X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • airhead
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 2495

    #316
    Zamieszczone przez dinderi
    Można dać w mordę nawet w jej obecności.
    albo dostać
    nie ma co ukrywać, że większość osób po prostu się boi konfrontacji i co, będziesz za to ganił?
    Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
    Fujifilm x100

    mgrochocki.wordpress.com

    Komentarz

    • dinderi
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 3028

      #317
      Zamieszczone przez airhead
      nie ma co ukrywać, że większość osób po prostu się boi konfrontacji i co, będziesz za to ganił?
      Namawiał, do aktywnego sprzeciwu. ZAWSZE!
      A co jest złego w dostaniu w mordę? Dostałem kilkukrotnie. Mam dzięki temu nos pod innym kątem, niż to zapisane w genach i co? Nos mam krzywy, ale sumienie proste.
      Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
      09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

      ---Moje zdjecia na FB---

      Komentarz

      • basala
        Uzależniony
        • 2008
        • 615

        #318
        Zamieszczone przez dinderi
        [...]Obecność narzeczonej, to nie jest żadne upośledzenie fizyczne. Można dać w mordę nawet w jej obecności.
        Zwłaszcza w jej obecności!

        A tak na serio, to znając polskie sądy, za złamaną szczękę to ja dostałbym zawiasy, a nie niedoszły złodziej za nieudaną próbę kradzieży.

        Komentarz

        • tomdz
          Uzależniony
          • 2007
          • 637

          #319
          Czytając to wszystko po raz kolejny uświadamiam sobie, że najbardziej chore jest to, że w tym kraju nie da się nawet sprzętu ubezpieczyć (mówię o osobach prywatnych)
          Body, stałki, zoomik

          Komentarz

          • luck1985
            Początki nałogu
            • 2009
            • 322

            #320
            Zamieszczone przez dinderi
            Można dać w mordę nawet w jej obecności. U złodzieji jest tak, że 99% w chwili problemów, ucieka. Tam nie ma kumpelstwa. Nawet, jesli jest ich kilku i jeden zaczyna miec kłopoty, reszta daje nogę.


            Dostac musi lider - kolo ktory wydaje rozkazdy pozostalym , jak trafisz pionka , to raczej cienko cie widze A jak jest ekipa zgrana ,to obojetnie komu dasz w morde , reszta cie wyniesie. W zyciu jest tak - kazda kosa trafi na kamien , predzej czy pozniej. Ci co napadaja , trafia na kozaka ktory sie sprzeciwi i im napi***li. A ten ktory sie chwali ,ze zawsze sie stawia i zawsze napastnicy dali noge , trafi na takich ktorzy nie uciekna

            Komentarz

            • dinderi
              Pełne uzależnienie
              • 2009
              • 3028

              #321
              Zamieszczone przez luck1985
              A ten ktory sie chwali ,ze zawsze sie stawia i zawsze napastnicy dali noge , trafi na takich ktorzy nie uciekna
              No cóz, ryzyko działa w dwie strony. Zawsze moze trafić się lepszy... To zupeł nie naturalne.
              Ale od dziecka wolałem mieć obitą twarz, niż wyrzuty sumienia, że nic nie zrobiłem, bo miałem pełne gacie.
              Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
              09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

              ---Moje zdjecia na FB---

              Komentarz

              • Tezet-gdynia
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 1283

                #322
                Zamieszczone przez dinderi
                No cóz, ryzyko działa w dwie strony. Zawsze moze trafić się lepszy... To zupeł nie naturalne.
                Ale od dziecka wolałem mieć obitą twarz, niż wyrzuty sumienia, że nic nie zrobiłem, bo miałem pełne gacie.
                Tylko ze czasami trzeba szybko policzyc ile zdrowia mozna stracic za marne pare tys zl I to nie jest strach, to jest rozsadne myslenie. Zycia nie kupisz, sprzet z czasem tak. Nawet nie bedziesz wiedzial jak napastnik z kieszeni wyciagnie noz i dostaniesz za kare 30 ciosow, nie przezyjesz, gwarantowane. Jesli w akcje wchodzi noz to nie po to zeby raz nim uderzyc, tylko zeby tak skrzywdzic zeby bylo naprawde ciezko A noza w kieszeni czy rece schowanego nie zauwazysz. Takie sa realia. Albo dostaniesz igielka i meczysz sie z syfem do konca zycia, bo nie dales sie obrabowac z 5zl, telefonu za 300zl i kart kredytowych ktore za 10 minut zastrzezesz tak samo jak numer telefoniczny.

                A czasami nawet nie bedziesz swiadomy jak Ci sie moze oberwac, bo potencjalny przechodzien idacy w przeciwnym kierunku, mijajacy Ciebie, w ostatniej chwili sprzeda Ci piesc na twarz i zalany krwia malo co nawet zobaczysz ze wzgledu na lzawienie oczu Z calym szacunkiem, ale czasami zycie zaskakuje, i trzeba wybrac lepsza opcja. Stracic pare zl, ale zyc, niz walczyc i zginac.
                www.tomasz-lis.pl

                Komentarz

                • dinderi
                  Pełne uzależnienie
                  • 2009
                  • 3028

                  #323
                  Zamieszczone przez Tezet-gdynia
                  Tylko ze czasami trzeba szybko policzyc
                  Zgodze się w pełni. Rzeczywiście, są chwile, kiedy lepiej oddać sprzed za kilkanaście tysięcy.
                  Moja wcześniejsza wypowiedź tyczyła się postów, ktore wyglądały jak grupa wsparcia pt.:"ja też narobiłem w gacie przez 12 latkiem z procą z gumy od majtek". I do nich sie odnosiłem. To co Ty opisujesz, to sytuacje, które zawsze wymagaja natychmiastowej oceny i kalkulacji "zysków i strat". Ze złodziejami, niestety kilkukrotnie konfrontowałem się twarzą w twarz. Były sytuacje, że poniosłem klęskę, ale wynikała ona zawsze z mojego strachu. TYLKO.
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  "lepiej oddac sprzed" = "lepiej oddać sprzęt"
                  Ostatnio edytowany przez dinderi; 28157. Powód: Automerged Doublepost
                  Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                  09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                  ---Moje zdjecia na FB---

                  Komentarz

                  • Handelson
                    Uzależniony
                    • 2009
                    • 789

                    #324
                    Zamieszczone przez dinderi
                    Były sytuacje, że poniosłem klęskę, ale wynikała ona zawsze z mojego strachu. TYLKO.
                    Tego chyba nigdy nie wiesz. Dzisiejsze czasy są inne niż kiedyś. Kiedyś dostało się (albo dało) po mordzie i tyle. Były zasady. Dzisiaj zarobisz kosę (albo kulkę) od gówniarza... ze strachu.
                    Pamiętajmy, że duży silny pies nie gryzie... Gryzą tylko te małe psiaczki... i to zazwyczaj ze strachu.
                    Nie jestem ułomkiem ale w obecnych czasach zdarzyło mi się zwiesić głowę.
                    Owszem zabolało... ale to zabolała urażona ambicja
                    ... co jakiś czas idę na groby odwiedzić kolegów, którzy byli znacząco lepsi ode mnie w te klocki

                    Komentarz

                    • pe.en.de
                      Początki nałogu
                      • 2009
                      • 321

                      #325
                      Ocena czy było warto przyjdzie później, z rachunkiem od stomatologa.
                      A liczenie, zacznie się od liczenia okresu zatrudnienia, czy aby już można dostać rentę.
                      a jak tak, to jaką?
                      Starając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę.

                      Komentarz

                      • MaRyBu
                        Coś już napisał
                        • 2010
                        • 73

                        #326
                        Młodzian wyrywa kobiecie torebkę i wskakuje do samochodu na miejsce pasażera, samochód odjeżdża. Ruszam za nimi swoim samochodem syn dzwoni na policję. Sprawcy zostają zatrzymani. Kobieta odzyskuje swoje skradzione rzeczy, a ja po tygodniu dostaję wezwanie do wydziału ruchu drogowego. 250 zł i 4 pkt karne za przekroczenie prędkości o 15 km.

                        Komentarz

                        • grinsen
                          Dopiero zaczyna
                          • 2007
                          • 36

                          #327
                          MaRyBu może policja nie błyszczy inteligencją ale ty zrobiłeś coś dobrego bo następną starszą panią której ktoś wyrwie torebkę może być twoja matka. To rzadkość że postronna osoba się angażuje w takie zdarzenie.
                          Nie ma co tracić głowy za każdym razem jak ktoś na nas krzywo spojrzy ale mając do wyboru sprzęt czy fakt że chciał bym zobaczyć jak mój syn dorasta to wybrał bym to drugie. Wtedy właśnie chciał bym mieć świadomość że ktoś weźmie telefon i zadzwoni na policje aby dorwać drani , nawet jesli zarobi 4 pkt i 250 pln mandatu.

                          Komentarz

                          • dzik
                            Uzależniony
                            • 2008
                            • 884

                            #328
                            Zamieszczone przez MaRyBu
                            a ja po tygodniu dostaję wezwanie do wydziału ruchu drogowego. 250 zł i 4 pkt karne za przekroczenie prędkości o 15 km.
                            Nie przyjmujesz idziesz do sadu i robisz z nich miazge.
                            Mialem podoba sytuacje, lepsza, przekroczylem prekodkosc nagrywajac wyczyny radiowozu drogowki, sprawa skonczyla w sadzie i na pierwszej rozprawie dano mi do zrozumienia ze nie zostane ukarany, ale wzywac na do stawienia sie przed sadem debilow z drogowki ktorzy popelnili ten blad bezcenne

                            Komentarz

                            • sid
                              Uzależniony
                              • 2004
                              • 643

                              #329
                              Zamieszczone przez Handelson
                              Dzisiejsze czasy są inne niż kiedyś. Kiedyś dostało się (albo dało) po mordzie i tyle. Były zasady. Dzisiaj zarobisz kosę (albo kulkę) od gówniarz[...]
                              Niestety jest w tym sporo racji. Dziś największą przewagę w starciu ma nie ten, kto jest silniejszy, szybszy czy lepiej wytrenowany, lecz ten kto ma mniej zahamowań, kto jest bardziej bezwzględny.

                              Gdybym kogoś atakował w samoobronie, niezależnie od posiadanych środków, chciałbym go obezwładnić, dać nauczkę, kilka siniaków, ale nie chciałbym go pozbawić trwale zdrowia. Przynajmniej nie intencjonalnie. Nie celowałbym w oko, tylko dlatego, że to wrażliwy punkt. Mam przed tym opory, siedzi to gdzieś głęboko w psychice.

                              A teraz przykład z życia. Kolegi brat wchodził do klubu. Ktoś go umyślnie potrącił "z bara", po czym kazał się za to przeprosić. Brat kolegi tylko zrobił wielkie oczy, nie atakował nie wszczynał kłótni, po prostu nic nie powiedział. Tamten błyskawicznie wyciągnął skalpel z kieszeni i ciachnął na ślepo przez twarz brata kolegi i poszedł dalej.
                              Mogło skończyć się na utracie wzroku, albo oszpeceniu na całe życie, tylko dopisało szczęście i wszystko się zagoiło.

                              Do czego zmierzam? Do tego, że żeby obronić się przed takim typem, trzeba być równie zdesperowanym jak on, gotowym na wszystko, gotowym wsadzić nóż pod żebro, za potrącenie przechodnia. Po pierwsze nikt cywilizowany nie jest do tego zdolny, po drugie, całe szczęście, inaczej mielibyśmy dżungle na ulicy i prawo silniejszego.

                              To nie są sporadyczne przypadki, jak te nagłośnione w TV, że policjant zwrócił chłopaczkowi tłukącemu szyby w tramwaju uwagę i został śmiertelnie zasztyletowany. To się dzieje na co dzień, tylko nie zawsze kończy się śmiercią. Ale kto chce dostać skalpelem po twarzy?

                              Jak się bronić, ja czuć się bezpiecznie? Jak nie doprowadzić do tego, że desperat będzie mógł wszystko?

                              Komentarz

                              • MaRyBu
                                Coś już napisał
                                • 2010
                                • 73

                                #330
                                Nie użalam się nad sobą ani nie mam pretensji do policjanta, który nawet doradzał mi skierowanie sprawy do Sądu Grodzkiego i wtedy prawdopodobnie mandat by mi anulowano.
                                Chciałem zwrócić jedynie uwagę że w przepisach prawa w wielu krajach osoby pomagające policji objęte są pewną "ochroną prawną".Gdyby w naszym kraju było podobnie to być może
                                sięgnięcie po telefon, gdy widzimy rozbój lub napad byłoby zjawiskiem normalnym.

                                Komentarz

                                Pracuję...