X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • rOOmak
    Uzależniony
    • 2007
    • 617

    #61
    Hehe. Tak samo jak praca fotografa. Powinniśmy więc pracować za darmo albo za "co łaska".

    Komentarz

    • Kolekcjoner
      Obertroll
      • 2006
      • 18766

      #62
      Zamieszczone przez rOOmak
      Hehe. Tak samo jak praca fotografa.
      Zupełnie się nie zgadzam. Praca fotografa (jeśli to traktować poważnie) wymaga umiejętności, talentu, doświadczenia, inwestycji w sprzęt i siebie. Znów ma się to niajak do tego o czym mowa.
      "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
      Kapitan Wagner

      Komentarz

      • krzychoo
        Początki nałogu
        • 2007
        • 349

        #63
        Mi od 2 sezonów w każdym plenerze asystuje/świeci itp żona. Nauczyłem ją zmieniać moc lamp, świecić blendą itp... a żeby nie wrzeszczeć do siebie to czasem używamy telefonów do komunikacji - zwłaszcza przy używaniu długich ogniskowych. Generalnie znakomicie się nam pracuje. Ale że człowiek do dobrego szybko się przyzwyczaja, zastanawiałem się jak sobie poradzić kiedy nie zgramy terminów - można samemu biegać dwa razy więcej ale wolałbym zapłacić pomocnikowi max stówę za kilka godzin pleneru i mieć mniejsze zakwasy i większy, lepszy materiał.
        Fotografia dzikiej przyrody GALERIA CB

        Komentarz

        • rOOmak
          Uzależniony
          • 2007
          • 617

          #64
          Zamieszczone przez Kolekcjoner
          Zupełnie się nie zgadzam. Praca fotografa (jeśli to traktować poważnie) wymaga umiejętności, talentu, doświadczenia, inwestycji w sprzęt i siebie. Znów ma się to niajak do tego o czym mowa.
          A jednak "się ma".
          To na czym się znasz i ile się tego uczyłeś buduje twoją wartość na rynku.
          Dlatego chcesz od klienta taką kwotę a nie inną.
          Klient, którego na ciebie nie stać, zatrudni kogoś tańszego, mniej doświadczonego. Możliwe, że nie będzie zadowolony z efektu pracy tego tańszego i będzie wymagał poprawy, powtórki sesji lub w przypadku ślubu może pluć sobie w brodę, że przyoszczędził...

          W przypadku asystenta, możesz zatrudnić takiego, który się będzie uczył (inaczej Ty go będziesz uczył). Będziesz mu musiał wytłumaczyć jak obniżyć moc lamp. Pamiętać żeby zwrócić uwagę czy rozładował kondensator za każdym razem. Nauczyć go obsługi światłomierza i uważać czy nie zasłania ciałem źródła światła...etc
          Zdarzają się nawet ludzie którzy nie rozumieją na czym polega trzymanie blendy.
          Czytałem kiedyś jak fotograf zatrudnił na staż studenta fotografii który mu przytopił aparat przy pomocy halogenów.

          Dlatego dobrze jest zatrudnić kogoś z doświadczeniem, umiejętnościami i z olejem w głowie. Kogoś do którego możesz powiedzieć: "Podaj mi 85tkę", "ustaw światła w 3:1" itd. Kto będzie umiał odróżnić reflektor od dyfuzora i polara od ND.

          Wybierając asystenta dobrze jest pamiętać o dwóch przysłowiach:
          "Masz to, za co płacisz" i "chytry dwa razy traci".

          Komentarz

          • Kolekcjoner
            Obertroll
            • 2006
            • 18766

            #65
            No jeśli stawiać na równi kwalifikacje asystenta i fotografa to powinieneś mu płacić połowę swojej stawki .
            "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
            Kapitan Wagner

            Komentarz

            • Izabella Bodzioch
              Dopiero zaczyna
              • 2012
              • 38

              #66
              Zamieszczone przez Kolekcjoner
              Zupełnie się nie zgadzam. Praca fotografa (jeśli to traktować poważnie) wymaga umiejętności, talentu, doświadczenia, inwestycji w sprzęt i siebie. Znów ma się to niajak do tego o czym mowa.
              może i talentu troszkę tak lecz umiejętności? Kiedyś się zastanawiałam ile musi się uczyć grajek, żeby mógł na weselach chauturzyć i czy można "wyprodukować" chirurga np po sześcio- dziesięciodniowym kursie? Jak i co zagrałby klawiszowiec po tygodniu nauki, nawet po lekcjach u najlepszych. Nie czarujmy się, podstawy w fotografii możemy osiągnąć bardzo szybko, a później jest to co nas wyróżnia, jak u malarzy, jeden dostrzeże, inny nie.
              Dlatego też sesje wykonujemy sami. Byli tacy, którzy jednorazowo przytrzymali lampy lecz głównie po to by podejrzeć warsztat. Moje zdanie jest takie: zapłacisz mało- przyjdzie ten któremu na kasie nie zależy lecz chciałby się nauczyć, zapłacisz dużo - przyjdzie i od razu pomyśli, że skoro stać cię za kilka godzin lekkiej pracy tyle zapłacić to musisz nieźle na tym wychodzić.

              Nie można, jeśli się nie miało z konkretną pracą do czynienia oszacować dokładnie jej wartości. Ja np. wiem w porównaniu z produkcją albumów fotografowanie ślubów jest lekkie miłe i przyjemne i chodzę na zlecenia czy sesję podobnie jak na fittness - troszkę jakby dla relaksu

              Komentarz

              • Kolekcjoner
                Obertroll
                • 2006
                • 18766

                #67
                Zamieszczone przez Izabella Bodzioch
                Byli tacy, którzy jednorazowo przytrzymali lampy lecz głównie po to by podejrzeć warsztat.
                Tak to spore zagrożenie w tej branży - szczególnie, że poziom inwestycyjny nie jest duży.
                Co do umiejętności - masz rację. Ja może jako umiejętności bardziej rozumiem pewne cechy takie, które kogoś predestynują do tego zawodu -umiejętność nawiązania kontaktu z modelem, przewidywania efektu, wyczucie koloru, kadru itd. - w sumie to lepiej oddaje słowo - talent.
                Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
                "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                Kapitan Wagner

                Komentarz

                • Merde
                  Grzeczny i układny podpis
                  • 2008
                  • 7756

                  #68
                  Zamieszczone przez Izabella Bodzioch
                  może i talentu troszkę tak lecz umiejętności? Kiedyś się zastanawiałam ile musi się uczyć grajek, żeby mógł na weselach chauturzyć i czy można "wyprodukować" chirurga np po sześcio- dziesięciodniowym kursie? Jak i co zagrałby klawiszowiec po tygodniu nauki, nawet po lekcjach u najlepszych. Nie czarujmy się, podstawy w fotografii możemy osiągnąć bardzo szybko, a później jest to co nas wyróżnia, jak u malarzy, jeden dostrzeże, inny nie.
                  Wiesz, do kopania rowów też nie są potrzebne żadne kwalifikacje.
                  Nie mniej jest to praca, ciężka praca. I za nią również (jeśli jest wykonywana sumiennie) należy się godziwe wynagrodzenie.

                  Jeśli pracodawcy (a przecież w tym wypadku jesteście pracodawcami) tego nie zrozumieją, to albo będą sobie hodować konkurencję, albo będą musieli "importować" Chińczyków do trzymania blendy. Moim zdaniem nie tędy droga.
                  I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                  Komentarz

                  • Kolekcjoner
                    Obertroll
                    • 2006
                    • 18766

                    #69
                    Tyle że to ile się za co płaci mniej zależy od tego co kto umie, a więcej od tego ile się bierze za zlecenie. To niestety jest brutalny rachunek i żadne "rozumienie" nic tu nie pomoże.
                    Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
                    "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                    Kapitan Wagner

                    Komentarz

                    • Merde
                      Grzeczny i układny podpis
                      • 2008
                      • 7756

                      #70
                      Zamieszczone przez Kolekcjoner
                      Tyle że to ile się za co płaci mniej zależy od tego co kto umie, a więcej od tego ile się bierze za zlecenie. To niestety jest brutalny rachunek i żadne "rozumienie" nic tu nie pomoże.
                      Ależ to oczywiste, że jeśli robi się ślub (czy inne większe zlecenie) za "pińcet złoty", to nie ma z czego opłacić asystenta. Ale w takim wypadku po prostu trzeba wszystko robić samemu a nie tłumaczyć się niską stawką.
                      I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                      Komentarz

                      • Kolekcjoner
                        Obertroll
                        • 2006
                        • 18766

                        #71
                        Jak widać nie jest to takie oczywiste skoro zewsząd słyszę, że wredni kapitalistyczni gestapowcy czyt. przedsiębiorcy nie chcą płacić godziwie pracownikom .
                        "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                        Kapitan Wagner

                        Komentarz

                        • Merde
                          Grzeczny i układny podpis
                          • 2008
                          • 7756

                          #72
                          Zamieszczone przez Kolekcjoner
                          Jak widać nie jest to takie oczywiste skoro zewsząd słyszę, że wredni kapitalistyczni gestapowcy czyt. przedsiębiorcy nie chcą płacić godziwie pracownikom .
                          Ale ja nie piszę jak jest, tylko jak być powinno
                          I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                          Komentarz

                          • Kolekcjoner
                            Obertroll
                            • 2006
                            • 18766

                            #73
                            Nie od razu Kraków zbudowano .
                            "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                            Kapitan Wagner

                            Komentarz

                            • xsardas
                              Uzależniony
                              • 2008
                              • 731

                              #74
                              Podsumowując każdy chciałby za swoją prace otrzymać najwięcej jak się da... natomiast ten który chce ta prace mieć wykonana zapłaciłby za nią najmniej jak się tylko da.

                              Tak było jest i będzie

                              Komentarz

                              • mc_iek
                                Uzależniony
                                • 2008
                                • 790

                                #75
                                Znajomi mojej córki, gdy zobaczyli zdjęcia, które zrobiłem na jej ślubie chcieli, żebym również ich ślub obsłużył. Ja nie lubię takich imprez, więc krzyknąłem 1500zł za ślub cywilny, kościelny i wesele. W sumie kilka godzin pracy. Rozczarowani klienci zrezygnowali, bo drogo, ale w tym samym czasie Panna Młoda u fryzjera zostawiła 800zł za godzinę na fotelu i nie mrugnęła okiem... Ciekawy przyczynek dla badaczy.
                                Ostatnio edytowany przez mc_iek; 15659.
                                Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

                                Komentarz

                                Pracuję...