X
-
-
-
Jeśli materiał idzie do druku to RIP wyłapie te 72 dpi i pracę trzeba poprawiać choć zdażają się sytuacje, że cała praca (druk) jest "skoszowana" bo ktoś coś przeoczył, RIP nie wyłapał. Teoretycznie w takim przypadku można to zwalić na kiepskiego DTPowca ale dam sobię*rękę uciąć, że ten kiepski DTPowiec będzie zwalał winę na źródło zdjęcia.
Podobnie jest w części firm zajmujących się drukiem wielkoformatowym - jeśli się*nie dostarczy materiału w konkretnych rozdzielczościach przy "jakiśtam dpi" to można się*podziewać większego rachunku za przerabianie takiej pracy i usłyszeć jeszcze pretensje, że kupę czsu stracili bo nie mają sprzętu aby obrabiać 500 megowe pliki.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Bo rozmiar fizyczny w centymetrach i jego rozdzielczość w dpi (czy raczej ppi) jest ściśle ze sobą powiązane i w zależności od potrzeb te dpi (ppi) jest nam różne potrzebne.
Taki przykład:
Mamy zdjęcie 3000x2000 pikseli i przy rozdzielczości 72 dpi (ppi) fizyczne rozmiary to ok. 105,8x70,6 cm. Jeśli to zdjęcie mamy dostarczyć agencji reklamowej z przeznaczeniem do druku to fizyczne rozmiary zdjęcia przy 300 dpi zmniejszą się do ok. 25,4x16,9 cm. Jeśli zaś mamy zrobić z tego wydruk na ploterze z przeznaczeniem na wielkoformatową reklamę oglądaną z ok. 5-10 m to można ją wydrukować w 100-120 dpi (ppi) co daje nam rozmiar ok. 75x50 cm.
Chcąc wydrukować takie zdjęcie (72 dpi) na domowej drukarce możemy uzyskać tylko niewielki wycinek zdjęcia na stronie A4 do tego tragicznej jakości. Oczywiście wszystko zależy od pomysłowości i oprogramowania obslugującego ten druk ale części przypadków wyjdzie właśnie taka "kaszana"Komentarz
-
Rebciu, czy ja dobre rozumiem, że w tym Waszym DTP-owym światku coś takiego jak opcja "shrink/grow to fit" po prostu nie istnieje? Czy też jest wyklęta, tak jak słowo "piksel"? ;-)
Przecież kurde, z punktu widzenia składu, nie powinno mieć znaczenia, czy źródłowy plik, mając na przykład 8313x4612 (brzydkie słowo) pikseli, ma ustawione
- 9842dpi i wynikający z tego "rozmiar" 2.16 x 1.19cm
- czy 38dpi, z których wychodzi 5.54 x 3.07m
To co się powinno liczyć to to, czy w pliku jest dostateczna ilość szczegółów, żeby wydrukować to zgodnie z planem. Po kiego grzyba te dwa nieszczęsne bajty? Przecież w chwili robienia zdjęcia/wywołania RAWa, centymetry nie istnieją...Komentarz
-
Zgodzę się, że jak ktoś ma źle ustawiony workflow, to ta opcja może mieć znaczenie, podobnie jak i znaczenie może mieć nazwa pliku... i kolor płyty, na której dostarczyliśmy pracę
30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy
Komentarz
-
Ogólnie napiszę, że sprawy związane z drukiem, przy okazji oprogramowaniem oraz wersjami poszczególnych wersji tego oprogramowania wymuszają pewną konieczną dokładność. Nie zawsze mamy taką możliwość aby pracować na najbardziej aktualnych wersjach oprogramowania - bo takie pakiety są po prostu drogie, a niejeden starszy program nie radzi sobię z przeskalowaniem plików zdjęciowych do pliku ps. Dodatkowo dochodzi stres związany z nakładem finansowym przy dużych pracach i ew. wpadkach.
Są jeszcze wspomniane problemy z ripowaniem takich skalowań.
W sumie to ja nie widzę nic złego w tym, że DTPowcy z agencji reklamowych chcą pracować na 300 dpi - mają wtedy pogląd co do rozmiaru fizycznego takiego zdjęcia. Dziwić może jedynie fakt niechęci z ich strony aby te 300 dpi zrobili sobię sami
Teraz do pana Tomasza - nie rozumiem trochę "tonu" tej ostatniej wypowiedzi. Czy to miało być ubliżanie? czy coś innego? i proszę mi odpowiedzieć na pytanie - "Jeśli można się dowiedzieć - w jakiej kwestii wprowadzam ludzi w bląd?"Komentarz
-
No ale w świetle tego co napisałeś, to Tomek ma poniekąd rację (pomijając ton i to o kolorze płyty ;-)). Bo jeśli powodem dla którego "my" (pstrykacze) mamy często te niesnaski o DPI z "wami" (DTPowcami) są sprawy typu stare wersje oprogramowania, wywalanie się ripów na skalowaniu bitmap w PS itp., to znaczy, że nie ma żadnej rozsądnej przesłanki dla której te dwa bajty muszą być ustawione tak a nie inaczej. To jest rzeczywiście problem na poziomie takich czy innych nazw plików
I tak przynajmniej piszesz szczerze... co ja się nasłuchałem od Twoich kolegów po fachu o różnych mniej lub bardziej wydumanych i "mundrych" powodach takiego wymagania, to moje...
Komentarz
-
to tak gwoli ścisłości... zdjęcia wysyłam do labu w dpi niezmienionej, a to, czy zdjęcie "wywoła" udane, czy też nie, zalezy tylko on jego chęci i zdolności?Komentarz
-
Widzisz, z drugiej strony są też takie sytuacje - przynosi pan fotograf zdjęcie do plakatu A2, które mają 1200 pikseli w podstawie i dziwi się, że Ci DTPowcy chcą od niego "niewiadomoczego". Uwierz mi, że jak grozi komuś opłacenie 100 000 zł za druk, który prosto z maszyny trafia do kosza to odechciewa się robić cokolwiek na "półgwizdka".
Przyznam się, że nie spotkałem jeszcze "dobrego" DTPowca, który by nie pracował w 300 dpi. Jest to wygodne i eliminuje możliwość zwykłej pomyłki. Mamy zdjęcie A4 w 300 dpi i wiem na czym stoje. Wypuszczając zdjęcie 3000x2000 pikseli w 72 dpi wyskalowane na stronie A3 program mnie nie poinformuje o problemie z rozdzielczością i ewentualnych "problemach" po wydrukowaniu takiej strony. To może zrobić RIP lub wnikliwe sprawdzenie wszystkiego + np. proof. Problemem są prace wielostronicowe z ogromną ilością zdjęć oraz presją czasową. Ja nie wyobrażam sobię sytuacji gdzie siedzę z kalkulatorem przy 600 zdjęciach wyliczając rozmiary w cm na podstawie ilości pikseli danego zdjęcia i czy te przykładowe 3000x2000 pikseli zmieści mi się na kalendarz A3 mojego najlepszego klienta czy też będzie to za mało.Ostatnio edytowany przez Gość; 19983.Komentarz
-
acha... a tak po polsku można?
czy jak wyślę do labu zdjęcia 72ppi/dpi i zamówię 20x30, to mogę dostać coś o gównianej jakości, przed czym mógłbym się uchronić, gdybym oddał plik z ustawionym 300?
oczywiście nie wnikajmy już w to, czy plik jest dostatecznie duży, żeby go zrobić w takim formacie...Komentarz
-
Zależy od labolatorium w jakim chcesz to robić. Myślę, że nie będzie problemu ale radzę się dopytać.Komentarz
-
Komentarz
-
1. Zarówno do ekranu monitora jak i odbitek nie ustawiamy tego parametru, więc jest to mieszanie ludziom w głowach - ktoś, kto ogląda zdjęcia i odbija je w labie nie musi brać sobie tego do głowy. Przy normalnych zleceniach w drukarni również ten parametr nie jest bardzo istotny, chociaż często wygodniej jest go jakoś sobie ustawić - ale zazwyczaj nie zmienia się w tym celu samego dpi zdjęcia - tylko całego projektu. I właśnie wtedy zazwyczaj dpi wklejonego zdjęcia jest zupełnie inne niż 300 - jest odpowiednio wyliczane, żeby pasowało - czasami wyjdzie 168, albo 321 i wszystko gra. Od razu powiem, że zdarzyło mi się kilka rzeczy w drukarni robić i nawet jakoś wyszły (oczywiście były to proste zlecenia, a nie książki z setkami ilustracji.
Zdjęć nie można oglądać w 300 dpi na ekranie (pomijając nawet, że wtedy mówi się o ppi) - przynajmniej jeszcze takich ekranów chyba nie wyprodukowano.Oczywiście w pewnych sytuacją jedno nie wyklucza drugiego np. oglądanie zdjęć w 300 dpi na ekranie - ale oddawać coś do druku w 72 dpi już nie radzę
Nie pisałem nigdzie, że nie piszesz prawdy. Pisałem, że wprowadzasz w błąd - taka skrótowa i wybiórcza informacja (również nieprecyzyjna) może wytworzyć wrażenie, że wartość dpi jest istotnym parametrem dla fotografa i że stanowi jakąkolwiek różnicę między Olympusem, a Canonem.
PS. Jakbym chciał ubliżać, to zrobiłbym to tak, żeby nie było wątpliwości ;-)30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy
Komentarz
-
No niestety mylimy chyba jakieś pojęcia, a już zdanie "Przy normalnych zleceniach w drukarni również ten parametr nie jest bardzo istotny, chociaż często wygodniej jest go jakoś sobie ustawić - ale zazwyczaj nie zmienia się w tym celu samego dpi zdjęcia - tylko całego projektu." jest wręcz kosmiczne.1. Zarówno do ekranu monitora jak i odbitek nie ustawiamy tego parametru, więc jest to mieszanie ludziom w głowach - ktoś, kto ogląda zdjęcia i odbija je w labie nie musi brać sobie tego do głowy. Przy normalnych zleceniach w drukarni również ten parametr nie jest bardzo istotny, chociaż często wygodniej jest go jakoś sobie ustawić - ale zazwyczaj nie zmienia się w tym celu samego dpi zdjęcia - tylko całego projektu. I właśnie wtedy zazwyczaj dpi wklejonego zdjęcia jest zupełnie inne niż 300 - jest odpowiednio wyliczane, żeby pasowało - czasami wyjdzie 168, albo 321 i wszystko gra. Od razu powiem, że zdarzyło mi się kilka rzeczy w drukarni robić i nawet jakoś wyszły (oczywiście były to proste zlecenia, a nie książki z setkami ilustracji.
)
Zdjęcia zapisane w 300dpi oczywiście możemy oglądać na każdym monitorze choć wyświetlane będą w 72 dpi i to miałem na myśli.
Oczywiście, że parametr dpi nie prowadzi praktycznie do niczego jeśli trzymamy zdjęcia na dysku do np. pokazów slajdów - o czym już pisałem.Nie pisałem nigdzie, że nie piszesz prawdy. Pisałem, że wprowadzasz w błąd - taka skrótowa i wybiórcza informacja (również nieprecyzyjna) może wytworzyć wrażenie, że wartość dpi jest istotnym parametrem dla fotografa i że stanowi jakąkolwiek różnicę między Olympusem, a Canonem.
PS. Jakbym chciał ubliżać, to zrobiłbym to tak, żeby nie było wątpliwości ;-)
Jeśli fotografia, którą się zajmujemy jest naszym hobby i ograniczmy się do odbitek w labie to z pewnością nie jest niezbędne zrozumienie zależności dpi czy ppi do rozmiarów fizycznych i faktycznej rozdzielczości. Jednak jeśli ktoś myśli o poważnym fotografowaniu (komercyjnym) myślę, że zrozumienie tych zależności będzie procentowało w przyszłości - zresztą co tu jest rozumieć?. Żadna sznująca się agencja reklamowa z pliku z Canona 5D plakatu A2 nie zrobi bo rozdzielczość będzie za mała i dobrze o takich sprawach wiedzieć, a nie traktować wszystkich z góry bo napisali pierwszy post na forum.Komentarz
-
Nie wiem, co jest kosmiczne. Tak robiłem, działało, wydrukowali i nie narzekali.No niestety mylimy chyba jakieś pojęcia, a już zdanie "Przy normalnych zleceniach w drukarni również ten parametr nie jest bardzo istotny, chociaż często wygodniej jest go jakoś sobie ustawić - ale zazwyczaj nie zmienia się w tym celu samego dpi zdjęcia - tylko całego projektu." jest wręcz kosmiczne.
Zdjęcia nie są zapisane w 300dpi. Są zapisane w pikselach. DPI to tylko etykietka, którą w 99% przypadków można olać.Zdjęcia zapisane w 300dpi oczywiście możemy oglądać na każdym monitorze choć wyświetlane będą w 72 dpi i to miałem na myśli.
Chyba przesadzasz. Plakat A2 to można z 6Mpix zrobić i rozdzielczość nie jest za mała. I mówię z własnego doświadczenia. Jasne, że lepiej mieć cyfrową ściankę i parę innych rzeczy...Żadna sznująca się agencja reklamowa z pliku z Canona 5D plakatu A2 nie zrobi bo rozdzielczość będzie za mała i dobrze o takich sprawach wiedzieć, a nie traktować wszystkich z góry bo napisali pierwszy post na forum.30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy
Komentarz
Komentarz