X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • pn_
    Zablokowany
    • 2005
    • 857

    #61
    Zamieszczone przez gawryl
    Ty tak serio? wierzysz, ze madrych jest wiecej???? niewiarygodne ....
    Ludzi naprawde glupich nie ma. Sa tylko uwazajacy sie za lepszych od innych.

    Komentarz

    • pn_
      Zablokowany
      • 2005
      • 857

      #62
      Zamieszczone przez gawryl
      wystarczy przyjrzec sie ilosci ludzi z wyksztalceniem wyzszym...
      Wyzsze wyksztalcenie nie mam nic wspolnego z madroscia. Co widac jakze czesto golym okiem.

      A jego brak nie czyni jeszcze glupim.

      PS. Zauwazylem, ze najsilniej fakt wyzszego wyksztalcenia z madroscia wiaza roznej masci asystenci, doktoranci itp. itd. z trudem wiazacy koniec z koncem na wyzszych uczelniach. Chyba jakas taka proba dowartosciowania sie jest.

      Komentarz

      • kocis
        Początki nałogu
        • 2005
        • 472

        #63
        Gawryl ale ściemniasz!
        Wykształcenie wyższe to jeszcze nie patent na mądrość, ale jest to dość często powtarzana opinia. Fakt. Szczególnie w środowiskach akademickich.

        A mądrość to umiejętność wykorzystywania szans, talentów, zdolności. To trafne wybory. To również umiejętność doświadczania skutków i świadome branie odpowiedzialności. Jak to się ma do dyplomu, doktoratu czy czegoś tam jeszcze. Dodam , że znam sporo ludzi, którzy niby to łapią się na medialną papkę (reklama, religia, polityka), ale robią swoje. I nie miałczą i nie zwalają winy na innych w razie niepowodzenia.

        Kiedyś było takie powiedzonko:
        " naród nie jest taki mądry jak o nim władza mówi,
        ale nie jest również taki głupi jak o nim władza myśli."

        No i tyle mam w temacie.
        300D; 17-40/4L; 24-105/4L; 70-200/4L; 430EX

        Komentarz

        • gawryl
          Uzależniony
          • 2004
          • 810

          #64
          Zamieszczone przez pn_
          Wyzsze wyksztalcenie nie mam nic wspolnego z madroscia. Co widac jakze czesto golym okiem.
          nic to przesada. duza przesada. chcialem byc ,,politycznie poprawny'' i powolac sie na jakies dane statystyczne....gdy nie musze byc ,,poprawny'' to mowie tak: jesli nie widziales nigdy w swoim zyciu rowiesnikow (np. w szkole) zdajacych egzaminy latwiej niz Ty, to albo 1) uczyles sie w szkole dla debili 2) albo byles najlepszy - tylko wowczas tez powinienes widziec, ze inni sa slabsi (z myslenia) :P w kazdym razie o ,,rownosci'' intelektualnej mowia ludzie slepi (np. emocjonalnie zwiazani z ideami rewolucji francuskiej, lub innej papki), glupi lub.... politycy
          Zamieszczone przez pn_
          A jego brak nie czyni jeszcze glupim.
          tak. nie twierdze, ze nie ma ludzi madrych bez wyksztalcenia. generalizujemy, wiec statystycznie czlowiek bez wyksztalcenia jest glubszy (=jest mniej inteligientny) niz z takim wyksztalceniem.
          Zamieszczone przez pn_
          PS. Zauwazylem, ze najsilniej fakt wyzszego wyksztalcenia z madroscia wiaza roznej masci asystenci, doktoranci itp. itd. z trudem wiazacy koniec z koncem na wyzszych uczelniach.
          pewnie ludzie ci (asystenci, doktoranci...) nie sa slepi - uczac innych widac wyraznie, kto cos lapie a kto nie. tych co nie lapia mam (w imie zle zrozumianej tolerancji) nazywac madrymi i przepuszczac przez zaliczenia/egzaminy?? rzeczy nazywa sie po imieniu wystawiajac im oceny do indeksu...
          Zamieszczone przez pn_
          Chyba jakas taka proba dowartosciowania sie jest.
          to nie tak. to proba bycia uczciwym w swoim fachu (w zyciu tez, ale to inna bajka). mi wlasnie ta cecha nie pozwala zaliczyc debilowi i osobie ciezko pracujacej na swoje wyniki z taka sama ocena. ale przyznaje: ta cecha ginie w spoleczenstwie w imie (przeinaczonej) tolerancji
          350d, KIT 18-55, 50/f1.8, 100-300/f4.5-5.6 USM, 420EX. www.gawryl.pl

          Komentarz

          • gawryl
            Uzależniony
            • 2004
            • 810

            #65
            Zamieszczone przez kocis
            A mądrość to umiejętność wykorzystywania szans, talentów, zdolności. To trafne wybory. To również umiejętność doświadczania skutków i świadome branie odpowiedzialności. Jak to się ma do dyplomu, doktoratu czy czegoś tam jeszcze. Dodam , że znam sporo ludzi, którzy niby to łapią się na medialną papkę (reklama, religia, polityka), ale robią swoje. I nie miałczą i nie zwalają winy na innych w razie niepowodzenia.
            mowiac, ze ktos jest madry/glupi mialem na mysli inteligencje - rozumiana jako umiejetnosc rozwiazywania problemow. ludzi nie zastanawiajacych sie nad ,,papka'' medialna i nie analizujacych realnych mozliwosci tego, co w tej papce jest - nazywam glupimi (bo nie umieja rozwiazac zadania, gdzie sprzecznosci az kluja w oczy!).
            350d, KIT 18-55, 50/f1.8, 100-300/f4.5-5.6 USM, 420EX. www.gawryl.pl

            Komentarz

            • pn_
              Zablokowany
              • 2005
              • 857

              #66
              Zamieszczone przez gawryl
              w kazdym razie o ,,rownosci'' intelektualnej mowia ludzie slepi
              Alez Szanowny Kolego, rozmawiamy o madrosci, nie o intelekcie. Kolega myli zupelnie rozne pojecia.

              Czlowiek inteligentny niekoniecznie musi byc glupi, a czlowiek malo inteligentny jak najbardziej moze byc madry.

              Zamieszczone przez gawryl
              pewnie ludzie ci (asystenci, doktoranci...) nie sa slepi
              Z moich obserwacji wynika, ze na uczelniach panuje selekcja negatywna. Zostaja Ci mniej zdolni, nie majacy widokow lub pomyslow na sukces poza uczelnia.

              Komentarz

              • gawryl
                Uzależniony
                • 2004
                • 810

                #67
                Zamieszczone przez pn_
                Alez Szanowny Kolego, rozmawiamy o madrosci, nie o intelekcie. Kolega myli zupelnie rozne pojecia.
                w #65 napisalem, o czym ja mowie.

                Zamieszczone przez pn_
                Z moich obserwacji wynika, ze na uczelniach panuje selekcja negatywna. Zostaja Ci mniej zdolni, nie majacy widokow lub pomyslow na sukces poza uczelnia.
                masz beznadziejne obserwacje. coz - bywa :/
                dodam tylko, ze wedlug mojej obserwacji pracuja najlepsi i przede wszyskim z powolaniem
                350d, KIT 18-55, 50/f1.8, 100-300/f4.5-5.6 USM, 420EX. www.gawryl.pl

                Komentarz

                • gawryl
                  Uzależniony
                  • 2004
                  • 810

                  #68
                  Zamieszczone przez mmsza
                  Najlepszych to pracodawcy werbują już na 3-4 roku do pracy (przynajmniej tak było u mnie na SGH)
                  i tak bylo z Tomkeim Golinskim
                  Zamieszczone przez mmsza
                  zostają średniaki
                  eeeeee, nie zgadzam sie
                  Zamieszczone przez mmsza
                  lub ideowcy.
                  to ja.
                  350d, KIT 18-55, 50/f1.8, 100-300/f4.5-5.6 USM, 420EX. www.gawryl.pl

                  Komentarz

                  • pn_
                    Zablokowany
                    • 2005
                    • 857

                    #69
                    Zamieszczone przez gawryl
                    wedlug mojej obserwacji pracuja najlepsi i przede wszyskim z powolaniem
                    Hihi, tym powolaniem to sie wlasnie nauczyciele, pracownicy wyzszych uczelni itp. ratuja, dowartosciowuja przynajmniej we wlasnych oczach swoj niski status, w koncu musza miec jakies wytlumaczenie.

                    Poznalem kilka uczelni polskich i zagranicznych w swoim zyciu i zaprawde powiadam Ci, 90% akademikow w PL, to ludzie plodzacy bezwartosciowe dziela i nie majacy jaichkolwiek szans poza uczelnia. Ludzie uprawiajacy naprawde nauke, wzgl. dobrzy nauczyciele akademiccy, to rzadkie rodzynki.

                    Komentarz

                    • pn_
                      Zablokowany
                      • 2005
                      • 857

                      #70
                      Zamieszczone przez mmsza
                      Najlepszych to pracodawcy werbują już na 3-4 roku do pracy (przynajmniej tak było u mnie na SGH), zostają średniaki lub ideowcy.
                      Najlepsi nie sa werbowani, lecz sami sie werbuja, zakladajac na studiach z sukcesem wlasne firmy.

                      Komentarz

                      • gawryl
                        Uzależniony
                        • 2004
                        • 810

                        #71
                        Zamieszczone przez pn_
                        Najlepsi nie sa werbowani, lecz sami sie werbuja, zakladajac na studiach z sukcesem wlasne firmy.
                        o ile mowisz o jakis marketingach, informatykach - tak, zgodzic sie moge. bo chcac pracowac w nauce to caly czas musisz sie uczyc (chocbys byl najlepszy) i ciagle przebywac w srodowisku, a nie zakladac wlasna firmy
                        350d, KIT 18-55, 50/f1.8, 100-300/f4.5-5.6 USM, 420EX. www.gawryl.pl

                        Komentarz

                        • pn_
                          Zablokowany
                          • 2005
                          • 857

                          #72
                          Zamieszczone przez gawryl
                          o ile mowisz o jakis marketingach, informatykach - tak, zgodzic sie moge. bo chcac pracowac w nauce to caly czas musisz sie uczyc (chocbys byl najlepszy) i ciagle przebywac w srodowisku, a nie zakladac wlasna firmy
                          Jak obserwuje moich Kolegow na uczelniach, to powiem ci, zal. "Uczyc" polega na jalowym dbaniu o papierowe wyniki swojej osoby, lenistwo umyslowe i utarte schematy az bija, pracowalem w wielu firmach w kilku krajach i widze gdzie kwitnie nauka i gdzie ludzie naprawde musza sie uczyc, gdzie liczy sie wylacznie wiedza i osobowosc, a nie papierek, zyciorys, czy stopien naukowy.

                          Polskie uczelnie to w przewazajacej swojej masie marazm i zacofanie, oraz selekcja negatywna. Rodzynki sa naprawde nieliczne niestety...

                          Komentarz

                          • gawryl
                            Uzależniony
                            • 2004
                            • 810

                            #73
                            wiesz, jesli kogos nie interesuje przedmiot, ktory studiowal 5 lat, to rzeczywiscie niech jedzie za granice i wali jakas komercje - to zdecydowanie latwiejsze, i bardziej oplacalne (w kazym kraju, nie tylko w Polsce). moze zajmowac sie, np ,,analiza i projektowanie systemow informatycznych... przepustowosc sieci, obciazenie, dopuszczalne predkosci i takie tam rozne...'' jesli wiesz, o kim pisze

                            Zamieszczone przez pn_
                            Polskie uczelnie to w przewazajacej swojej masie marazm i zacofanie, oraz selekcja negatywna. Rodzynki sa naprawde nieliczne niestety...
                            to Twoje doswiadczenia/obserwacje. ja mam inne - ale ja pracuje jako fizyk, czyli pewnie jeden z tych rodzynkow, o ktorych piszesz
                            350d, KIT 18-55, 50/f1.8, 100-300/f4.5-5.6 USM, 420EX. www.gawryl.pl

                            Komentarz

                            • pn_
                              Zablokowany
                              • 2005
                              • 857

                              #74
                              Zamieszczone przez gawryl
                              to zdecydowanie latwiejsze
                              To zdecydowanie trudniejsze.

                              Zamieszczone przez gawryl
                              przepustowosc sieci, obciazenie, dopuszczalne predkosci i takie tam rozne...
                              Szalenie przydaje sie przy tym wiedza z zakresu fizyki i matematyki. Poziom badan i publikacji zadziwilby Cie. Deutsche Bahn jest jedna z najnowoczesniejszych kolei na swiecie i niejedna niemiecka i zagraniczna uczelnia marzy o tym by w tych badaniach miec tez swoj udzial.

                              Pracowalem tez m.in. dla Carl Zeiss, General Motors, Philips -> raj dla fizyka.

                              Nie mowiac juz o tym ilu ludzi robi swoje doktoraty w firmach, w zwiazku z ich badaniami, a nie na uczelniach. Szkoly wyzsze czuja sie zaszczycone, mogac formalnie firmowac taki doktorat.

                              Obecnie robie skomplikowana aplikacje umozliwiajaca szczegolowa konstrukcje tras pociagow, pociagow specjalnych itp. oparta w calosci na pracy doktorskiej napisanej w firmie, obronionej jako praca z fizyki stosowanej, unikatowej w tym temacie i swoim nowatorstwie w skali swiatowej (na razie zadna inna kolej nie dysponuje czyms podobnym i kupuja nasze rozwiazania).

                              PS. Jak wkrotce meble z IKEI stanieja, to bedzie to tez moja zasluga - obecnie przeladowane pociagi specjalne jada ze Szwecji 3 dni, nie sposob obliczyc ich skomplikowanych tras, optymalnych predkosci, punktow optymalnego zaladunku, szerokosci, i wielu innych rzeczy, wkrotce beda jechac max. 1 dzien.

                              Zamieszczone przez gawryl
                              to Twoje doswiadczenia/obserwacje. ja mam inne - ale ja pracuje jako fizyk, czyli pewnie jeden z tych rodzynkow, o ktorych piszesz
                              Ja jako fizyk, majacy Kolegow fizykow na uczelniach w PL, w duzej czesci niestety na nich opieram swoje obserwacje.
                              Ostatnio edytowany przez pn_; 2892.

                              Komentarz

                              • gawryl
                                Uzależniony
                                • 2004
                                • 810

                                #75
                                Zamieszczone przez pn_
                                Szalenie przydaje sie przy tym wiedza z zakresu fizyki i matematyki. Poziom badan i publikacji zadziwilby Cie. Deutsche Bahn jest jedna z najnowoczesniejszych kolei na swiecie i niejedna niemiecka i zagraniczna uczelnia marzy o tym by w tych badaniach miec tez swoj udzial.

                                Pracowalem tez m.in. dla Carl Zeiss, General Motors, Philips -> raj dla fizyka.

                                Nie mowiac juz o tym ilu ludzi robi swoje doktoraty w firmach, w zwiazku z ich badaniami, a nie na uczelniach. Szkoly wyzsze czuja sie zaszczycone, mogac formalnie firmowac taki doktorat.

                                Obecnie robie skomplikowana aplikacje umozliwiajaca szczegolowa konstrukcje tras pociagow, pociagow specjalnych itp. oparta w calosci na pracy doktorskiej napisanej w firmie, obronionej jako praca z fizyki stosowanej, unikatowej w tym temacie i swoim nowatorstwie w skali swiatowej (na razie zadna inna kolej nie dysponuje czyms podobnym i kupuja nasze rozwiazania).

                                PS. Jak wkrotce meble z IKEI stanieja, to bedzie to tez moja zasluga - obecnie przeladowane pociagi specjalne jada ze Szwecji 3 dni, nie sposob obliczyc ich skomplikowanych tras, optymalnych predkosci, punktow optymalnego zaladunku, szerokosci, i wielu innych rzeczy, wkrotce beda jechac max. 1 dzien.



                                Ja jako fizyk, majacy Kolegow fizykow na uczelniach w PL, w duzej czesci niestety na nich opieram swoje obserwacje.
                                ale czekaj, o czym Ty gadasz?

                                sam napisales, ze
                                Zamieszczone przez pn_
                                Ludzi naprawde glupich nie ma. Sa tylko uwazajacy sie za lepszych od innych.
                                a teraz takie litanie wypisujesz, wywyzszasz sie nad ludzmi pracujacymi w nauce (na uczelni, jako asystenci), nagle zwracasz uwage na publikacje, na tytul doktora??? moze Cie cos boli? nie wiem, juz nic nie rozumiem z Twojej gadki, jakos placzesz sie w swoich zeznaniach/argumentacjach...

                                ostatnie Twoje przyklady (i te o tym, ze tych najlepszych ludzi to same firmy ,,wylapuja'') dobitnie swiadcza, ze sa lepsi i gorsi, madrzejsi i glupsi. ja tylko stwiedzilem, ze ja to widze i nie boje sie o tym glosno mowic, niezwazajac na polityczna poprawnosc....

                                podsumowujac:
                                nawet pn_ pisze, ze ludzie z ,,wyzszym'' sa madrzejsi niz bez (bo w koncu tacy to umieja nawet ceny mebli obnizac i szaleja na zachodzie, a nie jako malooplacani, zakompleksieni asystenci na uczelni w kraju) - i wlasnie o to mi chodzi, by dosc abstrakcyjne problemy dac wlasnie im do rozwiazywania (tu: abstrakcyjne problemy to wybory/glosowanie) bo oni sie przynajmniej solidnie zastanowia...

                                pozdrawiam
                                niepoprawny optymista i romantyk,
                                gawryl
                                350d, KIT 18-55, 50/f1.8, 100-300/f4.5-5.6 USM, 420EX. www.gawryl.pl

                                Komentarz

                                Pracuję...