X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Bechamot
    Pełne uzależnienie
    • 2012
    • 2512

    #46
    Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

    Zamieszczone przez czornyj
    Aparaty cyfrowe starają się*naświetlać jak najbardziej na światła -
    Jest dokladnie na odwrot.

    swiatlomierz jest tak ustawiony ze naswietljac mamy uzyskac szarosc odpowiadajaca 18 % odbicia - w rzeczywistzosci jest to wiecej - ok 20 - 23%

    swiatlomierz nie jest ustawiony na swiatla !!!! .

    tej neutralnej szarosci bedzie odpowiadac jakies naswietlenie wyrazone np w EV.

    otoz od tego neutrum w kierunku swiatlel matrce sa w stanie zerejestrowac znacznie mniejszy zakres tonalny niz w kierunku od neutrum do cieni.

    zrobilem prosty przyklad bez fotgrafowania tablic - taki jak moze byc w praktyce:

    1.zdjecie naswietlone wg swiatlomierza

    1/90 sek p 4 - EV 10,49



    2. zdjecie przeswietlone , granica przepalow
    1/15 sek p 4 Ev 7,91
    ( exif 1/20 - ale jesz przepal , przy 1/10 byloa rezerwa , wiec wyposrodkowalem)



    3. zdjecie niedoswietlone - granica niedopalu
    1/6000 p 4 Ev 16,55


    widac , ze matryca ma zakres dla swiatel 10,49-7,91= 2,59 EV
    i ma dla cieni: 16,55-10,49 = 6,06 EV

    zatem lekko przeswietajac np o 2 ev wychodzimy prawie ze wszystkim co jasniejsze od " zera "poza zakres matrycy i bedzie przepal .
    natomiast niedoswietlajac o np 2 ev wychodzimy tylko w dolnym zakresie w niedopal o ok 2 ev , wciaz mamy do dyspozycji ok 4 ev

    widze ze na jpegu troche szczegolow zaniknelo .

    w zdjeciu psa postapiles dokladnie odwrotnie niz opisujesz:

    naswietliles " oszczednie " na swiatla - czyli mniej niz to wynika ze swiatlomierza ( aparat sam musialby naswietlic na 18 % czyli dluzej ).
    dzieki temu wysokie swiatla znalazly sie w zakresie matrycy , ale utraciles czesc szczegolow w cieniach. mozna sie ratowac wyciaganiem cieni , jako ze siegaja one glebiej na matrycy niz to widzimy na monitorze.

    gdybyc postapil odwrotnie - nasweitlil dluzej o np 2 ev ( czyli naswietlil na cienie ; ewentualnie 18 % ) wyciaganie swiatel nic by nie dalo , gdyz bylyby one na matrycy przepalone , poza jej zasiegiem.

    zauwaz ze na zdjeciu psa nie masz glebokich czerni , one wyszly poza zakres matrycy , ale to nie boli oczu , mamy dosyc szarosci , gorzej byloby w swiatlach , gdyby pojawil sie przepal.

    w praktyce jesli chcemy tak naswietlic by nie dostac przepalow to ustawimy swiatlomierz na PRZESWIETLENIE ok 2 do 2,5 EV. nastepnie dokonujemy pomiaru punktowego na najjasniejszy element sceny ( niech to bedzie np biala najjasniejsza chmura ) i robimy zdjcie. Najjasniejszy element znajdzie sie w gornnym zakresie tonalnym matrycy - przepalu nie bedzie. to jest nic innego jak naswietlanie na histogram - automatycznie ze wzgledu na swiatla.
    analogicznie mozna postapic w cieniach , nastawiamy niedoswietlenie o ok 4 ev , mierzymy expozycje w najciemniejszym miejscu sceny , zostanie ono zarejestrowane w donym zakresie matrycy. .

    Niestety aparat nie naswietla automatycznie na swiatla.
    Naswietla na szarosc 18% ( 20 - 23% odbicia)


    ps na zdjeciu wnetrza masz przepaly , z tym ze to od zrodla swiatla - sciana , sa niewielkie , one nie bola.ale sa - to normalne , niekiedy trzeba uniknac.

    wnetrze i nie HDR, za oknami o wiele jasniej , normalnie dostaje sie przepaly.
    w zakresie tonalnym matrycy nie ma sie to prawa zmiescic , trzeba kombinowac:
    Baden bei Wien
    Ostatnio edytowany przez Bechamot; 45969.
    Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

    Komentarz

    • czornyj
      Zasłużeni
      • 2006
      • 2626

      #47
      Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

      Zdjęcie wzronika strzelone wg wskazań światłomierza:

      Ten sam wzornik niedoświetlony o 5EV:

      Oraz prześwietlony o 5EV:

      Niedoświetlone zdjęcie wyciągnięte w ACR suwakiem Exposure +5EV:

      Oraz prześwietlone zdjęcie wyciągnięte w ACR suwakiem Exposure na -5EV:

      Nadal twierdzisz że aparaty cyfrowe naświetlają na cienie i mają większy zakres tonalny w światłach?
      Ostatnio edytowany przez czornyj; 4171.
      Marcin Kałuża | foty

      Komentarz

      • Bechamot
        Pełne uzależnienie
        • 2012
        • 2512

        #48
        Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

        nigdy nie twierdzilem ze aparaty nasweitlaja na cienie.

        swiatlomierz jest ustawiony na jasnosc rowna 18% odbicia.
        to jest szarosc - " Zero" swiatlomierza.

        to nie jerst naswietlanie ani na swiatla , ani na cienie , tylko na szarosc 18%


        Tym wzorcem poskugujesz sie blednie.

        musisz na nim odzukac pole odpowiadajace szarosci 18% i to pole porownac.
        bedzie ono przepalone wczesniej niz na 5 ev. Mozna rozpoznac ze przepal musial nastapic wczesniej
        i przy niedoswietleniu osiagnie ono czern na niedoswietleniu wiekszym niz 5 ev.

        nie mozna porownac najciemniejszego pola na przeswietleniu z najasniejszym polem na niedoswietleniu.

        to musi byc szarosc ok 18% - zawsze to samo pole.

        w zdjeciu krzewu dobralem motyw o malym zroznicowaniu tonalnym , wlasnie z tego powodu.

        to nie sa moje twierdzenia - to przeczytrasz w kazdym podreczniku jak jest ustalone Neutrum swiatlomierza - teoretycznie szarosc 18% , rzeczywiscie szarosc dajaca ok 20 - 23 % odbicia.


        nie mam terraz mozliwosci obrobki zdjec , to pokazalbym wzorzec 18 %

        niczego to nie zmienia.

        Zwyczajnine matryce sa mniej tolerancyjne na przeswietlenie , bardziej tolerancyjkne na niedoswietlenie.
        Matryce Maja wiekszy zakres tonalny w kierunku cieni niz swiatel liczyc od Neutrum swaitlomierza

        to sa rzeczy podstawowe , zadna " nauka " jak ktos sadzil.

        I sam widzisz na podanym przykladzie , ze da sie wyciaganac szarosci suwakiem stosujac +5 , gdyz tam masz szerszy zakres
        natomiast nie wyciagniesz wiecej swiatel stosujac suwak na -5 , gdyz tam jest przepal.

        obraz niedoswietlony i ciagniety w gore , jest prawie jak oryginal , obraz przeswietlony i ciagniety w dol nie rozni sie od oryginalu.

        na obrazie niedoswietlonym i ciagnietym w gore suawakiem musza byc wieksze szumy - to jest cena, ktora placimy za niedoswietlenie i ciagniecie w gore.

        to jest cena jaka placimy za to , ze dostarczylismy ze swiatlem mniej energii.
        Ostatnio edytowany przez Bechamot; 45969.
        Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

        Komentarz

        • czornyj
          Zasłużeni
          • 2006
          • 2626

          #49
          Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

          Zamieszczone przez Bechamot
          I sam widzisz na podanym przykladzie , ze da sie wyciaganac szarosci suwakiem stosujac +5 , gdyz tam masz szerszy zakres
          natomiast nie wyciagniesz wiecej swiatel stosujac suwak na -5 , gdyz tam jest przepal.
          Alleluja! No więc właśnie - w cieniach mam większy zakres, gdyż aparat naświetlając stara się wykorzystać zakres tonalny matrycy w światłach, czyli jest dokładnie tak jak mówiłem na samym początku. To, jak posłużyłem się wzorcem chyba widać jak byk, a nawet gdyby był prześwietlony czy niedoświetlony o pół działki w prawo czy w lewo to nie miało by to większego wpływu na wynik.
          Marcin Kałuża | foty

          Komentarz

          • Bechamot
            Pełne uzależnienie
            • 2012
            • 2512

            #50
            Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

            Zamieszczone przez czornyj
            Alleluja! No więc właśnie - w cieniach mam większy zakres, gdyż aparat naświetlając stara się wykorzystać zakres tonalny matrycy w światłach, czyli jest dokładnie tak jak mówiłem na samym początku. To, jak posłużyłem się wzorcem chyba widać jak byk, a nawet gdyby był prześwietlony czy niedoświetlony o pół działki w prawo czy w lewo to nie miało by to większego wpływu na wynik.

            w cieniach masz wiekszy zakres matrycy , to oznacza ze na caly zakres od szarosci 18 % do jasnosci slonca masz tylko ok 3 EV zakresu tonalnego matrycy.
            a w zakresie od 18% do czerni przylowiowej d. murzyna masz prawie dwa razy wiecej. ( mniej wiecej 1/3 zakresu na swiatla , 2/3 zakresu na cienie )


            co to oznacza?

            ze w przykladzie psa jesli naswietlisz wg swiatlomierza , swiatla szczytowe wyjda poza zakres matrycy - bedzie przepal.
            trzeba troche niedoswietlic w stosunku do swiatlomierza , zeby nie dostac przepalonych swiatel.
            nastepnie niedopal w cieniach jest latwiej wyciganac w gore suwakiem , niz przepal w dol.


            takie postepowanie nie wynika z tego, ze swiatlomierz naswietla na swiatla - bo nie naswietla.
            naswietla na szarosc. to fotograf wprowadza poprawki dla swiatel , cieni , albo calego zakresu tonalnego sceny.

            dosc czesto posluguje sie w tym celu swiatlomierzem zewnetrznym.



            w poprzednim poscie mala pomylka , nie da sie juz poprawic :
            jest:

            "obraz przeswietlony i ciagniety w dol nie rozni sie od oryginalu."

            ma byc:

            "obraz przeswietlony i ciagniety w dol rozni sie od oryginalu."
            Ostatnio edytowany przez Bechamot; 45969.
            Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

            Komentarz

            • jotes25
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 3608

              #51
              Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

              Śledzę wątek z zainteresowaniem

              Komentarz

              • jan pawlak
                Pełne uzależnienie
                • 2012
                • 4283

                #52
                Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

                Zamieszczone przez czornyj
                Alleluja! No więc właśnie - w cieniach mam większy zakres, gdyż aparat naświetlając stara się wykorzystać zakres tonalny matrycy w światłach, czyli jest dokładnie tak jak mówiłem na samym początku. To, jak posłużyłem się wzorcem chyba widać jak byk, a nawet gdyby był prześwietlony czy niedoświetlony o pół działki w prawo czy w lewo to nie miało by to większego wpływu na wynik.
                Daj spokój.
                Kolega B wie lepiej na wszystkie tematy.
                W jego świecie wyobrażeń o rzeczywistości.

                A jak wykażesz mu sprzeczność w jego własnych wypowiedziach/poglądach.... to stwierdzi :
                - że już przecież wiele razy wyjaśniał
                - wszyscy to wiedzą
                - że za darmo więcej nie będzie na ten tamat

                Sam przecież napisałeś : z poglądami religijnymi dyskutował nie będę.

                jp
                Ostatnio edytowany przez jan pawlak; 45158.
                puste opakowania po EF 24-70/2,8 I, 580EX, GP-E2 oraz 2 statywy i pilot RMT-DSLR2
                Sony A7R Mark III,[B] FE 1.8/20G, FE 1.4/35GM, 85mm 1:1.4 DG DN, FE 1.8/135GM,
                http://www.dpreview.com/galleries/51.../photos#page=1
                public.fotki.com/janusz-pawlak/

                Komentarz

                • Jacek_Z
                  Administrator
                  • 2005
                  • 2694

                  #53
                  Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

                  Zamieszczone przez Bechamot
                  takie postepowanie nie wynika z tego, ze swiatlomierz naswietla na swiatla - bo nie naswietla.
                  naswietla na szarosc. to fotograf wprowadza poprawki dla swiatel , cieni , albo calego zakresu tonalnego sceny.
                  Same skróty myślowe. I wydawałoby się, że generalnie można się niby z nimi zgodzić. Pod warunkiem, że nie myśli się o tym co najczęściej używane, czyli o pomiarze matrycowym. Czy można pominąć to co najczęstsze?
                  Pomiar matrycowy nie naświetla na 18%, tylko chroni światła. Całkiem możliwe że co innego macie na myśli, używając ciut za dużych uogólnień.
                  Jak sie to weźmie pod uwagę (pomiar matrycowy, a nie spot) to Wasze wypowiedzi trochę zmieniają sens. Przeczytajcie się jeszcze raz

                  Zamieszczone przez Bechamot
                  dosc czesto posluguje sie w tym celu swiatlomierzem zewnetrznym.
                  Raczej posługując się spotem. Spot może być ten wbudowany w body. Światłomierz zewnętrzny pokazujący wartość dla światła padającego pokazuje wartość dla szarosci, a nie rozpiętość sceny (czyli nie sugeruje korekty).
                  Spot w body canona, Nikona czy w Sekonicu (Gossenie czy innej Minolcie) to jeden pies.
                  Ostatnio edytowany przez Jacek_Z; 4025.
                  Nikon, Leica, Hasselblad, Mamiya, FKD i jeszcze kilka innych ...

                  Komentarz

                  • Bechamot
                    Pełne uzależnienie
                    • 2012
                    • 2512

                    #54
                    Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

                    Zamieszczone przez Jacek_Z
                    Same skróty myślowe. I wydawałoby się, że generalnie można się niby z nimi zgodzić. Pod warunkiem, że nie myśli się o tym co najczęściej używane, czyli o pomiarze matrycowym. Czy można pominąć to co najczęstsze?
                    Pomiar matrycowy nie naświetla na 18%, tylko chroni światła.
                    a co chcialbyc abym pisal ksiazke tutaj ? :-)))))))))))))))))

                    nie mozna powiedziec , ze pomiar matrycowy chroni swiatla.
                    pomiar matrycowy mierzy rozpietosc tonalna calej sceny i tak dobiera warunki expozycji aby dopasowac dolny zakres sceny do dolnego zakresu matrycy, zas Gorny zakres sceny do gornego zakresu matrycy. Takie postepowanie w przypadku szerszej rozpietosci tonalnej sceny niz matrycy daje ubustronne obciecie swiatel i cieni - ma to prowaqdzic do zrownowazonego naswietlenia. Stosuje sie by zapobiec zbyt mocnemu jednostronnemu obcieciu - np gdyby zostaly ochronione swiatla , musialyby ulec dalekiemu obcieciu cienie . Chroni wiec mouznaby powiedziec i cienie i swiatla przez obciecie kazdego po trochu.
                    Osoby w takim przypadku bylyb niedoswietlone. Kazdy z pojedynczych pomiarow w matrycowym tez jest " zneutraklizowany na 18% swiatlomierzem .

                    pomiar matrycowy to nic innego jak wiele niezaleznych swiatlomierzy , kazdy z nich ustawiony na 18%




                    (Gossenie czy innej Minolcie) to jeden pies.
                    w aparacie nie mam rzeczywiscie spot - jest to tylko pomiar skupiony , ale przy szerokokatnym obiektywie i tak jest za szeroki.

                    uzywam gossena do pomiaru rozpietosci tonalnej calej sceny.

                    w przypadku zdjec 360 st jestesmy niemal w kazdym obrazie konfrontowani z wiekszym zakresem tonalnym sceny od matrycy - to niemal regula , rzadko tak nie ma.
                    Stad Problem znam nie z teorii , ale kiedys musialem go rozgryzc praktycznie.

                    w zdjeciach pojedynczych wycinamy tylko czesc hemisfery , niekoniecznie musza wystapic przekroczenia zakresu tonalnego matrycy.

                    sfotografuj jednolita szara plaszczyzne na roznych sposobach pomiaru swiatla.
                    w kazdym przypadku dostaniesz to samo naswietlenie , tzn rodzaje pomiaru sa odniesione do tej samej referncji - ok 18% - kazdy.
                    switlomierz jest tak samo kalibrowany dla kazdego rodzaju pomiaru.

                    gdyby mialy inne referncje , jasnosc zdjec bylaby rozna .
                    Ostatnio edytowany przez Bechamot; 45969.
                    Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

                    Komentarz

                    • Jacek_Z
                      Administrator
                      • 2005
                      • 2694

                      #55
                      Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

                      Zamieszczone przez Bechamot
                      pomiar matrycowy mierzy rozpietosc tonalna calej sceny i tak dobiera warunki expozycji aby dopasowac dolny zakres sceny do dolnego zakresu matrycy, zas Gorny zakres sceny do gornego zakresu matrycy. Takie postepowanie w przypadku szerszej rozpietosci tonalnej sceny niz matrycy daje ubustronne obciecie swiatel i cieni - ma to prowaqdzic do zrownowazonego naswietlenia. Stosuje sie by zapobiec zbyt mocnemu jednostronnemu obcieciu - np gdyby zostaly ochronione swiatla , musialyby ulec dalekiemu obcieciu cienie . Chroni wiec mouznaby powiedziec i cienie i swiatla przez obciecie kazdego po trochu.
                      Osoby w takim przypadku bylyb niedoswietlone. Kazdy z pojedynczych pomiarow w matrycowym tez jest " zneutraklizowany na 18% swiatlomierzem .

                      pomiar matrycowy to nic innego jak wiele niezaleznych swiatlomierzy , kazdy z nich ustawiony na 18%
                      Obawiam się, że to nie jest takie proste, gdyż to by oznaczało proste wyciągnięcie średniej ze wszystkich komórek. Idea matrycowego jest zdecydowanie inna. "Poświęcenie" odczytu z komórek, które mocno odbiegają od średniej, tzn są daleko poza DR matrycy, o ile stanowią niewielki % obrazu. Nie uwzględnia się odczytu z takich komórek w wyliczaniu średniej. To się przynajmniej sprawdzało w analogu, tak to działało (i wychodziło super). Teraz niestety ciut świateł w kadrze i już jest zdjęcie "niedoświetlone". To świadczy o chronieniu świateł niemal za wszelką cenę. W canonie tego aż tak nie widać, nie wiem dlaczego, ale u was światła dają się lepiej wypracować niż w Nikonie. Zapewne jest to związane z konstrukcją, technologią matryc Canona i Sony. Coś za coś.
                      Niestety algorytmy wyliczania ekspozycji przy zastosowaniu pomiaru matrycowego ciagle sa zmieniane, dosłownie co każdy model body. Przynajmniej w Nikonie. Szlag mnie trafia, bo jak po 2-3 latach wiem czego się spodziewać, to .. wymieniam body i uczę się od nowa
                      Nikon, Leica, Hasselblad, Mamiya, FKD i jeszcze kilka innych ...

                      Komentarz

                      • pan.kolega
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2817

                        #56
                        Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

                        Zamieszczone przez czornyj
                        Przykładowo mocno rozjaśniłem cienie na tym zdjęciu - wcale nie uważam, by pies lepiej się prezentował jako czarna plama

                        Długi wywöd wyszedł, jeśli ktoś nie ma czasu, żeby to przeczytać i się chwilę zastanowić, to lepiej zrezygnować i biec popstrykać zachód słońca.

                        To jest dobry przykład z tym psem, czyli tu leży właśnie pies pogrzebany.

                        Skad wiesz, że mocno rozjaśniłeś tego psa? Bo poczatkowo prezentował się jako czarna plama?. Otóż, to że pies na zdjęciu "prosto z puszki" prezentował się jako czarna plama nie znaczy wczale, że był na krańcu zakresu DR i że to rozjaśnienie można nawet nazwać "wyciaganiem z cieni".

                        To, jak prezentuje się zdjęcie prosto z puszki to zupełnie arbitralny wybór producenta. Np. Canon w puszkach bardziej amatorskich (czyli tańszych) podwyższa ogólna "jasnosć" standardowego "stylu" wskutek czego zdjęcie wyglada bardziej normalnie, dla poczatkujacego, kosztem zbyt jasnych cieni. W puszkach dwu i jedno-cyfrowych natomiast, cienie będa bardzo ciemne ale światła nie wybielone. Canon liczy na to, że ktoś kto zakłada obróbkę wie, że te cienie da się rozjaśnić, bo nie sa to krańcowe czermie i lepiej pokazać, że światła sa OK.

                        Najważniejsze jest, to, że --- UWAGA! Bo to gwóźdź tego postu --- Oba zdjęcia zostały naświetlone dokładnie tak samo, i matryce sa praktycznie takie same pod względem DR, czułość ISO obu matryc jest identyczna i z obu można zrobić dokładnie takie same zdjęcia!

                        Czyli, tylko Ci się wydawało, że tego psa wyciagałeś, przy innym ustawieniu fabrycznym przez Canona musiałbyś właśnie przyciemnić światła i byłoby dokładnie to samo.

                        Natomiast chodzi o te "strefy" które sa naprawdę na granicy DR. Np.obroża tego psa. Jeżeli tam da się zachować nieco szegółów, np. dziurki, szwy, to ona mieści się w DR, powiedzmy według DXO i innych. Natomiast optyczne powiedza, że skoro nie da się jej tak wyciagnać, żeby wygladała jak poprawnie naświetlone zdjęcie samej obroży, to jest poza DR. I to właśnie jest ta bzdura, z tego wynika różnica kilku EV w definicji DR między optycznemi i reszta świata.

                        Na krańcach zakresu DR nie zakładamy możliwości uzyskania 100 % jakości.
                        Ostatnio edytowany przez pan.kolega; 16861.
                        I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                        Komentarz

                        • Bechamot
                          Pełne uzależnienie
                          • 2012
                          • 2512

                          #57
                          Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

                          Zamieszczone przez Jacek_Z
                          Obawiam się, że to nie jest takie proste, gdyż to by oznaczało proste wyciągnięcie średniej ze wszystkich komórek. Idea matrycowego jest zdecydowanie inna. "Poświęcenie" odczytu z komórek, które mocno odbiegają od średniej, tzn są daleko poza DR matrycy, o ile stanowią niewielki % obrazu. Nie uwzględnia się odczytu z takich komórek w wyliczaniu średniej. od nowa
                          Przeciez wyraznie pisze ze to nie jest pomiar prowadzacy do wyliczenia sredniej.
                          sredni wynik daje pomiar intergralny - wystarczy do tego jedna komorka.
                          w pomiarze matrycowym chodzi o ustalenie najjasniejszych i najciemniejszych miejsc sceny , oraz dobranie tak parametrow naswietlania , aby te miiejsca najjasniejsze i najciemniejsze znajdowaly sie jak najblizej krawedzi zakresu tonalnego matrycy. To cos jak naswietlanie na histogram , tak zeby odleglosci szcztowach swiatel i najglebszych cieni byly najmniej oddalone od krawedzi. pomiar matrycowy bierze pod uwage rozpietosc calej sceny , nie tylko uwzglednia swiatla.

                          ten pomiar ma sens dla scen o duzej rozpietosci tonalnej czyli kontrascie.
                          jesli Scena ma mniejsza rozpietosc tonalna od matrycy nie musi dac korzysci.
                          pomiar centralny ( centralnie wazony ) lubi dac w takim przypadku lepsze wyniki - gdyz jak wykazaly pomiary statystyczne w tej czesci obrazu w przewazajacej l. zdjec znajduje sie najwazniejszy motyw sceny ( to tylko wynik statystyki , oczywiscie , ze nie zawsze tak jest)

                          stricte dla ochrony np swiatel uzywa sie spot , mierzac jasnosc na swiatla.

                          pomiar matrycowy dopasowuje zakres tonalny matrycy do zakresu sceny tak , aby straty po obu stronach krawedzi byly mozliwie najmniejsze .
                          kieruje sie nie tyle srednim poziomem luminancje , co wartosciami brzegowymi.
                          Dlatego jest tyle komorek pomiarowych , zeby wlasnie nie usredniac , a rozrozniac.
                          Ostatnio edytowany przez Bechamot; 45969.
                          Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

                          Komentarz

                          • jan pawlak
                            Pełne uzależnienie
                            • 2012
                            • 4283

                            #58
                            Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

                            Tak się akurat składa, ze w najnowszym EOSmagazine jest 5 stronicowy artykuł o pomiarach światła w EOSach .
                            Jest też zdjęcie nowego sensora (AF) z 70D z opisem jego (dodatkowych ?) funkcji.

                            Warto przeczytać by pisać/dyskutować o występujących rzeczywistych zjawiskach, o realnym świecie.
                            Mogę zrobić skan i podesłać.

                            [email protected]

                            jp
                            Ostatnio edytowany przez jan pawlak; 45158.
                            puste opakowania po EF 24-70/2,8 I, 580EX, GP-E2 oraz 2 statywy i pilot RMT-DSLR2
                            Sony A7R Mark III,[B] FE 1.8/20G, FE 1.4/35GM, 85mm 1:1.4 DG DN, FE 1.8/135GM,
                            http://www.dpreview.com/galleries/51.../photos#page=1
                            public.fotki.com/janusz-pawlak/

                            Komentarz

                            • pan.kolega
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 2817

                              #59
                              Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

                              Zamieszczone przez Bechamot
                              w pomiarze matrycowym chodzi o ustalenie najjasniejszych i najciemniejszych miejsc sceny , oraz dobranie tak parametrow naswietlania , aby te miiejsca najjasniejsze i najciemniejsze znajdowaly sie jak najblizej krawedzi zakresu tonalnego matrycy. To cos jak naswietlanie na histogram , tak zeby odleglosci szcztowach swiatel i najglebszych cieni byly najmniej oddalone od krawedzi. pomiar matrycowy bierze pod uwage rozpietosc calej sceny , nie tylko uwzglednia swiatla.
                              Jest tylko jeden parametr naświetlania, który daje światłomierz - jedna liczba. Nie ma żadnej możliwości dobierania żeby ciemne i jasne były najbliżej krawędzi, tylko może być przesunięcie albo na plus albo na minus w stosunku do uśrednionego pomiaru i tyle. W przypadku sceny przekraczajacej zakres DR matrycy, algorytm poświęca światła na rzecz cieni albo odwrotnie na podstawie jakiejś tam pseudo sztucznej inteligencji. Np. obrazek gdzie góra jest jasna a dół ciemny jest rozpoznawany jako "krajobraz" i stosuje się politykę przewidziana dla krajobrazu.

                              Ponieważ matryca jest mniej odporna na przepały niż film, taki algorytm w aparatach cyfrowych może właśnie stosować jakaś formę naświetlania na światła. Jednak, powinien dopuszczać poświęcenie bardzo małych punktów światła. Faktem jest również, że te algorytmy się zmieniaja. Nieraz sa bardzo czułe na minimalne zmiany kadru.
                              Zgadzam się w 100 % z postem Jacek_Z powyżej.
                              I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                              Komentarz

                              • czornyj
                                Zasłużeni
                                • 2006
                                • 2626

                                #60
                                Odp: Rozważania o DR i pochodnych.....

                                Zamieszczone przez pan.kolega
                                To jest dobry przykład z tym psem, czyli tu leży właśnie pies pogrzebany.

                                Skad wiesz, że mocno rozjaśniłeś tego psa? Bo poczatkowo prezentował się jako czarna plama?. Otóż, to że pies na zdjęciu "prosto z puszki" prezentował się jako czarna plama nie znaczy wczale, że był na krańcu zakresu DR i że to rozjaśnienie można nawet nazwać "wyciaganiem z cieni".

                                To, jak prezentuje się zdjęcie prosto z puszki to zupełnie arbitralny wybór producenta. Np. Canon w puszkach bardziej amatorskich (czyli tańszych) podwyższa ogólna "jasnosć" standardowego "stylu" wskutek czego zdjęcie wyglada bardziej normalnie, dla poczatkujacego, kosztem zbyt jasnych cieni. W puszkach dwu i jedno-cyfrowych natomiast, cienie będa bardzo ciemne ale światła nie wybielone. Canon liczy na to, że ktoś kto zakłada obróbkę wie, że te cienie da się rozjaśnić, bo nie sa to krańcowe czermie i lepiej pokazać, że światła sa OK.

                                Najważniejsze jest, to, że --- UWAGA! Bo to gwóźdź tego postu --- Oba zdjęcia zostały naświetlone dokładnie tak samo, i matryce sa praktycznie takie same pod względem DR, czułość ISO obu matryc jest identyczna i z obu można zrobić dokładnie takie same zdjęcia!

                                Czyli, tylko Ci się wydawało, że tego psa wyciagałeś, przy innym ustawieniu fabrycznym przez Canona musiałbyś właśnie przyciemnić światła i byłoby dokładnie to samo.

                                Natomiast chodzi o te "strefy" które sa naprawdę na granicy DR. Np.obroża tego psa. Jeżeli tam da się zachować nieco szegółów, np. dziurki, szwy, to ona mieści się w DR, powiedzmy według DXO i innych. Natomiast optyczne powiedza, że skoro nie da się jej tak wyciagnać, żeby wygladała jak poprawnie naświetlone zdjęcie samej obroży, to jest poza DR. I to właśnie jest ta bzdura, z tego wynika różnica kilku EV w definicji DR między optycznemi i reszta świata.

                                Na krańcach zakresu DR nie zakładamy możliwości uzyskania 100 % jakości.
                                Scena z psem była robiona pod światło, bo mam słabość do teatralnych aureolek tworzonych przez kontrę - był to znak rozpoznawczy mojego nauczyciela fotografii, ś.p. prof. Zbigniewa Łagockiego. Z tej prostej przyczyny miała sporą*rozpiętość tonalną i niezależnie od standardowej krzywej aparatu pies wypadał w okołoczerniach, zresztą zawsze robię w RAW a krzywe Adobe Standard demokratyzują różnice pomiędzy renderingiem profili producentów. Wzmiankowane różnice również nb. są raczej nieznaczne, co potwierdzają bezsensowne, lecz robione z uporem godnym lepszej sprawy testy dynamiki jpegów dpreview (zawsze wychodzi im ok. 8V, bo z góry wiadomo że tyle ma wyjść*z jpega).

                                Co do optycznych, to podejrzewam że popełniali ten sam błąd co dpreview, tj. testowali materiał uzyskany po delinearyzacji (output referred), ale oczywiście przenigdy by się do tego nie przyznali i tłumaczyli przyjętym w testach kryterium SNR. Testy DxO są ewidentnie robione przez ludzi ogarniających temat, wystarczy poczytać trochę*materiałów z ich strony by się*o tym przekonać - mz. ich podejście jest najsensowniejsze, arbitralne przyjmowanie kryterium SNR tylko niepotrzebnie mąci obraz zagadnienia.
                                Ostatnio edytowany przez czornyj; 4171.
                                Marcin Kałuża | foty

                                Komentarz

                                Pracuję...