kajtek19891 THX
byłeś może na tym kursie ? Chodzi o to czy fajnie jest prowadzony ?
X
-
-
Nie byłem, ale znajomy był i mówił, że warto, nawet nie dla samego papierka. Niestety więcej szczegółów nie wiem... bodajże kiedyś czytałem o kursie w Diecezji Łowickiej na CB, także możesz poszukać.
Pozdr
Komentarz
-
kurs jest organizowany w Porszewicach 2 razy w roku
http://www.archidiecezja.lodz.pl musisz zaglądać na stronęA może masz tam jeszcze telefon bez drutu...? - Podróż za jeden uśmiech - 1971Komentarz
-
Napisze od siebie, z racji takiej, iż ślubniaki to chleb powszedni. Zaczynałem mając Konica Minolta 5D z kitowym szkiekiem i brakiem lampy. Robiłem tym co miałem i jaką wtedy miałem wiedzę. Zdjęcia nie wyszły ale dostałem kopniaka i poszedłem po rozum do głowy. Zaczałem dużo czytać oglądać zdjęcia lepszych. Dużo trenowałem. Najwazniejsze jest podejście, nie spinaj się bo ze zdjęc faktycznie będzie lipa. Myśl że dasz radę. Ważne, że siostra wie o Twoim stopniu wtajemniczenia i nawet jeśli zrobisz coś nie tak nie będzie miała pretensji. Bardzo istotna rolę odgrywa tutaj wiedza, bez opanowania podstawowych technik oraz znajomości własnego sprzętu może być Ci trudno. Co do sprzętu. Da się zrobić wszystkim. Zaczynałem od 24-85 który nie jest jasny. Po opanowaniu warsztatu wychodziły dobre zdjecia. Potem dokupiłem 50/1,8 z której byłem bardzo zadowolony, nie dawno dopiero zamieniłem na werjsę 1,4. 50tką da się zrobić całe wesele i ślub. Co prawda na ciasnej sali oraz ciasnym kościele wymaga to wprawy ale do wszystkiego można dojść. Także sprawa sprzetu ma tutaj drugoplanową rolę, ma pomagać a nie mieć górę nad Tobąi nad Twoimi pomysłami. Nie zrażaj się, oglądaj dużo zdjęć ślubnych, ćwicz fotografowanie ludzi a zobaczysz z czasem że będzie coraz lepie. Nikt z nas nie robił od razu świetnych zdjęć, czego i Tobie życzę . PozdrawiamSkupiam się na zdjęciach a nie na tym czym fotografuję.Komentarz
-
CRAZY - święte słowa... podstawa to podejście i wiara w siebie... oraz praktyka... tego nie wyczyta się w żadnej książce.
ale w jednym podziwiam 50-tką bym całego ślubu raczej nie zaryzykował
no na pewno nie na cropie
Canon 5D mkII|Canon 40D|Canon 17-40 4L|Sigma 120-400 4.5-5.6|Canon 50 1.8|Falcon 8 3.5|Metz48Komentarz
-
Na cropie faktycznie ciężko ale mając 5D można i to bez żadnego kłopotu.
PozdrawiamSkupiam się na zdjęciach a nie na tym czym fotografuję.Komentarz
-
a czy w np. w studio to nie ty kontrolujesz światło?
teraz oddawaj sprzęt
Regulamin pkt 8.Komentarz
-
50D+grip, kilka szkiełek i gratów typu "akcesoria foto"...
suma ogniskowych obiektywów nie przedłuży męskości...
wielkość matrycy nie ogranicza wyobraźni...
sigpicKomentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
I to się nazywa polski charakter, nic tylko być złośliwym i wyśmiewać się ze "słabszych" Zapomniał wół jak cielęciem był. Strasznie to smutne, że żyjemy w takim narodzie... Sami mistrzowie widzę na tym forum.Skupiam się na zdjęciach a nie na tym czym fotografuję.Komentarz
-
Pamiętam jak byłem cielęciem. Poszedłem do szkoły z kierunkiem "fotograf" i nawet ją ukończyłem. Po dłuuugiej przerwie postanowiłem wrócić do zawodu. Poszedłem na kilka kursów i warsztatów, zaczełem kompletować sprzęt, fotografowałem jakiś czas za darmo i jako drugi. Na naukę wydałem kilkanaście tysięcy złotych a na sprzęt....
Szczerze przyznam, że posty typu : "chciałbym popstrykać zdjęcia jako fotograf ślubny, co mam kupić i jak ustawić aparat" z jednej strony śmieszą mnie a z drugiej współczuję przyszłym klientom pstrykacza.Komentarz
-
Masz rację ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Zrobi jedno , źle potem kolejne to może się nauczy, ale też nie podcinajmy od razu skrzydeł. Z drugiej strony cyfra bardzo mocno ogłupia ludzi i jest sprzymierzeńcem nie myślenia. A mam cyfre narobię 2 mln zdjęc coś się wybierze. To nie jest dobre myślenie. Z argumentem odnośnie pstrykania się zgadzam.Pamiętam jak byłem cielęciem. Poszedłem do szkoły z kierunkiem "fotograf" i nawet ją ukończyłem. Po dłuuugiej przerwie postanowiłem wrócić do zawodu. Poszedłem na kilka kursów i warsztatów, zaczełem kompletować sprzęt, fotografowałem jakiś czas za darmo i jako drugi. Na naukę wydałem kilkanaście tysięcy złotych a na sprzęt....
Szczerze przyznam, że posty typu : "chciałbym popstrykać zdjęcia jako fotograf ślubny, co mam kupić i jak ustawić aparat" z jednej strony śmieszą mnie a z drugiej współczuję przyszłym klientom pstrykacza.
PozdrawiamSkupiam się na zdjęciach a nie na tym czym fotografuję.Komentarz
Komentarz