X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • AGO
    Początki nałogu
    • 2005
    • 351

    #16
    Jery99 - trafione w 10-tke

    Komentarz

    • AGO
      Początki nałogu
      • 2005
      • 351

      #17
      ibsen: zone juz mam

      Komentarz

      • ibsen

        #18
        Zamieszczone przez AGO
        ibsen: zone juz mam
        No... ja też... ale jak mawia stare przysłowie pszczół: "to, że zamówiłem obiad w restauracji, nie oznacza że nie mogę sobie jeszcze poczytać menu"... a w niemieckim menu to tylko: kaszanka, golonka i knedel ;-)

        Komentarz

        • emisiaczek
          Uzależniony
          • 2005
          • 548

          #19
          Zamieszczone przez Jac
          AGO, warto byc tam gdzie sie dobrze czujesz... najwieksza firme internetowa w PL (Allegro) zalozyl holender ktory przegral zaklad z kolega i mial przyjechac do PL robic interesy, jesli wyksztalcisz dobrze corke to nie ma znaczenia kraj pochodzenia, szanse sie wyrownuja napewno latwiej bedzie jej w DE, ale czy lepiej to juz musisz ty sobie sam odpowiedziec...
          Kraj pochodzenie ma znaczenie, gdyby ten zaklad przegral Bialorusin albo Polak maruda bez kapitalu to nie byloby allegro. Ja optuje za Niemcami. Coz z tego ze w Polsce jest duzo madrych ludzi jak ich nie widac. Mamy jakies dziwne stereotypy ze niby na zachodzie sami debile, nic bardziej mylnego wszedzie ludzie sa tacy sami i tu i tam debile, normalni, geniusze. U nas tylko dziwnym trafem u steru ciagle debile, tylko kto ich wybiera ... coz czy debila moze wybrac geniusz? Tam sa jakies perspektywy u nas ... to tak z canonem tam zbierasz miesiac na 5d u nas rok na 350d a jak juz kupisz to w oczach ludzi zawisc, wybor nalezy do Ciebie.

          Komentarz

          • ibsen

            #20
            Zamieszczone przez emisiaczek
            Mamy jakies dziwne stereotypy ze niby na zachodzie sami debile, nic bardziej mylnego wszedzie ludzie sa tacy sami i tu i tam debile, normalni, geniusze. U nas tylko dziwnym trafem u steru ciagle debile, tylko kto ich wybiera ... coz czy debila moze wybrac geniusz?
            Z palca nie wysysam... Nie opieram się na poziomie prezeterów VIVY tylko na rozmowach z przedstawicielami...
            A to że u steru debile to akurat bardzo łatwo wytłumaczyć... Inteligentni poprostu nie głosują, bo zdają sobie sprawę z faktu, że jest to czynność pozbawiona sensu... bo mimo tego że opakowanie się zmienia to w środku zamiast cukierka zawsze będzie wielkie g...wno. ;-)

            Komentarz

            • Kamila
              Coś już napisał
              • 2004
              • 74

              #21
              Ja nie wracam. Musialabym trzeci raz zaczynac zycie od nowa, a na to juz nie mam sily. W Berlinie jest mi dobrze i moim dzieciom na pewno lepiej bedzie tutaj niz w Polsce. Poza tym rodzine i znajomych dosc czesto odwiedzam takze nie ma problemu.

              p.s. w jakiej dzielnicy mieszkasz?
              www.kamilaszczesniak.com

              Komentarz

              • Jac
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 4813

                #22
                Zamieszczone przez emisiaczek
                Kraj pochodzenie ma znaczenie, gdyby ten zaklad przegral Bialorusin albo Polak maruda bez kapitalu to nie byloby allegro.
                sam sobie przeczysz wiadomo ze nawet maruda z izraela bedzie klepal biede ;-), ale to i tak pochodzenie nie ma znaczenia...

                Zamieszczone przez emisiaczek
                Ja optuje za Niemcami.
                a ja za ziomalami ;-)

                Zamieszczone przez emisiaczek
                Tam sa jakies perspektywy u nas ...
                jeszcze wieksze ... tylko ze jest trudniej zaczac, ale szanse powodzenia znacznie wieksze
                Instagram

                Komentarz

                • AGO
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 351

                  #23
                  Zamieszczone przez Kamila
                  Ja nie wracam. Musialabym trzeci raz zaczynac zycie od nowa, a na to juz nie mam sily. W Berlinie jest mi dobrze i moim dzieciom na pewno lepiej bedzie tutaj niz w Polsce. Poza tym rodzine i znajomych dosc czesto odwiedzam takze nie ma problemu.
                  p.s. w jakiej dzielnicy mieszkasz?
                  fakt, z odwiedzinami to nie problem ... gorzej z praca dla mej 2-giej polowy (politolog nie ma szans na prace w czyms podobnym do ukonczonych studiow ... w sumie szuka czego badz i nic).

                  Reinickendorf a Ty ?

                  Komentarz

                  • emisiaczek
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 548

                    #24
                    Zamieszczone przez Kamila
                    Ja nie wracam. Musialabym trzeci raz zaczynac zycie od nowa, a na to juz nie mam sily. W Berlinie jest mi dobrze i moim dzieciom na pewno lepiej bedzie tutaj niz w Polsce. Poza tym rodzine i znajomych dosc czesto odwiedzam takze nie ma problemu.

                    p.s. w jakiej dzielnicy mieszkasz?

                    wow jak na 26 lat to calkiem niezle, wszytsko sam czy znajomosci, i spadek?

                    //po edycji
                    kobieta .... to nie bylo pytania

                    Komentarz

                    • lemina
                      Coś już napisał
                      • 2005
                      • 69

                      #25
                      Zamieszczone przez AGO
                      fakt, z odwiedzinami to nie problem ... gorzej z praca dla mej 2-giej polowy (politolog nie ma szans na prace w czyms podobnym do ukonczonych studiow ... w sumie szuka czego badz i nic).
                      Widzisz i tutaj jest pies pogrzebany... Decyzja o przeprowadzce powinna należeć do całej rodziny, a nie tylko do Ciebie. Ważnym głosem w tej dyskusji powinno być zdanie Twojej żony. Czy ona chce zostać w Niemczech, czy chce wracać do kraju. Porozmawiaj z nią. Forumowicze n ie podejmą za Ciebie decyzji - może dadzą Tobie różne opcje, pokażą różne możliwości, ale decyzja i tak nalezy do Was.
                      Z własnego doświadczenia mogę napisać, że jako żona na emigracji czasem żałuję, że się zgodziłam na wyjazd. Oczyewiście - poziom życia jest o wiele wyższy, niż byłby w Polsce, ale jednak tęsknota i brak pracy jest dobijająca.
                      Podkreślę jeszcze raz - decyzja o powrocie do Polski należy do Ciebie i Twojej żony (przepraszam, ale dziecka nie liczę, bo dziecko szybko adaptuje się nowych warunków bardzo szybko, poza tym nie ma sensu pytać dziecka co by wolało, bo decyzja jest zbyt "ciężka" dla takiego malucha)

                      Komentarz

                      • emisiaczek
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 548

                        #26
                        Zamieszczone przez Jac
                        sam sobie przeczysz wiadomo ze nawet maruda z izraela bedzie klepal biede ;-), ale to i tak pochodzenie nie ma znaczenia...


                        a ja za ziomalami ;-)


                        jeszcze wieksze ... tylko ze jest trudniej zaczac, ale szanse powodzenia znacznie wieksze
                        Heh czyli jak to mowia ****, znowu dorobia sie nieliczni ze znajomosciami i plecami a mali przez to "trudniej zaczac" do niczego nie dojda poza kilkoma wyjatkami. Nie wiem gdzie widzisz te szanse powodzenia, bez kapitalu nic nie zdzialasz. Probowac warto, tylko nie w pl...

                        Komentarz

                        • ibsen

                          #27
                          Zamieszczone przez emisiaczek
                          Heh czyli jak to mowia ****, znowu dorobia sie nieliczni ze znajomosciami i plecami a mali przez to "trudniej zaczac" do niczego nie dojda poza kilkoma wyjatkami. Nie wiem gdzie widzisz te szanse powodzenia, bez kapitalu nic nie zdzialasz. Probowac warto, tylko nie w pl...
                          Taaa... na szeroko pojętym zachodzie bez kapitału robisz kokosy na wjeździe, albo pniesz się utartym szlakiem sukcesu od pucybuta do milionera, który to sposób działa zawsze i bez pudła i to bez żadnych pleców... Emisiaczku, jak sobie wmówisz że jest źle, to będzie źle... Kwestia psychologiczna ;-)

                          Komentarz

                          • Kamila
                            Coś już napisał
                            • 2004
                            • 74

                            #28
                            AGO ja mieszkam na Tempelhof. Jak dlugo mieszkacie w Berlinie? I czy Twoja zona chce wracac?
                            www.kamilaszczesniak.com

                            Komentarz

                            • Jarek Jaworski
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 335

                              #29
                              Sam ostatnio myslalem o wyjezdzie. Wlasciwie jak mialbym zmieniac to chyba na jakis lepszy klimat. Bo oprocz tego to co zmieni sie w moim zyciu? Wszystko co mam w sobie najgorszego, wszystkie obawy, leki, nawyki zabiore ze soba. A perspektywy? Jak moim dzieciom bedzie tutaj tak zle to same kiedys wyjada. Moze za bardzo tutaj wroslem i nie chce mi sie przenosic. To wytarty frazes, ale jednak pieniadze to nie wszystko.
                              Pozdrawiam,

                              Jarek

                              www.jarekjaworski.net

                              Komentarz

                              • AGO
                                Początki nałogu
                                • 2005
                                • 351

                                #30
                                Zamieszczone przez Kamila
                                AGO ja mieszkam na Tempelhof. Jak dlugo mieszkacie w Berlinie? I czy Twoja zona chce wracac?
                                ponad 5 lat; hmmm zona to ona wpadla na cudowny pomysl powrotu ... a teraz juz nie chce wracac (a czasami chce jak to kobieta)

                                pozdrowka

                                chyba sie przeniose ale do stuttgartu albo münchen albo frankfurt/main

                                Komentarz

                                Pracuję...