X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mattnick
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1735

    #166
    Na kieszoknkowców jest tzw. angielski sposób tzn haczyki wedkarskie poprzyczepiane wokól kieszeni
    30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
    CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

    Komentarz

    • szycho
      Początki nałogu
      • 2006
      • 350

      #167
      Zamieszczone przez mattnick
      Na kieszoknkowców jest tzw. angielski sposób tzn haczyki wedkarskie poprzyczepiane wokól kieszeni
      Sposób dość ciekawy, ale co jak sam bedziesz chciał sięgnąć do kieszeni, albo jak krzywo usiądziesz w autobusie
      EOS 40D+BG-2N/350D+BGE3; EFS18-55/3,5-5,6 II, C50/1,8, C100/2,8, T28-75/2,8, C100-400IS L, 430EX, DMIII, Lowepro Nova 4 AW/Rover AW II, RUP-43, Sherpa 600R/Phottix KB-1, MARUMI CPL DHG i inne gadżety...
      www.tomaszszyszko.pl

      Komentarz

      • MARANTZ
        Uzależniony
        • 2005
        • 928

        #168
        Zasada pierwsza - jesteś sam a ich dwóch to po prostu uciekaj.
        Jeżeli się nie da a widać że "coś" będzie to - tutaj zasada numer dwa - wal pierwszy.
        A z tym nożem (jakby ktoś go na mnie wyciągnął) to bardzo by mi ułatwiło, jest podstawa prawna do użycia czegoś mocniejszego . Ważne jest też jak się człowiek zachowuje i co mówi. Trzeba być pewnym siebie i iść na całość. Najlepiej znać klimat ulicy i wiedzieć co, kto, gdzie i o której może wejść. A jak można to chodzić po dwóch w niebezpieczne miejsca.
        FOTOINKWIZYTOR

        Komentarz

        • mungo
          Uzależniony
          • 2006
          • 535

          #169
          Jeśli chcecie focić ciemne zaułki, to polecam sobota(albo niedziela) rano, ok. godz. 10. Wtedy jeszcze wszyscy śpią po piątkowych(jeśli niedziela, to sobotnich) imprezach i w tych najniebezpieczniejszych miejscach jest w miarę spokojnie. Sam tak chodzę z kolegą prawie co tydzień w sobotę na Warszawską Pragę, odwiedzamy tam najgorsze menelownie i jeszcze jesteśmy cali i zdrowi i sprzęt mamy. Co do zmiany paska w aparacie, to ja go poprostu zakładam odwrotnie-napisem "Canon EOS Digital" do środka.


          Zaczątek portfolio: link

          Komentarz

          • Mac
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2063

            #170
            Miałem już różne zdarzenia z Policją i amatorami sprzętu foto.
            Kiedyś fociłem niedaleko elektociepłowni Wybrzeże na Wiślince w Gdańsku, podjechał radiowóz, wylegitymowali, pogadali i poinformowali, że gdybym poszedł 500 m dalej to musieliby mnie spisać i nie byłoby wesoło ale w tym miejscu to mi potowarzyszą aby nic mi się nie stało.

            We Wiedniu wraz z wtedy jeszcze z nażeczoną pojechaliśmy w nocy na stare miasto fotografować, nikt nie zaczepiał, nie robił podchodów mimo, że np. przed ratuszem nie było nikogo. Co innego przed katedrą Św. Stefana, gdzie jest mnóstwo ludzi. Szkoda, że u nas tak bezpiecznie nie jest.
            W Warszawie za to umawiamy się zawsze w kilka osób, wówczas jest spokojnie. Chociaż kiedyś poszedłem wraz ze Stratusem na Starówkę po burdach Legii, fajnie było ale miałem trochę strachu.
            EOS 5D/BG-E4, EOS-300V, EF 16-35/2.8 | EF 24-105/4 | EF 70-200/2.8| EF 100-400/4.5-5.6 | EF 15/2.8 Fisheye | EF 35/1.4 | EF 135/2| EF 100/2.8 Macro | EF MP-E 65/2.8 Macro | Lensbaby Composer | 580 EX II | MR-14EX | PowerShot SX1 IS, Gitzo 1540, 682B

            Komentarz

            • aptur
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 3837

              #171
              Zamieszczone przez mungo
              . Co do zmiany paska w aparacie, to ja go poprostu zakładam odwrotnie-napisem "Canon EOS Digital" do środka.
              Robię dokładnie tak samo aby nie kusić dresiarzy. Muszę pomyśleć o w ogóle innym pasku bez napisów.

              Komentarz

              • Wiesiek_TGT
                Coś już napisał
                • 2005
                • 78

                #172
                bezpieczny w czasie sesji

                Witam

                Kiedyś miałem okazję w plenerze (za miastem, wydmy, plaża)
                fotografowac dziewczynę. Jak zawsze uważnie oserwowałem otoczenie i co chwile sprawdzałem czy plecak ze sprzętem nie jest zbyt daleko ode mnie. W pewnej chwili dziewczyna mówi: "Wiesiek, nie przejmuj się , ja każdego dobonię i skopię mu tyłek". Moja fotomodelka była po AWFie i od 6 lat trenowała sztuki walki.
                Wiesiek
                www.tgt.pl/galeria_wieslaw_czerniawski

                Komentarz

                • CASE
                  Coś już napisał
                  • 2006
                  • 80

                  #173
                  Niestety dobrze jest też jakże "dumnie" brzmiący napis "Canon" zakleić jakąś taśmą i udawać, że to na film. Zresztą wydaje mi się, że ci kretyni bardziej lecą na malutkie kompakciki, bo one są trendy,jazzy i co tam jeszcze ta swołocz wymyśli. Wielga lustrzanka wygląda jak kliszowa, zdaje mi się, że trudniej ją stracić. A już najbezpieczniej to z wielkoformatową biegać
                  Canon jakiś tam, bo lubię
                  Nie dla PS'a, mniejsze nie dla syfry.

                  Moje www
                  Zobacz mnie na GoldenLine...
                  ...i na LinkedIn

                  Komentarz

                  • mungo
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 535

                    #174
                    Po Pradze biegam z Lubitelem i 350D. CASE ma rację-małe kompakciki, gdzie patrzy się na ekran LCD, trzyma się je daleko od twarzy, mają srebrne kolory, błyszczą się w słońcu i, co najważniejsze, mają większe wzięcie są bardziej poszukiwane przez drechów. Natomiast lustrzanka-jeśli ma się wyłączony autmatyczny podgląd, to dla zwykłego zjadacza chleba wygląda jak kliszak, którego nikt nie będzie chciał kupić...


                    Zaczątek portfolio: link

                    Komentarz

                    • Bagnet007
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 1344

                      #175
                      Nie byłbym tego taki pewien. Tak sobie myślę że "amatorzy" aparatów fot. widząc duży, czarny korpus z błyszczącym napisem Canon w ogóle nie zdają sobie sprawy że coś takiego może być też na film. W końcu cyfrowa era, nie :smile: ? Zresztą co to za różnica, ważne że szpanersko wygląda.

                      Ja miałem raz stracha na pewnym odludziu. Ostatnia zima- jadę sobie spokojnie rowerem z torbą na plecach, bardzo powoli bo szukałem sobie jakiegoś ciekawego miejsca żeby poniszczyć trochę migawkę. Nagle słyszę czyjeś deptanie w śniegu w krzakach, ale nie zwróciłem na to szczególnej uwagi. Dojeżdżam do rzeki, staję, wyciągam aparat i sobie siedzę na śniegu z aparatem przy oku przez kilka minut szukając jakiegoś ciekawego kadru. A tutaj znów słyszę czyjeś kroki za mną. Nie odwracam się (wiem wiem że głupio zrobiłem) i czekam dalej. Ten ktoś przechodzi kilka metrów ode mnie i staje. Już nie wytrzymałem, patrzę a tutaj... jakaś mała dziewczynka z równie małym kompaktem i robi sobie zdjęcie rzeki

                      Komentarz

                      • mungo
                        Uzależniony
                        • 2006
                        • 535

                        #176
                        Sądzisz, że oni wiedzą co to Canon? Oni wiedzą raczej czym się różni Motorola od Nokii


                        Zaczątek portfolio: link

                        Komentarz

                        • thorin
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1990

                          #177
                          a ja mialem kilka dni temu taka sytuacje, wracalismy z kumplem do domu, centrum katowic, przystanek tramwajowy zaraz kolo teatru wyspianskiego, mijamy jakas dziewczyne w dlugiej spodnicy, glanach obladowana jakimis teczkami, poczochrana ostro jak na rasowa punkowe przystalo, wystukuje sobie cos dziewczyna na komorce, minelismy ja zrobilismy moze dwa kroki i slysze jakis tumult za soba, widze watlego dresa z lysa glowa ktory ja popycha na ziemie i zaczyna uciekac, dziewczyna otrzepala sie wstala i poszla dalej, pomyslalem ze to pewno te ogolnokrajowe rozgrywki miedzysubkulturowe, cos ala gra w berka, on ja przewrocil w ramach protestu i zdobyl 10 pkt do expierencu, ale jakas babcia zagadnela dziewczyne i okazalo sie ze ukradl jej komorke, no jak slowo daje, nie widzialem momentu kradziezy ani przedmiotu kradziezy, nie slyszalem slowa skargi ani prostestu a zanim zdazylem zareagowac ten śmontek byl juz pod empikiem... Glupio mi ze stalem sie jednym z ludzi ktorzy zachorowali na znieczulice, ale naprawde chcialem pomoc, brak bylo tylko bodzca zeby zareagowac, i czasu potrzebnego na reakcje, ktos tu dobrze napisal, ludzie jesli was okradaja, drzyjcie sie w nieboglosy, kopcie w rzepki i uciekajcie gdzie pieprz rosnie...

                          Komentarz

                          • stratus
                            Początki nałogu
                            • 2006
                            • 398

                            #178
                            Zamieszczone przez Bagnet007
                            Nie byłbym tego taki pewien. Tak sobie myślę że "amatorzy" aparatów fot. widząc duży, czarny korpus z błyszczącym napisem Canon w ogóle nie zdają sobie sprawy że coś takiego może być też na film. W końcu cyfrowa era, nie :smile: ? Zresztą co to za różnica, ważne że szpanersko wygląda.
                            Takie czasy że tradycja i historia zanika, a zabrzmiało to tak jak słowa jednego człowieka, który usłyszał że aby otrzymać mleko trzeba wydoić krowę "A bełem pewien że mleko pochodzi z supermarketu" - taki mały OT wiem że nie śmieszne bo juz stare ale jakże życiowe
                            Moje zabawki
                            Moje zdjęcia

                            Komentarz

                            • Julue

                              #179
                              To ja opowiem swoja historie.
                              Czekalem na dworcu PKS na znajomych z ktorymi mialem jechac na plener, w pewnym momencie przez jedno z wejsc wchodzi okolo 15 dresow. Kiedy wstalem zeby wyjsc zobaczylem ze pozostale wyjscia obstawiaja kolejni, usiadlem na lawce i wtedy podeszli. Dwoch usiadlo obok mnie a reszta ustawila sie na okolo, kulturalnie zapytali mnie jaka mam komorke, kiedy odpowiedzialem za nie mam ten ktory stal przede mna zobaczyl ze obok mojej nogi lezy plecak w ktorym znajdowal sie caly moj sprzet. Kiedy zapytal co w nim jest nie zdazylem nawet odpowiedziec poniewaz pojawil sie facet, usiadl obok mnie i powiedzial zeby s.....li. Po krotkiej serii przeklenstw zmyli sie.
                              Ta sytuacja pokazuje ze w naszym jednak nie panuje calkowita znieczulica

                              Komentarz

                              • aptur
                                Pełne uzależnienie
                                • 2005
                                • 3837

                                #180
                                Uczulam wszystkich na niebezpieczeństwo podróży pociągiem. Dwa czy trzy lata temu okradli mnie w pociągu gdy wracałem z Warszawy do Gdańska. Nie mam pojęcia jak to się stało - najprawdopodobniej wpuścili jakiś gaz usypiający. Wyczyścili mi portfel co do grosza. Na szczęście nie miałem wtedy przy sobie sprzętu foto. Gdy podróżujecie koleją miejcie oczy szeroko otwarte i NIGDY nie śpijcie.

                                Komentarz

                                Pracuję...