Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • sal
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1071

    #1036
    Zamieszczone przez Tom01
    Wiem że są takie publikacje. Ja to zrobiłem dużo prościej. Wpiąłem się z rozsądnej jakości amperomierzem przed zasilaczem i zanotowałem średnio dla różnych zwyczajnych kompów ok 1A przy starcie i ok 0,6A w czasie pracy. Wypasione nieco więcej, energooszczędne nieco mniej. A mam wykształcenie elektroenergetyczne i elektryczne, więc raczej wiem jak to się robi.
    Jesteś pewien, że Twój miernik działa?
    Niestety w temacie tej dyskusji potrzebne jest wykształcenie elektroniczne, elektryka i energetyka, to zupełnie inne prądy.
    Chciałbym zobaczyć jak ten Twój zwyczajny Chieftec się ma w kwestii sprawności i jak dałby radę przeciętnemu komputerowi o wartości powiedzmy 3000zł (ostatnia modernizacja komputera mnie kosztowała niecałe 2500zł, ze starego komputera został tylko monitor i myszka).
    Tutaj można znaleźć testy prądowe zasilacza zainstalowanego w moim komputerze, czy mógłbyś przedstawić podobne dane dla przytaczanego przez Ciebie Chiefteca?
    Pozwolę sobie jeszcze na chwilę wrócić do tematu Maców.
    Pisanie o braku fanatyzmu ze strony użytkowników Maców jest żartem, wystarczy zerknąć na dowolne forum dyskusyjne żeby zobaczyć jak to wygląda w praktyce.
    Ja się kiedyś zastanawiałem nad zakupem Maca, ale musiałbym zapłacić 1.5x więcej za porównywalne parametry, dokupić drugi monitor (iMacowy się średnio nadaje do czegokolwiek sensownego), a potem jeszcze nauczyć żonę obsługi nowego systemu którego w ogóle nie zna.
    O takich problemach jak gry, pakiet Office'a, czy innych programach które są mi potrzebne, nie wspomnę przez grzeczność.
    No chyba że sugerujesz kupna Maca i zainstalowanie na nim Windowsa...
    Czasu nie mam, ale mam kompakt...

    Komentarz

    • Tom01
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 2600

      #1037
      Zamieszczone przez sal
      Jesteś pewien, że Twój miernik działa?
      Działa. Proszę wybaczyć, nie będę robić zdjęć pomiarów.

      Zamieszczone przez sal
      czy mógłbyś przedstawić podobne dane dla przytaczanego przez Ciebie Chiefteca?
      Nie ja przytoczyłem przykład Chiefteca. Wtrąciłem trzy grosze bo przypadkowo mam do czynienia z nimi dosyć często. Nie mam tego typu danych, musiałbym zlecić a nikt mi tego nie zrobi ani na szybko ani za darmo.

      Zamieszczone przez sal
      Pisanie o braku fanatyzmu ze strony użytkowników Maców jest żartem, wystarczy zerknąć na dowolne forum dyskusyjne żeby zobaczyć jak to wygląda w praktyce.
      No właśnie mam inne wrażenia. Zwolennicy Windowsów wydają mi się wręcz agresywni w takich polemikach.

      Zamieszczone przez sal
      O takich problemach jak gry, pakiet Office'a, czy innych programach które są mi potrzebne, nie wspomnę przez grzeczność
      Nie przesiada się na OSX żeby korzystać z Windowsowego oprogramowania. No, chyba że jest przymus. Np oprogramowanie księgowe, albo właśnie gry. Akurat Office ma zarówno Macową wersję jak i conajmniej kilka odpowiedników zamiennych.
      Masz problem z kolorem, wal śmiało!
      e-mail: [email protected]

      Komentarz

      • sal
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 1071

        #1038
        Zamieszczone przez Tom01

        Nie ja przytoczyłem przykład Chiefteca. Wtrąciłem trzy grosze bo przypadkowo mam do czynienia z nimi dosyć często. Nie mam tego typu danych, musiałbym zlecić a nikt mi tego nie zrobi ani na szybko ani za darmo.
        Ale Ty rzucasz tym przykładem na prawo i lewo.
        W takim razie pozwolisz że zwyczajnie uznam że piszesz bzdury, które są tak jak napisałeś - "wtrąceniem trzech groszy".
        Zamieszczone przez Tom01
        No właśnie mam inne wrażenia. Zwolennicy Windowsów wydają mi się wręcz agresywni w takich polemikach.
        Ale użytkownicy Windowsa nie muszą nic nikomu udowadniać.
        Po prostu korzystają ze swojego OS-a, z lepszym lub gorszym skutkiem.
        W przeciwieństwie do użytkowników Maców wśród których jest wielu fanatyków, udowadniających całemu świata dlaczego "Maci są the best!"...
        Zamieszczone przez Tom01
        Nie przesiada się na OSX żeby korzystać z Windowsowego oprogramowania. No, chyba że jest przymus. Np oprogramowanie księgowe, albo właśnie gry. Akurat Office ma zarówno Macową wersję jak i conajmniej kilka odpowiedników zamiennych.
        No, to już ustaliliśmy że Mac jest dla bardzo niewielu ludzi.
        Jak bym chciał zamiennik Office'a, to bym zainstalował Linuxa i Openoffice.
        Dziękuję za potwierdzenie tezy że Mac jest dobrym wyborem dla niewielu, którzy lubią zmiany i nie są związani z konkretnymi, używanymi już przez siebie programami.
        Czasu nie mam, ale mam kompakt...

        Komentarz

        • pank
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 1502

          #1039
          Jako użytkownik maka dawno zamknąłem się zniechęcony zacietrzewieniem niektórych pececiarzy z ich anty makową krucjatą. Frajer, szpaner i ignorant i z uśmiechem i lekkim politowaniem śledzi wątek który ewoluuje w coraz to nowe dziwne kierunki podczas kiedy temat wyczerpał się bardzo dawno temu. Office jest także w wersji makowej, tak samo programy do księgowości. Nie ma 3d maxa i autocada, jest za to archicad, maya i sporo innych, ale co ja tam mogę wiedzieć. Życzę przyjemnego składania, ja tymczasem wrócę do pracy.
          Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

          Komentarz

          • sal
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 1071

            #1040
            Zamieszczone przez pank
            Office jest także w wersji makowej, tak samo programy do księgowości. Nie ma 3d maxa i autocada, jest za to archicad, maya i sporo innych, ale co ja tam mogę wiedzieć. Życzę przyjemnego składania, ja tymczasem wrócę do pracy.
            No ale nikt mi nie da tego Office'a za darmo, skoro już kupiłem wersję Windowsową.
            Podobnie z innymi programami.
            Jaki więc interes ma ktoś posiadający peceta i korzystający z konkretnych programów pod Windowsem, w kupowaniu Maca?
            Poza byciem cool i trendy, oczywiście (o czym przypominają rzesze wyznawców iPodów).
            Czasu nie mam, ale mam kompakt...

            Komentarz

            • pank
              Pełne uzależnienie
              • 2008
              • 1502

              #1041
              Żadnego. Wybór platformy to także wybór oprogramowania, masz pecetowe, trzymasz się pecetów, chyba że możesz, jak np. u Adobe, wykupić legalny upgrade na inną platformę. Skończmy już proszę z byciem cool i trendy bo niedobrze się robi. Chcesz się licytować na tym poziomie, wal na fora komputerowe, tam się posprzeczasz z dzieciakami czy bardziej cool i trendy jest ipod, iriver czy iaudio.
              Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

              Komentarz

              • Tom01
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 2600

                #1042
                Zamieszczone przez sal
                Ale Ty rzucasz tym przykładem na prawo i lewo.
                W takim razie pozwolisz że zwyczajnie uznam że piszesz bzdury, które są tak jak napisałeś - "wtrąceniem trzech groszy".
                To po co zwraca Pan uwagę na czyjeś opinie jeśli pomimo praktycznych potwierdzeń postawionych tez są bzdurami.

                Zamieszczone przez sal
                Ale użytkownicy Windowsa nie muszą nic nikomu udowadniać. Po prostu korzystają ze swojego OS-a, z lepszym lub gorszym skutkiem. W przeciwieństwie do użytkowników Maców wśród których jest wielu fanatyków, udowadniających całemu świata dlaczego "Maci są the best!"...
                Ale nadzwyczaj często usiłują. Regułą w takich dyskusjach jest podkreślanie subiektywności opinii przez Macowców i podważanie tego przez oponentów. Drugą regułą jest fakt, że ludzie pracujący na Macach wcześniej pracowali na Win, odwrotnie jest bardzo mało.

                Zamieszczone przez sal
                Jak bym chciał zamiennik Office'a, to bym zainstalował Linuxa i Openoffice.
                Przecież piszę,*że jest MS Office for Mac. W tym roku będzie zdaje się nowsza wersja w Outlookiem, choć istnieją obecnie odpowiedniki bezpośrednio dostarczane z systemem. Poza kontrowersyjnym OpenOffice jest Macowy iWork, który obsługuje dokumenty Office bez problemu. I odpala się w sekundę.

                Zamieszczone przez sal
                Dziękuję za potwierdzenie tezy że Mac jest dobrym wyborem dla niewielu, którzy lubią zmiany i nie są związani z konkretnymi, używanymi już przez siebie programami.
                Jest zupełnie odwrotnie. To system mocno tradycyjny, stworzony m.in. dla ludzi którzy mają dość przesiadek i walki z komputerem. Proszę zauważyć że OSX'y wszystkie wersje są niemal identyczne jeśli chodzi o interfejs i obsługę. Raczej w drugą stronę można powiedzieć, że Windows jest dla miłośników zmian, bo co wersja to inny. Jednocześnie OSX jest najbardziej uniwersalnym systemem na rynku, pozwalającym na użytkowanie oprogramowania pisanego na inne systemy, w tym Win. Osobiście, choć pracuję z Win odkąd jest, oraz z innymi systemami w tym dość egzotycznymi, odczuwam przesiadkę z OSX na maszynę Windowsową jako niekomfortową i frustrującą. Takie odczucia ma mnóstwo ludzi. Daje do myślenia?
                Masz problem z kolorem, wal śmiało!
                e-mail: [email protected]

                Komentarz

                • airhead
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 2495

                  #1043
                  pseudonaukowe pyskówki w Waszym wieku? chyba nie wypada
                  tym razem nie będę żałował, że to wszystko Vitez wykasuje
                  Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
                  Fujifilm x100

                  mgrochocki.wordpress.com

                  Komentarz

                  • Tom01
                    Pełne uzależnienie
                    • 2007
                    • 2600

                    #1044
                    Zamieszczone przez sal
                    Jaki więc interes ma ktoś posiadający peceta i korzystający z konkretnych programów pod Windowsem, w kupowaniu Maca?
                    Powodów jest tyle ile ludzi decydujących się na taki krok. Przesiadka jest czasem bolesna, tak samo jak zmiana systemu foto. Główna, jaka mi się wydaje, przyczyna zmiany WIN na OSX to jakość pracy tego systemu. Nie można tego opisać w kilku zdaniach. Zawierają się w tym rzeczy grube i drobne detale które łącznie składają się na ogólne wrażenia.

                    Szpan? Nie sądzę? Przykładowo mój główny komputer to normalny pecet z podwójnym, "biosem" i zainstalowanym OSX.
                    Ostatnio edytowany przez Tom01; 9315.
                    Masz problem z kolorem, wal śmiało!
                    e-mail: [email protected]

                    Komentarz

                    • pan.kolega
                      Pełne uzależnienie
                      • 2008
                      • 2817

                      #1045
                      Zamieszczone przez muflon
                      Eee, no ale nie róbmy sobie też jaj w drugą stronę :-) To jest rzeczywiście dobre może do mierzenia ile ciągną żarówki w żyrandolu ;-)


                      Z tego co panowie pisza, wnosze ze w Polsce niesamowite przekrety sie odbywaja i straszny badziew jest upychany na rynku. Stad chyba ta nieufnosc do wszystkiego i te "gorne polki, dolne polki" do znudzenia. Moze u was wolno lgac w zywe oczy, u nas nie.

                      Prosze uwierzyc, ze to urzadzenie (ach te nowosci...) mierzy moc "true rms" (tak jak multimeter Fluke za $500) z dokladnoscia do 0.2% (rowniez dla silnikow elektrycznych i wszelkich innych urzadzen). Wyswietla tez czestotliwosc, true rms napiecie i prad oraz skumulowane amperogodziny. No i jak mowilem, power factor.

                      Waszmosciowe amperomierze tego nie potrafia. Amperomierzem to mozna sobie pomierzyc VA, nie W. Ale trzeba rozumiec te roznice, zeby docenic...

                      (Akurat, klamia panie, zeby tylko sprzedac...) :-D:-D

                      Niewiarygodne czego to w Ameryce nie wymysla? A jednak....

                      Believe it.
                      Ostatnio edytowany przez pan.kolega; 16861.
                      I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                      Komentarz

                      • sid
                        Uzależniony
                        • 2004
                        • 643

                        #1046
                        Ten wątek po prostu nie może istnieć bez bałaganu, a przez chwile miałem taką nadzieje

                        Komentarz

                        • tomekde
                          Bywalec
                          • 2006
                          • 159

                          #1047
                          tak trochę odbijając od technicznych wywodów na temat amperomierzy;-) ...

                          rozmawiałem o swoim problemie (składak czy np. gotowe PC HP) ze znajomym informatykiem i on zapytał mnie tak:
                          gdyby samochody sprzedawane były w dwóch opcjach; te produkowane w fabryce jak do tej pory, oraz składaki, z teoretycznie tych samych części ale składane u ciebie w mieście w małym punkcie handlowym to który byś kupił? kupiłbym ten fabryczny

                          gdybym miał kasę kupiłbym Maca i w głębokim poważaniu mam opinię o byciu trendy i inne pierdoły wymyślane chyba faktycznie przez mocno zakompleksionych ludzi, niestety nie stać mnie na to więc muszę celować w PC i na 99% wybiorę PC HP, ten zwykły który w/g Was przepłacam o jakieś 30%, jednak patrząc nawet na tą dyskusję tu na forum; kilka osób które uważają się za znawców tematu nie mogą dojść do porozumienia w kwestii mocy zasilacza to ja podziękuję, większe zaufanie mam do inżynierów którzy projektowali takiego paviliona dobierając a potem odpowiednio testując jego komponenty, niż składaczy - przynajmniej tych których znam.
                          Ktoś z Was w kwestii mocy zasilacza ma rację, szukałem w specyfikacji takiego konkretnego paviliona jaka jest moc zasilacza - niestety nie podają tego nigdzie.
                          Niewiele się dowiedziałem ale mimo wszystko dzięki tym którym chciało się coś napisać w mojej sprawie a wątek pośledzę dalej tak z ciekawości :-D
                          pozdrawiam
                          Tomek

                          Komentarz

                          • Krzychu
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 3611

                            #1048
                            Zamieszczone przez tomekde
                            Ktoś z Was w kwestii mocy zasilacza ma rację, szukałem w specyfikacji takiego konkretnego paviliona jaka jest moc zasilacza - niestety nie podają tego nigdzie.
                            Niewiele się dowiedziałem ale mimo wszystko dzięki tym którym chciało się coś napisać w mojej sprawie a wątek pośledzę dalej tak z ciekawości :-D
                            To ja Ci w poniedziałek rano mogę napisać jaki zasilacz ma xw8600 jeżeli to jest takie istotne - dwa Xeony, Quadro, ze 4 dyski...
                            Pozdrowienia,
                            KZ
                            KZ Aviation Photography

                            Komentarz

                            • sid
                              Uzależniony
                              • 2004
                              • 643

                              #1049
                              Zamieszczone przez tomekde
                              rozmawiałem o swoim problemie (składak czy np. gotowe PC HP) ze znajomym informatykiem i on zapytał mnie tak:
                              gdyby samochody sprzedawane były w dwóch opcjach; te produkowane w fabryce jak do tej pory, oraz składaki, z teoretycznie tych samych części ale składane u ciebie w mieście w małym punkcie handlowym to który byś kupił?
                              A gdybyś był w stanie złożyć taki samochód samodzielnie?

                              Mam dobrego znajomego, który w wieku 10 lat rozkładał silniki spalinowe na drobiazgi i naprawiał. W wieku lat 14 czy 15 rozłożył zepsuty, wielki ciągnik Ursusa z napędem na 4 koła i 3-ma skrzyniami biegów tak, że w całości została kabina i koła, a reszta była porozwalana po całym garażu. Ponieważ części nie były w żaden sposób usystematyzowane czy poukładane, w mojej ocenie było to już nie do złożenia, 2 dni później wyjechał ciągnikiem z garażu, oczywiście naprawionym. Do dziś ten ciągnik pracuje w polu. Tak było jak był jeszcze dzieckiem.

                              Jakimś dziwnym trafem on woli sam naprawiać jak mu się coś zepsuje, niż oddawać do warsztatu, chyba, że maszyna na budowie się zepsuje, wtedy to on jest warsztatem (tj. pracownikiem i jednym z kierowników firmy która się tym zajmuje), przyjeżdża furgonetką pełną narzędzi, siada w piachu, na budowie i w kilka godzin uruchamia to co się zepsuło.

                              Dlatego mowa o składaniu samemu, do innych nie można mieć zaufania, ale do siebie samego można, oczywiście, że zna się na tym, tak jak mój dobry znajomy.

                              Skoro potrafię sobie złożyć sam komputer i może pracować tak jak chcę i nie sprawia mi nawet najmniejszych problemów, to czemu miałbym kupić gotowca, który nigdy nie będzie taki, jak ja chcę?

                              Inny przykład? Prawdziwe samochody terenowe (nie miejskie suvy) nigdy nie występują w wersjach fabrycznych, zawsze są modyfikowane na potrzeby konkretnego zadnia, wyścigu etc.

                              Jest świat konsumentów i fachowców.

                              Jeden zamawia usługi fotografa, drugi jest fotografem. Czy fotograf sam zrobi sobie (w sensie dla siebie, nie siebie samego) zdjęcia, czy zamówi innego specjalistę?

                              Oczywiście nie ma co się winić, że samemu nie jest się rzeczonym fotografem, zawsze korzystamy z usług innych. Nie można być swoim lekarzem, prawnikiem, mechanikiem i informatykiem jednocześnie. Ale można sobie nawzajem pomóc, trzeba tylko znać osoby godne zaufania. Kto dałby się leczyć kiepskiemu lekarzowi?

                              Czemu zatem nie pomogę Ci w złożeniu komputera? Ponieważ nie podejmę odpowiedzialności za coś co będzie wykonane zdalnie i nad czym nie będę miał bezpośredniej kontroli, oraz nad czymś do czego nie będę zaglądał regularnie.
                              Tom01 natomiast nie ma chyba oporu przed wzięciem odpowiedzialności, on się tym chyba zajmuje, sam pracuje na swoją renomę, dlatego dalsze jego wypowiedzi pozostawię bez komentarza. Ja się tym zajmuję dla przyjemności i dla siebie samego.
                              Ostatnio edytowany przez sid; 969.

                              Komentarz

                              • Krzychu
                                Pełne uzależnienie
                                • 2004
                                • 3611

                                #1050
                                Zamieszczone przez sid
                                Dlatego mowa o składaniu samemu, do innych nie można mieć zaufania, ale do siebie samego można, oczywiście, że zna się na tym, tak jak mój dobry znajomy.

                                Skoro potrafię sobie złożyć sam komputer i może pracować tak jak chcę i nie sprawia mi nawet najmniejszych problemów, to czemu miałbym kupić gotowca, który nigdy nie będzie taki, jak ja chcę?
                                Otóż to - wszystko przy rowerze robię sam, bo wiem że zrobię to tak jak trzeba i w 90% przypadków lepiej niż ktoś w serwisie rowerowym (pozostałe 10% - tak samo). Wiara w "markowe" PC-ty wskazuje na lekkie oderwanie od rzeczywistości i brak styczności z takowymi - jedyna tak naprawdę zaleta to serwis - w przypadku składaka z reguły samemu się trzeba z nim bujać, do firmowego przyjedzie serwis (że będzie miał marne pojęcie o tym co robi to inna kwestia, ale za którymś razem mu/im się uda)...
                                Markowe PC-ty są robione na seryjnej linii gdzieś przykładowo w Chinach i nie mam najmniejszych wątpliwości że dobry składacz w domu zrobi to dokładniej (i będzie miał znacznie większe pojęcie o tym co robi) niż pracownik linii montażowej w fabryce HP / Della czy jakieś chińskiej firmy produkującej dla nich. Ale co kto tam lubi
                                Pozdrowienia,
                                KZ
                                KZ Aviation Photography

                                Komentarz

                                Pracuję...