X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • człekoupiór
    Coś już napisał
    • 2013
    • 56

    #121
    Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

    Zamieszczone przez Merde
    Brawo, dokop im.
    A potem naślij na nich skarbówkę, PIP i straż miejską. Tak trzymać!
    Nie no, racja - idealne podejście. Niech każdy sklep potem zmienia ceny jak im się podoba po tym jak doszło do transakcji. Nikt tu nie dostrzega, że to sklep jest PROFESJONALISTĄ i stoi na uprzywilejowanej pozycji? Klient widzi to kupuje, takie ma prawo.

    Jeżeli kolega chce dochodzi zawarcia umowy, to nikt mu tego prawa odbierać nie może. Najwyżej poniesie konsekwencje czasowo-finansowe, albo dopnie swego i będzie miał sprzęt po okazyjnej cenie.

    Bronienie sklepu za wszelką cenę jest w mojej ocenie daleko niesprawiedliwe - szczególnie, że nie była to ewidentna pomyłka typu 1.000 do 10.000.

    Komentarz

    • Merde
      Grzeczny i układny podpis
      • 2008
      • 7756

      #122
      Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

      Zamieszczone przez człekoupiór
      Nie no, racja - idealne podejście. Niech każdy sklep potem zmienia ceny jak im się podoba po tym jak doszło do transakcji. Nikt tu nie dostrzega, że to sklep jest PROFESJONALISTĄ i stoi na uprzywilejowanej pozycji?
      Potrafisz wskazać na przykładach to uprzywilejowanie?
      Może chodzi o jedno z poniższych?:

      - w przypadku awarii sprzętu objętego dwunastomiesięczną gwarancją producenta po jej upływie sklep nie ponosi żadnej odpowiedzialności przed Konsumentem z tytułu tzw. niezgodności towaru z umową
      - w przypadku uszkodzenia towaru podczas transportu sklep nie ponosi żadnej odpowiedzialności przed Konsumentem (przecież to f-ma kurierska uszkodziła przesyłkę, nie sprzedawca, prawda?)
      - w przypadku opóźnienia doręczenia towaru z winy firmy kurierskiej sklep nie ponosi żadnej odpowiedzialności przed Konsumentem
      - w przypadku zakupu na odległość Konsument nie ma prawa zwrócić towaru bez uzasadnienia w terminie do 10 dni (szczególnie w przypadku towaru sprowadzonego na specjalne zamówienie)
      - w przypadku zwrotu zakupionego towaru przed upływem 10 dni sprzedawca nie ma obowiązku zwrócić również kosztów przesyłki w obie strony

      Czy tylko mnie się wydaje, że coś tu nie gra?
      To może sprawdźmy jakie prawa ma w takim razie podmiot prowadzący DG w stosunku do drugiego podmiotu prowadzącego DG. A to pech, nie ma żadnego obrońcy uciśnionych i zostaje tylko droga postępowania cywilnego?

      Klient widzi to kupuje, takie ma prawo.
      Taak, i nawet ma prawo zwrócić jak kilka dni poużywa. Takie ma prawo... zbójeckie.

      Bronienie sklepu za wszelką cenę jest w mojej ocenie daleko niesprawiedliwe
      Oczywiście, jedynie sprawiedliwe może być bronienie konsumenta próbującego świadomie wykorzystać cudzą pomyłkę :-)

      szczególnie, że nie była to ewidentna pomyłka typu 1.000 do 10.000.
      Wiesz, można coś sprzedać po kosztach, ale oczekiwanie że sklep będzie dokładał do interesu - o TO jest niesprawiedliwe. Niestety - zgodne z prawem.
      I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

      Komentarz

      • m-a-r
        Bywalec
        • 2010
        • 113

        #123
        Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

        Zamieszczone przez Merde
        Taak, i nawet ma prawo zwrócić jak kilka dni poużywa. Takie ma prawo... zbójeckie.
        O i to jest bardzo fajna sprawa. Zgodnie z prawem konsument ma prawo korzystać z produktu w ramach zwykłego zarządu i może zgłosić w terminie do 10 dni, ze jednak się rozmyślił. Towar zwracany może nosić ślady zwykłego użytkowania i nie musi być zwracany w oryginalnym opakowaniu. Po zgłoszeniu chęci zwrotu klient ma jeszcze 2 tygodnie na zwrot, czyli tak naprawdę może wypożyczać sprzęt na niemal 3 tygodnie.

        Jest to mocne nadużycie ale takie jest prawo. Sklep ma potem problem ze sprzedaniem innemu klientowi takiego produktu bo przecież brak opakowania, sprzęt ma widoczne ślady użytkowania np. aparat z przebiegiem 5 tys klapnięć bo klient po powrocie z wakacji oddał sprzęt.

        Nawet jakiś czas temu napisałem do UOKIK z zapytaniem czy jako klient mogę sobie tak "wypożyczyć" sprzęt budowlany ze sklepu internetowego, wyremontować dom i oddać sprzęt ze śladami zwykłego zarządu. UOKIK nie odpowiedział ale ja miałem na tyle przyzwoitości, że narzędzia, które potrzebowałem praktycznie do jednej roboty i na 2-3 dni po prostu uczciwie kupiłem i już ich nie zwracałem a mogłem tak zrobić bo takie jest prawo.

        Sklepy internetowe mają naprawdę znacznie trudniej w życiu niż sklepy stacjonarne. Do tego koszty promocji w porównywarkach cen, koszty prowizji od sprzedaży, od wpłat prze np payu, koszty pozycjonowania, kampanii reklamowych.
        Zaniżanie cen produktów w cale nie jest na rękę sklepom bo jak ktoś wizi tani produkt w porównywarce cen i przechodzi do sklepu to to sklep płaci za każde takie przejście.
        Ostatnio edytowany przez m-a-r; 37214.
        W fotografii najważniejsze jest światło.

        Komentarz

        • Ligo
          Początki nałogu
          • 2012
          • 385

          #124
          Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

          Zamieszczone przez Merde
          Oczywiście, jedynie sprawiedliwe może być bronienie konsumenta próbującego świadomie wykorzystać cudzą pomyłkę :-)
          Merde - jest takie słowo, jak "odpowiedzialność".
          Ja zdaję sobie sprawę, że słowo to jest w kraju wyjątkowo niepopularne i to na każdym szczeblu.
          Ale za błędy należy płacić.
          Tutaj umowa kupna-sprzedaży została zawarta i nie widzę żadnego usprawiedliwienia dla działań sklepu.

          Komentarz

          • Merde
            Grzeczny i układny podpis
            • 2008
            • 7756

            #125
            Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

            Zamieszczone przez Ligo
            Merde - jest takie słowo, jak "odpowiedzialność".
            Ja znam jeszcze dwa - równie niepopularne. Przyzwoitość i uczciwość.
            I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

            Komentarz

            • Ligo
              Początki nałogu
              • 2012
              • 385

              #126
              Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

              Zamieszczone przez Merde
              Ja znam jeszcze dwa - równie niepopularne. Przyzwoitość i uczciwość.
              ...sklepu.

              Komentarz

              • 7four
                Uzależniony
                • 2009
                • 850

                #127
                Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

                Ciekawe czy kontakt z UOKIK zakonczy się sukcesem, użyte słowo "w pn ponowna próba" oraz jak pisał kolega m-a-r "nie otrzymałem odpowiedzi" jest dość zagatkowe. Osobiście nie miałem kontaktu z tą instytucją, ale pocałowanie klamki na dzień dobry może osłabić zapał kupującego do roszczenia swoich praw, lub oczekiwania na bezpłatną pomoc.

                Komentarz

                • człekoupiór
                  Coś już napisał
                  • 2013
                  • 56

                  #128
                  Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

                  Merde - Uprzywilejowaną pozycją jest to, że prowadzi działalność gospodarczą w sposób ciągły, a do tego ustala zasady - patrz regulaminy i formularze (oczywiście mają one skutek w granicach prawa). Powinien z resztą znać się na tym co robi, a klient już nie musi. Domniema się też, że ma lepszą orientację prawną - oczywiście z tym różnie bywa, ale to duże sieci trzymają armie prawników od wszystkiego.

                  No niestety, działalność wiąże się z ponoszeniem ryzyka.

                  A uczciwość i prostolinijność "sprzedawców" pięknie ukazuje rozrost spisu klauzul zakazanych, który aktualnie galopuje. Niestety w dzisiejszych czasach większość firm liczy tylko zyski i zastanawia się jak naciąć nieświadomych klientów. Na zasadzie zostaw pieniądze i nic od nas już nie chciej.

                  Komentarz

                  • m-a-r
                    Bywalec
                    • 2010
                    • 113

                    #129
                    Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

                    Zamieszczone przez człekoupiór
                    Merde - Uprzywilejowaną pozycją jest to, że prowadzi działalność gospodarczą w sposób ciągły, a do tego ustala zasady - patrz regulaminy i formularze (oczywiście mają one skutek w granicach prawa). Powinien z resztą znać się na tym co robi, a klient już nie musi. Domniema się też, że ma lepszą orientację prawną - oczywiście z tym różnie bywa, ale to duże sieci trzymają armie prawników od wszystkiego.

                    No niestety, działalność wiąże się z ponoszeniem ryzyka.

                    A uczciwość i prostolinijność "sprzedawców" pięknie ukazuje rozrost spisu klauzul zakazanych, który aktualnie galopuje. Niestety w dzisiejszych czasach większość firm liczy tylko zyski i zastanawia się jak naciąć nieświadomych klientów. Na zasadzie zostaw pieniądze i nic od nas już nie chciej.

                    zasady i regulamin są narzucone przez prawo. W regulaminie muszą być zawarte pewne treści a pewne treści są klauzulami niedozwolonymi, których są miliony i żaden urzędas Ci nie powie czego zamieszczać nie wolno. Stworzenie zasad i regulaminu sklepu to stąpanie po cienkim lodzie, wystarczy jedno nie właściwe słowo by dostać gigantyczną karę finansową. Więc nie mów, że to sklep ustala regulamin i zasady - sklep musi za wszelką cenę napisać taki regulamin, żeby urzędnicy się nie przyczepili. Nie ma tu żadnej dowolności.
                    Przy zakupach internetowych to właśnie klient jest uprzywilejowany, bo wszystkie przepisy są tworzone pod jego ochronę.
                    Klient może się rozmyślić sprzedawca nie.
                    W fotografii najważniejsze jest światło.

                    Komentarz

                    • MC_
                      Pełne uzależnienie
                      • 2009
                      • 3444

                      #130
                      Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

                      I osobiście nie widzę w tym nic niewłaściwego.
                      Prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z ponoszeniem ryzyka, które jest rekompensowane przez osiągane zyski. Nie ma przymusu i DG prowadzić nie trzeba.

                      Jedna drobna polemika, z kolegą m-a-r - nie zgodzę się, że klient może oddać sprzęt w opakowaniu innym niż oryginalne, bo to byłby absurd i nie wynika z żadnego przepisu, a wręcz przeciwnie. W ustawie jest wyraźnie zapisane, że towar zwracany nie może nosić śladów używania. Oddanie w opakowaniu zastępczym niewątpliwie tego warunku nie spełnia.

                      Komentarz

                      • Merde
                        Grzeczny i układny podpis
                        • 2008
                        • 7756

                        #131
                        Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

                        Zamieszczone przez m-a-r
                        zasady i regulamin są narzucone przez prawo. W regulaminie muszą być zawarte pewne treści a pewne treści są klauzulami niedozwolonymi, których są miliony i żaden urzędas Ci nie powie czego zamieszczać nie wolno. Stworzenie zasad i regulaminu sklepu to stąpanie po cienkim lodzie, wystarczy jedno nie właściwe słowo by dostać gigantyczną karę finansową.
                        Co więcej - może zostać ukarany za zapis który był w regulaminie (często pobrany gotowiec z sieci, a większość z nich jednak zawiera klauzule niedozwolone) i został usunięty - z tego co pamiętam nawet do pół roku wstecz!
                        I to za samo jego istnienie, nawet jeśli sklep nigdy nie próbował tego zapisu wykorzystać w sporze z Konsumentem. Z czego skwapliwie korzystały różnego rodzaju hieny (tu przykład). Oczywiście wszystko "w celu ochrony praw Konsumenta".
                        Dla mnie takie zachowanie jest próbą wyłudzenia czy nawet wymuszenia rozbójniczego, żywcem przypominającą "ochronę" świadczoną przez smutnych panów z kijami baseballowymi.

                        Więc nie mów, że to sklep ustala regulamin i zasady - sklep musi za wszelką cenę napisać taki regulamin, żeby urzędnicy się nie przyczepili. Nie ma tu żadnej dowolności.
                        Przy zakupach internetowych to właśnie klient jest uprzywilejowany, bo wszystkie przepisy są tworzone pod jego ochronę.
                        Klient może się rozmyślić sprzedawca nie.
                        Niestety UOKiK zamiast rzeczywiście bronić praw konsumenta stał się organizacją patologiczną, szkodliwą dla prowadzenia normalnej, uczciwej DG.
                        Przykładem patologii jest np. zmuszanie sklepów internetowych do zwrotu również poniesionych kosztów przesyłki (mimo, że ta usługa została wykonana skutecznie i świadczona jest przez podmiot trzeci).

                        Kolejny przykład patologii UOKiK - nagłośniona niedawno sprawa kary nałożonej na sieć restauracji Sphinx za to, że ta ustalała odgórnie ceny w swoich placówkach funkcjonujących na zasadach franczyzy.
                        Jakoś nie słyszałem, żeby podobne kary dostał McDonalds, KFC czy inne wielkie zagraniczne sieci.

                        Gigantycznym problemem jest to, że wszelka odpowiedzialność przerzucana jest na sprzedawcę, nawet za rzeczy na które nie ma wpływu i są zależne od podmiotów trzecich. Takich jak opóźnienia w dostawie wynikające z błędów firm kurierskich (czy innych czynników losowych) oraz polityki producenta (dlaczego producentów nie zmuszą, do obligatoryjnego udzielania 24 miesięcy gwarancji?).

                        Zmuszenie sklepów do bezwarunkowego przyjęcia zwrotu towaru kupionego na odległość w terminie do 10 dni to kolejny przykład. Z założenia miał chronić konsumenta, ale sposób w jaki został wprowadzony rodzi gigantyczne możliwości nadużyć - nie tylko ze strony Konsumenta.
                        Masz swój sklep internetowy i konkurencja ci przeszkadza? Żaden problem! Wystarczy zamówić jako osoba prywatna dużo drogiego towaru (sprowadzanego na zamówienie) i oddać go zgodnie z "prawem" w terminie do 10 dni. Kilka-kilkanaście takich transakcji może położyć małą firmę i konkurencję mamy z głowy.

                        To chyba by było na tyle w temacie "uprzywilejowania podmiotu prowadzącego DG".
                        I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                        Komentarz

                        • Merde
                          Grzeczny i układny podpis
                          • 2008
                          • 7756

                          #132
                          Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

                          Zamieszczone przez MC_
                          I osobiście nie widzę w tym nic niewłaściwego.
                          Prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z ponoszeniem ryzyka, które jest rekompensowane przez osiągane zyski. Nie ma przymusu i DG prowadzić nie trzeba.
                          Oczywiście, przecież wszyscy możemy zatrudnić się w budżetówce.
                          I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                          Komentarz

                          • MC_
                            Pełne uzależnienie
                            • 2009
                            • 3444

                            #133
                            Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

                            Czyli albo sklep internetowy albo budzetowka? Gratuluje.

                            Komentarz

                            • człekoupiór
                              Coś już napisał
                              • 2013
                              • 56

                              #134
                              Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

                              Wydaję się, że kolega m-a-r niestety swoją wiedzę w tym zakresie czerpie z miejskich legend, a nie przepisów.

                              A na potwierdzenie milionowych ilości klauzul abuzywnych polecam przejrzeć listę UOKiK - 5403 na dzień dzisiejszy (wiele z nich się powtarza). Chyba, ze chodziło o katalog z Kodeksu Cywilnego? Tam jest ich aż... 23 kategorie.

                              Co do kar... nie są wygórowane, bo to części procenta obrotu za zeszły rok i przy zaprzestaniu używania klauzuli są zmniejszane. Więc wszystko zależy od postawy przedsiębiorcy. A żeby uniknąć kłopotów to może należy zlecić napisanie regulaminu profesjonalnej kancelarii? Ale po co... w końcu to będzie kosztować, a nam zależy tylko na zyskach - zyski po trupach, nie?

                              Edit - Merde - apropo tego co piszesz w #131 to trzeba Ci oddać pewną rację. Ale na pocieszenie powiem, że szykują się zmiany w ochronie konsumentów, między innymi w części dotyczącej legitymacji procesowej przeciwko przedsiębiorcą, dzisiaj niestety każdy może pozwać każdego, nawet jeżeli nie zawarł umowy z danym przedsiębiorcą.
                              Ostatnio edytowany przez człekoupiór; 48552.

                              Komentarz

                              • m-a-r
                                Bywalec
                                • 2010
                                • 113

                                #135
                                Odp: Zmiana statusu zamówienia przez sklep internetowy

                                Zamieszczone przez MC_
                                I osobiście nie widzę w tym nic niewłaściwego.
                                Prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z ponoszeniem ryzyka, które jest rekompensowane przez osiągane zyski. Nie ma przymusu i DG prowadzić nie trzeba.

                                Jedna drobna polemika, z kolegą m-a-r - nie zgodzę się, że klient może oddać sprzęt w opakowaniu innym niż oryginalne, bo to byłby absurd i nie wynika z żadnego przepisu, a wręcz przeciwnie. W ustawie jest wyraźnie zapisane, że towar zwracany nie może nosić śladów używania. Oddanie w opakowaniu zastępczym niewątpliwie tego warunku nie spełnia.
                                i tu się grubo mylisz! Ten absurd to rzeczywistość a umieszczenie w regulaminie zapisu, że zwracany produkt ma być w oryginalnym opakowaniu to właśnie klauzula niedozwolona, która może kosztować bankructwo.

                                --- Kolejny post ---

                                Zamieszczone przez człekoupiór
                                Wydaję się, że kolega m-a-r niestety swoją wiedzę w tym zakresie czerpie z miejskich legend, a nie przepisów.

                                A na potwierdzenie milionowych ilości klauzul abuzywnych polecam przejrzeć listę UOKiK - 5403 na dzień dzisiejszy (wiele z nich się powtarza). Chyba, ze chodziło o katalog z Kodeksu Cywilnego? Tam jest ich aż... 23 kategorie.

                                Co do kar... nie są wygórowane, bo to części procenta obrotu za zeszły rok i przy zaprzestaniu używania klauzuli są zmniejszane. Więc wszystko zależy od postawy przedsiębiorcy. A żeby uniknąć kłopotów to może należy zlecić napisanie regulaminu profesjonalnej kancelarii? Ale po co... w końcu to będzie kosztować, a nam zależy tylko na zyskach - zyski po trupach, nie?

                                Edit - Merde - apropo tego co piszesz w #131 to trzeba Ci oddać pewną rację. Ale na pocieszenie powiem, że szykują się zmiany w ochronie konsumentów, między innymi w części dotyczącej legitymacji procesowej przeciwko przedsiębiorcą, dzisiaj niestety każdy może pozwać każdego, nawet jeżeli nie zawarł umowy z danym przedsiębiorcą.
                                OK, przesadziłem z milionem klauzl ale weź w takim razie przeczytaj te 5 tys klauzul i zweryfikuj pod tym względem regulamin sklepu. Czynność tę powtarzaj okresowo bo to się ciągle zmienia. Napisanie regulaminu przez najlepszego prawnika też nie daje gwarancji.

                                Uważasz, że część procenta od obrotu to niewygórowana kara?? Obrót to nie zysk. Zyski to zaledwie procent i to nie duży od obrotu i to właśnie zysk jest tym co zarabia sklep. Obroty są gigantyczne w przypadku sklepów bo sprzedają towar, który wcześniej kupili i zarabiają na marzy
                                W fotografii najważniejsze jest światło.

                                Komentarz

                                Pracuję...