X
-
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
Ja się nie śmieję z ludzi tylko dlatego ze są inaczej ubrani. Powodów innego ubrania się niż jedynie słusznego może być wiele.Na ślubie i weselu goście są przeważnie elegancko ubrani i czułbym się głupio wchodząc do kościoła czy sali weselnej w t shircie czy jakiejś bluzie tylko dlatego że jest mi w tym wygodnie. Jeśli dla kolegi Tom77 priorytetem jest wygoda to niech idzie na ślub z małpką bo jest mała i poręczna i do tego nie obciąża nadgarstka. Nikt nie każe Ci chodzić w garniturze ale poczucie dobrego smaku jest mile widziane. Jakby na mój ślub przyszedł fotograf ubrany na sportowo tak jak łazi przed swoim blokiem to nawet jak byłby mistrzem w swoim fachu to i tak jedyne co bym zapamiętał z jego pięknych zdjęć to niestosowny ubiór. Kolega, który pokazał swoje zdjęcie - super - tak powinno to wyglądać, oczywiście na sali weselnej nic nie stoi na przeszkodzie w zdjęciu marynarki czy krawatu. Sam staram się dobrze wyglądać i jak widzę kamerzystę w butach traktorach i starych jeansach to nic tylko chce mi się śmiać i nie jestem w tym wcale odosobniony.Komentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
No widzisz a ja mam banana na twarzy gdy widzę takiego amanta o którym wspomniałem. Skoro ksiądz jest w stanie się posunąć do tego żeby zwrócić takiemu uwagę to coś jest na rzeczy. Na rozmowę o pracę chodzisz w krótkich spodenkach jeśli nie jest to czyszczenie basenów i koszenie trawników ?Komentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
Kultura to też traktowanie z szacunkiem innych osób, niezależnie od tego jak są ubrani czy jaki zawód wykonują. Jestem po drugiej stronie i dla mnie nie ma róznicy w czym przyjdzie czlowiek starający się o pracęNo widzisz a ja mam banana na twarzy gdy widzę takiego amanta o którym wspomniałem. Skoro ksiądz jest w stanie się posunąć do tego żeby zwrócić takiemu uwagę to coś jest na rzeczy. Na rozmowę o pracę chodzisz w krótkich spodenkach jeśli nie jest to czyszczenie basenów i koszenie trawników ?
--- Kolejny post ---
A jeżeli księdza stawiasz jako wzór to nie mamy o czym rozmawiaćNo widzisz a ja mam banana na twarzy gdy widzę takiego amanta o którym wspomniałem. Skoro ksiądz jest w stanie się posunąć do tego żeby zwrócić takiemu uwagę to coś jest na rzeczy. Na rozmowę o pracę chodzisz w krótkich spodenkach jeśli nie jest to czyszczenie basenów i koszenie trawników ?
Komentarz
-
Komentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
Tyle, że szacunku nie powinno zdobywać się ubraniem. Odpowiedni strój to tylko to co zostało nam wpojone za młodu, praktycznie na każdym kontynencie czy kraju bedzie to inny strój. No i pytanie co lepsze - nowe eleganckie krotkie spodenki czy wyswiechtany, brudny garnitur.
Uwazam ze czysta koszulka z krótkim rękawem jest jak najbardziej na wyjście do kościoła i dla fotografa ślubnegoKomentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
Kolega Tom77 na siłę próbuje usprawiedliwiać swój niestosowny strój dopisując do tego całą ideologię czy mi się wydaje? Dla mnie fotograf w tshircie na ślubie to nie jest profesjonalista choćby robił nie wiadomo jak dobre zdjęcia bo okazuje brak szacunku dla wszystkich obecnych. Koszula i eleganckie spodnie to minimum, oczywiście w stonowanych kolorach bo to nie on powinien być w centrum uwagi w tym dniu.Nikon d60 / nikkor 18-55 1:3.5-5.6 / nikkor 55-200 1:4-5.6Komentarz
-
Komentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
A te płaskie buty to sandały
Polska moda musi być! xD
--- Kolejny post ---
Nie umiem edytować, więc wrzucam jeszcze raz:
A te płaskie buty to sandały
Polska moda musi być! xD
"Uczeni wyliczyli, że jest tylko jedna szansa na bilion, by zaistniało coś tak całkowicie absurdalnego. Jednak magowie obliczyli, że szanse jedna na bilion sprawdzają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć."
Terry Pratchett – MortKomentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
Tak jak napisałem wcześniej, strój jest stosowny tylko dlatego że ktoś o tym zadecydował i tak się przyjęło. Strój nie ma nic wspólnego z szacunkiem do innych osób. Niestety większość osób krzywo spojrzy się uczciwego, dobrego człowieka w krótkich spodenkach a z podziwem popatrzy na złodzieja w garniturze. W takich czasach żyjemy. Jeszcze kilkaset lat temu bez peruki i wielkich sukni nie weszłoby się na salony. To, że dla pokazania się ludzie w garniturach są skłonni spędzić kilka godzin w upale jest dla mnie niezrozumiałe.Kolega Tom77 na siłę próbuje usprawiedliwiać swój niestosowny strój dopisując do tego całą ideologię czy mi się wydaje? Dla mnie fotograf w tshircie na ślubie to nie jest profesjonalista choćby robił nie wiadomo jak dobre zdjęcia bo okazuje brak szacunku dla wszystkich obecnych. Koszula i eleganckie spodnie to minimum, oczywiście w stonowanych kolorach bo to nie on powinien być w centrum uwagi w tym dniu.
--- Kolejny post ---
A byłem już w kilku krajach gdzie nikt się nie przejmował skarpetkami w sandałach. W Polsce lepiej nogi obetrzeć niż skarpetki założyć
Komentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
To raczej wpojone nam zostało i weszło do kultury właśnie w dawnych czasach, że "nie strój zdobi człowieka" i że osoba niedostatecznie czy nieodpowiednio odziana zasługuje tym niemniej na szacunek, bo nie można potępiać ubóstwa. To pochodzi z czasów kiedy nawet najbardziej podstawowe tekstylia były nieosiągalne dla mniej lub więcej biednych osób i opłacało się wielokrotnie przerabiać ubrania i naprawiać buty. To czasy Charliego Chaplina.Tyle, że szacunku nie powinno zdobywać się ubraniem. Odpowiedni strój to tylko to co zostało nam wpojone za młodu, praktycznie na każdym kontynencie czy kraju bedzie to inny strój. No i pytanie co lepsze - nowe eleganckie krotkie spodenki czy wyswiechtany, brudny garnitur.
Uwazam ze czysta koszulka z krótkim rękawem jest jak najbardziej na wyjście do kościoła i dla fotografa ślubnego
Jednak od tego czasu zdarzyła się rewolucja w produkcji odzieży i obuwia. Nie ma porównania między cenami przyzwoitej odzieży i butów na wszelkie okazje dzisiaj i sto lat temu. Każdy kto okaże najmniejszą chęć, zapewni sobie te artykuły w dobraj jakości praktycznie za darmo. Koszt pozbycia się nowych lub prawie nowych ciuchów przewyższa ich wartość, która wynosi praktycznie zero (o ile nie są to bardzo drogo kupione designerskie artykuły z odpowiednimi tagami).
Dzisiaj chodzenie w T-shircie w pracy to nie powód do proletariackiej dumy, tylko dowód lenistwa i olewactwa.
W Stanach jest cała klasa ludzi, którzy uważają, że T shirt bez względu na porę roku i miejsce to podstawowe prawo człowieka zagwarantowane przez Konstytucję razem z obowiązkiem ogrzewania wnętrz do temperatur kompatybilnych z tymi t shirtami.
Żeby nie było wątpliwości, mieszkając na szerokości geograficznej północnej Afryki, a na wakacje udając się z reguły jeszcze głębiej na południe, kiedy tylko mogę chodzę w bardzo nieformalnym stroju czyli szortach, krótkich rękawach, sandałach (bez skarpet). W sandałach chodziłem tuziny kilometrów dziennie bez problemu.
Nie na co się łudzić, kto chce cokolwiek sprzedać nieznajomym musi się ubrać, wie to każdy salesman. Dlatego mormońscy misjonarze pedałują na rowerach w garniturach i białych koszulach nawet w Brazylii.I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.Komentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
Gdyby strój mormonów dawał efekty to już dawno nie musieliby po domach łazić i nawoływać. T-shirt jak każdy inny strój służy tylko jednemu - zakryciu tego czego się wstydzimy. A wstydzimy się bo tak jak kwestię ubioru kwestię wstydu przekazali nam rodzice i społeczeństwo. Chodzisz w Afryce w szortach bo ci ludzie nie przesiąkli tym "szacunkiem" i akceptują ciebie takim jaki jesteś. Ja należę do ludzi którzy maja gdzieś opinię innych, mi ma być wygodnie. Spędziłem w garniturze kilka lat i nigdy więcej, za żadne pieniądze do tego nie wrócę, jestem na takim etapie ze mogę się ubrać jak chcę, pomimo tego że jestem na wyższym stanowisku. Szanuję tez ludzi którzy przychodzą do mnie na rozmowę na luzie. Może to jakieś skrzywienie zawodowe ale z góry jestem sceptycznie nastawiony na człowieka w garniturze, nie ufam takim ludziom. I tak za 2 tygodnie po zatrudnieniu będą u mnie po zakładzie chodzić w t-shirtach i polarach.To raczej wpojone nam zostało i weszło do kultury właśnie w dawnych czasach, że "nie strój zdobi człowieka" i że osoba niedostatecznie czy nieodpowiednio odziana zasługuje tym niemniej na szacunek, bo nie można potępiać ubóstwa. To pochodzi z czasów kiedy nawet najbardziej podstawowe tekstylia były nieosiągalne dla mniej lub więcej biednych osób i opłacało się wielokrotnie przerabiać ubrania i naprawiać buty. To czasy Charliego Chaplina.
Jednak od tego czasu zdarzyła się rewolucja w produkcji odzieży i obuwia. Nie ma porównania między cenami przyzwoitej odzieży i butów na wszelkie okazje dzisiaj i sto lat temu. Każdy kto okaże najmniejszą chęć, zapewni sobie te artykuły w dobraj jakości praktycznie za darmo. Koszt pozbycia się nowych lub prawie nowych ciuchów przewyższa ich wartość, która wynosi praktycznie zero (o ile nie są to bardzo drogo kupione designerskie artykuły z odpowiednimi tagami).
Dzisiaj chodzenie w T-shircie w pracy to nie powód do proletariackiej dumy, tylko dowód lenistwa i olewactwa.
W Stanach jest cała klasa ludzi, którzy uważają, że T shirt bez względu na porę roku i miejsce to podstawowe prawo człowieka zagwarantowane przez Konstytucję razem z obowiązkiem ogrzewania wnętrz do temperatur kompatybilnych z tymi t shirtami.
Żeby nie było wątpliwości, mieszkając na szerokości geograficznej północnej Afryki, a na wakacje udając się z reguły jeszcze głębiej na południe, kiedy tylko mogę chodzę w bardzo nieformalnym stroju czyli szortach, krótkich rękawach, sandałach (bez skarpet). W sandałach chodziłem tuziny kilometrów dziennie bez problemu.
Nie na co się łudzić, kto chce cokolwiek sprzedać nieznajomym musi się ubrać, wie to każdy salesman. Dlatego mormońscy misjonarze pedałują na rowerach w garniturach i białych koszulach nawet w Brazylii.Komentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
Nie wiem o jakim wyższym stanowisku piszesz, ale dla mnie sprawa jest prosta - jeśli idę do pracy wśród ludzi, którzy są ubrani elegancko, to nie włożę na siebie t-shirta i jeansów, bo uważam, że tak nie wypada. A elegancko nie oznacza też, że koniecznie trzeba zakładać garnitur, krawat i lakierki. Można przykładowo ubrać się tak i będzie jednocześnie elegancko i wygodnie. No ale co kto lubi.Ja należę do ludzi którzy maja gdzieś opinię innych, mi ma być wygodnie. Spędziłem w garniturze kilka lat i nigdy więcej, za żadne pieniądze do tego nie wrócę, jestem na takim etapie ze mogę się ubrać jak chcę, pomimo tego że jestem na wyższym stanowisku. Szanuję tez ludzi którzy przychodzą do mnie na rozmowę na luzie. Może to jakieś skrzywienie zawodowe ale z góry jestem sceptycznie nastawiony na człowieka w garniturze, nie ufam takim ludziom. I tak za 2 tygodnie po zatrudnieniu będą u mnie po zakładzie chodzić w t-shirtach i polarach.Komentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
Pewnie inni też Ci nie ufali kiedy byłeś już w tym garniturze i być może również z tego powodu jest on dla ciebie takim złem. Przecież sam powiedziałeś że nie szata zdobi człowieka, to jak z tym w końcu jest skoro sam jesteś sceptycznie nastawiony do ludzi w garniturze i z góry im nie ufasz. Szanowny kolego, widzę że masz własną ideologię w której sam się zaczynasz gubić.Gdyby strój mormonów dawał efekty to już dawno nie musieliby po domach łazić i nawoływać. T-shirt jak każdy inny strój służy tylko jednemu - zakryciu tego czego się wstydzimy. A wstydzimy się bo tak jak kwestię ubioru kwestię wstydu przekazali nam rodzice i społeczeństwo. Chodzisz w Afryce w szortach bo ci ludzie nie przesiąkli tym "szacunkiem" i akceptują ciebie takim jaki jesteś. Ja należę do ludzi którzy maja gdzieś opinię innych, mi ma być wygodnie. Spędziłem w garniturze kilka lat i nigdy więcej, za żadne pieniądze do tego nie wrócę, jestem na takim etapie ze mogę się ubrać jak chcę, pomimo tego że jestem na wyższym stanowisku. Szanuję tez ludzi którzy przychodzą do mnie na rozmowę na luzie. Może to jakieś skrzywienie zawodowe ale z góry jestem sceptycznie nastawiony na człowieka w garniturze, nie ufam takim ludziom. I tak za 2 tygodnie po zatrudnieniu będą u mnie po zakładzie chodzić w t-shirtach i polarach.Komentarz
-
Odp: Ubiór - co zwykle nosicie?
To co Ty robisz na tym forum? Znajdz sobie jakies dla ludzi skoncentrowanych na wlasnej osobie i nie trwon tutaj czasu innych. Naprawde jestes dumny z siebie, ze piszesz takie zdanie, czy tylko malo bystry?Mysle, ze mozna zamknac ten watek, bo kto chcial to zrozumial, co inni koledzy pisali w sprawie ubioru.Komentarz
Komentarz