X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • TomekS
    Początki nałogu
    • 2005
    • 274

    #46
    Zamieszczone przez canis_lupus
    Ja. Wprawdzie nie z wyprzedzeniem, bo byłem w Warszawie zaledwie 2 dni. Spodobały mi się złote tarasy. Ale ochroniarz nie pozwolił mi nawet przejść się z aparatem w ręce. Zgody uzyskać nie mogłem bo nagle okazało się że nie ma żadnego przełożonego.
    Ochroniarza pytałeś?
    5D MKII | EF 70-200 f4 L IS USM | EF 24-105 f4 L IS USM | EF 17-40 f4 L USM | EF 50 f1.8 |Speedlite 580 EX |
    Zdjęcia -> http://smolarek.info

    Komentarz

    • canis_lupus
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 1252

      #47
      Tak. Kurde, muszę wpisać więcej niż pięć znaków w poscie...
      "I love You Cię" Różyczko...
      Galeria ,
      Druga galeria,

      Komentarz

      • jkl8
        Początki nałogu
        • 2008
        • 274

        #48
        Zamieszczone przez canis_lupus
        Zgody uzyskać nie mogłem bo nagle okazało się że nie ma żadnego przełożonego.
        Być może w Twoim wypadku poszło o ten brak wyprzedzenia i/lub sposób załatwienia. Czasami tak się zdarza że rządzą ludzie którzy sądzą że są półbogami lub szeryfami na dzikim zachodzie a ich słowo stanowi prawo. Tymczasem są tylko cieniutkimi karierowiczami drżącymi przed swoim przełożonym, a ich znajomość choćby ogólnych podstaw prawnych ogranicza się do znajomości zasad gry w futbol. W sytuacji takiej wszyscy boją się podjąć jakąkolwiek niestandardową decyzję na własną odpowiedzialność. Dlatego też należy z wyprzedzeniem pytać administrację o zgodę. Jeśli spytamy o zgodę ochroniarza lub asystentkę itp. to pewnie zgody nie uzyskamy, tak dla świętego spokoju pytanego.
        Oczywiście jeśli jesteśmy krótko w obcym mieście to nie zdążą nam nawet odpowiedzieć na tą prośbę.
        !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
        Zamieszczone przez Selena
        A ja w MM w Wiedniu testowałam obiektywy.
        Być może jakąś formą zmiany tego stanu rzeczy w sklepie nie dla idiotów i w innych sklepach też jest najzwyczajniej uświadamianie dyrekcji że klient nasz pan. Jak będę mile obsłużony to może kupię, może wrócę, ale z pewnością będę chwalił. Jak nie pozwolą mi testować to piszę do dyrekcji sieci handlowej prośbę o wyjaśnienie czemu jako potencjalny klient nie mogę przed zakupem obejrzeć i sprawdzić towaru. Pewnie parę takich zapytań i nie będzie problemu testowania.
        Przypomnijcie sobie jak w jeszcze nie tak dawno markety traktowały klientów tzn. nie wpuszczanie z torbami, plecakami, jeśli komuś udało się wślizgnąć z torbą to obowiązkowe zaglądanie do torby przy wyjściu. Dziś już tego nie doświadczamy ponieważ i ku temu nie ma podstawy prawnej.
        !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
        Zamieszczone przez model
        Trochę się zaczyna takie bicie piany. Dopóki ktoś nie wskaże podstawy prawnej, która dotyczy zagadnienia, to rozmowa jest właściwie bezcelowa.
        No tak, problem polega jak zwykle na tym że można wskazać podstawę prawną dla obydwu opcji. Nie jest to wcale sytuacja odosobniona, prawnicy mówią w takiej sytuacji że "psy pogryzły wilki" i konia z rzędem temu kto potrafi udowodnić kto gryzł, a kto był gryziony.
        Ostatnio edytowany przez jkl8; 18351. Powód: Automerged Doublepost

        Komentarz

        • micles
          Zablokowany
          • 2006
          • 4359

          #49
          Janusz Weiss : http://www.radiozet.pl/programy/prog...udycjaopisid=5

          Edit : Hmm, tylko nie wiem z którego dnia...

          Edit2 : Ale wcześniej niż 21 grudnia 2008.
          Ostatnio edytowany przez micles; 8127.

          Komentarz

          • model
            Początki nałogu
            • 2008
            • 346

            #50
            audycja z 8.10.2008, 9.10.2008, 10.10.2008 i 21.10.2008
            Ostatnio edytowany przez model; 19395.
            Podpisy kłamią

            Komentarz

            • Rosicky
              Bywalec
              • 2008
              • 209

              #51
              wszystko zalezy na kogo sie trafi, ja robilem zdjecia w Starym Browarze w Poznaniu ze statywu, ochroniarz podszedl i powiedzial tylko, ze za 15min zamykaja, ale nic wiecej
              http://rosicky.maxmodels.pl
              http://rosicky.digart.pl

              Komentarz

              • nagor
                Uzależniony
                • 2007
                • 522

                #52
                a nie ostatnio próbował w e-leclerk'u wyrzucić ochroniarz za to że stałem z aparatem wiszącym na szyi (co prawda to była prowokacja bo się z tym aparatem obnosiłem i kręciłem koło niego) az wkońcu nie wytrzymał i podszedł mowiąc ze tu nie wolno robić zdjęć i jeśli jakieś zrobiłem mam usunąc a potem próbował mnie wyprosić ze sklepu (jednocześnie informując ze dostał informacje że już kiedyś tam robiłem zdjecia - a robiłem) choc przyznał sie ze nie może mi nic zrobić bo to teren prywatny i nie może wezwac policji.
                Skończyło się na tym ze powiedziałem zę czekam na kol i ze zaraz sobie wyjde i czekał przy mnie ale po chwili przyszedł kol i poszliśmy sobie
                Canon 1D MK III, 300D x2| BG-E1 | Tokina 12-24 | Canon: 24-70 | 28 | 50 | 85 | 75-300 | 420EX |
                zamiennik RS-60E3 | EOS -> m42 | Revuenon 50 | MC 3M-5CA 8/500 | pierścionki | First Opticam PRO-6604G + inny badziewny trójnóg

                www.nagor.prv.pl - FOTOblog.

                Komentarz

                • Eufrosis

                  #53
                  dokładnie - w Starym Browarze ani razu jeszcze nikt nie zwrócił mi uwagi.. nawet zapanowała jakas nowa moda na robienie sobie tam sesji poślubnych w innym: C. H. - na Marcelinie - pan ochroniarz poprosił jedynie, by nie fotografować sklepów, gdyż właściciele sobie tego nie życzą.. inne 'obiekty' w stylu fontanny czy rybek w akwariach - bez ograniczeń na parkingu w Plazie - kolega kiedyś robił znajomej zdjęcia do projektu na ASP - nikt nie zwracał na to uwagi; a gdy wystawili jesienią 'dinozaury' w środku krążyły tłumy z komórkami, kompaktami, lustrzankami i kamerami..

                  Komentarz

                  Pracuję...