Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • jinks
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 2178

    #31
    W środowisku graficiarzy funkcjonuje takie określenie - copy boy. Taka osoba jest nikim. Kompletnym rzadziakiem. Nikt nie chciałbym żeby tak go określano.

    Tutaj chodzi o konkretny pomysł. Coś nowego, oryginalnego. Jeśli ktoś to kopiuje nie powinno to wyjść poza materiał oddawany młodym (czyli album, płytę dvd). Umieszczanie takiej fotografii we własnym portfolio, pokazywanie na www (strona, twarzoksiążka itd.) świadczy o tym, że mamy do czynienia z małym człowiekiem.
    Miłego dnia
    moja www

    Komentarz

    • zanussi
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1696

      #32
      Tak. To jest przegięcie i będąc bezstronnym mam nadzieję że jednak przegrasz. Nie dlatego że zdjęcie jest inne itp ale jak udowodnisz że zdjęcie zostało skopiowane celowo a nie wymyślone na nowo drugi raz?
      Oko plus aparat - dobrana para.

      Komentarz

      • xsardas
        Uzależniony
        • 2008
        • 731

        #33
        Zamieszczone przez MMM
        Nie jest to konieczne. Aby uzyskać ochronę prawną wystarczy że dane dzieło zostanie opublikowane.
        A co do oceny całej sprawy to nie chodzi tutaj o pieniądze ale o to żeby pokazać naśladowcom że nie są bezkarni, a swoim klientom że jest się już tak dobrym że inni mogą tylko naśladować. Poza tym to dobra reklama.
        Wybacz ale jaką ochronę daje publikacja? Przecież on nie skopiował (odtworzył w sposób identyczny) tego zdjęcia i nie można mówić o plagiacie.
        Pamiętajmy że prawa autorskie dotyczą dzieł a nie pomysłów, od pomysłów są patenty.

        Zamieszczone przez jinks
        W środowisku graficiarzy funkcjonuje takie określenie - copy boy. Taka osoba jest nikim. Kompletnym rzadziakiem. Nikt nie chciałbym żeby tak go określano.

        Tutaj chodzi o konkretny pomysł. Coś nowego, oryginalnego. Jeśli ktoś to kopiuje nie powinno to wyjść poza materiał oddawany młodym (czyli album, płytę dvd). Umieszczanie takiej fotografii we własnym portfolio, pokazywanie na www (strona, twarzoksiążka itd.) świadczy o tym, że mamy do czynienia z małym człowiekiem.
        Tylko jak udowodnisz że jest to kopiowanie? Bo ja bez czytania w myślach innej osoby nie widzę takiej możliwości...

        Komentarz

        • ArekLodzPl
          Początki nałogu
          • 2008
          • 346

          #34
          Oczywiście nie popieram plagiatów, ale nie można popadać w paranoję, szczególnie jeśli chodzi o sztukę wizualną. Powiedzcie mi czy jeśli namaluję piękny pejzaż z końmi lub ułanami na koniach i podpisany swoim nazwiskiem wystawię na sprzedaż, to czy spadkobiercy Kossaka wytoczą mi proces? Otóż nie - należy rozgraniczyć plagiat od wzorowania się na....
          Może podam jeszcze jeden - trochę absurdalny, aczkolwiek realny przykład:
          Sąsiad ma piękny ogród urządzony przez profesjonalną firmę, ogród jest tak ładny że postanawiam zrobić sobie taki sam własnymi siłami. Czy ktoś mi zarzuci w takim przypadku plagiat...?
          Przykładów jest mnóstwo, a nasz świat pogrąża się w coraz większej głupocie

          Komentarz

          • Kolekcjoner
            Obertroll
            • 2006
            • 18766

            #35
            A to nie chodzi o reklamę przypadkiem ?
            "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
            Kapitan Wagner

            Komentarz

            • MMM
              Pełne uzależnienie
              PREMIUM member
              • 2006
              • 4250

              #36
              Zamieszczone przez xsardas
              Wybacz ale jaką ochronę daje publikacja? Przecież on nie skopiował (odtworzył w sposób identyczny) tego zdjęcia i nie można mówić o plagiacie.
              Przy takim podejściu to plagiatu w fotografii czy malarstwie w ogóle nie da się zrobić bo zawsze można fotografować innego modela i już wyjdzie co innego, albo pejzaż zrobić 5 minut później i już inaczej będą padać promienie światła etc.
              Digart

              Komentarz

              • ArekLodzPl
                Początki nałogu
                • 2008
                • 346

                #37
                no przeczytajcie sobie na co akurat trochę przez przypadek trafiłem

                Moim zdaniem ten artykuł i wyrok w tej sprawie wiele wyjaśnia. Chyba tu chodzi, tak jak zauważył Kolekcjoner, o reklamę swego ego, a nie o obronę własnych dóbr.

                Komentarz

                • Sergiusz
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 2708

                  #38
                  Tak zupełnie na marginesie to „plagiat” w rzeczy samej wydaje się być lepszy od oryginału i stąd zapewne cała ta złość. Nie mniej na miejscu założyciela wątku podpisał bym oba zdjęcia bo nie wydaje mi się, że autorzy obu wyrazili zgodę na publikacją zdjęć bez podpisu. Para Młoda na „plagiacie” zapewne będzie najszczęśliwszą parą na świecie jak zobaczy zdjęcie z oczami zasłoniętymi niczym u kryminalistów. Mam nadzieję, że zrobił to autor zdjęcia ponieważ ingerencja w jego utwór bez jego zgody i do tego publikacja jest na pewno naruszeniem prawa autorskiego.

                  Gary ma sporo racji i na pewno ktoś przerżnął pomysł. Nie chodzi o pozę ale o te poduszki i sznurki. To chyba nie podlega wątpliwościom. Tyle, że z drugiej strony jest to lekka farsa. To tak jakby jeden dom weselny zaskarżył drugi, że podaje schabowego z kapustą wedle ich receptury.

                  Prowadząc warsztaty ( zdjęcie znajduje się na stronie warsztatów ) wystawiając je na wystawach i publikując szeroko w internecie autor powinien mieć świadomość wprowadzania powiedzmy mody na tego typu zdjęcie lub zdjęcia. Nie powinien być więc specjalnie zdziwiony, że znajduje naśladowców.
                  Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                  Komentarz

                  • Qba1983
                    Coś już napisał
                    • 2010
                    • 86

                    #39
                    w mysl prawa autorskiego, autor oryginalnego zdjecia nie ma prawa roscic sobie zadnych praw do pomyslu na zdjecie(nie mowie tu o tym czy zachowal sie w porzadku czy nie)
                    nawet jesli zlozyl by patent na takie zdjecie, to mozliwosci interpretacji sa rozne, musil by zlozyc setki patentow na rozne uklady, kolory, ze o modelach nie wspomne, jest to prawnie nie realne.
                    obronca bedzie bronil iz kopiujacy inspirowal sie ta fota, a nie ja kopiowal(bo przeciez daleko jej do oryginalu) i wygra sprawe bo inspiracja to nie kopia
                    dla tych co sie zdenerwuja powiem tylko ze mozna powrownac to do opatentowania leku na gruzlice - tak ogolnie, ja wymyslilem lek na ta chorobe i nikt inny nie ma do tego prawa, bo ja bylem pierwszy... niestety lub stety NIE. Moge sobie opatentowac strukture chemiczna danego leku, a jesli ktos po rzeklada lub dolozy cos do danego wiazania chemicznego to jest to juz inny lek i prawo do niego ma juz ten "inspirujacy"
                    mam nadzieje ze rozumiecie, nie opatentujesz pomyslu tylko wykonanie, projekt.
                    pozdrawiam
                    p.s. szkoda czasu sadu, naprawde maja inne rzeczy do roboty.
                    G12, C50D, C24-105 f/4L, C85 f/1,8, Samyang 8mm, PORST MC 55 1.4, NISSIN Di866
                    było:500d, S17-70 f/2,8-4 os hsm, c50 f/1.4, c75-300 4-5.6 III

                    Komentarz

                    • bebesky
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 1231

                      #40
                      Zamieszczone przez szwayko
                      Po lewej pierwowzór, po lewej kopia.
                      Do końca nie wiem który to pierwowzór.
                      I tak w całej dyskusji - moim zdaniem, gdybym uważał się za twórcę, artystę, to raczej byłbym zadowolony gdybym widział, że ludzie próbują mnie naśladować. Byłoby to, w dużym uproszczeniu, coś jak sytuacja z twórczością Dave'a Hill'a - mnóstwo ludzi go naśladuje, tworzy aplikacje pod fotoshopa, ale i tak Dave Hill jest jeden a wszystkie podróbki to zdjęcia w stylu Dave'a Hill'a.
                      Jedyny problem - to co w przypadku gdy jajo okaże się mądrzejsze od kury - gdy naśladowca przerośnie mistrza? No cóż.
                      A co do zdjęć, to jeżeli zdjęcie z prawej strony jest plagiatem - to moim zdaniem nie ma się czym przejmować.

                      Komentarz

                      • sluzalekmichal
                        Bywalec
                        • 2008
                        • 115

                        #41
                        Dla mnie to jakieś nieporozumienie.
                        Zamiast się cieszyć, że ktoś chce naśladować dokonania fotografa, że jest on wzorem dla innych to całą sprawę oddaje się do sądu.
                        Nie wiem czy wynika to z faktu zarobienia na całej sprawie czy z jakichś ukrytych kompleksów fotografa. Wcześniej czy później i tak ktoś użyłby tego pomysłu.
                        Z takich zachowań może powstać jakaś paranoja kiedy każdy zanim wpadnie na jakiś pomysł zdjęcia będzie myslał czy tego już nie było bo mogę trafić do sądu.
                        W moim odczuciu i jeden i drugi powinni odpuścić.

                        Komentarz

                        • dinderi
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 3028

                          #42
                          Zamieszczone przez sluzalekmichal
                          Dla mnie to jakieś nieporozumienie.
                          Zamiast się cieszyć, że ktoś chce naśladować dokonania fotografa, że jest on wzorem dla innych to całą sprawę oddaje się do sądu.
                          Nie wiem czy wynika to z faktu zarobienia na całej sprawie czy z jakichś ukrytych kompleksów fotografa. Wcześniej czy później i tak ktoś użyłby tego pomysłu.
                          Z takich zachowań może powstać jakaś paranoja kiedy każdy zanim wpadnie na jakiś pomysł zdjęcia będzie myslał czy tego już nie było bo mogę trafić do sądu.
                          W moim odczuciu i jeden i drugi powinni odpuścić.
                          To mi troche przypomina sytuację, keidy na jednym z portali torrentowych podniosło się wielkie larum, bo ktoś skopiował opis wrzuty, od kogoś innego. Śmiech pusty ogarniał, kiedy pirat oskarżał pirata o parszywą kradzież
                          Oczywiście ta sytuacja, jest zupełnie inna i nie można mówic o analogii, ot skojarzenie. Nie mniej, w sytuacji, kiedy zdjęcie zrobiono tylko w ten sam sposób, nie skopiowano go, nie przywłaszczono sobie go, sens dochodzenia swoich praw intelektualnych jest wielce dyskusyjny.
                          Ale, z drugiej strony, "mejnstrim" fotografów ślubnych to tak dziwna grupa ludzi, że cała ta sytuacja mocno mnie nie dziwi.
                          Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                          09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                          ---Moje zdjecia na FB---

                          Komentarz

                          • sluzalekmichal
                            Bywalec
                            • 2008
                            • 115

                            #43
                            Zamieszczone przez dinderi
                            To mi troche przypomina sytuację, keidy na jednym z portali torrentowych podniosło się wielkie larum, bo ktoś skopiował opis wrzuty, od kogoś innego. Śmiech pusty ogarniał, kiedy pirat oskarżał pirata o parszywą kradzież
                            Oczywiście ta sytuacja, jest zupełnie inna i nie można mówic o analogii, ot skojarzenie. Nie mniej, w sytuacji, kiedy zdjęcie zrobiono tylko w ten sam sposób, nie skopiowano go, nie przywłaszczono sobie go, sens dochodzenia swoich praw intelektualnych jest wielce dyskusyjny.
                            Ale, z drugiej strony, "mejnstrim" fotografów ślubnych to tak dziwna grupa ludzi, że cała ta sytuacja mocno mnie nie dziwi.
                            Towarzystwo Wzajemnej Adoracji ???
                            To już nie jest radość z robienia zdjęć, hobby, pasja. Pozostaje tylko pyszny biznes.

                            Komentarz

                            • _igi
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 2035

                              #44
                              Zamieszczone przez sluzalekmichal
                              Towarzystwo Wzajemnej Adoracji ???
                              To już nie jest radość z robienia zdjęć, hobby, pasja. Pozostaje tylko pyszny biznes.
                              No i wspaniałe kotleciki na weselach

                              A foto z pierwszego posta fajne. Widocznie na tyle fajne, że ktoś je skopiował. Ale zdjęcia parek na polach również już były, więc ciebie też cośtam wcześniej inspirowało.

                              To, co czyni to pierwsze zdjęcie fajnym, to zaznaczona perspektywa (pewnie z obiektywu 35mm), nietypowy kadr, dziwne miny parki i fajna czarno-biel. Drugie ma spłaszczoną perspektywę (obiektyw 70-85mm), jest w kolorze, przy zupełnie innym świetle, jedyne co łączy te zdjęcia to owe poduchy i sznurki. I pole. No i tak właściwie, to ślub
                              5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

                              Komentarz

                              • namoamo
                                Uzależniony
                                • 2009
                                • 928

                                #45
                                Zamieszczone przez tombas
                                miałem kiedys taka sutuacje na plenerze, młodzi powiedzieli, iz widzieli zdjęcia pary młodej w zbozu ona w jego marynarce a on w jej welonie i ze złozonymi do modlitwy rekami, i takie chca (nie widziałem wczesniej tej foty, wiec pewnie to nie był plagiat) i co miałem powiedziec, że nie zrobie bo ktos juz to wymyslił/pokazał? zrobiłem. byli zadowoleni. sa tacy klienci którym musisz zrobic to co sobie wymyslili i juz
                                I odpowiedź:

                                Zamieszczone przez gary
                                co innego zrobić zdjęcie na wzór a co innego prezentować je na www i na targach jako swoje.
                                O to właśnie chodzi. Klient zachwyci się kreatywnością fotografa lub pomyli z orginalnym autorem. Temat oczywiście bardziej złożony, jak ustalić kiedy jest plagiat a kiedy np inspiracja?
                                Nie tak dawno, podobna dyskusja była na nikoniarzach, gdzie fotograf zamieścił w wątku zdjęcie plenerowe na boisku nocą. Panna mloda przeskakująca nad młodym robiącym wślizg. Ktoś za chwilę przedstawił podobne(zamierzone, co sam przyznał plagiator) zdjęcie innego autora. I było tłumaczenie ze przecież to inne boisko i pod innym kątem robione ujęcie itd itp. i że nie widzi problemu.
                                Flickr

                                Komentarz

                                Pracuję...