Przeczytajcie może cały wątek zanim coś napiszecie, ok? I zwracają uwagę na akcenty, napisałem że kontekście TEGO wątku robienie wesela w RAW jest przerostem formy nad treścią? Dlaczego? Wystarczy przeczytać.
X
-
-
Jeśli chcesz, żeby Twoje wypowiedzi były rozumiane w sposób bezdyskusyjny, formułuj je w sposób scisły i bezdyskusyjny. Napisałeś prawdę ogólną i uniwersalną, która została zaprzeczona, bo nie ma przewidywalnych warunków.Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.
---Moje zdjecia na FB---Komentarz
-
Rany 1500-2000 zdjec z calego dnia?! Kurcze to ja myslalem ze 800 to duzo. Mi tam 8GB spokojnie wystarcza ale widze ze mozna i zapelnic 30gb
Jak kto woli - zycze powodzenia przy obrobce i selekcji.
6D + 5D + 14 /2.8 + 35/1.4 + 50/1.4 + 85/1.8 + Fuji X-T1 + 35/1.4Komentarz
-
Majac rawy z tańca można większość wołać tymi samymi ustawieniami jeśli nie kleimy dwóch sztuk. Nie jest to wcale czasochłonne
.
800 rawów to ja mam wychodzac z kościoła - od przygotowań do wejścia na sale. W dodatku stosuje raczej karty 4 a nawet mam pare "dwójek", które w kościele się sprawdzają. Jestem przeciwnikiem "ósemek". Co jeśli karta padnie albo zginie? Nie ma połowy fotek
Komentarz
-
Komentarz
-
Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.
---Moje zdjecia na FB---Komentarz
-
heh.. licytacja na to kto ile ma po pierwszym dzwonku, czy po oczepinach może świadczyć dwojako...
1. albo walisz co będzie i jak będzie - później siedzisz i wybierasz tych 500
2. jest tak uroczyście, tak zaje***e, że szkoda każdego ułamka sekundy, bo każda chwila jest tak niepowtarzalna jak armagedon
a tak na poważnie to z kartami jest tak, że jak ma paść to padnie i czy padnie 2GB czy 30 - ripleja nie budiet...
.50D+grip, kilka szkiełek i gratów typu "akcesoria foto"...
suma ogniskowych obiektywów nie przedłuży męskości...
wielkość matrycy nie ogranicza wyobraźni...
sigpicKomentarz
-
No to widać, że szczęścia do kart nie masz. Mam u siebie jedną starą kartę cf 512mb - ma ponad 6 lat. Jeszcze się nie zdarzyło by padła. Możesz mi wierzyć, że była ze mną w górach, nad wodą i w ciepłych krajach. Jakoś nie widzę po niej by coś jej było
Komentarz
-
Miałem w życiu wiele różnych kart, sd ,cf, xd. nigdy żadna mi nie padła. Podobnie jak dysk w kompie, laptopie. Nigdy nie straciłem danych z żadnego nosnika (z wyjątkiem płyt DVD, które ulegają rozkladowi po roku
)
Ale zawsze ważne dane kopiuje na 3 rózne dyski. Na ślubach wolę zapisywać foty na kartach 4 GB i nigdy nie zapełniam ich do końca zazwyczaj w okolicy 75% zapełnienia wymieniam jeśli jest dogodny moment.
Czemu tak robię? bo zawsze jednak karta czy dysk może paść a zapisane zdjecia są jednak trochę warte więc warto mieć kopię. Zawsze kartę można zgubić (nigdy nie zgubiłem ale nigdy nie wiadomo). I co potem powiediec klientowi?
Poważnie podchodzę do zleceń klientów, zależy mi na moich prywatnych zdjęciach.
ceny kart i dyskow twardych są tak niskie, że trzeba naprawdę kochać ryzyko, żeby nie robić kopii i robić ślub lub inny reportaż na jednej dużej karcie.W fotografii najważniejsze jest światło.Komentarz
-
roshuu dobrze gada, podzielam jego zdanie, mi rowniez zdazylo sie kilka takich akcji i 800-1000zdjec to jest wystarczajaca ilosc z calego dnia i nocy (oczywiscie kasujac w miedzyczasie mniej udane/zdublowane ujecia). Z tymi RAWami to jest to poniekad wybawienie z trudnych sytuacji, ale bez przesady, na sali jesli stosuje sie samo swiatlo halogenowe (ewentualne zarowki energooszczedne beda jako kinkiety to i tak slabe przy tym) to mozna "się" tak ustawic zeby obleciec na jpeg'ach i potem tylko drobna masowa korekcje zrobic. z balansem to jest najgorzej jak sa rozne swiatla w kosciole i przy przejsciach z/do kosciola, ew. tez bywa roznie przy blogoslawienstwie w domu, ale na sali rzeczywiscie raczej spotyka sie jednakowe warunki, o ile sie o nie wczesniej nieco zadba (pomijam sale wyposazone w dziesiatki jarzeniowek..).
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
co do kart.. ja tez wolalbym kilka 4gb niz jedna 16gb, i do tego nie zapelniac do pelna w tych czasach na jazde z jpeg'ami powinno spokojnie styknac 4-6GB, w rawach 12 (3x4gb).50D + 17-55/2.8Komentarz
-
Nie wiem kto tak robi może fotograf rodzinny bo zatrudnionego za kasę fotografa to ja jakoś w tym nie widzę. To tak jakby Spielberg po całym dniu zdjęciowym puszczał prosto z kamery to co zrobił publice zgromadzonej na planie.Komentarz
-
a ja właśnie widziałem.. 2 lata temu na ślubie mojego kuzyna... było małżeństwo fotografów i po kościele, kiedy już wszystko na sali "ruszyło" i podano kotleta, pani rozstawiła rzutnik z lapkiem i na jednej ze ścian leciały fotki praktycznie w pętli przez całe wesele. zdjęcia były tylko z body tej pani.
prędzej fotograf rodzinny będzie bawił się w "zabawę" niż w zabawę z rzutnikami, a za kasę... heh..
to, że nie widziałem Yeti nie znaczy, że nie istnieje.
.50D+grip, kilka szkiełek i gratów typu "akcesoria foto"...
suma ogniskowych obiektywów nie przedłuży męskości...
wielkość matrycy nie ogranicza wyobraźni...
sigpicKomentarz
-
-
a co ma profesjonalizm czy amatorstwo do chęci pokazania owoców swojej pracy jeśli się ich nikt nie wstydzi? bo pewnie profesjonalistę charakteryzuje wielka tajemnica, siedzenie w domu i obróbka zdjęć, a później "...oferuję 100 zdjęć do albumu oraz 250 w wysokiej rozdzielczości na DVD..." bo resztę wstyd pokazać?
dla wszystkich to było bardzo sympatyczne i każdy mógł zobaczyć jak to wyglądało z bliska i w szczegółach. poza tym każdy amator może sobie pozwolić na robienie fotek i zestaw lapek + rzutnik.. błagam.
.50D+grip, kilka szkiełek i gratów typu "akcesoria foto"...
suma ogniskowych obiektywów nie przedłuży męskości...
wielkość matrycy nie ogranicza wyobraźni...
sigpicKomentarz
-
w tym wypadku o którym piszesz profesjonalizm ma to do rzeczy, że ktoś płaci i ktoś decyduje, a drugi bierze pieniądze i jest w pewnym sensie ograniczony...i tylko tylea co ma profesjonalizm czy amatorstwo do chęci pokazania owoców swojej pracy jeśli się ich nikt nie wstydzi? bo pewnie profesjonalistę charakteryzuje wielka tajemnica, siedzenie w domu i obróbka zdjęć, a później "...oferuję 100 zdjęć do albumu oraz 250 w wysokiej rozdzielczości na DVD..." bo resztę wstyd pokazać?
dla wszystkich to było bardzo sympatyczne i każdy mógł zobaczyć jak to wyglądało z bliska i w szczegółach. poza tym każdy amator może sobie pozwolić na robienie fotek i zestaw lapek + rzutnik.. błagam.
.Jestę fotografę
miszcz martwi się o podpisKomentarz
Komentarz