Mnie szczerze mówiąc tego typu tematy śmieszą. Mnóstwo było o tym pisane, nawet i na CB. Poza tym jak ktoś chce to znajdzie informacje na ten temat, choćby i w sieci... wiem najlepiej założyć wątek i mieć z głowy. Ludzie się wygadają i będzie z głowy.
X
-
-
hm? zakładanie wątków na forum jakby nie patrząc jest także sposobem na doinformowanie się
przecież od tego one (fora) są...chyba że się mylę. I także w sieci...
pozdrawiam.Jestę fotografę
miszcz martwi się o podpisKomentarz
-
Jakoś mnie się nigdy karty nie udało zapchaćMasz rację ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Zrobi jedno , źle potem kolejne to może się nauczy, ale też nie podcinajmy od razu skrzydeł. Z drugiej strony cyfra bardzo mocno ogłupia ludzi i jest sprzymierzeńcem nie myślenia. A mam cyfre narobię 2 mln zdjęc coś się wybierze. To nie jest dobre myślenie. Z argumentem odnośnie pstrykania się zgadzam.
Jak 'zaczynałem', to dużo czytałem o fotografii analogowej. Pamiętam jeden bardzo ważny wpis - "cierpliwość pozwala na wiele więcej niż seria". Wiadomo, że nie zawsze pstryki w stylu 20kl/s i 5000 zdjęć pomagają.
Wiecie, co? tak jest od nie dawna kiedy to lustrzanki staniały. Widziałem wiele tematów zaczynających się od "mam 12k, co kupić" albo "nie znam się, pomocy amator ślubnych" Ja się po prostu wstydzę za nich - za tych, co są w stanie wypisywać tego typu głupoty i prosić o pomoc. Chociaż sami dobrze wiedzą, że temat jest 2-3 linijki wyżej.
Niestety temat rzeka, a 'laików' przybywa. Tak czy siak dostają to na tacy:-?Komentarz
-
Doinformować się można czytając to co już jest wcześniej napisane a nie zakładając setny temat o tym samym.
Odpowiedzi są gotowe tylko trzeba chcieć czytać i uczyć się a nie czekać na podanie pod nos gotowych rozwiązań.Komentarz
-
gotowych rozwiązań nie ma :-( dobrze o tym pewnie wiesz. takie jest życie - zawsze przyniesie coś niespodziewanego i dotyczy to także fotografii. kolega zadał pewne pytanie i otrzymał na nie jakąś odpowiedź. czy go usatysfakcjonowała czy też nie to jakby inna sprawa. czy coś z tej lekcji wyciągnie? pójdzie na ślub siostry i rzeczywistość to zweryfikuje, a fora internetowe służą wymianie informacji i komunikacji między ludźmi. mylę się? to w takim razie czemu?
dobra - kończę oftopa. pozdrawiam :-DJestę fotografę
miszcz martwi się o podpisKomentarz
-
Kolego GenEsiS, jeśli choć trochę lubisz swoją siostrę, to zrób jej prezent i doradź zatrudnienie profesjonalisty. Z tego co pisałeś wynika, że nie zamierzasz zajmować się fotografią ślubną, a ślub siostry masz obsłużyć "przy okazji". Prezent dla siostry będzie też prezentem dla Ciebie. Ona będzie miała świetne zdjęcia, a Ty będziesz mógł bez napinania się i stresu zrobić kilka fajnych zdjęć. Bylebyś nie przepychał się z profi.
Pokaż siostrze kilka DOBRYCH galerii ślubnych i spytaj, czy chciałaby mieć takie zdjęcia.
Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się na tę robotę, to sporo odpowiedzi na postawione pytania znajdziesz np. tu: http://canon-board.info/showthread.php?t=5085
Powodzenia.Komentarz
-
Mi również zdarzyło się popełnić ślub w rodzinie. Dokładnie na kuzynki ślubie. W zasadzie mój pierwszy. Fotki nawet niezłe wyszły ale rodzina to niezbyt obiektywna grupa do oceniania.
Wiem jedno. Jak mam iść i w rodzinie robić za fotografa ślubnego to zawsze się wycofuje. Dlaczego??
Bo ja mam ochotę się bawić, a nie latać między znajomymi z aparatem i patrzeć jak oni świetnie się bawią. Fakt faktem robisz co lubisz ale co z tego jak omija ciebie najlepsza impreza
Chłopie to ślub siostry. Moja siostrzyczka też wychodzi za mąż, też miałem propozycje fotografowania ale wiem co będzie!! A mianowicie :
- żegnaj zabawo
- żegnajcie znajomi
- żegnaj wesele i urok tego czasu
Będą ciebie wołali co rusz abyś zrobił fotkę tu i tam. Jest zabawa ty chcesz zjeść a oni ciebie wołają.
w końcu się cieszysz...Hurra....
Masz czas dla siebie siadasz do stołu, zjadłeś ??
Świetnie, wyskakujesz na parkiet 2-3 kroki a tutaj wodzirej zabawę wymyśla i co... ?? ZNOWU CIEBIE WOŁAJĄ cykaj foty chłopie....
Nawet nie będziesz wiedział a cała impreza ci koło nosa przejdzie.
Więc "walnij" kościół ale odpuść sobie salę.
Taka moja rada.Komentarz
-
lukeandro opisałeś niezły dramat, niczym u Hitchcocka. bez przesadyzmów.
ostatnio robiłem ślub u rodzinki - zostałem poproszony jako jedyny foto, miał być jeszcze kamerun. od razu zaznaczyłem, że robię tak zdjęcia, żeby było dobrze i żeby każdy był zadowolony. szedłem z narzeczoną, rodzicami, siostrą, kilku znajomych... każdy był zadowolony, bo każdego dałem radę obfocić, wybawiłem się do rana.
zasada dla mnie prosta - dzieje się coś istotnego (pierwszy taniec, taniec z którymś rodzicem, oczepiny, toast..) biorę zestaw, robię kilka ujęć, po temacie puszka do torby i czas dla siebie i bliskich. rok temu byłem na ślubie u znajomych, gdzie foto był nasz kolega - i tak samo - co miał obfocić, to obfocił. wybawił się i oddał piękny album zdjęć.
nikt nie każe biegać z aparatem jak robisz w rodzinie i focić każdego kotleta, całą zabawę, wszystkich toastów. robisz pamiątkę a nie klatki do filmu. co innego, kiedy robisz u obcych i sama zabawa interesuje cię jako reportera a nie uczestnika. masz więcej czasu, wszystko na spokojnie. ale i będąc foto (nawet jedynym) u znajomych/rodziny da się wszystko pogodzić - wystarczy sobie przyjąc odpowiednie podejście.50D+grip, kilka szkiełek i gratów typu "akcesoria foto"...
suma ogniskowych obiektywów nie przedłuży męskości...
wielkość matrycy nie ogranicza wyobraźni...
sigpicKomentarz
-
Dzieki za linka ale juz pisalem ze profesjonalista bedzie na weselu i to nie jaKolego GenEsiS, jeśli choć trochę lubisz swoją siostrę, to zrób jej prezent i doradź zatrudnienie profesjonalisty. Z tego co pisałeś wynika, że nie zamierzasz zajmować się fotografią ślubną, a ślub siostry masz obsłużyć "przy okazji". Prezent dla siostry będzie też prezentem dla Ciebie. Ona będzie miała świetne zdjęcia, a Ty będziesz mógł bez napinania się i stresu zrobić kilka fajnych zdjęć. Bylebyś nie przepychał się z profi.
Pokaż siostrze kilka DOBRYCH galerii ślubnych i spytaj, czy chciałaby mieć takie zdjęcia.
Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się na tę robotę, to sporo odpowiedzi na postawione pytania znajdziesz np. tu: http://canon-board.info/showthread.php?t=5085
Powodzenia.
??:
Kolega probuje wcisnac swoje uslugi? Chyba ze nie w temacie :-P
Siostra ma wesele, zdjecia przezemnie robione sie zazwyczaj jej podobaly, sama poprosila czy moge jej kilka zrobic i obiecala ze znajda dla mnie chwile bym mogl sprobowac - a wiezcie mi ze jak chce to znajdzie. Wiec olac i pojsc zalac? jej....Komentarz
-
Tak, masz rację. Ale idąc tym tropem...Chciałbym się coś dowiedzieć o "nauka o fotografii". Tak przeczytałem wszystkie osiemdziesiąt kilka stron w temacie "książki", nie znalazłem więc się dopiszę. Ktoś zechce zapytać o "w kadrze", też się dopisze. Będzie forum składające się z 30 wątków po kilka tysięcy stron. Chcesz wiedzieć czy warto stosować zamienniki tuszy? Przecież w wątku o drukarkach napisali o tym na stronie 1268 wpis nr 9875 i 9901. Nie znalazłeś? No przecież było, tylko nie chciało Ci się szukać.
Prawda jest taka, że na tym forum było już wszystko, bądź prawie wszystko. Jeśli wszyscy zaczną stosować szukajkę, forum stanie się czytelnią i pewnie zdechnie.Komentarz
-
Genesis, dopiero teraz po tylu postach powiedziałeś jak jest czyli że masz zrobić zdjęcia "przy okazji". Trzeba było tak od razu. Rób ile się da tylko nie wchodź w paradę głównemu i po sprawie. I po co cały ten wątek... Zrób więc tak:
1. Samą ceremonię w kościele odpuść i siedź grzecznie w ławce ALE nie znaczy to że masz nie robić zdjęć w kościele w ogóle, zrób kiedy będą czekać na księdza i po życzeniach zanim odjadą też jest dobry moment na szybki plenerek. W tym celu musisz poćwiczyć zdjęcia w ostrym świetle słonecznym bo to maj/czerwiec będzie z wykorzystaniem lampy błyskowej do rozjaśnienia cieni. Jak masz w pobliżu EMPiK to kup albo poczytaj na miejscu książkę z serii Ekspert poleca "Lampa błyskowa w fotografii ślubnej" http://www.galaktyka.com.pl/product,,441.html
2. Na weselu rób po prostu zdjęcia
Tryb M, ISO zależnie od światła zastanego ale raczej wyższe niż niższe, czas coś w okolicach 1/30-1/60, bezpieczna przysłona f8, lampa w ETTL z palnikiem ustawionym w sufit (o ile biały) lub w boczną ścianę (o ile biała), synchronizacja błysku na drugą kurtynę i jedziesz. Tylko znów nie wchodź w paradę głównemu.
Komentarz
-
Komentarz
-
Moze faktycznie nie jasno sie wyrazilem - jesli tak to sorki ale z drugiej strony nie spodziewalem sie takiej ludzkiej opornosci.
Dzieki Przemek_C za linka. Widze ze ta ksiegarnia wysyla za granice wiec Bdobrze =]
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Tez racja =]Komentarz
-
Komentarz
-
Osoba nieobeznana lepiej sobie poradzi na przysłonie f8 i błyskając lampą w sufit lub po ścianach niż na przysłonie f2, wysokim iso i długim czasie. To nie będą statyczne obiekty tylko poruszające się szybko i czasem małoprzewidywalnie osoby i w 90% wyjdą poza płytką głębię ostrości.Komentarz
Komentarz