła, sali weselnej, detali...
Jeżeli mam przekazać im prawa majątkowe do moich zdjęć (np. na cele publikacji w gazecie / książce - bo skąd mam wiedzieć co oni z tymi zdjęciami zrobią?) to miło byłoby dostać z tego tytułu jakies wynagrodzenie...
Właścicielowi sali weselnej byłoby miło dostać wynagrodzenie za to, że nie umiesz pokazać ich sali w najlepszym świetle, czyli psujesz ich wizerunek i jeszcze chcesz to puszczać w świat...
Odrobinę pokory proponuję.
Kilka podpowiedzi:
- nikt bez Twojej wiedzy nie może niczego publikować w celach zarobkowych, a każda taka publikacja, o której piszesz spełnia te kryteria.
- zadowolony klient zawsze pozwoli Ci pokazać swoje zdjęcia bez najmniejszych dyskusji.
- chcesz więcej kasy? naucz się lepiej fotografować, będziesz miała więcej zleceń za większe pieniądze.JarekKomentarz
-
Przecież nie ma się o co obrażać ;-)
Napisałam tutaj jakie mam wątpliwości, bo chciałam uzyskać podpowiedzi bardziej doświadczonych kolegów / koleżanek - i bardzo się cieszę że poświęciliście swój cenny czas na moją edukację :-)
Pierwszy raz spotkałam się z taką propozycją do zmian w umowie, i byłam ciekawa czy to powszechna praktyka i jak do tego podejść.
Po prostu wydaje mi się dziwne żądanie przekazania wszelkich praw. Skoro zgadzam się na nie publikowanie ich wizerunku, i skoro w umowie jest mowa o przekazaniu zdjęć na płycie w jakości umożliwiającej przygotowywanie odbitek (czyli zgadzam się na to, żeby sami sobie przygotowywali te odbitki czy książki czy co tam jeszcze) - to po co jeszcze zapis o przekazaniu wszelkich praw do dzieła Zamawiającemu?
Ale może faktycznie jestem przewrażliwiona ;-)
Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi!Komentarz
-
-
Komentarz