X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kolekcjoner
    Obertroll
    • 2006
    • 18766

    #31
    Ja myślę że tutaj jest duży udział tzw. osobistych predyspozycji. IMHO ciężkich do przetestowania w warunkach "państwa prawa" 8) - jakkolwiek to rozumieć.
    Ekstrema zawsze wyzwala w człowieku pewne emocje, których w normalnych warunkach nigdy byśmy nie doświadczyli. Dlatego sceptycznie jestem nastawiony do wszelkich reżyserowanych prób. Tak na prawdę różne są reakcje na prawdziwy strach. Od zupełnego otępienia porzez coś w rodzaju silnego kopa jak po użyciu środków "wspomagających". Chyba nie ma innej możliwości tylko trzeba samemu doświadczyć takiej sytuacji. Swoją drogą można się wtedy sporo ciekawcyh rzeczy o sobie i innych dowiedzieć.
    "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
    Kapitan Wagner

    Komentarz

    • Tezet-gdynia
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 1283

      #32
      Ja na poczatek chyba kazdemu chetnemu takich mocnych wrazen polecil bym prace jako fotograf policyjny Najlepiej w jakims wiekszym miescie z duza iloscia tramwajow itp. gdzie o wypadki nie trudno a widok zwlok zweryfikowal by predyspozycje kazdego chociaz pod wzgledem psychicznym. Sam sie nad tym zastanawialem ale po dluzszych przemysleniach doszedlem do wniosku ze czlowiek po takiej ilosci przemocy moze zmienic sie do tego stopnia ze normalne zycie bedzie dla niego jalowe.
      www.tomasz-lis.pl

      Komentarz

      • himi
        Zablokowany
        • 2006
        • 2638

        #33
        Zamieszczone przez Tezet-gdynia
        Ja na poczatek chyba kazdemu chetnemu takich mocnych wrazen polecil bym prace jako fotograf policyjny Najlepiej w jakims wiekszym miescie z duza iloscia tramwajow itp. gdzie o wypadki nie trudno a widok zwlok zweryfikowal by predyspozycje kazdego chociaz pod wzgledem psychicznym. Sam sie nad tym zastanawialem ale po dluzszych przemysleniach doszedlem do wniosku ze czlowiek po takiej ilosci przemocy moze zmienic sie do tego stopnia ze normalne zycie bedzie dla niego jalowe.
        Również ,,polecam'' miłośnikom wrażeń Policyjnym nie jestem, ale w redakcji zrobili mnie kilka lat temu ,,specem od wypadków...'' Jeden z nabjardziej niefajnych rodzajów adrenaliny. Wojenni mają pewnie podobnie. Wokół syf, a twoim zadaniem jest zrobić dobre zdjęcie. Dobre - często znaczy niestety drastyczne, bo na artyzm w tym fachu nie ma zapotrzebowania. Powtórzę za Adamkiem -wielki szacun dla wojennych, ale sam - za żadne skarby chyba...

        Takie kadry to codzienność u mnie, a wojenni mają znacznie trudniej...

        Komentarz

        • Troyan
          Początki nałogu
          • 2007
          • 317

          #34
          Wiem że to nie ta sama skala zagrozenia ale pzreżyłem kilknaście sekund grozy podczas meczu Chelsea w 2006 w Londynie. Pracowałem kilka przecznic od stadionu i czasem szedłem z aparatem pofocić. Nagle ni stąd ni z owąd znalazłem się na linii ognia dwóch grup: białych kiboli i czarnych gangstaz z okolicy Lower Rd.

          To były kamienie a nie kule ani granaty ale nagromadzenie agresji w obrębie tych kilkunastu metrów ulicy dało mi taki zastrzyk adrenaliny że czas się wtedy totalnie zatrzymał. Nie wiem czy to jest normalne uczucie w takich sytuacjach ale nie nigdy się nie spodziewałem, że tak to będzie wyglądać. Zawsze myślałem, że trzeźwe myślenie i szybka reakcja jakoś się mnie trzyma zawsze i wszędzie. A tu taki zonk, było zupełnie inaczej. Także jak komuś takie sytuacje sprawiają ekstra fun to się chyba nadaje na korespondenta, ja odpadam.

          Zdjęcia żadnego nie zrobiłem
          Założyłem sobie FOTOBLOGA

          Komentarz

          • iktorn92
            Uzależniony
            • 2007
            • 605

            #35
            Wydaje mi sie na poczatku kazdy bedzie przezywac jakis strach miekkie nogi itd ale po jakims czasie uodparniasz sie na to, nie myslisz o tym, po prostu robisz zdjecia i to chyba niszczy psychike takich ludzi... Pzdr!
            Flickr
            Portfolio Ślubne

            Komentarz

            • Merde
              Grzeczny i układny podpis
              • 2008
              • 7756

              #36
              Zamieszczone przez iktorn92
              Wydaje mi sie na poczatku kazdy bedzie przezywac jakis strach miekkie nogi itd ale po jakims czasie uodparniasz sie na to, nie myslisz o tym, po prostu robisz zdjecia i to chyba niszczy psychike takich ludzi... Pzdr!
              Chyba wręcz odwrotnie? Gdyby człowiek nie był w stanie się uodpornić, to prędko by wylądował u czubków. Mógłbyś zapomnieć o takich zawodach jak chirurg (wszelakich specjalności), rzeźnik, itd.
              I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

              Komentarz

              • Ernest_DLRS
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 1216

                #37
                W pewnym momencie widok krwi, ciał itp przestaje być czymś nowym, staje się rutyną.
                FF + S24EX | S50EX | H58/2 | H85/1.5
                APSC + 18-55is | 70-300vc

                kiedyś: C 400D > N D700 > C 30D > C 5D > C 40D | S20/1.8, S30/1.4, 85LmkII, 70-200L/2.8

                Komentarz

                • Tezet-gdynia
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 1283

                  #38
                  Dokladnie, i to jest zniszczenie swojej psychiki. Czlowiek staje sie nieczuly na wypadki itp i widzi tylko okazje by zrobic zdjecie. Pozniej w normalnym zyciu moze to takiego czlowieka zgubic. Zobaczy wypadek na ulicy i zamiast pomoc komus - zacznie robic zdjecia, a w tym momencie osoba potrzebujaca pomocy poprostu odejdzie. Sam za taka reporterke wojenna bym sie nie bral, ale jako policyjny czy medyczny bym z checia pracowal
                  www.tomasz-lis.pl

                  Komentarz

                  • piotrusb
                    Bywalec
                    • 2007
                    • 127

                    #39
                    Zobaczy wypadek na ulicy i zamiast pomoc komus - zacznie robic zdjecia, a w tym momencie osoba potrzebujaca pomocy poprostu odejdzie.
                    Wiesz, jeżeli byłbyś jednym z niewielu świadków (tzn. że wypadek się zdarzył na Twoich oczach i trzeba ratować, bo nie ma jeszcze pogotowia) to wiadomo, że najpierw jest się człowiekiem a potem fotografem, ale jeżeli na miejscu są już odpowiednie służby, albo udzielana jest pomoc przedmedyczna przez inne osoby, to moim zdaniem bycie fotografem jest jak najbardziej "na miejscu" - w końcu to nasza "praca".

                    PS: Tylko proszę nie najeżdżać na mój brak moralności czy coś po tej wypowiedzi, wiem jak się trzeba zachować w określonej sytuacji i nigdy nie zamieniłbym bycia człowiekiem na bycie fotografem w sytuacji, kiedy trzeba komuś pomóc
                    www.piotrusb.fotolog.pl
                    www.piotrbednarek.pl
                    Edytor.net

                    Komentarz

                    • Tezet-gdynia
                      Pełne uzależnienie
                      • 2008
                      • 1283

                      #40
                      Jestem podobnego zdania ale mozliwe jest ze po tak drastycznych wizjach na wojnie, taki wypadek bylby "codziennoscia" - przypadkiem w ktorym nie warto pomagac tylko skupic sie na aspektach foto. Pisze oczywiscie o sytuacji gdzie nie jest udzielana pomoc. Czlowiek jak spedza duzo czasu w ciezkich/dziwnych warunkach to pozniej psychiki naprawde potrafi platac figle Ale to temat raczej skierowany do ludzi ktorzy byli - przezyli - i teraz staraja sie zyc normalnie.
                      www.tomasz-lis.pl

                      Komentarz

                      • jkl8
                        Początki nałogu
                        • 2008
                        • 274

                        #41
                        Zamieszczone przez Tezet-gdynia
                        Zobaczy wypadek na ulicy i zamiast pomoc komus - zacznie robic zdjecia
                        No tak, a co jeśli znajdzie się w sytuacji, w której robiąc zdjęcia sprowokuję niejako dalszy tragiczny ciąg wydarzeń bo ktoś widząc obiektyw zbytnio chce "zapozować".

                        Komentarz

                        • piotrusb
                          Bywalec
                          • 2007
                          • 127

                          #42
                          Zamieszczone przez jkl8
                          No tak, a co jeśli znajdzie się w sytuacji, w której robiąc zdjęcia sprowokuję niejako dalszy tragiczny ciąg wydarzeń bo ktoś widząc obiektyw zbytnio chce "zapozować".
                          I co wg. Ciebie "model" będzie chciał zrobić?
                          www.piotrusb.fotolog.pl
                          www.piotrbednarek.pl
                          Edytor.net

                          Komentarz

                          • Teo
                            Początki nałogu
                            • 2004
                            • 474

                            #43
                            Wyobraź sobie grupę Mudżahedinów z Sojuszu Północnego otaczających złapanego Taliba. Niby wszystko spoko - jeniec. Podchodzi fotograf, robi kilka zdjęć - nagle jeden z chłopaków wpada na pomysł - ej, ty, fotografuj teraz - mówi - wyciąga zza pasa swój szturmowy nóż, chwyta jeńca za włosy i podcina mu gardło... - teraz naprawdę będziesz miał dobre zdjęcie...

                            Komentarz

                            • LemonR
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 234

                              #44
                              Zamieszczone przez Teo
                              Wyobraź sobie grupę Mudżahedinów z Sojuszu Północnego otaczających złapanego Taliba. Niby wszystko spoko - jeniec. Podchodzi fotograf, robi kilka zdjęć - nagle jeden z chłopaków wpada na pomysł - ej, ty, fotografuj teraz - mówi - wyciąga zza pasa swój szturmowy nóż, chwyta jeńca za włosy i podcina mu gardło... - teraz naprawdę będziesz miał dobre zdjęcie...
                              Jeśli w tym momencie nie zrobi zdjęć, to jemu zrobią z podciętym gardłem.

                              Komentarz

                              • jkl8
                                Początki nałogu
                                • 2008
                                • 274

                                #45
                                Zamieszczone przez piotrusb
                                I co wg. Ciebie "model" będzie chciał zrobić?
                                Pokazać jaki jest twardy, bezwzględny, do czego jest zdolny, popisać się itp. itd. A tak naprawdę to nie znam odpowiedzi na pytanie co będzie chciał zrobić bo tego nie da się przewidzieć.

                                Komentarz

                                Pracuję...