No właśnie! Ja też nie twierdzę, że FJ jest firmą idealną chociażby z tego powodu, że nie kupuję tam codziennie bułeczek. Może ( jak wszystkim ) im też zdarzały się poślizgi. Ale kilka różnych kontaktów z rożnymi sklepami miałem ( właściwie narzekać to naprawdę niewiele mogę - może miałem dużo szczęścia) ale w omawianym temacie to akurat FJ przoduje zdecydowanie. Takie są moje jednoosobowe i subiektywne odczucia. Nie wiem jak dużą są firmą ale stać ich na udostępnienie klientowi towaru przed zakupem. I powinno to być oczywiste.
X
-
-
Jasper - czy FJ obniża cenę zaraz po "macaniu" przez 1, 2 czy n klientów? Bo tego dotyczyły Twoje wcześniejsze żale. Druga sprawa, jakoś nie widziałem u nich (i nie tylko u nich) którejś z 1 Canona ani D3 Nikona, a także 500/4 L Canona. Więc na co ich stać i co jest oczywiste? Jak to nie wiesz czy są większą czy mniejszą firmą? W dobie internetu sprawdzenie, iż mają 85 salonów o czym ma świadczyć? Chyba nie o tym, że brat ze szwagrem handlują w niedziele w stodole, ale o tym że są jedną z największych sieci w Polsce.Ostatnio edytowany przez Michal_II; 17029.Komentarz
-
Z racji tego że 1D nie jest sprzętem który sie sprzedaje jak 500D wcale sie nie dziwie że nie mają go na wystawie. Chcesz to ci sprowadzą i już.
Ja z FJ mam bardzo kiepskie wspomnienia. Kupowałem aparat i próbowano mi wcisnąć aparat z przebiegiem jak dobrze pamiętam 2600 klatek ( tak tak 2600!) jako nowy nie używany.Canon 40D + BG-E2N => 5D MkII
24-105 f/4 IS USM + 50 f/1.4
Speedlite 580EX II,SanDisk Extreme 8GB, Benro A-500EX + KB-1A...Komentarz
-
[QUOTE=Michal_II;765924]Jasper - czy FJ obniża cenę zaraz po "macaniu" przez 1, 2 czy n klientów? Bo tego dotyczyły Twoje wcześniejsze żale.
Kolego! O czym Ty piszesz? Jakie żale??? Wypowiadam swoja opinię na dany temat. Gdzie ty tu widzisz żale. Czy zaistnienie na forum wymaga aby kogoś "zjechać"? Jak masz inny pogląd to napisz i wystarczy a mojej wiedzy czy spostrzegawczości w necie nie musisz się czepiać.Komentarz
-
do przeciwników "macania"
a co mają powiedzieć dealerzy samochodów (osobowych i ciężarowych) którzy jeśli chcą sprzedać samochód za 70 - 120 tys. euro muszą mieć samochód ekspozycyjny, którym klient może "pojeździć" ....
czy w tym momencie kwestia 25 tys.pln jest w jakiś sposób "porażająca"?
jeśli sprzedaje się sprzęt fotograficzny , to "demo" powinno być wliczone w koszty działania sklepu . to konieczność , a nie fanaberia kupujących.
aparat z przebiegiem 10tys (przy czarnym scenariuszu) można sprzedać z 10-15% rabatem/upustem i każda ze stron (imho) będzie zadowolona....
jeśli tak działały by profesjonalne sklepy w polsce, ich ranga/prestiż były by dużo wyższe wobec sklepów internetowych...canon/yashica/nikon/minolta - i co z tego jak zdjęć nie umiem robić?
Komentarz
-
-
Będę szczery: jako klient, w kwestii kupowania sprzętu foto jestem wierny systemowi moralnemu Kalego.
Komentarz
-
akurat to czy cos jest sklepie na polce czy nie w duzej mierze zalezy od dystrybutora...np w bialymstoku w FJ lezy sobie d3x z 24-70 i pare innych fajnych zabawek...jesli chodzi o canona raczej marnie ale z tego co wiem canon ma durna polityke zamawiania towaru calymi paletami w przeciwienstwie do Nikona czy Sony gdzie mozna do sklepu zamowic wszystkiego po 1 sztuce...a tak na marginesie czy pani Magda Lokajczyk (jesli dobrz epamietam nazwisko i imie) sie jeszcze udziela na forum bo cos o kanalach i sposobie dystrybucji przy okazji jej postow chyba tez byloKomentarz
-
-
Nie jestem przeciwnikiem macania. Po prostu apeluję o rozsądek - skoro wymagamy towaru do macania, to musimy się pogodzić z tego konsekwencjami.do przeciwników "macania"
a co mają powiedzieć dealerzy samochodów (osobowych i ciężarowych) którzy jeśli chcą sprzedać samochód za 70 - 120 tys. euro muszą mieć samochód ekspozycyjny, którym klient może "pojeździć" ....
czy w tym momencie kwestia 25 tys.pln jest w jakiś sposób "porażająca"?
Nie mam pojęcia na jakiej marży pracują salony samochodowe i czy przypadkiem nie dostają samochodów demonstracyjnych w jakiejś gratisowej/tańszej formie, ale branża elektroniczna i foto pracuje na kilku procentach i żeby odrobić taki jeden egzemplarz trzeba sprzedać nierzadko 20-30 puszek.
Czytaj: w cenę towaru. Ale tu dochodzimy do drugiej mojej ulubionej cechy takich macantów: oni przecież i tak chcą kupić najtaniej, więc przewertują cały Internet, żeby tylko kupić o dychę taniej. Więc sklep, który sobie to wliczy w cenę obiektywu takiemu osobnikowi nie sprzeda z założenia.jeśli sprzedaje się sprzęt fotograficzny , to "demo" powinno być wliczone w koszty działania sklepu.
O ile macant nie będzie chciał 30-40% rabatu, przecież to jest macane przez kogoś innego ;-)aparat z przebiegiem 10tys (przy czarnym scenariuszu) można sprzedać z 10-15% rabatem/upustem i każda ze stron (imho) będzie zadowolona....
A potem się dziwimy, że dochodzi do sytuacji parę postów jak wyżej:
Oburzenie jak najbardziej słuszne, ale to tylko skutek opisywanej postawy.I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce itKomentarz
-
Komentarz
-
Mgtan – w dyskusji nie pamiętam żeby został zawężony sprzęt do macania do korpusów xxxD czy też kompaktów. I nie wynika to także z wypowiedzi Jaspera że „W dobie obecnej konkurencji ( z netu także ) każdy mieniący się poważnym podejściem sklep foto powinien mieć po jednym egzemplarzu jednego modelu "do macania " właśnie.”
krisv740 – odnosisz się do branży samochodowej podając kwotę 25 tys. zł. Mógłby Ci podać przykłady z branży budowlanej gdzie rabat dochodzi do kilkudziesięciu % (drobne parę milionów). Tylko co z tego? Kto taki dostanie Kowalski, czy wykonawca, który zamawia za kilkanaście/kilkadziesiąt milionów? Tak więc, miej na uwadze jaka jest marża w branży samochodowej (i innych) i wtedy 25 tys. zł z kwoty 400 tys. zł naprawdę nie robi wrażenia, a jaka jest w branży foto nie wiem, ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że jest zdecydowanie niższa.
Jasper - „Nie interesuje mnie to czy i ile sklep ma zainwestować.” a także „W dobie obecnej konkurencji ( z netu także ) każdy mieniący się poważnym podejściem sklep foto powinien mieć po jednym egzemplarzu jednego modelu "do macania " właśnie.” - masz bardzo roszczeniowe podejście. Nic prostszego, założysz dz. gosp. sprowadzisz puszki do macania (jakieś kilkadziesiąt sztuk za kilkadziesiąt/kilkaset tys. zł, oczywiście po roku, dwóch latach nowe modele). Nie dość, że będziesz miał konkurencyjne ceny, to także sprzęt macany będzie z rabatem. Zanim przyjdę do Ciebie podeślę paru znajomych co by obmacali interesujące mnie body i z 10% upustu chyba dostanę co?
Generalnie jak sklep udzieli rabatu bo sprzęt macany to super, ale prezentowanie postawy, że ma być rabat bo macany to jest lekka przesada (i nikt nie mówi o sprzęcie z powycieraną farba, rozbitym wyświetlaczem, 10 tys. na liczniku i Bóg jeden wie z czym jeszcze). Trochę rozsądku Panowie i Panie.Komentarz
-
panowie, aby uciac spekulacje oraz zawezyc terminologie demo - majac na sklepie taki sprzet jak D3 czy 5D jest on pokazywany klientom raz na miesiac, a oni robia nim moze z 20-30fotek ... nikt z ulicy nie przychodzi sobie aby podotykac droga zabawke, bo go to nie interesuje
w zyciu nie sprzedalem aparatu ktory mial by wiecej nacykane na liczniku niz 200zdjec ... i klient jest o tym informowany, ze zabiera ostatnia sztuke z gabloty ... nie widze powodu dlaczego taki aparat mial by byc tanszy - sklepy specjalistyczne to nie mediamarkt gdzie ludzie podchodza do aparatu na lancuszku i robia z nim co chca... w sklepie ze sprzetem foto nad przebiegiem 'zabawy' czuwa sprzedawca i byl by idiota aby pozwolil klientowi w jakis sposob zaszkodzic aparatowi, gdyz to sprzedawca odpowiada za niego materialnie. gwarancja obejmuje okres od momentu wystawienia paragonu a sprzet jest w 100% sprawny, wiec jakie demo? demo to moze byc po targach fotograficznych z nalotem 15tys zdjec..
zapominacie tez o rotacji - rzadko kiedy cos zalega na polce dluzej niz miesiac... wydaje mi sie to tak proste, logiczne ze az banalne i nie warte wspominaniaKomentarz
-
Komentarz
-
nie bardzo rozumiem co piszesz, bo mieszasz podawanie przeze mnie przykłady (demo samochodów) z cenami aparatów "górnej półki" (1d/d3)
krisv740 – odnosisz się do branży samochodowej podając kwotę 25 tys. zł. Mógłby Ci podać przykłady z branży budowlanej gdzie rabat dochodzi do kilkudziesięciu % (drobne parę milionów). Tylko co z tego? Kto taki dostanie Kowalski, czy wykonawca, który zamawia za kilkanaście/kilkadziesiąt milionów? Tak więc, miej na uwadze jaka jest marża w branży samochodowej (i innych) i wtedy 25 tys. zł z kwoty 400 tys. zł naprawdę nie robi wrażenia, a jaka jest w branży foto nie wiem, ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że jest zdecydowanie niższa.
...................................
Generalnie jak sklep udzieli rabatu bo sprzęt macany to super, ale prezentowanie postawy, że ma być rabat bo macany to jest lekka przesada (i nikt nie mówi o sprzęcie z powycieraną farba, rozbitym wyświetlaczem, 10 tys. na liczniku i Bóg jeden wie z czym jeszcze). Trochę rozsądku Panowie i Panie.
co do rabatów w budownictwie, to........... ja nie wspominałem o rabatach na samoloty dla "air france" od airbus.... - a poważnie.... co budownictwo ma wspólnego ze sprzedażą aparatów. jak kupujesz mieszkanie/dom za xx mln pln to developer stanie na głowie, żeby wykonać prezentację o jakiej kupujący aparat może pomarzyć....
oczywiście, wszystko musi być "ubrane" w ramy rozsądku , uczciwości i dobrego smaku.
tym niemniej .... sklep tylko w ostateczności może "dołożyć" do interesu - udzielając dodatkowego upustu na "demonstracyjny" egzemplarz. jestem pewien, że każda duża sieć ma (ewentualanie powinna mieć) możliwość negocjacji ceny i zakupu na preferencyjnych warunkach "...nastu/dziesięciu" sztuk na cele demo.... - to tylko kwestia negocjacji i wiedzy osób negocjujących.
nie podejmę polemiki w tym temacie, tj. - kompetencji- raz ; i "betonu" canon polska - swoje zdanie mam , a nikogo do swoich przekonań na siłę nakłaniać nie będę! :wink:
popieram w całej rozciągłości opinię i zdanie czacha co do "przebiegu" i rabatów na demo - to też jest realne i do przyjęcia....canon/yashica/nikon/minolta - i co z tego jak zdjęć nie umiem robić?
Komentarz
Komentarz