X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Sławek
    Uzależniony
    • 2008
    • 968

    #91
    Zamieszczone przez pank
    Ale co mają rawy wspólnego z doróbkami? Przecież i tak odbitki robi się z plików finalnych. I kto niby nakłada na Ciebie obowiązek archiwizacji? Oddajesz materiał, możesz kasować z dysku.
    Tylko że później możesz usłyszeć...."jak to... to nam pan nie chciał dać a sam skasował ?"
    www.fotokrajs.pl

    Komentarz

    • pank
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 1502

      #92
      Skoro nie chciałem dać to skąd klient ma wiedzieć że skasowałem? Z resztą to chyba oczywiste że nie archiwizuje się rawów ze starych ślubów, nawet jpgów finalnych nie trzeba chociaż to akurat robię.
      Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

      Komentarz

      • Sławek
        Uzależniony
        • 2008
        • 968

        #93
        Zamieszczone przez pank
        Skoro nie chciałem dać to skąd klient ma wiedzieć że skasowałem?
        Od Ciebie !!!
        Jak za rok mu (chociaż najczęściej jej ) się przypomni że coś tam było jeszcze , za co chciałeś dodatkową kasę .
        www.fotokrajs.pl

        Komentarz

        • pank
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 1502

          #94
          To wtedy bez cienia żenady odpiszę że nie archiwizuję rawów. To czysto akademickie dywagacje, do tej pory raz para pytała mnie o rawy.
          Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

          Komentarz

          • Sławek
            Uzależniony
            • 2008
            • 968

            #95
            Zamieszczone przez pank
            To wtedy bez cienia żenady odpiszę że nie archiwizuję rawów.
            A oni poczują się wyjątkowo dopieszczeni i pomyślą że to właśnie Ciebie należy polecać wszystkim znajomym.
            www.fotokrajs.pl

            Komentarz

            • pank
              Pełne uzależnienie
              • 2008
              • 1502

              #96
              Moi klienci dopieszczani są zdjęciami nie przekazywaniem rawów.
              Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

              Komentarz

              • MM-architekci
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 2227

                #97
                Zamieszczone przez Kolaj
                W umowie możesz sobie pisać, co Ci się tylko podoba, zapisy niezgodne z prawem są i tak nieważne. A nie możesz mi zabronić, żebym na otrzymanym od Ciebie zdjęciu dorysował wujkowi wąsy. Czym innym będzie publikacja takiego zdjęcia, ale pamiętaj, że publikacja a pokazywanie wśród znajomych, nawet bardzo wielu to dwie zupełnie inne rzeczy. A, że mam bardzo wielu znajomych na N-K, to moja sprawa. To ostatnie zdanie to tylko ilustracja, w istocie nie mam tam nawet konta

                Podobnie autor książki nie może mi zabronić, żebym sobie markerem pozaznaczał istotne dla mnie fragmenty.
                I tu sie mylisz. Nadal w moich rekach sa prawa autorskiej. Co za tym idzie dorysowanie wasow jest juz modyfikacja zdjecia , na co potrzeba zgody autora zdjecia. Klient nawet nie dostaje praw majatkowych do zdjec , tzn dostaje je w ograniczonym zakresie , czyli do swoich wlasnych celow prywatnych.
                no comment...

                Komentarz

                • pe.en.de
                  Początki nałogu
                  • 2009
                  • 321

                  #98
                  Jacy klienci, takie dopieszczanie.
                  Wieki temu, gdy wykonywaliśmy pierwsze zlecenia na opakowania rajstop, zdjęcia wkonywał dla nas wykładowca z ASP. Dawaliśmy mu konspekt z układem modelek, 60 par rajstop, i ewentualnie jakieś zdjęcia na których było ciekawe światło a my chcieliśmy mieć identyczne. Pan Ryszard (choć na planie wszyscy byliśmy na ty) patrzył się na nie ze dwie minuty. Ustwiał lampy i robił jedno zdjęcie. Gdy już wszystkie produkty zostały
                  sfotogrfowane, oddawał nam film z aparatu a my wypłacaliśmy mu kasę.
                  Nie musiał nic nikomu udowadniać, nie bał się że ktoś zniszczy jego reputację, obrabiając
                  zdjęcia, Robił jedno zdjęcie i wszyscy wiedzieliśmy że nie ma potrzeby go powtarzać.
                  Dziś Pan Ryszard zdjęć nie robi, wiek i zdrowie mu nie pozwala.
                  My dalej zlecamy zdjęcia rajstop, bielizny itp. Na sesji fotograf dostaje od nas kartę pamięci, po zdjęciach zrzucamy rawy (dla pewności) na laptopa, ktorego wraz z kartą
                  zabieramy do pracowni.
                  Co mi po waszych jotpegach i waszej obróbce?
                  Widzę na tym forum piękne zdjęcia i tym się chwalcie i to firmujcie, a nie moją ciotkę jak łomocze kotleta,
                  To ja decyduję , które zdjęcia są dla mie dobre a które wyrzucę. To ja rozwinę zakres tonalny tak aby moja koszula miała odpowiedni odcień.
                  Sądzicie że to jest ładne co Wy zrobicie?
                  A ja Wam muwię: nie to jest ładne co jest ładne, tylko to co się komu podoba.
                  EOT - oddajcie moje RAWY !!!!!
                  Starając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę.

                  Komentarz

                  • Kolaj
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 3293

                    #99
                    i w ramach swoich ograniczonych praw moze je podrzec, zalac w mniej lub bardziej ahtystyczny sposob farba, porysowac dlugopisem lub flamastrem, dokladnie tak samo, jak Ty mozesz to samo zrobic z kazda posiadana przez siebie ksiazka. I tak "zmodyfikowane" dzielo moze pokazac swojej zonie, matce, przyjacielowi, koledze...

                    Komentarz

                    • pe.en.de
                      Początki nałogu
                      • 2009
                      • 321

                      #100
                      przepraszam za ortografię, to raczej wina nieudolnych prób pisania bezwzrokowego
                      Starając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę.

                      Komentarz

                      • pank
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 1502

                        #101
                        Zamieszczone przez pe.en.de
                        Jacy klienci, takie dopieszczanie.
                        Wieki temu, gdy wykonywaliśmy pierwsze zlecenia na opakowania rajstop, zdjęcia wkonywał dla nas wykładowca z ASP. Dawaliśmy mu konspekt z układem modelek, 60 par rajstop, i ewentualnie jakieś zdjęcia na których było ciekawe światło a my chcieliśmy mieć identyczne. Pan Ryszard (choć na planie wszyscy byliśmy na ty) patrzył się na nie ze dwie minuty. Ustwiał lampy i robił jedno zdjęcie. Gdy już wszystkie produkty zostały
                        sfotogrfowane, oddawał nam film z aparatu a my wypłacaliśmy mu kasę.
                        Nie musiał nic nikomu udowadniać, nie bał się że ktoś zniszczy jego reputację, obrabiając
                        zdjęcia, Robił jedno zdjęcie i wszyscy wiedzieliśmy że nie ma potrzeby go powtarzać.
                        Dziś Pan Ryszard zdjęć nie robi, wiek i zdrowie mu nie pozwala.
                        My dalej zlecamy zdjęcia rajstop, bielizny itp. Na sesji fotograf dostaje od nas kartę pamięci, po zdjęciach zrzucamy rawy (dla pewności) na laptopa, ktorego wraz z kartą
                        zabieramy do pracowni.
                        Ale Ty piszesz zupełnie o czymś innym. Jak robię zdjęcia produktów, czy też jakieś komercyjne zlecenia dla firm gdzie obróbka sprowadza się do kilku ruchów suwakami w lightroomie to oczywiście że oddaję klientowi również rawy i nawet nie pytam czy są mu potrzebne. Zdjęcia ślubne rządzą się trochę innymi prawami, tutaj obróbka jest dużo bardziej zaawansowana i końcowy efekt który firmuje się własnym nazwiskiem jest bardzo od tej obróbki zależny.

                        Zamieszczone przez pe.en.de
                        Co mi po waszych jotpegach i waszej obróbce?
                        Widzę na tym forum piękne zdjęcia i tym się chwalcie i to firmujcie, a nie moją ciotkę jak łomocze kotleta,
                        To ja decyduję , które zdjęcia są dla mie dobre a które wyrzucę. To ja rozwinę zakres tonalny tak aby moja koszula miała odpowiedni odcień.
                        Sądzicie że to jest ładne co Wy zrobicie?
                        A ja Wam muwię: nie to jest ładne co jest ładne, tylko to co się komu podoba.
                        EOT - oddajcie moje RAWY !!!!!
                        Więc jak będziesz szukał fotografa na śluby córek to na wstępie zaznacz że takie masz wymagania, pewnie kogoś znajdziesz bez problemu, ale ja bym nie przyjął takiego zlecenia i znam mnóstwo osób które też by odmówiły.
                        Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                        Komentarz

                        • rolaj
                          Uzależniony
                          • 2006
                          • 584

                          #102
                          Zamieszczone przez pe.en.de
                          Bo to był skrót, ja wcale nie zamawiałem literek raw, tylko zdjęcia zapisane w takim formacie, bo inne mnie nie interesują.
                          Wiesz co, w czasach które pamietam, kiedy już sprzedawałem zdjęcia, to były one zapisane w formacie odbitki. I - nie wiedzieć czemu - klientom to wystarczało. Bo fotograf tak, a nie inaczej, zrobił ZDJĘCIE. I to był utwór podlegajacy sprzedaży. Autor tak widział dzieło, nie oprawca graficzny. Taka osoba, ów autor, sobie niezmiennie jest do dziś. I ma swoje prawa. Nie chcesz, to nie kupuj.

                          Komentarz

                          • czerwiniak
                            Bywalec
                            • 2007
                            • 196

                            #103
                            Zamieszczone przez MM-architekci
                            I tu sie mylisz. Nadal w moich rekach sa prawa autorskiej. Co za tym idzie dorysowanie wasow jest juz modyfikacja zdjecia , na co potrzeba zgody autora zdjecia. Klient nawet nie dostaje praw majatkowych do zdjec , tzn dostaje je w ograniczonym zakresie , czyli do swoich wlasnych celow prywatnych.
                            Masz to wszystko zapisane w umowie?
                            5D, 40D, CP-E4, 16/2,8 Zenitar. 50/1,4. 24-70/2,8 L 70-200/4L 550ex + 580exII, CP-E3, DigiMate III + blendy, świecidełka
                            ---------------------------------------

                            Komentarz

                            • Kolaj
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 3293

                              #104
                              Zamieszczone przez czerwiniak
                              Masz to wszystko zapisane w umowie?
                              Nie musi miec w umowie. Pewne kwestie sa regulowane przez prawo. Natomiast kolega MM nie docenia tego, na co pozwala "uzytek prywatny".

                              Komentarz

                              • Sławek
                                Uzależniony
                                • 2008
                                • 968

                                #105
                                Zamieszczone przez pank
                                Więc jak będziesz szukał fotografa na śluby córek to na wstępie zaznacz że takie masz wymagania, pewnie kogoś znajdziesz bez problemu, ale ja bym nie przyjął takiego zlecenia i znam mnóstwo osób które też by odmówiły.
                                I tak właśnie przekłada się to na rachunek ekonomiczny.
                                Nie dasz rawów więc nie bierzesz zlecenia więc nie weźmiesz pieniędzy !!!
                                Co zyskasz ??????????
                                www.fotokrajs.pl

                                Komentarz

                                Pracuję...