Piszesz tak, jakby każdy na darmowym serwerze mógł sobie założyć serwis społecznościowy i bez problemu przyciągnąć użytkowników, a przecież w tych serwisach są niewyobrażalne pieniądze. W takim FB setki milinów dolarów. Każdy chciałby przejąć pałeczkę najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie...
Co ciekawe FB ma więcej wejść w USA niż główna strona Google. To znaczy, że ludzie częściej wchodzą na portal społecznościowy niż wyszukują dowolne informacje. Jakby mnie ktoś spytał, czy inny serwis, nie związany z wyszukiwaniem ma szanse prześcignąć najpopularniejszą wyszukiwarkę na liczbę odsłon, to bym odparł, ze to absolutnie niemożliwe. A jednak. FB nie jest wschodzącą gwiazdą, tylko wielkim słońcem, nie od dzisiaj.
Nie bronie FB jako takiego, tylko dziwie się, że lekceważy się jego potęgę. To jak wielką burzę, burzącą całe miasta nazwać poranną mżawką. Po prostu nie wypada.
A co do zagrożeń. Kiedyś ludzie nie mieli samochodów a więc nie ginęli w wypadkach samochodowych. Przyszło nowe, pojawiły się samochody, ludzie zyskali na mobilności... ale ile ludzi ginie codziennie na drogach? A na całym świecie w skali roku? Podpowiem, około 1,2 milina ludzi. Czy takie zagrożenie można z czymkolwiek innym porównać? Zagrożenia internetowe mają się do tego ni jak. A mimo to nikt nie apeluje, że samochodów powinno się zakazać, że nie warto nimi jeździć. Z resztą, co z tego, że ja nie będę jeździł samochodem, skoro zginę na pasach.
Nowe rzeczy przynoszą nowe zagrożenia. To naturalny przebieg wydarzeń. Dla naszych dzieci zagrożenia internetowe będą tak oczywiste jak dla nas zagrożenia na drodze. Będą ich świadomi, będą się starali uważać... ale będą się tyle tym przejmować, co my codziennie wsiadając do samochodu.
Każdy ma prawo wyboru, może zamieszkać w domku bez prądu i bieżącej wody, żyjąc z tego co sam będzie uprawiał. Zyska spokój i wolność od zagrożeń charakterystycznych dla nowej cywilizacji, ale powrócą stare zagrożenia, choroby i dzikie zwierzęta. No i oczywiście nie będzie mowy o żadnych korzyściach z technologii. Kwestia priorytetów.
Zawsze warto spojrzeć na problem z szerszej perspektywy. Najłatwiej powiedzieć, że wszystko co nowe to samo zło, bo kiedyś ludzie żyli i bez tego i dobrze było.
Co ciekawe FB ma więcej wejść w USA niż główna strona Google. To znaczy, że ludzie częściej wchodzą na portal społecznościowy niż wyszukują dowolne informacje. Jakby mnie ktoś spytał, czy inny serwis, nie związany z wyszukiwaniem ma szanse prześcignąć najpopularniejszą wyszukiwarkę na liczbę odsłon, to bym odparł, ze to absolutnie niemożliwe. A jednak. FB nie jest wschodzącą gwiazdą, tylko wielkim słońcem, nie od dzisiaj.
Nie bronie FB jako takiego, tylko dziwie się, że lekceważy się jego potęgę. To jak wielką burzę, burzącą całe miasta nazwać poranną mżawką. Po prostu nie wypada.
A co do zagrożeń. Kiedyś ludzie nie mieli samochodów a więc nie ginęli w wypadkach samochodowych. Przyszło nowe, pojawiły się samochody, ludzie zyskali na mobilności... ale ile ludzi ginie codziennie na drogach? A na całym świecie w skali roku? Podpowiem, około 1,2 milina ludzi. Czy takie zagrożenie można z czymkolwiek innym porównać? Zagrożenia internetowe mają się do tego ni jak. A mimo to nikt nie apeluje, że samochodów powinno się zakazać, że nie warto nimi jeździć. Z resztą, co z tego, że ja nie będę jeździł samochodem, skoro zginę na pasach.
Nowe rzeczy przynoszą nowe zagrożenia. To naturalny przebieg wydarzeń. Dla naszych dzieci zagrożenia internetowe będą tak oczywiste jak dla nas zagrożenia na drodze. Będą ich świadomi, będą się starali uważać... ale będą się tyle tym przejmować, co my codziennie wsiadając do samochodu.
Każdy ma prawo wyboru, może zamieszkać w domku bez prądu i bieżącej wody, żyjąc z tego co sam będzie uprawiał. Zyska spokój i wolność od zagrożeń charakterystycznych dla nowej cywilizacji, ale powrócą stare zagrożenia, choroby i dzikie zwierzęta. No i oczywiście nie będzie mowy o żadnych korzyściach z technologii. Kwestia priorytetów.
Zawsze warto spojrzeć na problem z szerszej perspektywy. Najłatwiej powiedzieć, że wszystko co nowe to samo zło, bo kiedyś ludzie żyli i bez tego i dobrze było.
Komentarz