Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • popmart
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1721

    #496
    dominique ... naprawdę radzę zapoznać się z nowoczesnymi produktami motoryzacji swiatowej a nie z rzęchami sprzed 10 lat .... mojego silnika właściwie nie słychać na wolnych obrotach sic!! i nie jest potrzebna wizyta u laryngologa ... fakt jest specjalnie wiciszony, dopiero ok 3000 obrotów pojawia sie delikatne wycie .... a już napewno nie słychać klekotu tylko lekkie jednostajne mruczenie .....

    ja bynajmiej nie jestem fanatykiem diesli .... poprostu było mnie stać na kupienie o 10000 pln drozszego auta , ale za to zostanie mi po 6-7 latach drugie tyle w kieszeni .... mogłem mieć benzynę 146 KM ale mam gdzieś auta co dują 9-10 litrów po mieście ... wolę lać 5-6...

    Komentarz

    • DoMiNiQuE
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 3548

      #497
      Zamieszczone przez popmart
      dominique ... naprawdę radzę zapoznać się z nowoczesnymi produktami motoryzacji swiatowej a nie z rzęchami sprzed 10 lat
      Alez ja mowie o nowych, taki zacofany to nie jestem Posluchaj sobie jakiegos takiego normalnego, 2.0, 2.5, 3.0 ...szczegolnie na pompowtryskiwaczach.

      Zamieszczone przez popmart
      .... mojego silnika właściwie nie słychać na wolnych obrotach sic!! i nie jest potrzebna wizyta u laryngologa ... fakt jest specjalnie wiciszony, dopiero ok 3000 obrotów pojawia sie delikatne wycie
      Ty masz jakas tam 1.6, to fakt moze klekotac ciszej
      Poza tym dizle sa szczegolnie wyciszane aby w aucie bylo cicho, na zewnatrz to jednak sa glosne.

      Zamieszczone przez popmart
      .... a już napewno nie słychać klekotu tylko lekkie jednostajne mruczenie .....
      Mruczenie

      atz1983, fajna bryka

      Komentarz

      • korona-pl
        Początki nałogu
        • 2007
        • 277

        #498
        Może któryś moderator zrobiłby tutaj porządek...
        Temat nazywa się "Czym jeździmy", a nie "O wyższości Świąt..."
        pozdrawiam
        Jacek


        nie karmię troli...

        Komentarz

        • DoMiNiQuE
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 3548

          #499
          Zamieszczone przez korona-pl
          Może któryś moderator zrobiłby tutaj porządek...
          Temat nazywa się "Czym jeździmy", a nie "O wyższości Świąt..."
          A cos tu jest nie na temat? O wypiekach ciast i szydelkowaniu nie rozmawiamy tylko o samochodach, prawda?

          Komentarz

          • miklo
            Uzależniony
            • 2006
            • 681

            #500
            Zamieszczone przez popmart
            dominique ... naprawdę radzę zapoznać się z nowoczesnymi produktami motoryzacji swiatowej a nie z rzęchami sprzed 10 lat .... mojego silnika właściwie nie słychać na wolnych obrotach sic!! i nie jest potrzebna wizyta u laryngologa ... fakt jest specjalnie wiciszony, dopiero ok 3000 obrotów pojawia sie delikatne wycie .... a już napewno nie słychać klekotu tylko lekkie jednostajne mruczenie .....
            Jechałem ostatnio Volvo S80 2,5d5. Wcześniej jeździłem Mondeo 2.0tdci, Pugiem HDI. Nie są ciche. Nawet Volvlo. Na wolnych obrotach na światłach jest dość głośno.

            To nie jest wg mnie duża wada. To jest tylko kwestia przyzwyczajenia. Ale wmawianie, że diesle są cichutke jest śmieszne.

            Komentarz

            • czumba
              Coś już napisał
              • 2006
              • 98

              #501
              Nissan Patrol 3.0Di.

              Głośny jak jasna cholera, pali 16l/100 (miasto) ale bym nie zamienił na żadną benzynę.

              Komentarz

              • miklo
                Uzależniony
                • 2006
                • 681

                #502
                Chłopie - w terenie diesel to podstawa. A patrol chyba wszędzie wjedzie :-)

                Komentarz

                • czumba
                  Coś już napisał
                  • 2006
                  • 98

                  #503
                  No, prawie wszędzie

                  Komentarz

                  • minek
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 1386

                    #504
                    Zamieszczone przez miklo
                    Chłopie - w terenie diesel to podstawa. A patrol chyba wszędzie wjedzie :-)
                    Na trasie Berlin - Ułan Bator większość patroli odpada. Toyoty jadą do końca (no, większość).

                    Komentarz

                    • miklo
                      Uzależniony
                      • 2006
                      • 681

                      #505
                      Hehe. To faktycznie Partol jest be ;-)

                      Komentarz

                      • MarcinekP
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 114

                        #506
                        Miklo napisal:
                        Jechałem ostatnio Volvo S80 2,5d5. Wcześniej jeździłem Mondeo 2.0tdci, Pugiem HDI. Nie są ciche. Nawet Volvlo. Na wolnych obrotach na światłach jest dość głośno.

                        To nie jest wg mnie duża wada. To jest tylko kwestia przyzwyczajenia. Ale wmawianie, że diesle są cichutke jest śmieszne.
                        Witam

                        ni nie przesadzaj, pojezdzij sobie BMW np. 3.0D i jak powiesz ze jest głośny to kłaniam się w pas (mnie na taki nie stać więć śmigam starawym szerszeniem 525TDS) zapraszam na jazde próbną.

                        pozdrawiam
                        ___
                        Canon

                        Komentarz

                        • atz1983
                          Dopiero zaczyna
                          • 2007
                          • 44

                          #507
                          DoMiNiQuE - dzięki. Też lubię ten samochodzik
                          A co do samochodów ogólnie - terenówek nie lubię bo palą jak smoki. I np. jak bym imał mieć dwutonowego potwora LandRover czy inne patrole i wozić ten cały złom wszedzie to bym już wolał wydać mniej na tarpana do wożenia ładunku a na codzień wozić się jakąś 206 z gazem :P
                          Chociaż z drugiej strony i tak powinno się mieć samochód do miasta i samochód w trase...
                          A co do sporu diesel - bezołowiowa to ja szczerze powiem, że wolę benzynkę mimo tego, że wiem jakie są zalety ropniaków.
                          Ja teraz jak znajdę pracę bym chciał dokupić sobie Mazde 323F :> na trasy

                          Komentarz

                          • panczo
                            Coś już napisał
                            • 2006
                            • 96

                            #508
                            Dizle mają wielką zaletę-dynamikę na niskich obrotach. Przeważnie nie lubię kręcić silnika. Dla benz taką górna granicą jest ok 4tys a dla ropniaka ok 3-3,5 tys. W tym przedziale to nie ma co dyskutować odnośnie przyjemności jazdy. Temat ulegnie zmianie jeśli do benzyny dodamy turbo bo wówczas taki silnik ma to co uwielbiam-szczytowy moment obrotowy już na niskich obrotach.

                            Odnośnie odgłosów pracy silnika to może jestem jakiś inny ale ten z nowych diesli jest super. Szczególnie pasuje mi gwizd turbo bo aż mi skóra cierpnie

                            P.S. Ostatnio miałem przyjemność jechać vectrą 2,5 v6 170 koni, niestety jako pasażer. Dla takiego auta byłbym w stanie zrezygnować z ropniaka oczywiście jeśli posiadałby LPG. Moment obrotowy od niskich obrotów jest wystarczający a im dalej tym lepiej. Dodatkowo przy 5tys obrotów basówa jaka wydostaje się spod maski to miód i malina ehh tylko ten koszt założenia instalacji LPG do tego.. W sumie i tak wyjdzie, że do normalnej jazdy taniej będzie na ropniaku
                            "korpus niezbyt profi w rękach profi daje rezultaty bardziej profi niż korpus profi w rękach amatora, ale już korpus profi w rękach profi daje rezultaty bardziej profi niż korpus niezbyt profi w rękach profi"

                            Komentarz

                            • miklo
                              Uzależniony
                              • 2006
                              • 681

                              #509
                              No widzisz panczo. Ja cały czas mówię o silnikach o pojemnościach w granicach 3 litrów. Im już na prawdę nic nie brakuje od dołu :-)

                              Komentarz

                              • panczo
                                Coś już napisał
                                • 2006
                                • 96

                                #510
                                Zamieszczone przez miklo
                                No widzisz panczo. Ja cały czas mówię o silnikach o pojemnościach w granicach 3 litrów. Im już na prawdę nic nie brakuje od dołu :-)
                                Wiesz, nie ma róży bez kolców. 3 litrowy silnik nie wejdzie do auta wielkości 307/astra albo jak już jest to auto jest stricte sportowe. Dodatkowo 3litrowy silnik będzie brał przy w miarę spokojnej jeździe ok 12 litrów gazu a żeby był prawdziwy fan z jazdy to wynik skoczy do 16-18 litrów a to już dużo.

                                Dodatkowym minusem silników o dużej pojemności są duże opłaty.
                                Plusem jest napis na klapie 3.0 v6, który budzie rispect

                                Idealnym rozwiązaniem jak dla mnie jest silnik benzynowy z turbo. Peugeot właśnie wprowadza taki do 308. Silnik jest bardzo mocny bo z tego co pamiętam 140 koni, zrywny od dołu i w miarę oszczędny.
                                "korpus niezbyt profi w rękach profi daje rezultaty bardziej profi niż korpus profi w rękach amatora, ale już korpus profi w rękach profi daje rezultaty bardziej profi niż korpus niezbyt profi w rękach profi"

                                Komentarz

                                Pracuję...