X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • maro25
    Początki nałogu
    • 2005
    • 318

    #181
    W Polsce trudno w legalny sposób użyć broni co by się nie działo i tak możesz przekroczyć uprawnienia. Jeśli nie chce się mieć prokuratury na karku to najlepiej dać się dźgnąć kilka razy nożem (albo postrzelić) i znaleźć kilku światków którzy najlepiej by filmowali całe zdarzenie U mnie w rodzinie jest kilka osób z pozwoleniem na broń i jednogłośnie mówią że użycie broni w Polsce to bankowe kłopoty

    Komentarz

    • Tomasz1972
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 3042

      #182
      Zamieszczone przez maro25
      W Polsce trudno w legalny sposób użyć broni co by się nie działo i tak możesz przekroczyć uprawnienia. Jeśli nie chce się mieć prokuratury na karku to najlepiej dać się dźgnąć kilka razy nożem (albo postrzelić) i znaleźć kilku światków którzy najlepiej by filmowali całe zdarzenie U mnie w rodzinie jest kilka osób z pozwoleniem na broń i jednogłośnie mówią że użycie broni w Polsce to bankowe kłopoty
      Dokładnie , dlatego moją broń oddałem do złomowania by nie kusić losu . W sytuacji zagrożenia , gdy przestępca straszy bronią lepiej jest nie wyciągać swojej . Przestępca się nie zastanawia i strzela , a Polskie prawo do jej użycia jest tragiczne i dla własnego dobra lepiej jest jej nie używać i nie wyciągać .

      Komentarz

      • yasin
        Początki nałogu
        • 2004
        • 420

        #183
        Hmmm, a ja wlasnie przymierzam sie do zakupu. Mam nadzieje, ze nie bede musial nigdy uzyc przeciwko drugiemu czlowiekowi.

        Komentarz

        • maro25
          Początki nałogu
          • 2005
          • 318

          #184
          Wystarczy że zgubisz magazynek albo wycelujesz do osoby poniżej 16roku życia to poznasz budynek prokuratury jak własne mieszkanie

          jeśli zagłębisz się w paragrafy prawne to dojdziesz do wniosku że tą broń możesz trzymać jedynie w domu w sejfie. Osobiście proponuję kupić gazówkę/paralizator/skuteczny gaz/pistolet wiatrówkę bo:
          1) skutecznie obezwładnia nie zabija !!
          2) mniej do dźwigania/czyszczenia
          3) żadnego kłopotu jak zgubisz
          4) osiemnaście lat i po kłopocie
          5) mniejsze prawdopodobieństwo że przypadkowo zabije ci się dziecko
          6) jak kogoś pogazujesz a ten pójdzie na policję to może spiszą protokół
          7) Z bronią nie wolno ci przebywać w miejscach publicznych (zależy chyba od typu pozwolenia)

          Moich dwóch wujków i dziadek przetopiło broń tak jak pisał Tomasz. Posiadanie broni w Polsce to naprawdę duży kłopot. Jeśli to ma być środek na osiedlowych dresów to naprawdę gaz paraliżujący albo paralizator z ładunkiem miotającym wystarczy

          Komentarz

          • yasin
            Początki nałogu
            • 2004
            • 420

            #185
            Ciekawe to, wychodzi na to ze lepiej dac sie zabic takiemu smieciowi, ale w sytuacji krytycznej, jak by mi weszli do domu i grozili dzieciom to bym uzyl.

            Komentarz

            • maro25
              Początki nałogu
              • 2005
              • 318

              #186
              To jedyny przypadek kiedy broń jest lepsza. Tylko żeby strzelać do ludzi (zabijać) w pomieszczeniu gdzie są twoje dzieci też trzeba być bardzo zdeterminowanym.
              No i jeszcze jak ci wejdą do domu to w międzyczasie musisz iść po broń do specjalnego sejfu
              na zwykłych przestępców nie opłaca się kupować broni co innego jak jesteś szefem kilku agencji "masarzu" i dyskotek.

              Komentarz

              • Bigmar
                Bywalec
                • 2006
                • 133

                #187
                Rok temu sam byłem bliski zakupu broni.
                Gdy przemyślałem sprawę, mając na uwadze, że w polskich sądach ofiara NIE ma prawa się bronić to odpuściłem. Przecież będąc napadanym trzeba dać się zabić by nie przeszkadzać bandycie w plądrowaniu domu, i żeby przypadkiem złodziejowy nie zrobic krzywdy. Co, gdy biedaczyna się poskarży że postaraszyłeś go bronią? Nagle z ofiary staniesz się strasznym przestępcą, a złodziej będzie śmiał Ci się w twarz.
                Dlatego z wielką radością przyjąłem wyrok uniewinniający pana którego "odwiedzili" młodzi ludzie w nocy wybijając mu szybę w drzwiach - głośna sprawa w mediach rok może dwa lata temu. Człowiek stanął w obronie siebie i swoich bliskich, strzelił. I wiesz co? Zanim zapadł wyrok, byłem wręcz pewien że go wsadzą.
                Jednak coś się zmienia w polskim sądownictwie na lepsze i mam nadzieję że w takich sytuacjach wyroki będą takie szybkie i "jedynie słuszne", a sytuacja gdzie ofira jest napastnikiem nie będą miały miejsca.

                Komentarz

                • gokyu
                  Coś już napisał
                  • 2007
                  • 65

                  #188
                  Zamieszczone przez kocis
                  Ależ nie! Nigdy bym tak nie pomyślał! Jak tak można!
                  I nie tego dotyczy wątek.

                  Podglądałem w akcji ludzi z dużej agencji. Pstykali linhofem (~350kzł). Ekipa składała się z fotografa, dwóch asystentów i jadnego gościa, który trzymał się z boku i źle mu patrzyło z oczu.
                  Myślę, że dla bezpieczeństwa wystarczy szwędać się z kimś i najlepiej żeby to nie był fotograf. Na przykład: po Krakowie łażę z rodowitym krakowiakiem, mało że zna miasto jak mało który przewodnik, to jeszcze jet słusznej postury i w dodatku dość nieufny.

                  A w niedzielę będę na zlocie harlejowców i inntych takich. Dresiarze przy nich to pikusie. Ale aparat możesz położyć gdzie chcesz i skoczyć po piwko. I nikt go nie tknie. Taka to subkultura.
                  bardzo mi sie nie podoba ze harleyowcow porownale do dresiarzy... bardzo...
                  oj bardzo...


                  naprawde bardzo...


                  ech...
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  Zamieszczone przez Venio
                  Jesssssu gaz żelowy???? co to takiego?
                  http://www.arobron.pl/product_info.p...roducts_id/417 - polecam - przetestowane, sprawdzone, zatwierdzone
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  Zamieszczone przez maro25
                  W Polsce trudno w legalny sposób użyć broni co by się nie działo i tak możesz przekroczyć uprawnienia. Jeśli nie chce się mieć prokuratury na karku to najlepiej dać się dźgnąć kilka razy nożem (albo postrzelić) i znaleźć kilku światków którzy najlepiej by filmowali całe zdarzenie U mnie w rodzinie jest kilka osób z pozwoleniem na broń i jednogłośnie mówią że użycie broni w Polsce to bankowe kłopoty
                  no to za wielkim przeproszeniem - po kiego ch....a im owe pozwolenie??????????x100, a druga sprawa, tak czytam wasze watki i sie zastanawiam czy mi sie to przypadkiem nie sni... - jak mozna sie zastanawiac nad przekroczeniem granic obrony koniecznej - w koncu to nie wy jestescie agresorami - tylko bronicie (pal licho "elkowy" dobytek) ale waszego zdrowia, czasami zycia... - ten ktory napada powinien miec wkalkulowane "w zawod" trwale uszkodzenie ciala - BEZ JAKICHKOLWIEK konsekwencji dla broniacego sie... jak to wyglada u mnie? hmmm ano wielkiego doswiadczenia w street fighcie to raczej nie mam, ale raz sie zdarzylo ze "adwersarz" nie zdarzyl probowal zlapac za ramie (typowy poczatek) - aplikacja nikkyo, a gdy juz zostal sprowadzony do parteru - dostal z buta w twarz - wiem, zgadzam sie - to niezgodne z kodeksem bushido - ale "piekne" techniki wychodza tylko w hollywood... a poza tym widok broczacego krwia napastnika - BEZCENNY
                  Ostatnio edytowany przez gokyu; 10473. Powód: Automerged Doublepost

                  Komentarz

                  • Tool

                    #189
                    Ostatnio kupowałem gaz żelowy i Pan w sklepie polacał mi jeszcze "Peacemakera". Zapyatałem się, ale gdzie nim walić...itd, itp. Rozmowa zeszła na nasze prawo i jego marne wyniki i staniem się z broniącego napastnikiem. Ale Pan powiedział mi jedno mądre zdanie: "Lepiej żeby mnie ośmiu sądziło, niż czterech niosło...".

                    Komentarz

                    • robgr85
                      Pełne uzależnienie
                      • 2007
                      • 1719

                      #190
                      Zamieszczone przez yasin
                      Najprosciej kupic klamke i nie trzeba sie bac "smieci". Szkoda tylko, ze sady dzialaja u nas tak opieszale :/
                      tutaj to chyba lepiej dla takiego co skrzywdził kogoś broniąc się...

                      eśli zagłębisz się w paragrafy prawne to dojdziesz do wniosku że tą broń możesz trzymać jedynie w domu w sejfie. Osobiście proponuję kupić gazówkę/paralizator/skuteczny gaz/pistolet wiatrówkę bo:
                      a gazówka może być 'legalnie' bez pozwolenia? normalnie noszę ze sobą batona, ale taka gazówka byłaby dużo bardziej poręczna...

                      Pozdr.
                      Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...

                      Komentarz

                      • gokyu
                        Coś już napisał
                        • 2007
                        • 65

                        #191
                        hahhahahahaha tak sobie czytam raz jeszcze i przy ktorejs wypowiedzi (odnosnie "uzbrojenia") przypomnial mi sie Rambo II - hahahhahahah jego tez wyposazyli w (jak sie nie myle) nikona i: bron dluga, bron krotka, luk z grotami wypelnionymi nitrogliceryna, noze-rzutki i noz "przezycia", nici, igle i pare innych drobiazgow...

                        mam pytanie - taka tasiemke do przewiazywania grzywki na czole (obowiazkowo czerwona) tez macie? buhahahahahaha

                        Komentarz

                        • robgr85
                          Pełne uzależnienie
                          • 2007
                          • 1719

                          #192
                          Zamieszczone przez gokyu
                          mam pytanie - taka tasiemke do przewiazywania grzywki na czole (obowiazkowo czerwona) tez macie? buhahahahahaha

                          hehe karate kid walczy bez broni... i smieje sie z zbrojących się... nie wszyscy (niestety) forumowicze znają sztuki walki tak dobrze jak Ty

                          odnośnie opasek... a czy Ty chodzisz focić ubrany w kimono :P ?


                          Pozdrawiam,
                          Ostatnio edytowany przez robgr85; 10571.
                          Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...

                          Komentarz

                          • gokyu
                            Coś już napisał
                            • 2007
                            • 65

                            #193
                            Zamieszczone przez robgr85
                            hehe karate kid walczy bez broni... i smieje sie z zbrojących się... nie wszyscy (niestety) forumowicze znają sztuki walki tak dobrze jak Ty

                            odnośnie opasek... a czy Ty chodzisz focić ubrany w kimono :P ?


                            Pozdrawiam,
                            dobre, dobre... cenie wysoki poziom... ale pudlo niestety... otoz jesli robie zdjecia (zazwyczaj 1x gora 2x do roku) podczas stazu aai - to owszem jestem w kimonie... da Bog niedlugo bede w hakamie - pozdrawiam

                            baj de lej - nie nabijam sie z przezornych tylko z chodzacych "zbrojowni" - to raz, a dwa - musze Cie rozczarowac (chociaz mile polechtalo) - "czakiem norisem" niestety (jeszcze) nie jestem...
                            Ostatnio edytowany przez gokyu; 10473.

                            Komentarz

                            • robgr85
                              Pełne uzależnienie
                              • 2007
                              • 1719

                              #194
                              nie mialem za miaru Ciebie atakowac czy cos w ten fason... predzej pisales o swojej przygodzie i jakies takie skojarzenie mi sie pojawilo... nie moglem sie oprzec i napisac tego posta gdy przeczytalem Twoją wesołą notkę odnośnie opasek na czoło... Wszystko oczywiscie pisałem w wesolym, zartobliwym tonie, zeby nie bylo nieporozumien

                              odnosnie chodzacych zbrojowni - noszę batona/peacemaker'a jak kto woli - i niestety u mnie tylko taka forma ewentualnej reakcji wchodzi w gre... zapytasz dlaczego? uciekaj-do nie pomoze... z astmą to moge jakoś bezproblemowo przebiec sprintem 200m, potem mam zadyszke przez 15 minut...

                              Pozdrawiam,
                              Robert
                              Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...

                              Komentarz

                              • terminator
                                Początki nałogu
                                • 2007
                                • 325

                                #195
                                Zamieszczone przez Zielony
                                Duzo wyzszy poziom życia, bogactwa, dostępności do zaawansowanego sprzętu foto sprawia, że ludzie aż tak nie obawiają się jakiegoś napadu, kradzieży....
                                I kradzieży jest mniej, bo nikt normalny kradzionego nie kupi... A u nas? Więcej paserów, niż aparatów Canona...
                                Ostatnio edytowany przez terminator; 12947.
                                __________________________________________________ ____
                                " W zasadzie dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia,
                                chyba że... muszą zbudować drogę."

                                Komentarz

                                Pracuję...