Zamieszczone przez MateuszZ.
X
-
-
Też chciałem się zaopatrzyć, ale stwierdziłem że kim JA niby jestem ???Zamieszczone przez VenioJesssssu gaz żelowy???? co to takiego?

Gaz w żelu to poprostu jest skuteczniejszy jak np pryskasz pod wiatr
Ogólnie też jest lepszy.
Pozatym gościara chciała mi sprzedać po połowie ceny z terminem ważności do listopada. Zastanawiałem się czy nie będzie czasem lepszego efektu własnie po jego upływie. Jakieś dodatkowe efekty typu wypalanie siatkowki itp
Ale nie wiem.
A wiecie czego się uczy młody eskimos od najmłodszych lat życia ???Komentarz
-
Nie jeść żółtego sniegu.Zamieszczone przez marcingreenA wiecie czego się uczy młody eskimos od najmłodszych lat życia ???Komentarz
-
jak zobaczysz lwa to najlepiej uciec na drzewoZamieszczone przez marcingreenA wiecie czego się uczy młody eskimos od najmłodszych lat życia ???
Komentarz
-
-
;-) kiepski pomysł- jeżeli poszliby "na wyrwę", to aby użyć gazu, musiałbyś dogonić typa (a wyrywają naprawdę sprawni goście), wyciągnąć z wyrwanej tobie torby gaz i sruu - żulik załatwiony :-DZamieszczone przez Marfackibświetny pomysł, co szkodzi wsadzić do torby butelkę z gazem
.Komentarz
-
Ja metody mam proste:
1. Na koksa - sztuka walki "kędy uciec"
2. Na blokersów i młodych żulianów- fajka, parę mocnych ksywek (wrażenie robi: Łysy, Cygan, ale następnym razem przetestuję Czacha ;-)), mówienie o nich jak o najlepszych kumplach; najlepiej aby agresorzy nie wiedzieli o kim mowa
3. jak słowo nie skutkuje, to polecam:
tylko nie trzymajcie w torbie z aparatami ;-)Komentarz
-
DOOBRE, zapamietam to sobie, jak na razie kokosów na moim sprzecie nie zbiją, ale jestem do niego przywiązanyZamieszczone przez PszczolaOsobnicy najpierw 'poprosili' czy moga "oblukac' aparat, ja zas zapytalem sie grzecznie:
- Ale kamizelki ze soba wzieliscie?
- Jakie k... kamizelki?
- No kuloodporne...
Camera Obscura/ Szkło powiększające x 2/ bambusowy statyw/ świczka+odblask z "pazłotka" - od czegoś trzeba zacząć :rolleyes:Komentarz
-
MZ im mniej punktów zapalnych w "dyskusji" tym lepiej, ale pamietając o jednym- nawet mając pełne spodnie strachu nie wolno cofnąć sie o krok.Komentarz
-
A tak by the way, na przykład w Lublinie, o 11 w nocy nie chodziłbym z aparatem na wierzchu... Tym bardziej na śląsku czy w Wawie... W naszym pięknym kraju nawet jak nie mam nic drogiego przy sobie, to nieraz nie czuje sie pewnie...
A jakiś czas temu, Washington, 11-12 w nocy, lato, koszulka, i na szyi dynda aparacik. Paru murzynów podchodziło kilka razy(pojedynczo), prosili o jakiegoś dolara, a to na hamburgera, a to jeden chciał na przytułek w ktorym za 3 dolary go wykarmią i przenocuja. Jakoś na aparat nikt nie zwrócił uwagi. Ale ten ostatni jak mu grzecznie odmówiłem, to sie zdenerwowal, i jak już odszedł, to krzyknął "Wiem gdzie zostawiłeś samochód" i coś jeszcze, mało istotnego
( szliśmy na parking
)
Ale mimo to czułem sie bezpiecznie
Chociaż policja w nocy tam rozmawia przez zamkniete szyby w samochodach, przez dodatkowe głośniki
Gwoli ścisłości wymiary: 180 cm, 90 kg.
Inna sprawa, nieraz w Polsce ludzie dziwnie patrzą na człowieka który fotografuje coś, czego według nich nie warto, i czasem pewnie myślą "co on tu widzi, dziwak"
A tam, szedłem raz do sklepu, po drodze łaziłem po krzaczorach i pająki sobie pstrykałem. Zatrzymała mnie policja, zwykła kontrola. Pytał gdzie idę, czy po drodze sie zatrzymywałem. Jak dowiedział sie że robiłem zdjecia pająkom, zapytał czy moze obejrzeć
))
Camera Obscura/ Szkło powiększające x 2/ bambusowy statyw/ świczka+odblask z "pazłotka" - od czegoś trzeba zacząć :rolleyes:Komentarz
-
no na śląsku cięzko chodzic z aparatem dyndającym na szyji... co do tego dziwienia sie co my widzimy w czymś czemu robimy zdjęcie to racja... ludzie strasznie dziwnie sie zachowują... ale moim zdaniem to my powinnismy sie z nich smiac z tego ze nie potrafią zrozumiec nas.Zamieszczone przez osasaA tak by the way, na przykład w Lublinie, o 11 w nocy nie chodziłbym z aparatem na wierzchu... Tym bardziej na śląsku czy w Wawie... W naszym pięknym kraju nawet jak nie mam nic drogiego przy sobie, to nieraz nie czuje sie pewnie...
A jakiś czas temu, Washington, 11-12 w nocy, lato, koszulka, i na szyi dynda aparacik. Paru murzynów podchodziło kilka razy(pojedynczo), prosili o jakiegoś dolara, a to na hamburgera, a to jeden chciał na przytułek w ktorym za 3 dolary go wykarmią i przenocuja. Jakoś na aparat nikt nie zwrócił uwagi. Ale ten ostatni jak mu grzecznie odmówiłem, to sie zdenerwowal, i jak już odszedł, to krzyknął "Wiem gdzie zostawiłeś samochód" i coś jeszcze, mało istotnego
( szliśmy na parking
)
Ale mimo to czułem sie bezpiecznie
Chociaż policja w nocy tam rozmawia przez zamkniete szyby w samochodach, przez dodatkowe głośniki
Gwoli ścisłości wymiary: 180 cm, 90 kg.
Inna sprawa, nieraz w Polsce ludzie dziwnie patrzą na człowieka który fotografuje coś, czego według nich nie warto, i czasem pewnie myślą "co on tu widzi, dziwak"
A tam, szedłem raz do sklepu, po drodze łaziłem po krzaczorach i pająki sobie pstrykałem. Zatrzymała mnie policja, zwykła kontrola. Pytał gdzie idę, czy po drodze sie zatrzymywałem. Jak dowiedział sie że robiłem zdjecia pająkom, zapytał czy moze obejrzeć
))Komentarz
-
Komentarz
-
Kurde,
normlanie zaczynam się bać.
Ale to chyba jest kolejny powód do opuszczenia naszego nie"normlanego" kraju.
Idąc za słowami muflona trzeba:
--- znaleźć miejsce gdzie dres kojarzy się nadal z ubraniem ---___
CanonKomentarz
-
Najprosciej kupic klamke i nie trzeba sie bac "smieci". Szkoda tylko, ze sady dzialaja u nas tak opieszale :/Komentarz
Komentarz