X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • snow
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1145

    #91
    Apele byly fajne, zawsze na nich zasypiałem


    Komentarz

    • akustyk
      gajowy
      • 2004
      • 12158

      #92
      Zamieszczone przez snow
      Apele byly fajne, zawsze na nich zasypiałem
      jak Ty to zrobiles?
      z prostego rachunku wychodzi mi, ze miales 6 lat jak sie zmienil ustroj z jedynego slusznego i apele nagle staly sie "niepoprawne". a w tym wieku to nie bardzo szkola.

      w przedszkolu miales apele????
      www albo tez flickr

      Komentarz

      • snow
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1145

        #93
        Nie, w podstawówce były. Nudne to było strasznie bo trzeba było stać i słuchać jakichś głupot. 3-4 klasa podstawówki były, później - tak koło 7-8 klasy znikły na dobre.


        Komentarz

        • mattnick
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1735

          #94
          Zamieszczone przez akustyk
          hehe...a kto pamieta apele w szkole?

          na 1 Maja, na Dzien Gornika, ...


          "bo wegiel to koks! to antracyt!"


          w mudnurkach, z tarczami szkolnymi i wzorowego ucznia deklamowalo sie propagandowe wierszyki, potem gozdziki dla przedstawiciela "swietowanego" zawodu, choralny... spiew (ze tak to nazwe)... i marsz z powrotem do klasy...

          ech... mordka mi sie smieje jak sobie przypomne gowniarz co prawda bylem, ale mnie nie ominely te imprezki
          ze względu na miejsce zamieszkania pamiętam ja
          30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
          CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

          Komentarz

          • cood
            Coś już napisał
            • 2006
            • 94

            #95
            dobra. sami tego chcieliście:






            jśli macie stalowe nerwy (ja prawie płakałem) i duuuuzo wlnego czasu to sprawdźcie te dwa linki:



            a.
            cood [czyt. kud]
            http://endofchaos.com - zrobiłem kilka galerii foto.
            przyszła też pora na moją własną www.adamstepien.com
            moja galeria na CanonBoard http://canon-board.info/showthread.php?t=10641

            Komentarz

            • mattnick
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 1735

              #96
              heeh jajka...to był wypas takie ruskie psp
              30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
              CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

              Komentarz

              • kami74
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1492

                #97
                Zamieszczone przez akustyk
                nie no... ja chyba nie musze odpowiadac...

                tylko powiem, ze rzucal rowerem na boki jak skurczybyk. ale ze byl narodowosci "wybranej" to go nikt nie ruszal

                ale Olaf i tak go mykal

                BTW: pamietacie kawaly: "... poscig niepotrzebny. Olaf Ludwig"?
                A na imie mial Dżamulidin jakby ktos nie pamiętał
                5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
                MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

                później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

                Komentarz

                • canis_lupus
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 1252

                  #98
                  Nu Pogodi!!! Miałem takie! A pamiętacie te filmy? Mam to jeszcze gdzieś na taśmie 8mm. Projektorek tez mam.
                  "I love You Cię" Różyczko...
                  Galeria ,
                  Druga galeria,

                  Komentarz

                  • bundy
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 760

                    #99
                    A na pochody 1-majowe chodziliście? Ale człowiek to wtedy przeżywał! Współzawodnictwo szkół w tym kto się bardziej idiotycznie przebierze i odwali lepszy szoł :-) Pamiętam jak raz moja klasa szła w pochodzie jako...statek - tzn. ci po bokach nieśli wycięte z kartonu elementy kadłuba, inni jakieś kominy, koła sterowe, no wiocha ogólnie. No i zagadałem się z kolegą (bo w końcu porządny pochód musiał trwać, trwać i trwać... a dzieciakom się nudzi) i komin przedni (mój) zderzył się z kominem tylnym :-) Ło matko, jak ja to przeżywałem a pani "wychowawczyni" na drugi dzień tak mnie, za przeproszeniem, zjebała przy całej klasie, że się prawie popłakałem (no w końcu taki wstyd przyniosłem szkole, bo cały aktyw partyjny patrzył z trybuny! Pewnie odczytali to jako sabotaż wrogich sił ze zgniłego zachodu).
                    A teraz sobie przemknie malutki pochodzik SLDowców - jedno przemówionko i do domu. A naród korzysta z długiego weekendu i jak tylko może święci święto pracy totalnym nic-nie-robieniem przy grillu i piwsku w plenerze!
                    1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

                    Komentarz

                    • leiho
                      Bywalec
                      • 2006
                      • 117

                      #100
                      ej no, temat się rozkręcił... Kapsle!! Łezka mi się w oku zakręciła...

                      a kto puszczał, my to nazywalismy "bączki" z kapsli po wódce wypełnionych pół na pół cukrem i saletrą??? Bywało niebezpiecznie jak sie to zapaliło komus na ręce, ale frajda z takich rakietek była niesamowita...

                      Komentarz

                      • kami74
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 1492

                        #101
                        Bączki mowisz !!! Bączki to moje życie (przynajmniej tak do 12 roku życia) Kilka tysięcy tego zrobilem i wypuscilem w powietrze. A gdzie kupowałeś saletrę ? W chemicznym na tyłach Skladnicy harcerskiej ? Kapsel po wódce byl na wage złota a dyskusje na temat proporcji saletry do cukru toczyły sie godzinami.
                        Co do kapsli i pykania na trasie wyrysowanej kreda na podwórku to najbardziej wypasne były takie co miały flagę zalana stearyną ze świeczki.
                        5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
                        MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

                        później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

                        Komentarz

                        • leiho
                          Bywalec
                          • 2006
                          • 117

                          #102
                          Zamieszczone przez kami74
                          Bączki mowisz !!! Bączki to moje życie (przynajmniej tak do 12 roku życia) Kilka tysięcy tego zrobilem i wypuscilem w powietrze. A gdzie kupowałeś saletrę ? W chemicznym na tyłach Skladnicy harcerskiej ? Kapsel po wódce byl na wage złota a dyskusje na temat proporcji saletry do cukru toczyły sie godzinami.
                          Co do kapsli i pykania na trasie wyrysowanej kreda na podwórku to najbardziej wypasne były takie co miały flagę zalana stearyną ze świeczki.

                          hehe, chyba pojde sobie to porobię i w weekend popuszczam na jakimś placu

                          nie, nie kupowałem saletry w Wawie bo pochodze z małego miasteczka 20 tys. luda. Mielismy pasaż handlowy, i zawsze robiło się cuda na kiju, żeby pani nie zapytała po co nam 3 paczki saletry - a dzis mam wrażenie, jakbym kupował narkotyki, taki stres Kapsli po wódce w tamtych czasach raczej nie brakowało....

                          Komentarz

                          • Avadra_K
                            Uzależniony
                            • 2006
                            • 580

                            #103
                            Zamieszczone przez bundy
                            A na pochody 1-majowe chodziliście? Ale człowiek to wtedy przeżywał! Współzawodnictwo szkół w tym kto się bardziej idiotycznie przebierze i odwali lepszy szoł :-) Pamiętam jak raz moja klasa szła w pochodzie jako...statek - tzn. ci po bokach nieśli wycięte z kartonu elementy kadłuba, inni jakieś kominy, koła sterowe, no wiocha ogólnie. No i zagadałem się z kolegą (bo w końcu porządny pochód musiał trwać, trwać i trwać... a dzieciakom się nudzi) i komin przedni (mój) zderzył się z kominem tylnym :-) Ło matko, jak ja to przeżywałem a pani "wychowawczyni" na drugi dzień tak mnie, za przeproszeniem, zjebała przy całej klasie, że się prawie popłakałem (no w końcu taki wstyd przyniosłem szkole, bo cały aktyw partyjny patrzył z trybuny! Pewnie odczytali to jako sabotaż wrogich sił ze zgniłego zachodu).
                            A teraz sobie przemknie malutki pochodzik SLDowców - jedno przemówionko i do domu. A naród korzysta z długiego weekendu i jak tylko może święci święto pracy totalnym nic-nie-robieniem przy grillu i piwsku w plenerze!
                            KUrcze, szczególnie zapadł mi w pamięć jeden pochód - tem po wybuchu w Czarnobylu. Pamietam jak staliśmy na PL> Dzierżyńskiego (obecnie Bankowy) i czekaliśmy aż wszystko ruszy. Zeszło się ze 3 godziny, a kiedy juz byliśmy zdecydowani "dać nogę" podszedł do nas przyukochany nasz pan dyr w wręczył nam zajeb... transparent, długi chyba na 5-6 m z przepięknym napisem "Pierwszy maja świętem ludzi walczących o pokój i demokrację na świecie". Kurcze ależ wtedy sie wycierpieliśmy. Całą trasę musieliśmy przejść płacząć ze śmiechu.....

                            (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

                            - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

                            Komentarz

                            • kami74
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 1492

                              #104
                              Zamieszczone przez leiho
                              Kapsli po wódce w tamtych czasach raczej nie brakowało....
                              No ja mialem monopolowy na osiedlu i zaprzyjaźniona pania od ktorej odbieralismy "towar". Na ktoregoś sylwestra w 5-ciu przygotowaliśmy prawie 1000 bączków, chyba od października juz żeśmy klepali. He,he w sylwka wypuścilismy ze 200 i sie nam znudziło ,a le było co puszczać jeszcze ze 2 miesiące. Eeh stare czasy.
                              5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
                              MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

                              później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

                              Komentarz

                              • bundy
                                Uzależniony
                                • 2006
                                • 760

                                #105
                                Zamieszczone przez kami74
                                Co do kapsli i pykania na trasie wyrysowanej kreda na podwórku to najbardziej wypasne były takie co miały flagę zalana stearyną ze świeczki.
                                Ja pamiętam jak swego czasu w naszej miejscowej księgarni furorę robił edukacyjna plansza z flagami państw. Wymiary flag były idealnie dopasowane do średnicy kapsla :-) Więc plansze szybko zniknęły z księgarni a na podwórkach pojawiło się dużo "profesjonalnie" zrobionych kapsli :-) (flaga była naklejona i w wersjach "deluxe" dodatkowo zakryta przezroczystą folią - pamiętam jak "podkradałem" ojcu folię do rzutnika, która była wtedy mocno deficytowym towarem :-) ). Robiło się jeszcze kapsle tzw. "poduszkowce" - trzeba było delikatnie wydłubać z wnętrza kapsla ten gumowy wkład i wsadzało się z powrotem ale do góry nogami, co wyglądało jak taka poduszeczka :-)
                                1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

                                Komentarz

                                Pracuję...