X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Czacha
    fotograf
    • 2004
    • 4868

    #61
    wiesz, w konia zrobila Cie jedna osoba... przeciez przed przelozonym nie mogl sie przyznac co zaszlo tak na prawde?

    ale widzisz.. ja znam przypadek gdy klient wyszedl ze sklepu i po 5 minutach wrocil twierdzac ze sprzedalem mu uszkodzony aparat i pokazal polamana lampe ktora sama nie chciala odsakiwac i upieral sie ze chce nowy ... problem w tym, ze przed sprzedaza sprawdzilem sprzet i lampa dzialala .............................. po dlugiej debacie i odnalezieniu na korpusie sladow uderzenia klient poczerwienial i zniknal szybciej niz sie pojawil

    kanciarze sa zawsze po obu stronach - dlaczego szefostwo fj mialo nie wierzyc swojemu (wieloletniemu?) pracownikowi w Twoim przypadku? 3tys zdjec w 2 dni? a co za problem... tak jak sprzedawca mogl pojsc z tym sprzetem na wesele, tak samo mogles zrobic np. Ty a potem domagac sie wymiany wiem ze to bez sensu, bo co to by dalo.. i nie twierdze ze tak bylo.. ale ile bylo takich przypadkow ze to klient oszukiwal i krecil? niestety ale zaufanie czesciej bylo nadszarpywane ze strony klientow niz sprzedawcow, wiec polityka firmy w tej kwestii jest dosc restrykcyjna i bez odpowiedniej argumentacji sie nie obejdzie

    kazdy medal ma dwie strony, a prawda zawsze lezy gdzies po srodku.. wiec sprawiedliwosc sprawiedliwoscia, a do sądu trzeba brac ze soba granaty
    https://www.piotrczechowski.pl

    Komentarz

    • Michal_II
      Dopiero zaczyna
      • 2008
      • 47

      #62
      Drogi krisv740. Zważ, że "problem" poruszony w tym wątku, dotyczy nie tego, czy dany sprzęt jest do obmacania w sklepie (choć i on się tu przewija), ale tego, że ten obmacany sprzęt ma być a priori sprzedany z upustem, tylko dlatego, że był macany. Czy naprawdę zrobienie 500, 1000 czy nawet tych 2000 zdjęć stanowi o tym, że sprzedawca powinien udzielić upustu jak sugerują niektórzy? Ograniczając się jedynie do puszek Canona xxD i xD ww. ilość zdjęć stanowią jedynie ułamek % trwałości migawki deklarowanej przez producenta i na którą udziela gwarancji bezpłatnej wymiany.

      Dwa. Napisze to raz jeszcze. Wyobrażasz sobie, że przeciętny sklep foto w Polsce dysponuje korpusami do macania oraz co najmniej jednym do sprzedania? Śmiem twierdzić, że z reguły jest to jeden model do macania i do kupienia (różne modele, nie tylko te tańsze). I zarówno w takim postępowaniu jak i braku rabatu bo puszka ma 1000 klapnięć nie widzę żadnej podstawy do wysuwania roszczeń o obniżkę z powodu wielokrotnego obmacania.

      Komentarz

      • mgtan
        Pełne uzależnienie
        • 2008
        • 1084

        #63
        Zamieszczone przez Czacha
        wiesz, w konia zrobila Cie jedna osoba... przeciez przed przelozonym nie mogl sie przyznac co zaszlo tak na prawde?

        ale widzisz.. ja znam przypadek gdy klient wyszedl ze sklepu i po 5 minutach wrocil twierdzac ze sprzedalem mu uszkodzony aparat i pokazal polamana lampe ktora sama nie chciala odsakiwac i upieral sie ze chce nowy ... problem w tym, ze przed sprzedaza sprawdzilem sprzet i lampa dzialala .............................. po dlugiej debacie i odnalezieniu na korpusie sladow uderzenia klient poczerwienial i zniknal szybciej niz sie pojawil

        kanciarze sa zawsze po obu stronach - dlaczego szefostwo fj mialo nie wierzyc swojemu (wieloletniemu?) pracownikowi w Twoim przypadku? 3tys zdjec w 2 dni? a co za problem... tak jak sprzedawca mogl pojsc z tym sprzetem na wesele, tak samo mogles zrobic np. Ty a potem domagac sie wymiany wiem ze to bez sensu, bo co to by dalo.. i nie twierdze ze tak bylo.. ale ile bylo takich przypadkow ze to klient oszukiwal i krecil? niestety ale zaufanie czesciej bylo nadszarpywane ze strony klientow niz sprzedawcow, wiec polityka firmy w tej kwestii jest dosc restrykcyjna i bez odpowiedniej argumentacji sie nie obejdzie

        kazdy medal ma dwie strony, a prawda zawsze lezy gdzies po srodku.. wiec sprawiedliwosc sprawiedliwoscia, a do sądu trzeba brac ze soba granaty
        wszystko rozumiem, ale akurat w moim wypadku nadszarpneli mojego zaufania a szkoda. A dalszy sposób potraktowania klienta przez kolejne osoby w FJ było naprawde kiepski. Stąd moja opinia, która nie powstała na bazie kontaktu tylko z jedną osobą.

        I ttym pieknym optymistycznym akcentem zakończe mój wywód na temat FJ. Ty masz swój punkt widzenia a ja swój. Obaj mamy rację. Pozdro.
        Canon 40D + BG-E2N => 5D MkII
        24-105 f/4 IS USM + 50 f/1.4
        Speedlite 580EX II,SanDisk Extreme 8GB, Benro A-500EX + KB-1A...

        Komentarz

        • Bogdan56_Ch
          Początki nałogu
          • 2007
          • 377

          #64
          Ja jestem przeciwnikiem tzw macania. Ciekawe ilu z nas zdecyduje się na zakup sprzetu który był badany przez kilka osób. Najlepszym wyjsciem byloby, aby sklep dysponował sprzętem po 1 egzemplarzu do takich praktyk, ale to marzenia sciętej głowy...

          Komentarz

          • mgtan
            Pełne uzależnienie
            • 2008
            • 1084

            #65
            Zamieszczone przez Bogdan56_Ch
            Ja jestem przeciwnikiem tzw macania. Ciekawe ilu z nas zdecyduje się na zakup sprzetu który był badany przez kilka osób. Najlepszym wyjsciem byloby, aby sklep dysponował sprzętem po 1 egzemplarzu do takich praktyk, ale to marzenia sciętej głowy...
            jedyne co to pamietaj że takie coś odbije się na cenach prodktu końcowego niemacanego dla nas :-)
            Canon 40D + BG-E2N => 5D MkII
            24-105 f/4 IS USM + 50 f/1.4
            Speedlite 580EX II,SanDisk Extreme 8GB, Benro A-500EX + KB-1A...

            Komentarz

            • More86
              Bywalec
              • 2008
              • 138

              #66
              Body 400D kupowałem w Anglii jako powystawowy z 3 miesięczną gwarancją Canona, oryginalnie zaplombowany jeżeli dobrze pamiętam. Wielokrotnie natrafiałem na takie oferty, a jeżeli jest to na porządku dziennym tam, to i u nas jest taka możliwość.

              Ewentualnie można się umówić z dystrybutorem aby nam jeden aparat sprzedał taniej jako model testowy, po 2 latach odsprzedajemy go jako używany-powystawowy.
              Może to troszkę inna branża, ale znajomy załatwił sobie w taki sposób wannę-zamówił niby na wystawę do sklepu i po miesiącu zamontował u siebie.

              Jak już wydaje kupę pieniędzy to chciałbym, aby sprzęt był nowiutki. W empiku też jak oglądam gazetę, to biorę tą z przodu już przekartkowaną, a jak zdecyduje się na zakup to sięgam do tyły;]
              Ostatnio edytowany przez More86; 19979.

              Komentarz

              • mgtan
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 1084

                #67
                no ładne podsumowanie na przykładzie gazety.. tylko żeby jeszcze akcesoria foto były w takich cenach.

                pozdro
                Canon 40D + BG-E2N => 5D MkII
                24-105 f/4 IS USM + 50 f/1.4
                Speedlite 580EX II,SanDisk Extreme 8GB, Benro A-500EX + KB-1A...

                Komentarz

                • Czacha
                  fotograf
                  • 2004
                  • 4868

                  #68
                  a zamawiajac z internetu skad macie pewnosc, ze towar ktory dostaliscie nie pochodzil 9 dni u kogos zaliczac ze dwa sluby, a potem wrocil ..? tylko sklepy internetowe maja taka opcje .... no chyba nie sadzicie, ze taki aparat sprzedawany jest potem jako uzywany?
                  https://www.piotrczechowski.pl

                  Komentarz

                  • More86
                    Bywalec
                    • 2008
                    • 138

                    #69
                    Zamawiając sprzęt z neta zawsze sprawdzam opinie o sprzedającym.
                    Jeszcze nigdy się nie naciąłem, albo inaczej, zawsze wszystkie nieścisłości były do wyjaśnienia i jak trzeba było to się robiło zwrot.

                    Natomiast (pisałem o tym niedawno w innym poście) kupiłem niedawno lapka (w renomowanym sklepie) z dziewczyną, jak się okazało z wadą ekranu i walczę od 8 miesięcy o zwrot pieniędzy (komp ma 10 miesięcy, także jeszcze na gwarancji), obecnie jest 3ci raz w naprawie i czekamy na ostateczną odpowiedź. Dodam że wada jest na tyle poważna, że uniemożliwia używanie lapka, chyba że jedną ręką, bo drugą trzeba trzymać ekran inaczej lata.

                    Także jak ktoś chce cię oszukać to nieważne czy to będzie przez internet czy osobiście.

                    Jako student, jestem "zmuszony" kupować zazwyczaj sprzęt używany, mam nadzieję, że w przyszłości się to zmieni

                    Komentarz

                    • Czacha
                      fotograf
                      • 2004
                      • 4868

                      #70
                      .. Ty robiles zwrot i ktos po Tobie kupowal ten towar jako niby nowy ... a Ty kupowales po kims

                      No i ze niby kto Cie oszukal z tym laptopem? Sprzedawca? A co .. zapytales czy mozesz sprawdzic przed zakupem, a on powiedzial ze nie? Wady zdarzaja sie w kazdym towarze - od tego masz gwarancje, aby z niej korzystac... a ze producent leci w kulki to inna sprawa, bo to on jest gwarantem, a nie sprzedawca.
                      https://www.piotrczechowski.pl

                      Komentarz

                      • More86
                        Bywalec
                        • 2008
                        • 138

                        #71
                        Zamieszczone przez Czacha
                        .. Ty robiles zwrot i ktos po Tobie kupowal ten towar jako niby nowy ... a Ty kupowales po kims

                        No i ze niby kto Cie oszukal z tym laptopem? Sprzedawca? A co .. zapytales czy mozesz sprawdzic przed zakupem, a on powiedzial ze nie? Wady zdarzaja sie w kazdym towarze - od tego masz gwarancje, aby z niej korzystac... a ze producent leci w kulki to inna sprawa, bo to on jest gwarantem, a nie sprzedawca.
                        Zwrot robiłem, bo dostałem photoshopa z Chin (jak się później okazało)<lol> Pewnie bym nawet się nie zorientował gdybym nie napisał do adoba aby sprawdzili serial nr.

                        Widać że pracowałeś po drugiej stronie lady, ale rozumiem o co ci chodzi, poprostu są osoby które znudzą się zakupem i będą ci wciskać kit żeby odzyskać pieniądze i kupić nowy-lepszy model.

                        Wg. prawa to ze sprzedawcą podpisuje umowę i to z nim mogę tą umowę rozwiązać ( oczywiście w pewnych okolicznościach) , niezależnie od producenta. Najłatwiej jest poskarżyć się, że to nie moja wina, wszystkiemu winny producent.


                        A sprawa z laptopem jest skomplikowana-producent nie robi żadnego problemu z naprawą, jak się okazało po moim prywatnym dochodzeniu laptop wogóle do nich nie trafia...
                        Ostatnio edytowany przez More86; 19979.

                        Komentarz

                        • Czacha
                          fotograf
                          • 2004
                          • 4868

                          #72
                          To moze sprzedawca cos sam nabroil...
                          https://www.piotrczechowski.pl

                          Komentarz

                          • More86
                            Bywalec
                            • 2008
                            • 138

                            #73
                            Coś narobił, tylko nie odkryłem jeszcze co
                            Ogólnie bardzo nerwowa sprawa-3.000zł oszczędności studenckich zamrożone. Na dodatek miałem z dziewczyną parę burz z tego powodu bo ona chciała im odpuścić a ja się uparłem.
                            Podzwoniłem do rzeczników praw kon., potem do serwisu, tam się okazało że lapek do nich trafił tylko raz (na gwarancje był wysłany 2 razy), pierwsza gwarancja trwała 4 miechy i winą cały czas obarczali serwis a tak naprawdę lapek wsiąkł.

                            Jak zarządzałem po raz pierwszy zwrotu pieniędzy powiedział że nie jest to możliwe gdyż jest podejrzenie uszkodzenia mechanicznego. (parę miesięcy później dostałem na piśmie od serwisu że oni nie wydali takiego oświadczenia).

                            Pracuje tam chyba z 6 osób, nikt nie jest w stanie nam nic powiedzieć, na prośbę o kontakt do kierownika - brak uprawnień, każą sobie pisać pisma na które nie odpowiadają i ogólnie są jakoś zbulwersowani że mamy czelność się ich czepiać

                            Jeszcze raz dodaje, że to renomowany sklep.

                            To taka skrócona wersja

                            Komentarz

                            • bebesky
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 1231

                              #74
                              Zamieszczone przez More86
                              Jeszcze raz dodaje, że to renomowany sklep.
                              napisz jaki
                              pozycjonowanie w goglach czyni czasem cuda ))

                              Komentarz

                              • dinderi
                                Pełne uzależnienie
                                • 2009
                                • 3028

                                #75
                                Zamieszczone przez More86
                                A sprawa z laptopem jest skomplikowana-producent nie robi żadnego problemu z naprawą, jak się okazało po moim prywatnym dochodzeniu laptop wogóle do nich nie trafia...
                                Sprawa wygląda podobnie do mojej z przed kilku lat.
                                Kupiłem kamerę w sklepie MaxMedia, nie podbijając gwarancji, bo "ma Pan na to rok, nie ma problemu". Kamera zepsuła się po 8 miesiącach więc udaje się do sklepu, a sklepu nie ma Zatem szukam Panasonic Polska, dzwonię i pytam co z tym zrobić, paragon jest, gwarancja jest, pieczątki nie ma. Miły pan kazał przyjsc. Po wstępnych oględzinach, pan dyrektor (się okazało, przypadkiem) nagle drygnął i zapytał, czy moze zabrac kamerę na kilka minut. Wrócił po 15-stu z informacją, że na szczęscie ta kamera nie figuruje wśród "kradzionych", ale oficjalnie nie miała prawa znaleźć się w Polsce, co więcej w Europie - Nr seryjny wskazywał na dystrybucję na inny kontynent.
                                Gwarancję mi podbito i przedłuzono, ale wniosek taki, że bywają sprzedawcy, którzy wchodza w posiadanie sprzętów w rózny dziwny sposób, czasami nie zgodny z zasadami oficjalnej dystrybucji. Może Twój lapek również.

                                Z drugiej strony, możliwe, że padłes ofiarą nieuczciwego sprzedawcy, a nie firmy jako takiej. Kiedyś na allegro, pracownik firmy Komputronik licytował z innego konta na aukcji, w której brałem udział, a którą sam wystawił z ramienia Komputronika. Kiedy skojarzyłem fakty i zacząłem pisac do zarządu firmy (adresy email znalazłem w sieci i pisałem bezpośrednio), sprawe załatwiono zgodnie z moimi oczekiwaniami.

                                Ja bym tematu nie odpuścił, łacznie ze zgłoszeniem do prokuratury, jeśli cokolwiek okaże sie niezgodne z prawem. Mam straszną alergię na oszustów.
                                Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                                09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                                ---Moje zdjecia na FB---

                                Komentarz

                                Pracuję...