X
-
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
Tak. I to kolejny raz:
Kolejne wcielenie?
Komentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
Moim zdaniem usprawiedliwia wszystko jak to dla kogoś nie jest priorytet. Zresztą nie pomylę się bardzo jak napiszę że dla 90% populacji ahtyzm zdjęć jest bez znaczenia. Byle tylko się Ciotki, Wujkowie i inni krewni mogli rozpoznać
.
Kolegę założyciela wątku uprasza się o spokój i nie robienie tutaj śmietnika jakimiś krzyczącymi napisami!"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
A to by akurat uzasadniało istnienie wielu świetnie prosperujących fotoziutków :-)Moim zdaniem usprawiedliwia wszystko jak to dla kogoś nie jest priorytet. Zresztą nie pomylę się bardzo jak napiszę że dla 90% populacji ahtyzm zdjęć jest bez znaczenia. Byle tylko się Ciotki, Wujkowie i inni krewni mogli rozpoznać
.
Kolegę założyciela wątku uprasza się o spokój i nie robienie tutaj śmietnika jakimiś krzyczącymi napisami!
Trochę wyrwałeś mnie mam wrażenie z kontekstu. Biorę pod uwagę zwykłe polskie wesele. Budżet nie wiem circa about 20 tysięcy zł. To też będzie zależeć od regionu itp ale niech tam. I co, na wódkę jest, na limuzynę jest a na fotografa nie ma? Fotograf to zło? :-( Smutne.Studio Moments to fotograf ślubny Kraków i kamerzysta Kraków. Zapraszam na naszą stronę!Komentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
spokojnie panowie Profi, to że ktoś woli mieć materiał za free od zrobiony przez wujka, ciocie to jego biznes. nikt nikogo nie zmusza by iść do profesjonalisty, którzy też bywają różni - czasem gorsi od wujka. był ostatnio topic o pewnej pani Profi na tym forum....
kolego tak jak ci tu ktoś podpowiadał, KADRUJ i w mojej opinii foty do LR i pędzelkiem rozjaśnianie interesujących partii obrazu, wyciąganie cieni, miejscowe ostrzenie itp. zabiegi potrafią oszukać oko i z kiszki wydobyć coś ciekawego. bez odszumiania się nie obędzie, ale jak robisz odbitki 13x18 to nie ma wiekszego problemu, byle by nie schodzić niżej niż 3mln pix - wg mnie to taka granica.
ja dzis też bawiłem się w focenie syna i źle rozstawiłem lampy - albo on nie chciał stanąć tam gdzie chciałem i było ratowanie w LR i usuwanie cieni
a to czy ktos chce wydać 1500zł na fotografa to jego brożka. W mojej opinii stawka jest pojechana i mi na ślubie robił foty kumpel amator i zrobił fajnie także można. Jak są ludzie którzy płacą to OK tylko się cieszyć bo dzięki temu branża istnieje.
a czy zespół jest ważniejszy czy fotograf (kilka topiców wyżej) ja wolałbym mieć ekstra kapele i kiepskiego fotografa, a jak jakiś profi fotograf woli odwrotnie....
jak ślub kosztuje 20 tys to 1500zł to jest koło 8% wartości imprezy, a na to młodzi patrzą. Zresztą ludzie starają się oszczędzić na wszystkim, a wynika to z ogólnej biedyOstatnio edytowany przez adam1004a; 7883.5Dc, 70d, C 10-22, S 18-35, S 50 1.4EX, T 70-200 2.8 macro, T90 2.8 VC, ciut m42, yn 568Komentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
ale, Ty masz jakiś problem z tym? bo już nie wiem, który to post w którym wylewasz żale, że ludzie nie biorą pro fotografów a na wszystko inne kasę mają..A to by akurat uzasadniało istnienie wielu świetnie prosperujących fotoziutków :-)
Trochę wyrwałeś mnie mam wrażenie z kontekstu. Biorę pod uwagę zwykłe polskie wesele. Budżet nie wiem circa about 20 tysięcy zł. To też będzie zależeć od regionu itp ale niech tam. I co, na wódkę jest, na limuzynę jest a na fotografa nie ma? Fotograf to zło? :-( Smutne.
Kogo to obchodzi i jaki to ma związek z tematem? Załóż sobie temat w hydeparku i wypłacz się publicznie, jeśli ma Ci to pomóc, tam na pewno znajdziesz więcej osób i pożalicie się razem jacy ludzie są głupi i skąpi, bo nie mają 2koła na fotografa a na wszystko inne mają
SONY
Komentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
Tak jak piszą niektórzy.... Rozjaśnia i przykadruj. Jak będzie szum daj b&w i będzie artystycznie
.
Nie frustruj się bo to nic nie da. Oglądaj foty innych . . . Następne wyjdzie Ci lepiej.Jedno nieostre zdjęcie to pomyłka. Dziesięć nieostrych zdjęć to eksperyment. Sto nieostrych zdjęć to styl.
pozdrawiam WojtekKomentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
To nie jest takie trywialne i trzebaby więcej czasu i miejsca na wyjaśnienie ale najkrócej pisząc fotograf ślubny jest potrzebny dla ludzi wiedzących czego chcą i świadomych. Natomiast to się ma nijak do określeń fotoziutek, bo to jest gwara fotografów, nie zleceniodawców ze wszystkimi tego konsekwencjami. No i dochodzi kwestia dostępu do sprzętu bardzo wysokiej jakości przy niskich nakładach inwestycyjnych zatem jest spora możliwość znalezienia kogoś w rodzinie kto ma taki sprzęt i cyknie fotki na ślubie.A to by akurat uzasadniało istnienie wielu świetnie prosperujących fotoziutków :-)
Trochę wyrwałeś mnie mam wrażenie z kontekstu. Biorę pod uwagę zwykłe polskie wesele. Budżet nie wiem circa about 20 tysięcy zł. To też będzie zależeć od regionu itp ale niech tam. I co, na wódkę jest, na limuzynę jest a na fotografa nie ma? Fotograf to zło? :-( Smutne.Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969."Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
IMHO za 20 tyś to możesz co najwyżej małą skromną impreze zrobić dla najbliższej rodziny.spokojnie panowie Profi, to że ktoś woli mieć materiał za free od zrobiony przez wujka, ciocie to jego biznes. nikt nikogo nie zmusza by iść do profesjonalisty, którzy też bywają różni - czasem gorsi od wujka. był ostatnio topic o pewnej pani Profi na tym forum....
kolego tak jak ci tu ktoś podpowiadał, KADRUJ i w mojej opinii foty do LR i pędzelkiem rozjaśnianie interesujących partii obrazu, wyciąganie cieni, miejscowe ostrzenie itp. zabiegi potrafią oszukać oko i z kiszki wydobyć coś ciekawego. bez odszumiania się nie obędzie, ale jak robisz odbitki 13x18 to nie ma wiekszego problemu, byle by nie schodzić niżej niż 3mln pix - wg mnie to taka granica.
ja dzis też bawiłem się w focenie syna i źle rozstawiłem lampy - albo on nie chciał stanąć tam gdzie chciałem i było ratowanie w LR i usuwanie cieni
a to czy ktos chce wydać 1500zł na fotografa to jego brożka. W mojej opinii stawka jest pojechana i mi na ślubie robił foty kumpel amator i zrobił fajnie także można. Jak są ludzie którzy płacą to OK tylko się cieszyć bo dzięki temu branża istnieje.
a czy zespół jest ważniejszy czy fotograf (kilka topiców wyżej) ja wolałbym mieć ekstra kapele i kiepskiego fotografa, a jak jakiś profi fotograf woli odwrotnie....
jak ślub kosztuje 20 tys to 1500zł to jest koło 8% wartości imprezy, a na to młodzi patrzą. Zresztą ludzie starają się oszczędzić na wszystkim, a wynika to z ogólnej biedyKomentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
hmm nie wiem jakie są teraz koszty robienia takiej imprezy. 20 tys to dla mnie kawał grosza i pewnie dla wielu młodych też wiec szukają oszczędności np. na usłudze foto, bo to najprościej wyciąć z kosztów imprezy5Dc, 70d, C 10-22, S 18-35, S 50 1.4EX, T 70-200 2.8 macro, T90 2.8 VC, ciut m42, yn 568Komentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
Nie bardzo wiem o co jest ten cały szum. Stare przysłowie mówi krótko: "jak chłopa nie stać to wesela nie robi".
Jeden ma zdjęcia z Paryża, a ktoś inny z Paryżewa. Ważne żeby były przyzwoite technicznie.
Jeżeli mogę coś poradzić oszczędnym, to chyba tylko tyle, żeby umówić się na pozowaną sesję ślubną u profesjonalisty w dobrym zakładzie fotograficznym. Zdjęć nie musi być dużo, ale jakaś pamiątka zostanie na lata.
A jak ktoś nie robił typowych zdjęć reporterskich to niech nie zaczyna od ślubu. Niestety ludzie są bezkrytyczni w tym co robią i czasami złota rączka to tylko gliniana łapa.
--- Kolejny post ---
Święta prawda, ale wydaje mi się, że autor tego też nie potrafi, bo do tej pory sam by na to wpadł.C eos 6D | T 24-70/2,8 VC USD; C 70-200/2,8 L USM; C TCx1,4II | YN-568EX
www.cobalt.fr.plKomentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
Proponuje więcej czasu poświęcić może dojdziesz do tegoTak. I to kolejny raz:
Kolejne wcielenie?
START.
Zauważyłem że nie warto nikogo pytać i prosić o kilka wskazówek. Chyba czego bym nie napisał to i tak zaraz z błotem zostanę zmieszany.
Proszę o przeniesienie tematu do Hydepark Cafe, bo temat jest już śmieciowy. Odpowiedź uzyskałem, a dalsza wymiana poglądów jest bez sensu. Niektórzy jak widać doszukują się czegoś by komuś dokopać. Postaram się więcej o nic nie pytać i nie prosić o pomoc.
Dziękuje.Ostatnio edytowany przez glassman; 50950.Komentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
uważam że temat tu powinien zostać i powinny również być wklejone foty przykładowe na stałe... by każdy zaczynający ślubniak wiedział co go czeka. Cieszy mnie fakt że autor tematu ma na tyle duże jaja że potrafi przyznać się do porażki.
Fotek nie widać już więc nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć...
Co do tego że nie każdego stać na wesele... uważam że pisząc takie rzeczy nie masz pojęcia bladego ile kosztuje organizacja takiej imprezy chociaż na 60 osób.
Prawda jest taka że jak się chce to 1500zł można bardzo łatwo wysupłać... i nie kosztem sukni czy tortu
Piszę to bardzo świadomie bo też przez to przechodziłem
Ostatnio edytowany przez Morfii; 36668.było.. C550D, C7D, C28, T17-50VC, Takumar 50SMC, Zenitar 16, S8, S14. Teraz jest tylko lepiej
Komentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
W Polsce tzw "subniaki" za wysoko sie cenia, biorac pod uwage srednia krajowa to kosmos!Komentarz
-
Odp: Moje pierwsze wesele i wtopa.
Na innym forum rok temu facet pisał "czy Canon 600D i lampa YN568 sprawdzi się na ślubie". Wymyślił sobie, że kupi aparat i da koledze, który zrobi mu zdjęcia z uroczystości i wesela. A po wszystkim sprzęt zostanie w domu.
Przyznacie, że jest to ciekawe podejście do jednej z najważniejszych uroczystości w życiu. No chyba, że pacjent rozwodzi się średnio co pół roku i zawiera nowy związek.
.
Jak jeszcze robiłem kotlety to na pytanie młodych dlaczego nie oddaję tysiąca zdjęc zawsze sugerowałem, że jeśli liczy się dla nich ilość to lepiej kupić aparat, dać go kuzynowi i niech trzaska. Jakośc będzie taka sama jakbym ja oddał im tysiąc jpgów a tak zawsze jeszcze aparat zostanie. Ten argument zawsze ich przekonywał do mojej wizji ilości fot
Ostatnio edytowany przez Pawel_G; 15994.Komentarz
Komentarz