X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kolekcjoner
    Obertroll
    • 2006
    • 18766

    #301
    Zamieszczone przez geko123
    To ja może przytoczę dwie bolesne wpadki: jedną moją jedna której byłem świadkiem będąc już jakiś czas temu kamerzystą na weselu:

    1. Robiłem sesje pewnej parce, na peronie dworca PKP, a że ciemno już troszkę było to rozstawiłem dwie lampki z parasolka ustawiłem sobie wszystko podeszłem do do mojej pary aby ich ustawić, aparat (sony A700 + grip + tokina 80-200/2.8) położyłem na ławce, gdy chciałem go podnieść pasek zahaczył się o deskę z ławki wyrwał mi aprarat z ręki i zestaw gruchnął o beton bilans: urwany bagnet i rozwalona osłona PS z tokiny, najlepsze że wszystkiemu przyglądało się ze 100 osób na sąsiednim peronie, w chwili gdy aparat upadł na jakieś 5 sekund zapanowała totalna cisza.
    plus taki, że cały sprzęt sony sprzedałem dołożyłem i kupiłem 5D

    2. Razem z wynajętym przez młodych fotografem pojechałem na plener, troszkę materiału zrobiliśmy i chcieliśmy jeszcze jedno ujęcie, ale by je wykonać należało przestawić Toyote land criuser fotografa, ten ochoczo wskoczył do samochodu, wsteczny, ogień i.... prostu po swojej torbie....
    straty :
    -backup (5D)
    -50 L
    -135 L
    -70-200/2.8 is L
    -28/1.8
    - 580ex II
    -2 karty pamięci (min kościół) - dane udało się odzyskać
    zostało mu 5d mkII, 85 L, 16-35 L i jedna lampa......

    zlecenie dokończył, ale do końca wieczoru był to cień człowieka....
    Masakra jakaś .
    "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
    Kapitan Wagner

    Komentarz

    • micles
      Zablokowany
      • 2006
      • 4359

      #302
      Wniosek z obu historii?

      Nie odkładaj nigdzie sprzętu. A jak odkładasz, to do bagażnika.

      Komentarz

      • Goomis
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 1893

        #303
        Zamieszczone przez geko123
        2. Razem z wynajętym przez młodych fotografem pojechałem na plener, troszkę materiału zrobiliśmy i chcieliśmy jeszcze jedno ujęcie, ale by je wykonać należało przestawić Toyote land criuser fotografa, ten ochoczo wskoczył do samochodu, wsteczny, ogień i.... prostu po swojej torbie....
        straty :
        -backup (5D)
        -50 L
        -135 L
        -70-200/2.8 is L
        -28/1.8
        - 580ex II
        -2 karty pamięci (min kościół) - dane udało się odzyskać
        zostało mu 5d mkII, 85 L, 16-35 L i jedna lampa......

        zlecenie dokończył, ale do końca wieczoru był to cień człowieka....
        O mało co nie zszedłem na zawał czytając O_o
        5DmkIII + S14/2.8 + C35/1.4LmkII + C85/1.2LmkII + C70-200/2.8L + 600EX-RT & 580EXII + Think Tanki (Retro30, Shapeshifter, Skin Set v2) + NEC EA274WMi + Sandisk

        Komentarz

        • geko123
          Dopiero zaczyna
          • 2011
          • 46

          #304
          zapomniałem dodać ze bagnet wyrwany w aparacie tokina poza osłoną PS wszyła bez najmniejszej rysy

          Komentarz

          • Goomis
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 1893

            #305
            Zamieszczone przez geko123
            zapomniałem dodać ze bagnet wyrwany w aparacie tokina poza osłoną PS wszyła bez najmniejszej rysy
            who cares? xD Druga część opowieści była o wiele bardziej smutna
            5DmkIII + S14/2.8 + C35/1.4LmkII + C85/1.2LmkII + C70-200/2.8L + 600EX-RT & 580EXII + Think Tanki (Retro30, Shapeshifter, Skin Set v2) + NEC EA274WMi + Sandisk

            Komentarz

            • xxkomarxx
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 1456

              #306
              Zamieszczone przez micles
              Wniosek z obu historii?

              Nie odkładaj nigdzie sprzętu. A jak odkładasz, to do bagażnika.
              Gdzieś tu była historia że podczas zdjęć w zaparkowany pojazd wjechał inny ktoś i sprzęt w bagażniku też uległ uszkodzeniu więc z tym bagażnikiem nie do końca

              Komentarz

              • jacek_73
                Pełne uzależnienie
                • 2010
                • 2587

                #307
                Zawsze można kupić transportera opancerzonego i w nim trzymać
                Jestę fotografę
                miszcz martwi się o podpis

                Komentarz

                • geko123
                  Dopiero zaczyna
                  • 2011
                  • 46

                  #308
                  Zamieszczone przez Goomis
                  who cares? xD Druga część opowieści była o wiele bardziej smutna
                  I care....

                  Komentarz

                  • szwayko
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 2076

                    #309
                    Ja mam starą taką zasadę co do odkładania sprzętu aparat+szkło+lampa. Nigdy nie odkładam na krzesła, ławki, stoły etc. Zawsze na podłogę, ziemię, bo już niżej nie spadnie. Ewentualnie wysoko na szafę etc, gdzie nie ma możliwości zrzucić tego.
                    Druga reguła - dużo zdarzeń to chwytanie szybko sprzętu,a pasek gdzieś się zahaczył i wyrwał sprzęt z rąk. Wniosek z tego taki że lepiej nabrać nawyku łapania najpierw paska potem aparatu.
                    frickr FB
                    www.szwajkowski.pl

                    Komentarz

                    • mxw
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 2315

                      #310
                      Zamieszczone przez szwayko
                      dużo zdarzeń to chwytanie szybko sprzętu,a pasek gdzieś się zahaczył i wyrwał sprzęt z rąk. Wniosek z tego taki że lepiej nabrać nawyku łapania najpierw paska potem aparatu.
                      albo nie używać paska.

                      albo używać, ale krótki, a zasadniczy odpinać.
                      pozdro.,
                      m.
                      __________________

                      Komentarz

                      • oskarkowy
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 2513

                        #311
                        Zamieszczone przez szwayko
                        Ja mam starą taką zasadę co do odkładania sprzętu aparat+szkło+lampa. Nigdy nie odkładam na krzesła, ławki, stoły etc. Zawsze na podłogę, ziemię, bo już niżej nie spadnie. Ewentualnie wysoko na szafę etc, gdzie nie ma możliwości zrzucić tego.
                        widać, że kotów nie masz..
                        BTW, mój MCO uwielbia moją gruszkę - rakietę do dmuchania szkieł. Znajdzie ją wszędzie, jak pies tropiący. W zasadzie na co drugie zlecenie jadę bez niej.
                        Zamieszczone przez mxw
                        albo nie używać paska.
                        A ja mam w odruchu zawijanie paska 2x na nadgarstku. Wtedy z ramienia nie spadnie, nawet jakby mi ktoś aparat wytrącił z ręki, to poleci 20cm i zawiśnie..

                        A propos.. Zlecenie w Wiźnie,w knajpie, którą Sabaton swojego czasu przemeblował po koncercie.. Wśród gości jest nawalony, ale przyjazny steryd, 190cm, 130kg, właśnie udowadniał kolegom ile może wypić. Chwilę przed oczepinami wpada na mnie całym impetem. Odległości nie wyczułem, bo w ciemności, 16-35 przez wizjer słabo oddaje ten parametr, więc przyjąłem jego mięcho na aparat, a stamtąd na muszlę oczną i mój oczodół. Gwiazdki zobaczyłem 2x, raz po uderzeniu, drugi po spotkaniu się z posadzką. Dłuższej chwili nie pamiętam.. Sprzętowi nic się nie stało, ale jakbyście zobaczyli jak patrzyła na mnie pani w banku kilka dni później.. Jedna ręka ciągle na przycisku alarmowym..
                        Jarek

                        Komentarz

                        • Thomason2005
                          Uzależniony
                          • 2005
                          • 507

                          #312
                          Ja miałem przypadek, kiedy to zapaliła mi się marynarka.
                          Stałem sobie przy ściance i przeglądałem zdjęcia (w oczekiwaniu na parę małżeńską). Po jakimś czasie przesunąłem się trochę w bok i dalej wykonywałem swoją czynność, aż w końcu poczułem ciepełko na plecach i dym. Szybko zerwałem się, zdjąłem marynarkę, no ale niestety jej nie udało mi się uratować. Dziura była i to niezła. Miałem również trochę przypaloną koszulę. Tego samego wieczoru miałem jeszcze bliskie spotkanie ze świadkową, bo podczas zabawy tak pędziła w moim kierunku, że nie wyrobiła się z hamowaniem...A że miałem nałożony szeroki kąt, to widziałem ją z ekstremalnie bliskiej odległości. Pasek od spodni też mi padł, ale udało mi się go naprawić i nie zrobiłem obciachu...No cóż...to nie był mój dzień . Na pocieszenie zdjęcia wyszły naprawdę fajnie, a świadkowie byli mistrzami ceremonii

                          Komentarz

                          • Ariene
                            Bywalec
                            • 2010
                            • 83

                            #313
                            Thomas, to wszystko podczas jednego wieczoru? No i widać, że lubicie jak w pracy jest "gorąco"
                            Moja marna twórczość

                            Komentarz

                            • skylight
                              Coś już napisał
                              • 2012
                              • 64

                              #314
                              to ja tylko zapominam karty albo baterii, chyba nikogo nie poruszę swoja historią ^^
                              Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistośc /Henri Cartier - Bresson

                              Komentarz

                              • Goomis
                                Pełne uzależnienie
                                • 2006
                                • 1893

                                #315
                                Zamieszczone przez Thomason2005
                                Ja miałem przypadek, kiedy to zapaliła mi się marynarka.
                                Stałem sobie przy ściance i przeglądałem zdjęcia (w oczekiwaniu na parę małżeńską). Po jakimś czasie przesunąłem się trochę w bok i dalej wykonywałem swoją czynność, aż w końcu poczułem ciepełko na plecach i dym. Szybko zerwałem się, zdjąłem marynarkę, no ale niestety jej nie udało mi się uratować. Dziura była i to niezła. Miałem również trochę przypaloną koszulę. Tego samego wieczoru miałem jeszcze bliskie spotkanie ze świadkową, bo podczas zabawy tak pędziła w moim kierunku, że nie wyrobiła się z hamowaniem...A że miałem nałożony szeroki kąt, to widziałem ją z ekstremalnie bliskiej odległości. Pasek od spodni też mi padł, ale udało mi się go naprawić i nie zrobiłem obciachu...No cóż...to nie był mój dzień . Na pocieszenie zdjęcia wyszły naprawdę fajnie, a świadkowie byli mistrzami ceremonii
                                Niezłe combo

                                Ja miałem raz przypadek, że się dziewczynie włosy zapaliły od świeczki.
                                Niestety byłem plecami do niej i jak się odwróciłem gdy usłyszałem dziwne poruszenie za sobą to już ją koleżanka "zgasiła", no i zdjęcia nie mam
                                5DmkIII + S14/2.8 + C35/1.4LmkII + C85/1.2LmkII + C70-200/2.8L + 600EX-RT & 580EXII + Think Tanki (Retro30, Shapeshifter, Skin Set v2) + NEC EA274WMi + Sandisk

                                Komentarz

                                Pracuję...