X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Venio
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1084

    #166
    Zamieszczone przez MateuszZ.
    Ja na street foto nie ruszam się bez gazu żelowego.
    Jesssssu gaz żelowy???? co to takiego?

    Komentarz

    • Zielony
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 2928

      #167
      Zamieszczone przez Venio
      Jesssssu gaz żelowy???? co to takiego?
      Też chciałem się zaopatrzyć, ale stwierdziłem że kim JA niby jestem ???

      Gaz w żelu to poprostu jest skuteczniejszy jak np pryskasz pod wiatr
      Ogólnie też jest lepszy.
      Pozatym gościara chciała mi sprzedać po połowie ceny z terminem ważności do listopada. Zastanawiałem się czy nie będzie czasem lepszego efektu własnie po jego upływie. Jakieś dodatkowe efekty typu wypalanie siatkowki itp
      Ale nie wiem.

      A wiecie czego się uczy młody eskimos od najmłodszych lat życia ???
      sigpic


      Komentarz

      • canis_lupus
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 1252

        #168
        Zamieszczone przez marcingreen
        A wiecie czego się uczy młody eskimos od najmłodszych lat życia ???
        Nie jeść żółtego sniegu.
        "I love You Cię" Różyczko...
        Galeria ,
        Druga galeria,

        Komentarz

        • thorin
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1990

          #169
          Zamieszczone przez marcingreen
          A wiecie czego się uczy młody eskimos od najmłodszych lat życia ???
          jak zobaczysz lwa to najlepiej uciec na drzewo

          Komentarz

          • Zielony
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 2928

            #170
            Zamieszczone przez canis_lupus
            Nie jeść żółtego sniegu.
            A bo to w sumie stare już było...
            sigpic


            Komentarz

            • htx
              Dopiero zaczyna
              • 2005
              • 48

              #171
              Zamieszczone przez Marfackib
              świetny pomysł, co szkodzi wsadzić do torby butelkę z gazem
              .
              ;-) kiepski pomysł- jeżeli poszliby "na wyrwę", to aby użyć gazu, musiałbyś dogonić typa (a wyrywają naprawdę sprawni goście), wyciągnąć z wyrwanej tobie torby gaz i sruu - żulik załatwiony :-D

              Komentarz

              • htx
                Dopiero zaczyna
                • 2005
                • 48

                #172
                Ja metody mam proste:
                1. Na koksa - sztuka walki "kędy uciec"
                2. Na blokersów i młodych żulianów- fajka, parę mocnych ksywek (wrażenie robi: Łysy, Cygan, ale następnym razem przetestuję Czacha ;-)), mówienie o nich jak o najlepszych kumplach; najlepiej aby agresorzy nie wiedzieli o kim mowa
                3. jak słowo nie skutkuje, to polecam:



                tylko nie trzymajcie w torbie z aparatami ;-)

                Komentarz

                • Venio
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 1084

                  #173
                  Zamieszczone przez htx
                  tzn 'peacemaker'

                  Komentarz

                  • osasa
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 131

                    #174
                    Zamieszczone przez Pszczola
                    Osobnicy najpierw 'poprosili' czy moga "oblukac' aparat, ja zas zapytalem sie grzecznie:
                    - Ale kamizelki ze soba wzieliscie?
                    - Jakie k... kamizelki?
                    - No kuloodporne...
                    DOOBRE, zapamietam to sobie, jak na razie kokosów na moim sprzecie nie zbiją, ale jestem do niego przywiązany
                    Camera Obscura/ Szkło powiększające x 2/ bambusowy statyw/ świczka+odblask z "pazłotka" - od czegoś trzeba zacząć :rolleyes:

                    Komentarz

                    • htx
                      Dopiero zaczyna
                      • 2005
                      • 48

                      #175
                      MZ im mniej punktów zapalnych w "dyskusji" tym lepiej, ale pamietając o jednym- nawet mając pełne spodnie strachu nie wolno cofnąć sie o krok.

                      Komentarz

                      • osasa
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 131

                        #176
                        A tak by the way, na przykład w Lublinie, o 11 w nocy nie chodziłbym z aparatem na wierzchu... Tym bardziej na śląsku czy w Wawie... W naszym pięknym kraju nawet jak nie mam nic drogiego przy sobie, to nieraz nie czuje sie pewnie...
                        A jakiś czas temu, Washington, 11-12 w nocy, lato, koszulka, i na szyi dynda aparacik. Paru murzynów podchodziło kilka razy(pojedynczo), prosili o jakiegoś dolara, a to na hamburgera, a to jeden chciał na przytułek w ktorym za 3 dolary go wykarmią i przenocuja. Jakoś na aparat nikt nie zwrócił uwagi. Ale ten ostatni jak mu grzecznie odmówiłem, to sie zdenerwowal, i jak już odszedł, to krzyknął "Wiem gdzie zostawiłeś samochód" i coś jeszcze, mało istotnego ( szliśmy na parking)
                        Ale mimo to czułem sie bezpiecznie Chociaż policja w nocy tam rozmawia przez zamkniete szyby w samochodach, przez dodatkowe głośniki
                        Gwoli ścisłości wymiary: 180 cm, 90 kg.

                        Inna sprawa, nieraz w Polsce ludzie dziwnie patrzą na człowieka który fotografuje coś, czego według nich nie warto, i czasem pewnie myślą "co on tu widzi, dziwak"
                        A tam, szedłem raz do sklepu, po drodze łaziłem po krzaczorach i pająki sobie pstrykałem. Zatrzymała mnie policja, zwykła kontrola. Pytał gdzie idę, czy po drodze sie zatrzymywałem. Jak dowiedział sie że robiłem zdjecia pająkom, zapytał czy moze obejrzeć))
                        Camera Obscura/ Szkło powiększające x 2/ bambusowy statyw/ świczka+odblask z "pazłotka" - od czegoś trzeba zacząć :rolleyes:

                        Komentarz

                        • Venio
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1084

                          #177
                          Zamieszczone przez osasa
                          A tak by the way, na przykład w Lublinie, o 11 w nocy nie chodziłbym z aparatem na wierzchu... Tym bardziej na śląsku czy w Wawie... W naszym pięknym kraju nawet jak nie mam nic drogiego przy sobie, to nieraz nie czuje sie pewnie...
                          A jakiś czas temu, Washington, 11-12 w nocy, lato, koszulka, i na szyi dynda aparacik. Paru murzynów podchodziło kilka razy(pojedynczo), prosili o jakiegoś dolara, a to na hamburgera, a to jeden chciał na przytułek w ktorym za 3 dolary go wykarmią i przenocuja. Jakoś na aparat nikt nie zwrócił uwagi. Ale ten ostatni jak mu grzecznie odmówiłem, to sie zdenerwowal, i jak już odszedł, to krzyknął "Wiem gdzie zostawiłeś samochód" i coś jeszcze, mało istotnego ( szliśmy na parking)
                          Ale mimo to czułem sie bezpiecznie Chociaż policja w nocy tam rozmawia przez zamkniete szyby w samochodach, przez dodatkowe głośniki
                          Gwoli ścisłości wymiary: 180 cm, 90 kg.

                          Inna sprawa, nieraz w Polsce ludzie dziwnie patrzą na człowieka który fotografuje coś, czego według nich nie warto, i czasem pewnie myślą "co on tu widzi, dziwak"
                          A tam, szedłem raz do sklepu, po drodze łaziłem po krzaczorach i pająki sobie pstrykałem. Zatrzymała mnie policja, zwykła kontrola. Pytał gdzie idę, czy po drodze sie zatrzymywałem. Jak dowiedział sie że robiłem zdjecia pająkom, zapytał czy moze obejrzeć))
                          no na śląsku cięzko chodzic z aparatem dyndającym na szyji... co do tego dziwienia sie co my widzimy w czymś czemu robimy zdjęcie to racja... ludzie strasznie dziwnie sie zachowują... ale moim zdaniem to my powinnismy sie z nich smiac z tego ze nie potrafią zrozumiec nas.

                          Komentarz

                          • Bachman
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 147

                            #178
                            Zamieszczone przez Vitez
                            powinienem L w koleczku sobie wygolic
                            no i jeszcze w gwiazdce

                            Komentarz

                            • MarcinekP
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 114

                              #179
                              Kurde,
                              normlanie zaczynam się bać.
                              Ale to chyba jest kolejny powód do opuszczenia naszego nie"normlanego" kraju.
                              Idąc za słowami muflona trzeba:
                              --- znaleźć miejsce gdzie dres kojarzy się nadal z ubraniem ---
                              ___
                              Canon

                              Komentarz

                              • yasin
                                Początki nałogu
                                • 2004
                                • 420

                                #180
                                Najprosciej kupic klamke i nie trzeba sie bac "smieci". Szkoda tylko, ze sady dzialaja u nas tak opieszale :/

                                Komentarz

                                Pracuję...