X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Arkan
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1401

    #76
    Zamieszczone przez Jarek Jaworski
    i znowu pomieszanie z poplataniem..<cut>...
    Jarku, masz dużo racji w tym co piszesz - gdyby to była moja praca, gdybym sprzedawał swoje zdjęcia i czas, koszt etc byłyby istotnymi elementami całego procesu, to niewątpliwie cyfra jest jedynym logicznym wyborem. Natomiast dla mnie fotografia to tylko i wyłącznie hobby, i zależy mi głównie na wykonaniu ciekawego zdjęcia. Koszt i czas są w to hobby wpisane. Drogą prób i błędów doszedłem do tego, że jeśli interesuje mnie fotografia CZ-B, to najlepszym dla mnie narzędziem jest trix400 (od biedy ze względu na skanowanie XP2). Jeśli chodzi o kolor to cyfra może być, aczkolwiek Velvia i rzutnik nadal trudne są do pobicia. Jeśli natomiast włożę slajd 6x6 to w zasadzie jakiekolwiek dalsze dywagacje na temat cyfry przestają mieć sens. Tak to wygląda imo od strony osiąganych efektów - czas i pieniądz to dla mnie (jako hobbysty) koszt, który ponoszę, aby mieć przyjemność z oglądania własnych zdjęć.
    Pentax K-5 II, Leica M9

    Komentarz

    • Jarek Jaworski
      Początki nałogu
      • 2005
      • 335

      #77
      Arkan, dla mnie koszt jest jak latwo sie domyslic waznym czynnikiem przy wlasnych projektach. Wole robic "syfrowe" zdjecia, niz ich nie robic w ogole.
      Slajd przy srednim formacie jest lepszy od cyfry (wlasciwie dlatego trzymam jeszcze skaner) tylko ciezko sie go uzywa w reportazu.
      Negatywu barwnego nie lubie i juz.
      Co do rzutnika i slajdow, to projektory cyfrowe sa w fazie przedszkolnej
      Gdyby ktos mi zaplacil i mialbym pojechac w jakies mniej cywilizowane regiony, to wzialbym slajd. Naswietlam, zwijam i koniec pracy. Myslenie o zasilaniu, kopiowaniu, backupie, nie sprzyja polepszaniu zdjec.
      Ale mysle, ze za 5 lat, nasza dyskusja bedzie bezprzedmiotowa.
      Pozdrawiam,

      Jarek

      www.jarekjaworski.net

      Komentarz

      • sv

        #78
        Arkan, a czy to nie jest moze tak, ze poniewaz nie udaje ci sie zrobic TEGO zdjecia cyfra, to ludzisz sie, ze zrobilbys je analogiem?
        widzialem wystarczajaca ilosc znakomitych zdjec z cyfry, zeby caly ten belkot o kolorach z analoga miedzy bajki wlozyc.

        Komentarz

        • McKane
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 2015

          #79
          Zamieszczone przez sven
          Arkan, a czy to nie jest moze tak, ze poniewaz nie udaje ci sie zrobic TEGO zdjecia cyfra, to ludzisz sie, ze zrobilbys je analogiem?
          widzialem wystarczajaca ilosc znakomitych zdjec z cyfry, zeby caly ten belkot o kolorach z analoga miedzy bajki wlozyc.
          A ja wywnioskowalem z wypowiedzi Arkana zupelnie co innego ... a mianowicie ze robi TE zdjecia analogiem ale nie wychodza one cyfra.
          http://www.bykom-stop.avx.pl/

          Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

          Komentarz

          • Jarek Jaworski
            Początki nałogu
            • 2005
            • 335

            #80
            Sven, rozwinalbym to szerzej - poniewaz nie mam 85/1.2 niezbyt wychodza mi portrety
            Pozdrawiam,

            Jarek

            www.jarekjaworski.net

            Komentarz

            • sv

              #81
              Jarek: dokladnie tak (bron boze przymknac do 5,6 bo nie za to placilem

              Komentarz

              • chomsky
                Początki nałogu
                • 2005
                • 485

                #82
                Ludzie mysla, ze cyfra jest fajna, szybki efekt, tania w aplikacjach, modna, jak sie uwali fotke( zazwyczaj cyfrowcy partacza fotki) to mozna piec innych stuknac i skorygowac na miejscu, a jak sie jest wyjatkowym balwanem to mozna pogrzebac w domu. Warstwami najlepiej. Tak warstwami jest odpowiednio jazzy. RAW nie robi juz takiego wrazenie, nie wybrzmiewa, przejadlo sie.
                Wiec ludzie wala tysiace zdjec, najlepiej z balkonow, po co wylazic na dwor, wiec z balkonow, albo ponuro oswietlone przedpokoje i lazienki. No i dezodoranty, setki, tysiace dezodorantow, flaszek po whisky, po martini ( o to bardziej coolerskie niz whisky) i pluszaki. Koniecznie portrety pluszakow, mechowata faktura pluszowo-miskowej tkaniny jak nic nadaje sie do ukazania portretowych mozliwosci ultra jasnej optyki- jak blysk rozklada sie cudownie na pluszu!).
                Ostatnio zas cegly i speszone bokserki. Powinno sie za to beknac przed Greenpeacem. Bez mozliwosci uniewinnienia przez prezydenta.
                Do tego sluzy wiekszosci cyfra i jeszcze do tego by o niej pisac. Koniecznie sie zachwycac, zeby inni nie pomysleli, ze sie odstaje od peletonu. I nalezec sie musi do klubu kiboli firmy ... jak to piszecie? Żółci Fanatycy, Canonicy, Canonierzy.
                Zanim zacznie sie rozmowy o fotografii i zanim zacznie sie czlek poruszac po omacku w strefie mroku ( madrosci forumnowe niewiele pomagaja a wrecz poglebiaja u wielu stany bezmyslnej agresji), warto zdobyc jakies formalne, czy nieformalne wyksztalcenie. Pomaga. Pojawia sie dystans wobec wlasnej niewiedzy i kompletnej niedoskonalosci tego czy innego swiata materii.
                Tak wiec niektorym znana jest maksyma- przenosnia, iz "fotografia to malowanie swiatlem". Swiatlo pelni w fotografii funkcje farb a w WB funkcje piorka, ołówka, czy węgielka. O swiatlo najtrudniej i trzeba sie za nim nachodzic ( po balkonie? nie za maly wybieg?) szczegolnie w naszej szerokosci geograficznej ( bardzo slaba zazwyczaj widocznosc, ciagle zamglenia- naprawde przejrzyste powietrze jest kilka dni w roku- kto wie przy jakich warunkach pogodowych?). W XVIII- XIX wieku jeździlo sie po swiatlo do Wloch ( najlepiej Toskania) lub do Francji ( najlepiej Prowansja), wiec skoro malarze jeździli tyle świata za swiatlem ( nie bylo wtedy tanich linii lotniczych) to i dzis warto by sie pofatygowac z balkonu i dodnia ( najlepiej w czasie switu) szukac swiatla.
                Tyle wstepem.
                By pokazac to swiatlo potrzebne sa farbki i plotno, slajd, negatyw, matryca oraz narzedzia do wyeksponowania dziela, program ( zauwazylem bardzo duze roznice w swietle, wlasnie pomiedzy roznymi programami komputerowymi do archiwizacji i prezentacji fotek na ekranie), papier- chemia, rzutnik, ekran itp. Roznica pomiedzy programami jest znacznie bardziej istotna niz pomiedzy matrycami i softem roznych producentow dslr.
                Ktos o tym pamieta? Nie zauwazylem.
                Podobnie jest z kwestia ekranow do projekcji przeźroczy, malo kto im poswieca uwage a sa niezwykle istotnym ogniwem. Wydaje sie na slajd krocie, szuka niuansow a wyswietla na bielonej scianie.
                Podobnie jest z glupimi labami cyfrowymi dajacymi przejarane kontrasty ostrosci i barwy jak z domku dla Barbie i Kena. Inne wady cyfrowego obrazu juz omawialismy, szkoda sie powtarzac.
                Oczywiscie balkonowcy preferuja cyfre, pozwala ona walnac fotke i zaraz wyslac w swiat, niech oniemieje z zachwytu. Jaka cegla na F1,2 !?! Na forum potem dwie strony zachwytow i jedna strona deklaracji, kto kiedy i za ile sobie takie cacko kupi ( sezon gwiazdkowy w pelni- dla poprawy samopoczucia warto sobie cos zafundowac i kolejny raz zrobic z siebie wała), ( to temat na inna dyskusje, pardon za offtopic). Jak dzieci.
                Poniewaz nasz temat matka to jakis aparat vs. inny,( temat podzielony i przeniesiony w inne miejsce) niewazne jaki i tak Nikona nie mialem w rece. Nagle na forum znawcow jak na peczki, radocha, rechocik, tylko potem pisza skruszeni kolesie, ze nawet nie widzieli tego cuda na oczy. Sranie w banie i powtarzanie forumnowych madrosci tak dlugo az samemu sie w nie uwierzy.
                Z tego calego glupawego i nie rozwijajacego naszej sfery poznawczej belkotu nic nie wynika.
                Tak naprawde kto oczekuje od nas tysiecy syfrowych fotek- swiat, naprawde? Rodzina- ucieka przed obiektywem. Przyjaciele- nie przychodza do nas na wodke bo zameczamy ich naszymi arcydzielami.
                Madrale zaraz wytocza argument- " fotki robie dla siebie, dla swojej przyjemnosci"- tak a kiedy je ogladasz, poszukujesz, dokonujesz analizy, szukasz bledow, kiedy? Tysiace fotek! A kiedu czas na prace, nauke, lekture, spacer, sport, wypoczynek, seks ( dvd, cd, mp3, winil-he, he, kino, film-koniecznie plazma, samochody- prawdziwy meski sport, ryby, grzyby, narty, cygaro i tysiace innych). Tak wiec dajecie sie panowie sprytnie manipulowac, myslicie, ze najnowsza cyfra jest Wam niezbedna i to koniecznie Canona. Zamiast pochodzic od czasu do czasu w pieknym swietle z analogiem ( tani i mozna slajdy) by zrobic kilkadziesiat wysmakowanych fotem rocznie.
                Ale se k.... popisalem.
                Czesc.Ch.
                Ostatnio edytowany przez chomsky; 2228.
                Analog ma "dusze".

                Komentarz

                • sv

                  #83
                  Chomski: ale esej napisales
                  tez masz chyba jakis problem z cyfra oli nie produkuje takich kolorkow jak trzeba? fotki ci nie wychodza? zona cie rzucila? pies sie nie usmiecha?

                  Komentarz

                  • Tomasz Golinski
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 8623

                    #84
                    Chomsky, przecież gnioty na balkonie można robić i analogiem i cyfrą. To że gniociarze wybierają cyfrę, nie znaczy, że jest zła.
                    30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                    Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                    Komentarz

                    • sv

                      #85
                      gnioty z cyfry taniej wychodza))))))))))))))

                      Komentarz

                      • -=Festyk=-
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 666

                        #86
                        Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                        Chomsky, przecież gnioty na balkonie można robić i analogiem i cyfrą. To że gniociarze wybierają cyfrę, nie znaczy, że jest zła.
                        Ale raczej komuś kto ma analoga szkoda będzie zdjęcia na próby z balkonu...

                        ||Galeria

                        Komentarz

                        • chomsky
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 485

                          #87
                          Tomasz Golinski-festyk mnie ubiegl, w analogu jest ta psychiczna bariera kosztow i jakas inna bariera nakazujaca byc bardziej powsciagliwym.
                          Sven- nie mam psa. Mam kotke Zosię, pisalem juz o jej madrosci. Spokojnie poradzilaby sobie z obsluga cyfry lepiej, niz 95% piszacych na tym forum.
                          czesc.Ch.
                          Analog ma "dusze".

                          Komentarz

                          • sv

                            #88
                            Zamieszczone przez chomsky
                            Tomasz Golinski-festyk mnie ubiegl, w analogu jest ta psychiczna bariera kosztow i jakas inna bariera nakazujaca byc bardziej powsciagliwym.
                            Sven- nie mam psa. Mam kotke Zosię, pisalem juz o jej madrosci. Spokojnie poradzilaby sobie z obsluga cyfry lepiej, niz 95% piszacych na tym forum.
                            czesc.Ch.
                            to moze daj kotce aparat skoro sam sobie nie radzisz

                            Komentarz

                            • Tomasz Golinski
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 8623

                              #89
                              Chomsky, ale czy z tego powodu cyfra jest zla? Jesli tak, to cały postęp w fotografii chyba jest zły... AF, wbudowany światłomierz... wszystko to ułatwia robienie gniotów.
                              30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                              Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                              Komentarz

                              • Tomasz Golinski
                                Pełne uzależnienie
                                • 2004
                                • 8623

                                #90
                                Aha: osobiste przytyki są nieeleganckie i nie będą tolerowane. Temat jest ciekawy, więc po co się obrażać nawzajem?
                                30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                                Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                                Komentarz

                                Pracuję...