X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Zybi_S
    Bywalec
    • 2010
    • 126

    #46
    Witam

    Zamieszczone przez Przemek_PC
    A może to ich klienci nie chcą "nieostrych" zdjęć? Często spotykam się z oceną że zdjęcie nieostre bo przykładowo panna młoda ostra a pan młody obok już nie. Takie jest zdanie laików nie mających pojęcia o eLkach i innych duperelkach. Żeby jeszcze wiedzieli ile kasy trzeba było wydać na taki obiektyw który wyostrzy młodą a rozmyje młodego
    - Może po prostu zrób tak jak chce całkiem spora grupa odbiorców - ostre obie postacie. I tak jak TY chcesz - ostra jedna. I daj im do wyboru !!!
    Nie musi nam się to podobać, ale są różne gusta, i ocena tego co dobre.

    Nieraz jest praktycznie niemożliwe aby zdjęcia były i dobre i podobały się odbiorcy !!!. Może nie starajmy się na siłę wszystkich uszczęśliwiać, bo mimo szczerych chęci końcowy efekt będzie odwrotny.

    - Myślisz że odbiorcę interesuje ile wydałeś na sprzęt ???

    Nieraz oglądając zdjęcia z małą GO, wydaje mi się że jest ona celem samym w sobie pokazującym i uzasadniającym sens i możliwości nabytego drogiego obiektywu.

    Pozdrawiam

    Komentarz

    • hekselman
      Uzależniony
      • 2005
      • 568

      #47
      Zamieszczone przez Zybi_S
      ............
      Nieraz oglądając zdjęcia z małą GO, wydaje mi się że jest ona celem samym w sobie pokazującym i uzasadniającym sens i możliwości nabytego drogiego obiektywu.
      No proszę - jak miło ;-) Nie czuję się osamotniony w swoich poglądach!

      Zamieszczone przez Zybi_S
      Nieraz jest praktycznie niemożliwe aby zdjęcia były i dobre i podobały się odbiorcy !!!. Może nie starajmy się na siłę wszystkich uszczęśliwiać, bo mimo szczerych chęci końcowy efekt będzie odwrotny.
      Hmmm...co to znaczy że "....niemożliwe by zdjęcia były i dobre...itd" ? ;-) ;-)
      Będą ostre w planie; prawidłowo naświetlone; z dobrze wybalansowanymi kolorami; prawidłowo kadrowane i z odrobiną pomysłu - i nie spełnią warunków j.w.? NIE BĘDĄ UDZIWNIONE?
      Trochę tu będzie oftopowo ale ....
      Traktowanie r e p o r t a ż u ze ślubu jak wyzwania artystycznego powoduje że wiele z aspektów prawidłowej rejestracji zdarzeń odpływa...w małej głębi ostrości.
      Czasem mam wrażenie że zdjęcia stają się wyzwaniem by pokazać coś co docenią fachowcy albo dogonić modę - a klient z jego preferencjami "odjeżdża" gdzieś.
      Te dziś wspaniałe - odejdą za chwilę z modą, a zostaną w domowym archiwum zdjęcia: pozbawione detali małą GO; często poruszone; zdeformowane "fiszajami"; z dziwnymi kolorami; winietami.
      Coraz częściej oglądając zdjęcia z "kultowej" 35 zastanawiam się: dlaczego tak mało widac? Tak jakby dekoracje czy miejsca; towarzyszący ludzie i ich reakcje - byli bez znaczenia? Młodzi zapraszają tłumy ludzi; planują całe scenariusze imprez - a na zdjęciach jest bardzo kameralnie: ona.....on....oni...czasem.
      Imponują sobie fachowcy bokehem - a ciekaw jestem ilu pyta klienta: a jak chcielibyście widzieć swoje zdjęcia?
      Portfolia to najczęście wielka manipulacja! Starannie wybrane, extra prezentowane, często pełne cudzych pomysłów.
      I teza: JA wiem jak wam to zrobię.
      Kurde - zawodowstwo chyba polega na tym że robi się wszystko co i jak klient zechce!
      Niestety - do tego trzeba mieć opanowany warsztat - nie wystarczy super szkło i aparat co sam zrobi zdjęcia. Najlepiej szybką serią. Z niewiarygodnie małą głębią ostrości.

      Komentarz

      • Zybi_S
        Bywalec
        • 2010
        • 126

        #48
        Witam

        Zamieszczone przez hekselman
        .....
        Kurde - zawodowstwo chyba polega na tym że robi się wszystko co i jak klient zechce!
        Niestety - do tego trzeba mieć opanowany warsztat - nie wystarczy super szkło i aparat co sam zrobi zdjęcia. Najlepiej szybką serią. Z niewiarygodnie małą głębią ostrości.
        Owszem robimy dla konkretnego odbiorcy. Ma mu się to podobać.
        Jednak dobrze jest od siebie pewne sprawy zasugerować, aby przekonać że nieco inaczej nie musi być źle, a efekt końcowy będzie lepszy.

        Jednym z gorszych pomysłów jest pokazanie możliwości sprzętowych (np mała GO) które ni jak nie pasuje do ujęcia.

        Pozdrawiam

        Komentarz

        • marianoitaliano
          Dopiero zaczyna
          • 2007
          • 16

          #49
          Ja akurat kocham małą GO i nic na to nie poradzę
          Ale jak wszystko mała GO ma swoje plusy i minusy i tego należy być świadomym i rozmyślnie należy jej używać.
          Znam fotografów którzy mają ustawione zawsze i o każdej porze F8 + lampa i czy wali słońce czy pada deszcz to tego nie zmieniają. Jakie potem mają zdjęcia to już podlega subiektywnej ocenie która moim zdaniem jest przeważnie niziutka.
          Fotografia ma to do siebie że jest wielce kreatywna i namacalnym dowodem tej kreacji jest właśnie GO. Ja np. kocham gdy oczy modelki są ostre a reszta powoli rozpływa się jak w magicznej mgle a wpatrujący się w zdjęcie może zanurkować w spojrzenie
          Mała GO to nie grzech, czasem mus, czasem przekleństwo ale operowanie nią wypada znać bardzo dobrze
          40D 50/1.4 85/1.8 100/2.8

          Komentarz

          • tantal
            Początki nałogu
            • 2008
            • 404

            #50
            Zamieszczone przez hekselman
            Portfolia to najczęście wielka manipulacja! Starannie wybrane, extra prezentowane, często pełne cudzych pomysłów.
            I teza: JA wiem jak wam to zrobię.
            Kurde - zawodowstwo chyba polega na tym że robi się wszystko co i jak klient zechce!
            Niestety - do tego trzeba mieć opanowany warsztat - nie wystarczy super szkło i aparat co sam zrobi zdjęcia. Najlepiej szybką serią. Z niewiarygodnie małą głębią ostrości.
            Moim zdaniem trochę się wyzłośliwiasz, szyneczkę można kupić i w markecie i w masarni na drugim końcu miasta oferującej od zawsze sprawdzoną jakość.
            Jeśli sprawa ślubów się tyczy, to na tyle rzadko go bierzesz że jest czas fotografa znaleźć. Jeśli czasu brakło albo pech- nabrałem się na jakąś stronkę internetową to sprawiedliwe to nie jest ale pretensje niby do kogo ? Urzędnicy już ponoć próbują zastępować instytucję cechów rzemieślniczych i przydzielają prawo (papierek) do wykonywania pracy na podstawie innych papierków. Nie sadzę że tego oczekujesz.
            Jakiś tam wybór zawsze jest i chyba nie ma sensu zwalać winy na cały świat.
            A do zawodowca to chyba można iść takiego którego dziwactwa mi odpowiadają. Podana definicja zawodostwa nieprzyjemnie mi się kojarzy z Big Brotherem i podobnymi Isaurami które "mają oglądalność".
            Jak wiem wszystko lepiej od fotografa to daję synowi znajomych aparat plus wskazówki i wszyscy są zadowoleni.
            Moim zdaniem zawodowiec to gość z portfoliem na tyle znanym, że wiem czego się spodziewać i właśnie za to go wybieram.
            A jak nie wiem czego ja właściwie chcę, to faktycznie robi się problem, bo to jest właśnie pożywka dla wydrwigroszów którzy obiecają mi wszystko co chciałbym żeby mi obiecali...

            Komentarz

            • marfot
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 4568

              #51
              Jest jakaś magia obiektywów o jasności 1,2 czy 1,4. To wspaniałe zjawisko w obrazowaniu rzeczywistości - trudno nie ulec fascynacji taką techniczną możliwością. Nawet jako maniera jest dla mnie akceptowalne bo każdy okres w sztuce ma swoją manierę. Jednym wychodzi lepiej innym gorzej ale w sumie co z tego - jest w czym wybierać. Dla mnie póki co skojarzenie małej GO z szerokim kątem jest klimatyczne.
              https://500px.com/p/m_kowalczyk?view=galleries
              EOS R5, RF 14-35/4L, RF 24-105/4L, RF 70-200/4L, RF100-500L, C35/2 IS, C70-300L IS, M6II, M11-22, M22, M32, S56/1.4, M55-200

              Komentarz

              • myslidar
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 1010

                #52
                Zgadzam się z przedmówcą, po to zresztą przynajmniej ja kupiłem 5DII. To jest coś czego praktycznie nie da się osiągnąć na cropie.
                Moje portfolio i blog: http://www.islight.pl
                Możesz mnie także polubić: https://www.facebook.com/Fotografia.IsLight

                Komentarz

                • tezmarek
                  Uzależniony
                  • 2009
                  • 840

                  #53
                  Zamieszczone przez marfot
                  Jest jakaś magia obiektywów o jasności 1,2 czy 1,4. To wspaniałe zjawisko w obrazowaniu rzeczywistości - trudno nie ulec fascynacji taką techniczną możliwością.
                  To "wspaniałe zjawisko" nieodłącznie wiąże się z konkretną kasą, co dodaje mu szczególnego blasku . Gdyby było dostępne w każdym kompakcie nabralibyśmy do niego więcej dystansu...

                  Komentarz

                  • myslidar
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 1010

                    #54
                    Siłą rzeczy też by musiał sporo kosztować i niewielu by miało na to kasę
                    Moje portfolio i blog: http://www.islight.pl
                    Możesz mnie także polubić: https://www.facebook.com/Fotografia.IsLight

                    Komentarz

                    • _igi
                      Pełne uzależnienie
                      • 2008
                      • 2035

                      #55
                      W sumie to i nawet lubie bokeh, ale okazjonalnie, w wiekszosci wole f8. Tylka sa sytuacje, gdzie to f1,2 jest przydatne, i to bardzo, plastyka to jedno, ale trudnosc wykonania ostrej foty z bliskich dystansow czy rozmycia tam, gdzie nie chcemy, to drugie.
                      5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

                      Komentarz

                      Pracuję...