Zamieszczone przez jaca
X
-
Ja też nie piszę o mrówkach! Wychodzę z takiego założenia: oficjalny dealer amerykański i europejski Canona kupują od producenta korpusy x w tej samej cenie, czyli np. za $500. Cena detaliczna zależy już wyłącznie od stóp podatkowych i przyjętych marż, które w USA mogą być oczywiście znacznie niższe z tytułu większego obrotu. -
Jurek zakładasz kierując się logiką:
oficjalny dealer amerykański i europejski Canona kupują od producenta korpusy x w tej samej cenie, czyli np. za $500.
sądzę, że tak nie jest. Amerykanie mają lepsze ceny. Silniejszy potrafi sobie wywalczyć więcej. jak ma się większą sprzedaż to sie dostaje niższe ceny od producenta.
Co niestety tylko utrwala nierównowagę.
była taka sytuacja z negatywami Fuji. w polsce kupowano mało i fujifilm polska miała je w dystrybucji drożej niż fuji w niemczech.
w niemczech były tańsze bo była wiele większa ich sprzedaż - m.in dlatego, że sprzedawano fimom i osobom zaopatrującym rynek polski. Tak fuji tłumaczyło czemu niemcy dostają je taniej - bo mają większa sprzedaż. A czemu tak jest to nie bardzo wnikało, choć wg nas, polskich nabywców powinno.
chyba jest tak, że canon ustala ceny dla każdego kraju w unii osobno. dla nas - canon polska. I wyniki sprzedaży tez bierze z krajów. Gdyby unie europejską traktował jak jedno państwo byoby lepiej. A le woli nie - jak może sprzedać drożej i zakazac importu.Ostatnio edytowany przez Jacek_Z; 4025.Nikon, Leica, Hasselblad, Mamiya, FKD i jeszcze kilka innych ...Komentarz
-
Może masz rację? Wydaje mi się jednak, że globalizacja wymusza pewne zmiany i koncerny dzielą rynek na Europę, Azję i Amerykę. To są jednak nadal trzy inne światy, marka uznana w europie za luksusową może być w stanach średniakiem, inne są wtedy strategie cenowe. Mimo to różnice cen muszą być na tyle małe by nie opłacało się otwierać "lewych" kanałów dystrybucyjnych. Poziom sprzedaży osiągany przez mrówki to chyba jednak margines, skuteczną bronią producentów są ograniczenia w serwisie gwarancyjnym.Zamieszczone przez jacaChyba jest tak, że canon ustala ceny dla każdego kraju w unii osobno.
IMHO, w niedługim czasie i te podziały będą się zacierały, pozostaną tyko różne wersje produktów dzielone w/g parametrów technicznych t.j. zasilanie, klimat w jakim może coś pracować itp.Pozdrawiam
PrzemoCKomentarz
-
Być może, ale do tego chyba nie dojdziemy, bo nikt nam tych danych nie udostępni. Możemy sobie tylko domniemywać.Zamieszczone przez jacaJurek zakładasz kierując się logiką:
oficjalny dealer amerykański i europejski Canona kupują od producenta korpusy x w tej samej cenie, czyli np. za $500.
sądzę, że tak nie jest. Amerykanie mają lepsze ceny...
Na poparcie twojej hipotezy można jednak i taki przykład wyciągnąć, że przecież są przypadki cen dumpingowych (nie mam na myśli żadnej konkretnej firmy) w odniesieniu do konkretnego rynku, co potwierdza, że producent nie sprzedaje wszystkim po takiej samej cenie!Komentarz
-
Sprawa pozostanie dla nas tajemnicą, tak jak pewnie dla ludzi z Canon Polska, myślę, że oni także nie mają informacji o polityce cenowej firmy na rynku globalnym.Zamieszczone przez Jurek PliethByć może, ale do tego chyba nie dojdziemy, bo nikt nam tych danych nie udostępni. Możemy sobie tylko domniemywać.
Na poparcie twojej hipotezy można jednak i taki przykład wyciągnąć, że przecież są przypadki cen dumpingowych (nie mam na myśli żadnej konkretnej firmy) w odniesieniu do konkretnego rynku, co potwierdza, że producent nie sprzedaje wszystkim po takiej samej cenie!Pozdrawiam
PrzemoCKomentarz
-
Panowie. Na przykładzie jednej puszki pokaże na czym polega różnica w cenie
2 puszki w cenie 500 $/szt opuszczają fabryke. Jedna z nich płynie do usa, druga do polski. Ta do usa trafia na statek z 50 000 innych puszek i do jej ceny dolicza sie koszt całego transportu 1/50 000. ta do polski płynie najpierw do europy ( powiedzmu 100 000 szt ) - juz jest drozej bo dalej, potem z amsterdamu do ( juz tylko 10 000 z tych co na statku ) do warszawy ( co po drodze - nieistotne ) i tu kolejne koszty.
Potem naliczane sa podatki. w usa inne w polsce inne. w usa dealer w ciągu roku sprzeda 50 000 szt i to musi zarobic na serwis kampanie reklamowa, pracownikow i biura. U nas tą sama kwote ( a może i wyższą !! ) musi zarobić 10 000 szt ( optymistycznie zakładając )
Ferrari i bentleye sa tak drogie nie dlatego że ich wyprodukowanie jest drogie, tylko dlatego że 200 szt sprzedanych w ciągu roku musi zarobic tyle samo co 200 000 sprzedanych fabii
Reasumując :
W cenie puszki w usa jest
1/50 000 kosztów drogi morskiej
podatki i cła
1/50 000 kosztów utrzymania oddziału
w cenie polskie
1/100 000 drogi morskiej
1/10 000 drogi lądowej
cła i podatki
1/10 000 kosztów utrzymania odziału
i zdziwilibyscie się jesli okazałoby się że polski odzdział ma wieksze koszty niż ten w usaOstatnio edytowany przez Driver; 2883.Komentarz
-
Jednak w ten sposób potwierdzasz, że obie kosztują tyle samoZamieszczone przez Driver...2 puszki w cenie 500 $/szt opuszczają fabryke. Jedna z nich płynie do usa, druga do polski.
Dlatego też!Zamieszczone przez Driver...Ferrari i bentleye sa tak drogie nie dlatego że ich wyprodukowanie jest drogie,...
Komentarz
-
Dokładnie Jurek. Uważam że fabryke opuszczają w tej samej cenie.
To że dealer tłumczy sie że dostał drożej to po prostu ściema. Dostał drożej po po drodze były większe koszty. Ale nie dlatego że dostał "karnie" wyższą cene
też miało byc "ten" - juz poprawiłemOstatnio edytowany przez Driver; 2883.Komentarz
-
Ok, ale po Stanach też trzeba to porozwozić, muszą też pewnie utrzymywać oddziały regionalne (to jednak ogromny kraj).Zamieszczone przez Driver
Reasumując :
W cenie puszki w usa jest
1/50 000 kosztów drogi morskiej
podatki i cła
1/50 000 kosztów utrzymania oddziału
w cenie polskie
1/100 000 drogi morskiej
1/10 000 drogi lądowej
cła i podatki
1/10 000 kosztów utrzymania odziału
i zdziwilibyscie się jesli okazałoby się że polski odzdział ma wieksze koszty niż ten w usaPozdrawiam
PrzemoCKomentarz
-
Zgoda. Ale sprzedaż jest wiele razy wyższa. A koszty utrzymania firmy sa u nas większe. Polski oddział musi dodrukować instrukcje. No nie od dziś wiadomo że jak koryto jest głebokie to do obsługi xerokopiarki zatrudnia sie 3 osoby. Jedna podnosi klape, druga przekłada kartki a trzecia naciska guziczek.Komentarz
-
ta, i kazda ma swojego dyrektora ktory ma sekretarke i sluzbowy samochod i mieszkanie....Zamieszczone przez DriverZgoda. Ale sprzedaż jest wiele razy wyższa. A koszty utrzymania firmy sa u nas większe. Polski oddział musi dodrukować instrukcje. No nie od dziś wiadomo że jak koryto jest głebokie to do obsługi xerokopiarki zatrudnia sie 3 osoby. Jedna podnosi klape, druga przekłada kartki a trzecia naciska guziczek.Pozdrawiam
Riccardo
--
Fuji & RicohKomentarz
-
USA vs UE wydzielone do http://canon-board.info/showthread.php?t=849130D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy
Komentarz
Komentarz