X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mariuszseba
    • 2010
    • 6

    #76
    Kupno aparatu w Fotojoker -- odradzam.
    Krótko mówiąc :
    Aparat Canon SX20Is kupiony 04.09.2010.(sobota) usterka stwierdzona tego samego dnia.Odwiozłem aparat do sklepu następnego dnia 05.09.2010.(niedziela)
    Sprzedawca -tylko naprawa
    Ja-proszę o wymianę na inny wolny od wady
    Sprzedawca -niema takiej możliwości tylko serwis w Warszawie.
    Ja-powołuję się na ustawę o towarze nie zgodnym z u mową
    Sprzedawca- my mamy swój regulamin i do serwisu albo Pan zabiera aparat taki jaki jest.
    Ja -zgadzam się na naprawę .
    -----------------------------------
    Stan na teraz serwis w Warszawie stwierdził że usterka była już w momencie zakupu tzn.
    nie stwierdzili żadnych moich ingerencji w sprzęt (rozkręcanie uderzenie itp.)
    Ale usterka nie może być naprawiona przez serwis w Warszawie i wysyłają go do Niemiec.
    Podsumowując :
    Aparat miałem 1 dzień (nie cały bo kupiłem go po południu)
    w Polskim serwisie był tydzień i pojechał teraz do Niemiec tam może być nawet cztery tygodnie zaczekam bo niema innego wyjścia.

    Zmuszony bylem kupić drugi aparat (wyjazd na Urlop) padło na Nikona P100 W Media Markt.
    WNIOSEK !!!!!
    NIGDY WIĘCEJ FOTOJOKER
    D700 +SB-900+17-55mm f/2.8G ED-IF AF-S DX+70-200mm f/2.8G ED-IF AF-S VR+wiele innych i tak od 15 już lat pasja foto.

    Komentarz

    • malkontent
      Początki nałogu
      • 2007
      • 299

      #77
      Ja w sklepie internetowym FJ kupiłem już 400d a potem 50d. 400d bo było najtaniej, a 50d bo miałem mus zakupu, a foto-net ściemniał już ponad 2 tygodnie z dostępnością.
      Kupowałem toż 580 EX II
      I co? Sklep jak sklep. Jak wiesz co kupić to kupujesz, jeżeli chcesz się popastwić nad sprzedającymi, to też znajdziesz coś dla siebie bo w dużym odsetku przypadków nie są to fotografujacy tylko ludzie którzy chcą zarobić pieniądze na rachunki pracując jako sprzedawca. Fakt, że wymaga się od sprzedawcy znajomości tematu, ale za niską pensję nie możemy oczekiwać dogłębnej znajomości każdego aparatu. A że FJ promuje Sony? To tylko wina innych producentów.

      Komentarz

      • Koper_092
        Dopiero zaczyna
        • 2010
        • 16

        #78
        Ja swojego 50D kupiłem właśnie w FJ w warszawskiej Reducie na moje bardzo amatorskie oko bo to moje pierwsze lustro wszystko ok bo robiłem tym aparatem fotki...
        Aparat po 2-3 dniach sprawdzony przez znajomego fotografa i mówi że wszystko jest ok...

        Nie wiem może to po prostu pech ale ja nie mam problemu moi znajomi nie mieli najmniejszych problemów z tym serwisem
        Strona Stowarzyszenia Przyjaciół 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego
        50D + 17-85 IS USM... w planach 100-400

        Komentarz

        • _igi
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 2035

          #79
          Ja mam z nimi doświadczenia bardzo okej, kupowałem u nich koło roku temu ostatnią dostępną w sieci 40D, zarezerwowaną na szybko przez telefon
          5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

          Komentarz

          • Bartek_902
            Uzależniony
            • 2010
            • 690

            #80
            Ja akurat nic złego nie moge powiedziec,miałem swoj punkt w warszawie gdzie robiłem zazwyczaj zakupy,zaprzyjaznieni sprzedawcy zawsze towar sprawdzony bez problemu moglem testować ze wszystkim co chciałem,nie było problemów...ostatnio tam kupowałem 7d
            EOS + L i kupa gratów ...

            Komentarz

            • macgaw
              Bywalec
              • 2008
              • 115

              #81
              Zamieszczone przez
              Sprzedawca -tylko naprawa
              Ja-proszę o wymianę na inny wolny od wady
              [B
              Sprzedawca -niema takiej możliwości tylko serwis w Warszawie.[/B]
              Ja-powołuję się na ustawę o towarze nie zgodnym z u mową
              [/COLOR][/B]
              sam jestem sprzedawca .. co prawda telefonow i zgadzam sie ze sprzedawca.
              po 1. nikt ci apataru nie wcisnal.
              po 2. przed zakupem mogles sobie go przetestowac.
              po 3. nigdzie nie jest napisane ze mozesz sobie wymienic na nowy po 15 minutach... bo cos tams ie zapsulo.
              to tylko dobra wola sprzedawcy ... ze ci wymieni, ale nie ma takiego obowiazku.
              ...z innej stony - kupiles wyszedles, wracasz po 15 min, masz pretensje - a skad sprzedawca ma wiedziec ze on ci np"nie upadl " lub cos podobnego.

              niezgodnosc z umowa - owszem mozesz sobie oddac, serwis orzeka i wydaje ekspertyze,... ale mnie takie sytuacje po prostu smiesza....
              ludzie mysla ze sa po prostu "swietymi" - bez urazy
              6D, Sigma 24 mm f/1.4 Art, Canon 100 mm f/2.8 IS USML, Canon 70-200 f/2.8 IS II

              Komentarz

              • korona-pl
                Początki nałogu
                • 2007
                • 277

                #82
                Zamieszczone przez macgaw
                sam jestem sprzedawca...
                Więc powinieneś znać przepisy. Kupujący decyduje czy chce skorzystać z gwarancji czy rękojmi. W ramach rękojmi klient może żądać:
                - obniżenia ceny
                - zwrotu pieniędzy
                - wymiany na egz. wolny od wad
                - usunięcia usterki (jeżeli sprzdający jest jednocześnie producentem).

                Jeżeli sprzedawca odmawia uznania rękojmi, trzeba wysłać pisemko do inspekcji handlowej.
                Spędziłem kilka lat w sklepie...
                pozdrawiam
                Jacek


                nie karmię troli...

                Komentarz

                • Czacha
                  fotograf
                  • 2004
                  • 4868

                  #83
                  dokladnie macgaw, a najlepsze jest to, ze najwiecej pretensji maja ci, ktorym sie wydaje ze pozjadali wszystie rozumy i podpieraja sie 'ustawami' ... ktorych niestety nie zrozumieli
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  Zamieszczone przez korona-pl
                  Więc powinieneś znać przepisy. Kupujący decyduje czy chce skorzystać z gwarancji czy rękojmi. W ramach rękojmi klient może żądać:
                  - obniżenia ceny
                  - zwrotu pieniędzy
                  - wymiany na egz. wolny od wad
                  - usunięcia usterki (jeżeli sprzdający jest jednocześnie producentem).

                  Jeżeli sprzedawca odmawia uznania rękojmi, trzeba wysłać pisemko do inspekcji handlowej.
                  Spędziłem kilka lat w sklepie...
                  a czytales post z zazaleniem? to przeczytaj raz jeszcze..
                  Ostatnio edytowany przez Czacha; 4. Powód: Automerged Doublepost
                  https://www.piotrczechowski.pl

                  Komentarz

                  • korona-pl
                    Początki nałogu
                    • 2007
                    • 277

                    #84
                    Zamieszczone przez Czacha
                    a czytales post z zazaleniem? to przeczytaj raz jeszcze..
                    Przeczytałem i co...?
                    Jeśli po zakupie jakiegoś sprzętu stwierdziłbym usterkę, postąpiłbym tak samo - do sklepu i wymiana na nowy. Nie każdą wadę można zauważyć w sklepie.
                    Sprzedawca może się powoływać na wew. regulamin, ale jeżeli nie jest on zgodny z prawem, to można go zastosować w kiblu :rolleyes:

                    Jeżeli klient pójdzie ze skargą do Insp. Handlowej, to dostanie nowy aparat, a skep dostanie madat. I nie jest to mój wymysł, tylko prawo obowiązujące w naszym pięknym kraju. Miałem już przyjemność rozmawiać z miłymi paniami z IH
                    pozdrawiam
                    Jacek


                    nie karmię troli...

                    Komentarz

                    • Czacha
                      fotograf
                      • 2004
                      • 4868

                      #85
                      hmm.. jak dla mnie, autor watku zarzadal wymiany sprzetu "tu i teraz", a nie zgodnie z ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej - sprzedawca slusznie mu powiedzial, ze sprzetu nie wymieni, bo niby dlaczego mial to uczynic? jedyny obowiazek jaki mial sprzedawca, to przyjecie reklamacji na zasadach gwarancji lub niezgodnosci towaru z umowa. a ze klient niedouczony to juz nie jego wina ...
                      https://www.piotrczechowski.pl

                      Komentarz

                      • korona-pl
                        Początki nałogu
                        • 2007
                        • 277

                        #86
                        Zamieszczone przez Czacha
                        hmm.. jak dla mnie, autor watku zarzadal wymiany sprzetu "tu i teraz", a nie zgodnie z ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej - sprzedawca slusznie mu powiedzial, ze sprzetu nie wymieni, bo niby dlaczego mial to uczynic? jedyny obowiazek jaki mial sprzedawca, to przyjecie reklamacji na zasadach gwarancji lub niezgodnosci towaru z umowa. a ze klient niedouczony to juz nie jego wina ...
                        W tym przypadku nie ma to znaczenia... Sprzedający ma 14 dni, żeby ustosunkować się do żądania, a zrobił to od razu - powiedział, że nie ma takiej możliwości. A że kupujący głupi (słyszał o ustawie, ale jej nie czytał), to dał się wrobić w gwarancję...

                        Zamieszczone przez macgaw
                        kupiles wyszedles, wracasz po 15 min, masz pretensje - a skad sprzedawca ma wiedziec ze on ci np"nie upadl"
                        Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz. U. 141 poz. 1176)

                        Art. 4.
                        1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania.


                        I jak napisałem wcześniej - masz 14 dni na odpowiedź (Art.4, pkt.3). Tylko, że zazwyczaj klienta trzebać o tym (grecznie) poinformować lub odesłać do tekstu ustawy... (np. tutaj: http://www.federacja-konsumentow.org....php?story=321)
                        pozdrawiam
                        Jacek


                        nie karmię troli...

                        Komentarz

                        • Czacha
                          fotograf
                          • 2004
                          • 4868

                          #87
                          widze ze wciaz nie rozumiesz - to klient ma obowiazek znac swoje prawa, sprzedawca to nie informacja prawna.

                          nie rozumiesz rowniez istoty problemu zgloszonej przez autora watku, ktory nie ogarnal pojecia 'niezgodnosci towaru z umowa' i zarzadal wymiany sprzetu od reki, bo przeciez nie minelo 15 minut od wyjscia ze sklepu. rzadanie bzdurne i niepoprate zadnym przepisem.. Ty twierdzisz ze poparte. wiec pokaz mi ktory przepis nakazuje sprzedawcy wymienic towar od reki? bo pretensje w pierwszym poscie ewidetnie sa o to, ze sprzedawca nie przyniosl z zaplecza nowej sztuki
                          https://www.piotrczechowski.pl

                          Komentarz

                          • korona-pl
                            Początki nałogu
                            • 2007
                            • 277

                            #88
                            Chyba powinienem to napisać wcześniej, żeby wszystko było jasne - moją opinię buduję na podst. wiadomości #76. Nie było mnie w tym sklepie, nie słyszałem rozmowy, więc nie wiem czy mariuszseba czegoś nie pokręcił... Zakładam, że rozmowa przebiegała tak jak ją przedstawiono.

                            Zamieszczone przez mariuszseba
                            Sprzedawca -tylko naprawa
                            Cały czas chodzi mi o ten zapis. Sprzedawca odmówił klientowi prawa do rękojmi. Klient przychodzący do sklepu z uszkodzonym sprzętem zazwyczaj jest zdenerwowany i jak napisałem wcześniej nieświadomy swoich praw (kto czyta ustawy...?). Jeżeli sprzedawca w takim przypadku mówi, że nie ma możliwości skorzystania z rękojmi, tylko gwarancja, to sam sobie robi koło tyłka. Prawdopodobnie nieświadomie, bo też nie zna prawa, a właściciel firmy nie zapewnił odpowiedniego szkolenia.

                            Zamieszczone przez mariuszseba
                            Sprzedawca -tylko naprawa
                            Ja-proszę o wymianę na inny wolny od wady
                            Sprzedawca -niema takiej możliwości tylko serwis w Warszawie.
                            Ja-powołuję się na ustawę o towarze nie zgodnym z u mową
                            Sprzedawca- my mamy swój regulamin i do serwisu albo Pan zabiera aparat taki jaki jest.
                            Ja -zgadzam się na naprawę .
                            Jest to książkowy przykład klienta z postawą roszczeniową i sprzedawcy nieznającego prawa.

                            Zamieszczone przez Czacha
                            widze ze wciaz nie rozumiesz - to klient ma obowiazek znac swoje prawa, sprzedawca to nie informacja prawna.
                            Nie do końca. Nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego stosowania. W tym przypadku sprzedawca mówi:
                            - tylko naprawa
                            - my mamy swój regulamin...

                            W tej sytuacji należało uświadomić klienta, że wymiana na miejscu jest niemożliwa i konieczne jest odesłanie sprzętu do serwisu celem uzyskania opinii technicznej (nie naprawy !!!). Jeżeli opinia potwierdzi że jest to wada fabryczna towar zostanie wymieniony lub kasa zwrócona. Jeżeli jednak sprzedawca mówi, że rękojmia jest niemożiwa, bo obowiązuje jakiś wewnętrzny regulamin - to łamie prawo. IH chętnie to takiemu sprzedawcy wytłumaczy.

                            Generalnie mówimy o tym samym, tylko ja bardziej czepiam się szczegółów :rolleyes:


                            Jeszcze na koniec taka moja mała refleksja... Niestety coraz trudniej jest w sklepach (szczególnie w dużych marketach) znaleźć doświadczonego i kompetentnego sprzedawcę. Najczęściej są to ludzie zaraz po szkole lub jeszcze uczący się, którzy nie znają odpowiednich przepisów i nie wiedzą jak postępować z klientem. W takim przypadku obowiązkiem właściciela firmy jest zapewnienie odpowiedniego szkolenia - za głupoty opowiadane przez sprzedawcę, płaci przecież sklep... A właściwe wyszkolenia pracownika (z przepisów i obsługi klienta) oznacza mniej nerwów i więcej zadowolonych klientów.
                            pozdrawiam
                            Jacek


                            nie karmię troli...

                            Komentarz

                            • macgaw
                              Bywalec
                              • 2008
                              • 115

                              #89
                              sa rozne sytuacje...
                              kolega nie napisal w jaki sposob zwrocil sie do sprzedawcy...
                              bo jesli wrocil i wydarl sie na niego, to rozumiem strone sprzedawcy

                              wg mnie (choc nie wiem) mozna bylo zagadac delikatnie... kurcze panie janku to nie dziala czy mozemy cos z tym zrobic?? "grzecznie"...
                              u mnie w takim przypadku prawie zawsze to działa

                              ale jak ktos mi wmawia "niemiłym glosem" ze sprzedalem mu bubel to jest na straconej pozycji...

                              co do gwarancji.... nie ma znaczenia, ze przyjal na gwarancji.. jak wroci i bedzie to samo, to niech drugi raz odda na niezgodnosc... nie widze problemu...


                              to tak dodam na marginesie, ze wczoraj kupilem 7d..... w fotojokerze
                              6D, Sigma 24 mm f/1.4 Art, Canon 100 mm f/2.8 IS USML, Canon 70-200 f/2.8 IS II

                              Komentarz

                              • korona-pl
                                Początki nałogu
                                • 2007
                                • 277

                                #90
                                Zamieszczone przez macgaw
                                sa rozne sytuacje...
                                kolega nie napisal w jaki sposob zwrocil sie do sprzedawcy...
                                bo jesli wrocil i wydarl sie na niego, to rozumiem strone sprzedawcy
                                Jest takie słowo: Asertywność. Wielu ludzi ma z tym problem, ale bycie asertywnym to podstawa właściwej obsługi klienta... Czasem trzeba pozwolić klientowi, żeby się wykrzyczał...

                                Zamieszczone przez macgaw
                                wg mnie (choc nie wiem) mozna bylo zagadac delikatnie... kurcze panie janku to nie dziala czy mozemy cos z tym zrobic?? "grzecznie"...
                                u mnie w takim przypadku prawie zawsze to działa
                                Zgadzam się w 100%. Jeżeli klient jest miły, zawsze może coś więcej ugrać. Jeżeli jest wredny - takie są przepisy, nic nie poradzę

                                Zamieszczone przez macgaw
                                co do gwarancji.... nie ma znaczenia, ze przyjal na gwarancji.. jak wroci i bedzie to samo, to niech drugi raz odda na niezgodnosc... nie widze problemu...
                                Z handlu wyrosłem kilka lat temu więc jeśli się mylę, to niech mnie ktoś poprawi... Jeżeli wymieniasz towar z rękojmi to zastosowanie ma Art.10, pkt.1 wspomnianej wcześniej ustawy:
                                Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru.
                                Fajna sprawa dla klienta...

                                A teraz punkt, którego nie jestem pewien: Jeżeli naprawiasz, to jesteś skazany na gwarancję. Jeżeli po powrocie z serwisu sprzęt ponownie ulegnie uszkodzeniu, to możesz jedynie wysłać na kolejną naprawę. Dopiero jeżeli jakaś usterka będzie się powtarzała, a serwis nie będzie potrafił sobie poradzić z naprawą możesz domagać się wymiany. I wtakim przypadku chyba nie dostajesz "nowego" okresu gwarancyjnego, może on być jedynie przedłużony o czas pobytu w serwisie.

                                Chyba czas na tym zakończyć... To forum i ten wątek to nie jest właściwe miejsce do dyskusji na temat prawa i obsługi klienta.
                                Jeszcze się któryś moderator wkurzy i wyniesie nas wszystkich do pralni...
                                pozdrawiam
                                Jacek


                                nie karmię troli...

                                Komentarz

                                Pracuję...