Pisalem juz o tym, ze nie ale wlasnie je podejrzewam . choc z drugiej strony to jest za slabe swiatlo.
X
-
-
-
Kombinujesz niepotrzebnie.
Stosunek natężenia pilotów do błysku jest taki, że nie mają one najmniejszego wpływu (nawet przy założeniu, że nie gasną podczas błysku, a podejrzewam, że te gasły).
MMM wyjaśnił kwestię, ja pozwoliłem sobie to narysować (ms paint rulez):
Gdzie:
3 piki czarne - natężenie pojedynczych błysków, opóźnionych względem siebie za sprawą lagów fotoceli.
czerwone - sumaryczne natężenie światła uzyskane przez nałożenie intensywności poszczególnych błysków
czerwona linia - na tym poziomie sumaryczne natężenie światła jest wielokrotnie dłuższe od błysku
Myślę, że idea jest wyłożona przejrzyście.Tako rzecze Watson.
/// //Galeria przejściowaKomentarz
-
Watson, rozumiem tą ideę. Poprostu to zdjęcie wygląda na doświetlane światłem ciągłym. Każda lampa ma czas błysku 1/2000 (jak napisał trampek, pewnie sprawdzone w instrukcji lamp). IMHO biorąc pod uwagę każde opuźniene, otrzymujemy czas naświetlania błyskowego 3/2000s. Jeśli byłyby to błyski wyzwolone co 1/500s to zdjęcie nie byłoby rozmazane, a widzielibyśmy trzy wyraźnie zarysowane kontury reki chłopca. Szkoda że nie ma dostępu do zdjęcia w pełnej rozdzielczości, na miniaturze wygląda mi to na światło ciągłe.
Jeśli lampy studyjne trampka nie przygasają przed zdjęciem, to wykonałbym jeszcze raz zdjęcie poruszającego się przedmiotu przy wyłączonym świetle modelującym. Test zaproponowany w odp 24 brzmi bardzo rozsądnie.Ostatnio edytowany przez robgr85; 10571.Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...Komentarz
-
Komentarz
-
Zgadzam sie z robgr85 - to musza byc piloty od lamp. Jesli masz ustawiony czas na 1/125 to po wyzwoleniu blysku od razu zalaczaja sie piloty i nastepuje doswietlenie reki chlopaka. Czyli sprobuj bez lamp modelujacych (chociaz nie wiem, jak bedziesz lapal ostrosc
) albo sprobuj z tym kabelkiem - moze bedzie mniejszy lag w odpalaniu lamp.
Komentarz
-
U mnie jak pisałem było podobnie.
Światło zasane przy zadanych parametrach ekspozycji (f/14, ISO 100, 1/200s) generowało obraz porównywalny z założonym dekielkiem. Ale:
A tutaj na powiększeniu:
Rozmazał się fragment a) poruszający najszybciej, a zarazem b) oświetlony z dwóch stron. Bliżej mi do modelu lagów
Tako rzecze Watson.
/// //Galeria przejściowaKomentarz
-
mozliwe, ale gdyby była to wina 'lagów' (zakładając poprawnie działającą lampę z czasem wygasania błysku np 1/1000s lub 1/2000s jak w przypadku lamp trampka), czy efekt nie byłby bardziej podobny do takiego zdjęcia (wiem że tutaj czasy i inna częstotliwość błysku):
Czy w przypadku trzech błysków 1/2000s na matrycy powinna być zarejestrowna 'ciągłość' ruchu?
PozdrawiamOstatnio edytowany przez robgr85; 10571.Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...Komentarz
-
Zwróć uwagę na poziomą, czerwoną linię na moim wykresie
Zakładam, że w tym problem.
Ponadto - nie wiem jak Trampek, ale ja korzystam z totalnego shitu, którego nazwanie lampami jest poważnym nadużyciem, więc sądzę, że piki na wykresie powinny być znacznie bardziej rozlazłe. Ale wzięło mnie na testy, mam parę pomysłow, dziś wieczorem zapodam nowe wykresy, tym razem na podstawie rzeczywistych pomiarów.Tako rzecze Watson.
/// //Galeria przejściowaKomentarz
-
Ja wykorzystuję lampy w których błysk trwa tak długo, jak napisał producent w manualu.
Jeśli Trampek także korzysta z 'shitu' to radziłbym zmniejszyć moc lamp i odpowiednio skorygować przysłonę/ISO itp. Generalnie jest tak, że czas trwania błysku (wygasania lampy/'piki') wzrasta wraz z podkręcaniem mocy. Może ten czas 1/2000s był mierzony przez producenta dla ustawienia na np 1/4 mocy.
Pozdrawiam,Ostatnio edytowany przez robgr85; 10571.Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...Komentarz
-
Napisz skąd Ci wyszły takie dane ekspozycji (iso 100,1/125,f9) ? to zdjęcie jest jedank niedoświetlone moim zdaniem.
W dawnych lustrzankach analogowych synchroniazacja z lampą była np na 1/30s i obiekty fotografowane także się ruszały ,a zdjęcia nie miały takich efektów.Dlatego mniemam że to zdjęcie nie było wykonane na czasie 1/125s.
Aparat wyzwoli lampę przy każdym nastawionym czasie,jeśli zdjęcie było hipotetycznie zrobione przy czasie np 1/20 s (tak dla mnie to wygląda) i jest jeszcze niedoświetlone to znaczy że wyzwalanie bezprzewodowe jest uszkodzone,wystarczy że jest opóżnienie 1/30 s ,którego na oko nie zobaczysz.Ostatnio edytowany przez analogforever; 19663.T90 ,Pentax Z-20 , 2 powiekszalniki,procesor Jobo i cała szafa optykiKomentarz
-
W sumie mój komentarz także odnosił się do tamtego zdjęcia, bo miałem na mysli rączkę dziecka w brzuchu ciężarnej kobiety
przez przypadek zgrało się to ze zdjęciem ,ktore trampek wstawił potem.
Właśnie przez to, że lagi były odpowiednio niewielkie, a chłopak tylko lekko ruszył ręką, martyca zarejestrowała coś, co nazywany nieostrością. Zauważ, że sukienka dziewczynki na Twoim zdjęciu tez przypomina coś takiego, bo nałożylo się na nią kilka obrazów w różnych położeniach.
Na temat lagów nie trzeba się duzo rozwodzić. Mozna zrobić fotki testowe z jedną lampą i czasem 1/2000s i założę się, że poruszenia nie bedzie. To bardzo wpasowuje się do teorii, wykresów i zdjęć studyjnych Wats0na
Komentarz
-
Po pierwsze, teoria opisana w skrócie przez MMM ma ręce i nogi. Czas od "pobudzenia" fotoceli światłem do uruchomienia błysku może być całkiem spory. W efekcie możemy otrzymać efekt stroboskopowy, który może przypominać poruszenie.
Po drugie, proponuję obejście problemu polegające na wyzwalaniu wszystkich lamp studyjnych przez fotocelę za pomocą lampy błyskowej na sankach, ustawionej na niewielką moc (np. 1/32). Wówczas, o ile czas reakcji wszystkich fotocel będzie zbliżony, wszystkie lampy studyjne powinny błysnąć w tym samym lub zbliżonym czasie. W każdym razie rozjazd powinien być znacznie mniejszy.Komentarz
-
czas 1/125 s jest wystarczającym czasem do zamrożenia tego kadru ,i moim skromnym zdaniem nie ma znaczenia ile błysków nastąpiło w w tym czasie .To najwyżej objawi sie jako niedoświetlenie lub prześwietlenie ale nie takie poruszenie.Jest jeszcze jedna możliwość że był użyty długi obiektyw.Po pierwsze, teoria opisana w skrócie przez MMM ma ręce i nogi. Czas od "pobudzenia" fotoceli światłem do uruchomienia błysku może być całkiem spory. W efekcie możemy otrzymać efekt stroboskopowy, który może przypominać poruszenie.
Po drugie, proponuję obejście problemu polegające na wyzwalaniu wszystkich lamp studyjnych przez fotocelę za pomocą lampy błyskowej na sankach, ustawionej na niewielką moc (np. 1/32). Wówczas, o ile czas reakcji wszystkich fotocel będzie zbliżony, wszystkie lampy studyjne powinny błysnąć w tym samym lub zbliżonym czasie. W każdym razie rozjazd powinien być znacznie mniejszy.T90 ,Pentax Z-20 , 2 powiekszalniki,procesor Jobo i cała szafa optykiKomentarz
-
Efekt takiego działania masz na moim zdjęciu z szalikiemPo drugie, proponuję obejście problemu polegające na wyzwalaniu wszystkich lamp studyjnych przez fotocelę za pomocą lampy błyskowej na sankach, ustawionej na niewielką moc (np. 1/32). Wówczas, o ile czas reakcji wszystkich fotocel będzie zbliżony, wszystkie lampy studyjne powinny błysnąć w tym samym lub zbliżonym czasie. W każdym razie rozjazd powinien być znacznie mniejszy.
Tako rzecze Watson.
/// //Galeria przejściowaKomentarz



Komentarz