X
-
Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
-
Heh nie o to dokładnie chodziło :-D
1. Wpadka
W dzień WOŚP ( chyba 10 stycznia ) pojechałem do Gdyni bo tam WOŚPowcy chodzili, były jakieś imprezy, a ja oczywiście nie ruszam się z domu bez aparatu. Jest wszystko dobrze właśnie wysiadam, patrzę a tu WOŚPowcy idą ulicą ( chyba z 20 ich było ) coś tam krzyczeli, śmiali się. Patrzę no ok jakiś gość foci to i ja porobię foty. Włączam aparat robię 1 fotkę a tu "wymień baterię"
. Załamałem się. Oczywiście pochodziłem po Gdyni, ale mój humor chyba ludzi odstraszał
2.Wpadka
Jadę nad morze, sprawdzam czy wszystko wziąłem ( już w aucie ) pstrykam foty, a tu mi pisze, że karty pamięci nie mam. Na szczęście mój tata miał kartę w swoim kompakcie więc mi pożyczył. Był trochę zdziwiony że przed wyjazdem nie sprawdziłem czy wszystko mam.
Zakładam że już niedługo "pochwalę się" nowymi wpadkami, a szczególnie w wakacje
Konserwy: Canon 450D + Canon 70D i kilka słoiczków: Canon 28-70 + Canon 50 1.8 + Tokina 12-24 + Sigma 18-50 2.8
www.wszedzieinigdzie.pl - blog podróżniczy, zapraszam
Komentarz
-
Komentarz
-
Haha poprawka pochwalę się wpadkami FOTO
Konserwy: Canon 450D + Canon 70D i kilka słoiczków: Canon 28-70 + Canon 50 1.8 + Tokina 12-24 + Sigma 18-50 2.8
www.wszedzieinigdzie.pl - blog podróżniczy, zapraszam
Komentarz
-
No to ja sie pochwale. 2 slub w zyciu, naszczescie dla znajomych. Pierwszy raz na 2 puszkach 400d+40d. Baterii mialem tyle ze bym pol miasta oswiecil gorzej z kartami. Mialem 3x4gb, brak doswiadczenia a focilem od 10 rano do 12 w nocy.
Okolo 19 karty sie skonczyly ale bylem na tyle poukladany ze poprosilem mloda pare zeby wrzucili do bagaznika laptopa. I bogu dzieki za to. Skonczylo sie ze zrobilem 22gb fotek. Duzo walilem seriami zeby byc pewnym ze zlapie ostrosc bo szkielka bez USMu mialem.
Teraz mam 5dmkII i 40d i puki co 32gb kart. Tylko jeden slub w tym sezonie mam calodniowy reszta to 4-5 godzin wiec powinno byc ok ale teraz biore ze soba lapka.
Co do brawurowych dojazdow na lotnisko to wstyd sie przyznac ale raz jechalem przez 20 minut 120 do 140 mil na godzine zeby zdazyc, dojechalem na styk a wszystko przez korek na M1. Gdyby mnie wtedy zatrzymali...
5DmkIII | BG-E11 |5DmkII | BG-E6 | 16 | 24-35 F2 | 50 | 85 | 135L | 2x430 EX II | 2xJ360 AFD | YN662C | NX2000 | 16-50 | 30 | 50-200
Google: Precious-moment photography UKKomentarz
-
to i ja ....
pierwszy slub na ktorym fotografowalem - kolega ktory dostal zlecenie zapytal mnie czy bym nie wystapil w roli drugiego fotografa, bo panstwo mlodzi chca zeby chwile z kamera pobiegal w kosciele w trakcie ceremonii (na ich sprzecie, bo generalnie nie zalezalo im specjalnie na video). Swiadek w dniu slubu z samego rana podrzucil mu kamere, a on w 1.5h probowal ja rozkminic z grubsza. Skonczylo sie calkiem fajnym filmikiem z wyjscia z domu, zabawy itd
Jedyny 'minus' to calkowity brak nagrania z kosciola za sprawa wcisnietej pauzy!!!
Do dzis widze jego mine kiedy po ceremonii chcial sobie zerknac na to co sie nagralo i jak wyszlo ... powiem tylko ze nigdy nie widzialem zeby sie ktos tak spocil przy moze 15stopniach na dworze w tak krotkim czasie.
Nasza wspolna wtopa z tamtego dnia to goscie weselni w ujeciach plenerowych, ktorych polowa na zdjeciach patrzy sie na jednego, druga polowa na drugiego fotografa ....Komentarz
-
I mnie trafiła się "wpadka". Wczoraj operacja kolana a w niedzielę miałem robić zdjęcia na chrzcie...Komentarz
-
W ubiegłą sobotę, poszedłem odwiedzić dziadka bo znalazł się w szpitalu. Nic poważnego. Na miejscu okazało się, że dziadek leży sam w dwuosobowym pokoju. To mi się trafiło - bo w szpitalu nie zdarza się to często, by leżeć samemu w kilkuosobowej sali więc miałem okazję porobienia różnych ujęć i to nawet z lampą. Po powrocie do domu zrzucam zdjęcia do kompa, jednym okiem patrzę w tv.... i nie wiem do dziś, co nacisnąłem (byłem przekonany, że F6) przy zrzucaniu między folderami. Zdjęcia wsiąkły!!!! Nie ma na dysku, nie ma na karcie. Recovery nie pomogło, przeszukiwanie dysków nie pomogło, nie ma zdjęć!!! A takie miałem fajne ujęcia
Canon 450d + C85 f1.8 EF + C10-22 f3.5-4.5 EF-S+ C580EXII + Canon BG-E5 + Velbon Sherpa 600R + kilka kosztownych drobiazgów , oraz Pentax ASAHI + 28 f2.8+ 50 f1.4+ 135 f3.5
moje zdjęcia:
http://tomasziwanski77.digart.pl/
http://plfoto.com/171218/autor.htmlKomentarz
-
Tiaaa... Nie ma to jak fajne ujęcia dziadka ze szpitala.Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
Komentarz
-
No różne się fotografuje okazje
jak to w życiu.
Canon 450d + C85 f1.8 EF + C10-22 f3.5-4.5 EF-S+ C580EXII + Canon BG-E5 + Velbon Sherpa 600R + kilka kosztownych drobiazgów , oraz Pentax ASAHI + 28 f2.8+ 50 f1.4+ 135 f3.5
moje zdjęcia:
http://tomasziwanski77.digart.pl/
http://plfoto.com/171218/autor.htmlKomentarz
-
Komentarz
-
Zlecenie fotografowania I Komunii Św, jeden fotograf (ja) i kamerzysta. W polowie eventu patrze a na lcd napis "Karta nie sformatowana, czy chcesz sformatowac?" No jasne ze nie chce! Przeciez na niej gdzies ze setka zdjec powinna juz byc, powinna... jak karta zdechla (Kingston 4GB) to leze i kwicze przed rodzicami. Uroczystosc dokonczylem na Sandisku. W domu z drzacym sercem i mokra na plecach kosszula podpialem Kingstona do czytnika, zapuscilem recovery i ufff, wszystko jest. Karta jeszcze na gwarancji wrocila do sprzedawcy, od dzis zadnych Kingstonow na jakiekolwiek zlecenia!Komentarz
-
A ja dałem d...y 2 dni temu. Akurat nie w fotograficznej mierze, ale architektonicznej. Padł mi dysk z lapku i wszystkie pliki po ostatnich zmianach miałem na szczęście na penie. Dysk padł, trudno - myślę sobie - kupię SSD
- ale musiałem wyjechać na szybko i pakuję: dokumenty, klucze, wydruki, etc. - wsiadam do samochodu jadę do Jaworzna - mam złożyć papiery na ZUD, ok - wszystko mam, dalej do Krakowa - PKP przy Mogilskiej - szukam dokumentacji dla jednego dworca - uff mam - zdążyłem, jadę do biura w Nowym Sączu, siadam przy kompie, włączam, szukam plików... kurde, nie ma... Aaaa! Chwila, są na gwizdku! Szukam go w torbie, wywaliłem całą na lewą stronę - nic. No to może w samochodzie - szukam - i nic! Wiem, że zabierałem gwizdek z mieszkania w Krakowie... hmm... gdzie on do jasne ch... jest? Zgubiłem? Miałem tam jedyną kopię dokumentacji którą mam za tydzień składać wartą >100 tyś zł... F%%K zgubiłem Pena!... Cały mokry od piątek odzyskiwałem dane z maili, itp - w sumie udało mi się odnaleźć kopię na dropboxie z kilku dni wstecz... Dzisiaj wróciłem do Krakowa - ufff.. pendrive został w porcie USB z boku monitora... Uratowany!...
Zawsze na laptopie miałem kopię projektów oraz na dysku zewnętrznym w sieci firmowej, ale nie sądziłem, że będę musiał pracować przez ostatnie 2-3 tygodnie pomiędzy 4 kompami - w pracy domu i na wyjeździe - i pendrive był jedynym nośnikiem oryginalnych plików. Chwała bogu, że nie zgubiłem nigdzie gwizdka a dodatkowo dobrze, że jakaś kopia była "w chmurze". Od dzisiaj muszę codziennie kopiować każdy plik w 3 miejsca - pendrive, dysk kompa przy którym aktualnie pracuję i dropbox lub sieć...
Swoją drogą - zna ktoś jakiś dobry program do synchronizacji plików między folderami wielu komputerów?...5D mkII | 17-40 f4 | 24-70 f2.8 | 85mm f1.8 USM | 580EX II | 430 EXII |
rozdarty pomiędzy architekturą a fotografią...Komentarz
-
Takich programow jest kilka, jednak po tym jak mi kiedys wcielo znaczna ilosc rawów podczas synchronizacji dalem sobie z mini spokoj. Byc moze byla to kwestia nieumiejetnej obslugi jednakze teraz wole to robic recznie. Co do gubienia zewnetrznych nosnikow, ja na kazdym mam swoja wizytowke (jako plik) nr. tel i tekst "Drogi znalazco, jesli stales sie posiadaczem tego nosnika nie kasuj z niego zadnych danych i skontaktuj sie ze mna. Czeka nagroda pieniezna znacznie przewyzszajaca jego wartosc." Byc moze jestem naiwny ale mam wiare w ludzka uczciwosc, szczegolnie ze obecnie taki pendrive czy nawet karta pamieci jest sprzedawana w cenie plastiku.Komentarz
-
Ostatnio robiłem pierwsze wesele. Około 22, robię zdjęcia, wszystko pięknie ładnie. Nagle zorientowałem się, że zdechł mi aparat. Wszystkie nastawy na małym wyświetlaczu były podświetlone, ale nic poza tym, aparat w ogóle nie reagował na próbę wykonania zdjęcia.
Wyłączam aparat, włączam - nic. Nie działa.
Zamarłem, bo to moje pierwsze wesele, dla znajomych jeszcze na 1 body. Poszedłem w 'bezpieczne' miejsce i tam wyciągnąłem wszystko z aparatu, co tylko było możliwe. Odczekałem minute i zapakowałem wszystko od nowa. Na szczęście był to jakiś chwilowy zwis, ale już teraz muszę myśleć nad zakupem czegoś nowszego.Komentarz
Komentarz