X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • chomsky
    Początki nałogu
    • 2005
    • 485

    #631
    Tomasz G- tak mysle dlaczego niektorzy zamiast plawic sie w luksusach, siegaja po survival, laza po gorach z plecakiem, maltretuja sie po pustyniach.
    Czy ta tesknota za rzeczami prostymi i skutecznymi siegnie fotografii?
    Tak naprawde to po co komu 90% wyposazenia dslr? "Balkponowcom i ceglarzom" wystarczy znacznie mniej- zaraz sie zacznie!
    Tak naprawde potrzebujemy prostej lustrzanki, najlepiej mechanicznej ( po co problemy z zasilaniem) by uchwycic kilka chwil z naszego zycia, a nie wypasionych komputerow. Jakiez to wazne fotki wymuszaja (na uczestnikach wszystkich forum) te rozbudowane funkcje!?! Tych kilka fotek naszych sympatycznych kobiet, te drzewka w lesie, kilku zawodnikow ( koszykarzy, czy siatkarzy), samochody ( nawet w ruchu) i inne? Focilem to wszystko z powodzeniem Zenitem i wiele innych rzeczy. Nie tylko ja, ale cale pokolenie fotoamatorow z lat 70-tych i 80tych. Wyobrazcie sobie panowie Zeeeniteeem!!!
    czesc.ch.
    Analog ma "dusze".

    Komentarz

    • Czacha
      fotograf
      • 2004
      • 4868

      #632
      Chomsky, sprzedaj samochod - kup konia.. Mieszkanie tez mozesz sprzedac.. po co Ci ciepla woda, elektrycznosc.. Przeprowadzisz sie na wies.. albo jeszcze lepiej do jaskini..

      Jezeli przeszkadza ci fotografia cyfrowa - to jej nie wykonuj i nie ogladaj.. ale nie staraj sie nawrocic do Twoich przekonan caly swiat. Kazdy mam swoj rozum i postepuje w/g tego co uwaza za stosowne w tej dziedzinie.. Jeden kupi 1Ds MkII.. Ty kup Zenita 12XP i ciesz sie z niego tak samo.. Kogo to tak naprawde interesuje?
      https://www.piotrczechowski.pl

      Komentarz

      • marabut199
        Początki nałogu
        • 2006
        • 269

        #633
        Zamieszczone przez Czacha
        Kogo to tak naprawde interesuje?
        64 strony 600+ postow paru ludzi widac sie wciagnelo...
        Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

        Komentarz

        • Czacha
          fotograf
          • 2004
          • 4868

          #634
          Moze dlatego ze taka ludzka natura, ze gdy ktos mowi inaczej niz my, to staramy sie go przekonac? To dziala w obie strony.. kazdy kazdego chce przekonac do czegos - pytanie tylko, po co?
          https://www.piotrczechowski.pl

          Komentarz

          • marabut199
            Początki nałogu
            • 2006
            • 269

            #635
            Zamieszczone przez Czacha
            Moze dlatego ze taka ludzka natura, ze gdy ktos mowi inaczej niz my, to staramy sie go przekonac? To dziala w obie strony.. kazdy kazdego chce przekonac do czegos - pytanie tylko, po co?
            Bo jak by kazdy sie z kazdym zgadzal i mial takie samo zdanie to nuda by bylo okropna a swiat nie posunal by sie o cal od epoki jaskiniowcow.
            Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

            Komentarz

            • Czacha
              fotograf
              • 2004
              • 4868

              #636
              To i nawet lepiej by sie stalo - a przynajmniej chomsky byl by zadowolony
              https://www.piotrczechowski.pl

              Komentarz

              • marabut199
                Początki nałogu
                • 2006
                • 269

                #637
                Zamieszczone przez Czacha
                To i nawet lepiej by sie stalo - a przynajmniej chomsky byl by zadowolony
                Oj Czacha, czy ty czasem nie tak samo jak Chomsky tylko po drugiej stronie barykady...
                Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

                Komentarz

                • Czacha
                  fotograf
                  • 2004
                  • 4868

                  #638
                  Ja se tylko zartuje Mam i sredni format i maly obrazek.. i cyfre (znowu) - nie stoje po zadnej stronie barykady, gdyz znam ograniczenia i mozliwosci tych systemow Smiesza mnie jednak tego typu dyskusje
                  https://www.piotrczechowski.pl

                  Komentarz

                  • marabut199
                    Początki nałogu
                    • 2006
                    • 269

                    #639
                    Zamieszczone przez Czacha
                    Ja se tylko zartuje Mam i sredni format i maly obrazek.. i cyfre (znowu) - nie stoje po zadnej stronie barykady, gdyz znam ograniczenia i mozliwosci tych systemow Smiesza mnie jednak tego typu dyskusje
                    Juz kiedys napisalem - sa to dyskusje o wyzszosci swiat Wielkiejnocy nad swietami Bozego Narodzenia. Podejrzewam, ze chomsky ma taki sam punkt widzenia tylko sie tu z nami droczy. I tak i ja traktuje te dyskusje... Poki smiesza...
                    Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

                    Komentarz

                    • chomsky
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 485

                      #640
                      Dzieki Ci o Czacho! Pozwoliles mi zyc przynajmniej. Dzieki. Skoro juz zyje to popisze sobie. Jak juz mam pisac to o czym? Pewnie, ze o wyzszosci analoga nad cyfra! W koncu doszlismy juz do tego, ze analog ma " dusze"- nikt przynajmniej nie oponuje, opozycja spacyfikowana. Moze uda mi sie wcisnac jeszcze kilka takich rewelacji?!?
                      Czacha, tak na marginesie, skoro juz tu jestes. Wybrales juz dla siebie dslr-a?
                      Caly czas myslalem, ze piszac o aparatach cyfrowych dobrze trafilem na to forum a tu masz ci los, co rusz koledzy mnie od tego odwodza.
                      Panowie! Gdy zainteresuje sie motocyklami trafie na odpowiednie forum.
                      Czesc.Ch.
                      Analog ma "dusze".

                      Komentarz

                      • kiku1
                        Coś już napisał
                        • 2005
                        • 52

                        #641
                        Zamieszczone przez chomsky
                        Pewnie, ze o wyzszosci analoga nad cyfra!
                        Czesc.Ch.
                        czy ma jeszcze jakiś sens spieranie się na temat wyższości analoga na cyfrą
                        przecież wiadomo że głównym kryterium które przemawia za wyższościa cyfry czy analoga jest jakość zdjęć jakie z nich otrzymyjemy bo głównie o efekt końcowy nam chodzi
                        zresztą najlepiej mieć styczność z jednym i drugim żeby poznać zalety i wady
                        350D + kit +pare szkieł M42
                        moje foto

                        Komentarz

                        • KuchateK
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 4895

                          #642
                          Zamieszczone przez chomsky
                          No i tu przedstawiam jeszcze jedna przewage analoga.
                          Przyroda i my. Lekki analog, trzy staleczki. Lekki statyw na plecach. Podchodzimy za blisko, wracamy, za daleko, lekko w bok. Tak to jest piekne panowie.
                          Czy mozna tak samo z cyfra? Nie mozna! Cyfra nie ma duszy!
                          Czesc.Ch.
                          Dziwne... Mi to sie zawsze analogi kojarzyly z ciezkim zlomem. Ciezke stare kanciaste zelazne mechaniczne trupy o ergonomii pudelka po butach. Do tego ciezkie zelazne szkla. Do tego ciezka torba z reszta dobytku w postaci filtrow, szkiel i dodatkowych filmow. Do tego jakas ksiazka ze sciagawkami czy swiatlomierz. Male aparaty? Co z tego ze male jak waza tyle samo albo duzo wiecej? Gdyby chciec je zrobic nieco wiekszymi, dopasowanymi do reki to by byly dopiero ciezkie.

                          Zamieszczone przez chomsky
                          Nie zebym wysmiewal, wiem, ze na poczatek kazdy przesadza i foci wszystko co sie rusza- normalne. Ale technologia cyfrowa utrwala w wielu te nawyki.
                          Czy mozna tak samo z cyfra? Nie mozna! Cyfra nie ma duszy!
                          Czesc.Ch.
                          Generalizujesz. Nigdy nie mialem analoga, nie mam analogowej dyscypliny, nie mam 16 megowej karty obgraniczajacej i wolnego aparatu z malym buforem... O dziwo jakos tez nie mam tez potrzeby walenia setkami wszystkiego dookola, kazdej bzdury jak by to wychodzilo. Potrafie przemyslec kadr w tej czarnej malej nieuzytecznej dziurze trafic w co chce jak chce, przestawic osoby fotografowane zanim zrobie gniota i zrobic jeszcze pare innych rzeczy ktore sobie rezerwujesz jako domene analogowcow.

                          Moze jednak to nie o cyfre chodzi a o myslenie o tym co sie robi zanim sie to zrobi?

                          Dyscyplina analogowa? Smieszy mnie to. Dyscyplina bo nie masz na filmow tyle ile bys chcial to nie dyscyplina a sztuczne ograniczenie. Prawdziwa dyscyplina to walka ze soba kiedy nie ma ograniczen sztucznie narzuconych z gory. Kiedy sam sobie wyznaczasz granice. To jest sztuka. Bycie zamknietym w ciasnocie "bo ja mam jeszcze ino 36 klatek i mie starczyc musi do pierwszego bo nie ma kasy na wiecej" i robienie z tego wielkiej filozofii myslenia troche jednak lezy chyba ponizej. Sztuka to robic cos bo mozesz a nie bo musisz.

                          Zamieszczone przez chomsky
                          Jak duzo czasu zabiera nam selekcja naszych fotek, trudno jest wyrzucac, calkiem udane technicznie fotki.
                          Nie wspomne o obrobce- jesli ma byc dokladna! Zamieniamy sie w stworzenia, nie focace, tylko przygarbione przy komputerze. Siedzimy robimy swoje i by nie zwariowac wpadamy na forum pogadac. Po trzech latach czeka nas szalenstwo.
                          Czesc.Ch.
                          Nie ma to jak wciskac ze brudnej roboty z kliszami i ich obrobka ktora ktos za ciebie odwalal nie ma... Czuje ze na takich jak ty kioski typu "oddaj karte damy podpicowane odbitki" byly by idealnym lekarstwem. Nie te przeostrzone drugi raz plastiki z automatu ktore ci tak zalazly za skore (bo to strasznie trudno powiedziec "bez obrobki prosze") tylko takie jak powinny byc.

                          Zrobiles choc jedna odbitke w ciemni samemu? Kto zrobil ten z pewnoscia wie ze chyba jednak zrobienie tego samego na komputerze i drukarce to znacznie szybszy proces. To walsnie uwalnia i daje czas na focenie a nie siedzenie w nocy ciemnej lazience godzinami, obijanie sie o pralke i wachanie smrodu. Wiem ze mozna to lubiec. Ale jesli tak to czemu udowadniasz ze Ci ktorzy robia sobie foty po swojemu na komputerze, nowoczesnej elektronicznej ciemni to niewolnicy procesu? Patrzac na tych w ciasnej ciemnej lazience a tych wygodnie siedzacych w fotelu i czatujacych z kolegami smiem watpic w prawdziwosc tego twierdzenia. A po analogowemu to i z cyfry mozna wydrukowac wszystko jak leci i udawac ze nie ma problemu z obrabianiem i selekcja.

                          Pewnie, sa tacy, ktorzy potrafia wywalic cala karte i siedza potem nad kazdym gniotem robiac z niego wybitne experymenta artystyczne na plgnioto ale tak samo i w ciemni sie czas wydluza jak chcesz zakombinowac. O kosztach juz nie wspomne.

                          To jest dla mnie wlasnie wolnosc kiedy moge zrobic fote i miec ja na papierze tu teraz zaraz bez chodzenia po labach, czekania do poniedzialku bo dzisiaj zamkniete, gonienia z pracy na zlamanie karku bo zaraz zamkna, skrobania na filmy i wolanie czy klniecia w drodze powrotnej ze gowno nie wyszlo jak chcialem...

                          Skoro juz o swiadomej fotografii mowisz, analogach, onanizacji kadrem i matowka to nie wciskaj drugiej polowie kretynizmu i zapedow ciemnoty "wlaczyc, zielony kwadracik, pstryk, pstryk, pstryk, pstryk byle pstrykac (razy N) i z karta/rolka do labu". Tacy sami byli na analogowych kompaktach i jednorazowkach. Ze tego nie widziales to nie znaczy ze nie istnieje.

                          To, ze dzisiaj zalew badziewia dookola masz na wyciagniecie reki z ultra szybkim dostepem laczami szerokopasmowymi nie znaczy ze to jakas nowosc ostatnich czasow. Czy to ze dzisiaj masz w wiadomosciach relacje z wojen z calego swiata znaczy ze wojny to wynalazek post telewizyjny? Nawet za czasow pedzla i farbek ludzie tworzyli duzo nieudanych dziel. Nawet najwieksi mistrzowie malowali jedno na drugim. Te opasle albumy gniotow na tysiace sa tak samo popularne u ludzi jak nedzne galerie na plfoto. Mam i ja w domu taka kolekcje. Prosze wiec przestan chrzanic i przypisywac wszystko zlo cyfrom. Problem to ludzka mentalnosc glupiej masy. Nie zmienila sie ona razem z digitalizacja procesu tak bardzo. To ze Digitalizacja umozliwila tylko szybszy i latwiejszy dostep calemu swiatu do tego co od zawsze bylo wszedzie nie znaczy ze problemu chlamu na zdjeciach czy wojen nie bylo wczesniej.

                          Twierdzil bym nawet ze jest dokladnie odwrotnie. To cyfra poprawila u mnie w rodzinie jakosc zbiorow. Wlasnie teraz kiedy nie trzeba zaniesc calego filmu i przenosic na papier wszystkich 36 klatek niezaleznie od ich zawartosci produkuje sie mniej i lepiej. To teraz kiedy widac ze to cos wyszlo kompletnie nedznie mozna sie poprawic. To teraz kiedy to co wyrzucasz to jakas wirtualna niefizyczna rzecz ludzie wyrzucaja co im sie nie podoba bez skrepowania a nie trzymaja gdzies tam "no bo wkoncu to kosztuje". A ze niektorzy duzo? Bo wolnosc jest po to wlasnie zeby robic maksymalnie bez ograniczen. A sztuka to samemu sobie wyznaczac granice.
                          ...

                          Komentarz

                          • Raff
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 778

                            #643
                            Zamieszczone przez kiku1
                            no tak daleko w przyszłość to ja bym nie wybiegał trzeba ładnych pare tyś. strzałów żeby oddać swoja puche do serwisu (...)
                            E tam - nominalnie 50 tys. Wcale mało

                            Komentarz

                            • marabut199
                              Początki nałogu
                              • 2006
                              • 269

                              #644
                              Zamieszczone przez Raf_1975
                              E tam - nominalnie 50 tys. Wcale mało
                              No wlasnie, czy ktos wie jaki nominal maja tradycyjne analogi?
                              Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

                              Komentarz

                              • kiku1
                                Coś już napisał
                                • 2005
                                • 52

                                #645
                                Zamieszczone przez marabut199
                                No wlasnie, czy ktos wie jaki nominal maja tradycyjne analogi?
                                patrząc na ich wiek wcale nie mały
                                350D + kit +pare szkieł M42
                                moje foto

                                Komentarz

                                Pracuję...