X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • namoamo
    Uzależniony
    • 2009
    • 928

    #106
    "Meet Terry Richardson, The World’s Most F—ked Up Fashion Photographer." znaleziony nagłowek, nic wiecej nie trzeba o Terrym dodawać :-) Im więcej go ogladam tym bardziej się śmieje, portret Macaulaya Culkina kozak
    Flickr

    Komentarz

    • dinderi
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 3028

      #107
      Mateusz, weź! Bo mnie szarpać wewnętrznie zaczyna!
      Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
      09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

      ---Moje zdjecia na FB---

      Komentarz

      • mrjq
        Coś już napisał
        • 2008
        • 61

        #108
        Zamieszczone przez grzegorzki
        Przytoczyles link, ktory potwierdza ze Pan Wojtek Tkaczynski (tak jak inni wzmiankowani komentatorzy) jest osoba wielce marudna. Wyskrzybal pokazne felietonisko w ktorym niby broni Andreasa Gursky'ego, a jedynymi argumentami sa a) marnosc dziennikarstwa polskiego, b) format oryginalnej odbitki.

        [LEFT]Guglujemy. Na Wikipedii rewelacja. Kilka zdan o biografii, natomiast o dzielach A.G. dwa zdania. Pierwsze - "był uczniem Bernda i Hilly Becherów. Pod ich wpływem zajął się fotografią bardziej artystyczną niż użytkową" i drugie "Charakterystyczne są dla niego wielkoformatowe, kolorowe zdjęcia o starannej kompozycji, z licznymi detalami, pozbawione jednego dominującego elementu" I przebrnawszy (babka Guglowa znalazla ponad 800 000 linkow) troche sensu mozna zlapac na stronie The Museum of Modern Art, ale tez nie wprost. Nigdzie nie ma wprost napisanego czemu A.G. uzywa wielkiego formatu odbitek, czemu nie pokazuje malych grup ludzi itd. Ja tez Wam tego nie napisze.

        Sensu tworczosci danego typka na ogol nie da sie okreslic ogladajac pojedyncze zdjecia w formacie fragmentu monitora PC/Mac. Ale krytykowanie tego faktu to jeszcze wieksza glupota. Oceniamy to co nam wpadnie w oczy i tak jak mamy ustawiony monitor / Windowsy. Po co mordujemy klawiature upubliczniajac nasza ocene to inna sprawa. Komentarze "Swietne zdjecie" na flickr, FB czy gdzie tam maja wg mnie kilka przyczyn. Najzacniejsza to szczera pochwala autora powiazana z brakiem czasu na rozwiniecie komentarza.
        Ja bym sobie życzył podniesienia dyskusji na wyższy poziom, niż "osoby wielce marudne" czego dotyczy taki komentarz, poza "kwiecistością" zdania ...
        Link był z emotikonką aby nie brać felietonu zbyt dosłownie. Ale tutaj bardziej chodzi mi nie o obronę "podobania się pracy" tylko ideę robienia zdjęć, konsekwencję wizji o czym felieton także wzmiankuje o owym kontekście, który w odbiorze fotografii jest niezbędny.
        A jeśli chodzi o format zdjęcia, również w felietonie jest o tym mowa, wrażenia poprzez oglądanie zdjęć, a zamysł autora. By jednak odbierać przez wrażenia wzrokowe na rzeczywistej odbitce.
        Pisząc iż nie da się ocenić po obrazie na ekranie monitora sensu twórczości danego fotografa, krytykowanie tego faktu, jest większą głupotą ?! I tu jest istota rzeczy, że sama jakość obrazu nie jest wyznacznikiem, a czasem nawet brak ostrości, prześwietlenia mają tu ogromne znaczenie dla obioru zdjęcia - ideii. Jak może być jakość zdjęcia wyznacznikiem całości ?! I tutaj jest ta krytyka. Nie krytykuję, że ktoś tak odbiera dane zdjęcia, ale że jego ocena fotografii wtedy jest mocno nie pełna. Najważniejsze jest przecież to czego nie widać ...
        Przyznajesz się do niewiedzy o idei Gursky'ego i jak trudno jest ją znaleźć.
        Pewnie bo trzeba ją zdobyć, a wymaga to wysiłku, czegoś więcej niż wklepania frazy do przeglądarki i oczekiwaniu definicji idei fotografa.
        I właśnie o takie zjawisko mi chodzi, że wypowiadamy się na zasadzie co mi się podoba, nie pochylając się nad tematem ...
        Terry Richardson przejrzałem na szybko zdjęcia i dla mnie zbyt wyraziste, ale właśnie to 1 warstwa, nawet być może zamierzona by taki efekt odbioru uzyskać, a to już coś co wymaga zastanowienia po co ... Oczywiście nie wszystkie idee będą dla mnie uznane za wartościowe, a inne zupełnie nie przekonywujące ...

        Komentarz

        • Sergiusz
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 2708

          #109
          Zdjęcia na monitorze oglądamy w świetle transparentnym a te zwykłe w refleksyjnym. Stąd pomijając wielkość muszą wynikać jakieś różnice. Do tego w przypadku starych zdjęć dochodzi mniej lub bardziej nieudolne skanowanie i ingerencja w obraz typu usuwanie kurzu powodujące znaczne różnice pomiędzy oryginałem a tym co widzimy na monitorze.
          Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

          Komentarz

          • mc_iek
            Uzależniony
            • 2008
            • 790

            #110
            Western "W samo południe" został celowo prześwietlony na etapie filmowania i niedowołany na etapie laboratorium, żeby uzyskać taki, a nie inny klimat obrazu, czyli z wykonawczego punktu widzenia dwa poważne błędy. Jednak jest uważany za arcydzieło gatunku (moim zdaniem również).

            Gdy kiedyś będziemy kpić i ironizować, że pierwsza fotografia cyfrowa, jaką wykonano na świecie sprzedała się na jakiejś aukcji za ciężkie miliony dolarów, "a przecież przedstawia tylko rozdeptany pomidor i jest fatalnie skadrowana, nie wspominając o beznadziejnych kolorach", pamiętajmy, że zanim powstały freski w Kaplicy Sykstyńskiej, musiały powstać prymitywne, malowidełka przedstawiające polowanie na mamuta, przy których rysunki przedszkolaka jawią się jako dzieła najwyższego kunsztu.

            Zostawmy w sztuce trochę miejsca i dla Matejki i dla Nikifora...
            Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

            Komentarz

            • Sergiusz
              Pełne uzależnienie
              • 2008
              • 2708

              #111
              A jak się Tobie zdaje w jaki sposób był zapisany dźwięk do tego filmu?
              Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

              Komentarz

              • Bahrd
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 3053

                #112
                Zamieszczone przez mc_iek
                musiały powstać prymitywne, malowidełka przedstawiające polowanie na mamuta, przy których rysunki przedszkolaka jawią się jako dzieła najwyższego kunsztu.
                Nie znam przedszkolaka, który maluje tak jak (neandertalczycy?) 40 000 lat temu:


                Dlatego skłaniam się ku tezie, że kunszt malarski (i ogólnie artystyczny) rozwija się znaaaaacznie wolniej od środków technicznych, z pomocą których jest wyrażany.
                EOS - conditio sine Kwanon...

                Komentarz

                • jacek_73
                  Pełne uzależnienie
                  • 2010
                  • 2587

                  #113
                  Zamieszczone przez Bahrd
                  ...
                  Dlatego skłaniam się ku tezie, że kunszt malarski (i ogólnie artystyczny) rozwija się znaaaaacznie wolniej od środków technicznych, z pomocą których jest wyrażany.
                  Patrząc na namalunek wydaje mi się zupełnie odwrotnie

                  Zamieszczone przez Sergiusz
                  ...A tak na marginesie wiesz skąd wziął się cień na podlinkowanym zdjęciu u styku sciany i podłogi? Bo ja się domyślam skąd. ...
                  Bo ja, proszę pana jestem na opak i w pierwszej kolejności szukam cieni których nie ma...a które powinny być. Dzisiaj to trudniejsza rzecz, bo w modzie jest wydobywanie z cienia wszystkiego co się da, przy okazji twórca wydobędzie sam cień i zaczynam się gubić
                  Jestę fotografę
                  miszcz martwi się o podpis

                  Komentarz

                  • mc_iek
                    Uzależniony
                    • 2008
                    • 790

                    #114
                    Zamieszczone przez Sergiusz
                    A jak się Tobie zdaje w jaki sposób był zapisany dźwięk do tego filmu?
                    Techniki magnetofonowe znane już były przed II Wojną Światową, choć do czasu awarii jednego z magnetofonów w którejś z niemieckich rozgłośni, były one mocno niedoskonałe, nawet jak na ówczesne standardy. Po wojnie magnetofony właściwie już królowały w studiach.
                    Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

                    Komentarz

                    • Sergiusz
                      Pełne uzależnienie
                      • 2008
                      • 2708

                      #115
                      Ale wymieniony przez ciebie film nakręcono w 1952 roku i na sto procent dźwięk był zapisany optycznie na taśmie filmowej. Ścieżka dźwiękowa była umieszczona pomiędzy obrazem a perforacją i wymusiła ściśnięcie obrazu w poziomie tak zwany obraz anamorfotyczny. Zmierzam do tego, że proces powstawania filmu kinematograficznego jest dość skomplikowany. To nie jest tak, że jak w koreksie można coś przewołać albo nie dowołać. Maszyna do wywoływania filmów kinematograficznych wywołuje je tak na oko z prędkością około 1000m na godzinę. Zmienianie parametrów wywoływania nie jest takie oczywiste jak by się mogło zdawać.
                      Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                      Komentarz

                      • jacek_73
                        Pełne uzależnienie
                        • 2010
                        • 2587

                        #116
                        2+2=5

                        Jak już obejrzycie "W samo południe", nota bene świetny film, który dzisiaj może wydawać się nudny, obejrzyjcie sobie "Artystę" - niewątpliwe arcydzieło, pokazujące że wszystko idzie naprzód :grin:

                        Zamieszczone przez George Orwell
                        W filozofii, religii, etyce lub polityce dwa plus dwa mogło równać się pięć, ale gdy chodziło o skonstruowanie armaty czy samolotu, wynik musiał brzmieć cztery.
                        Z tego cytatu pośrednio można dowiedzieć się dlaczego łatwiej ocenić szum, niedoświetlenie, nieostrość (ZWŁASZCZA NIEOSTROŚĆ!) niźli zamysł autora, treść czy walory artystyczne.
                        Ostatnio edytowany przez jacek_73; 36710.
                        Jestę fotografę
                        miszcz martwi się o podpis

                        Komentarz

                        • Sergiusz
                          Pełne uzależnienie
                          • 2008
                          • 2708

                          #117
                          Avedon po sesji fotograficznej zapytał Marlin czy może jej zrobić zdjęcie. I chyba się zgodziła.
                          Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                          Komentarz

                          • jacek_73
                            Pełne uzależnienie
                            • 2010
                            • 2587

                            #118
                            Ale to masz na myśli takie na golasa?
                            Jestę fotografę
                            miszcz martwi się o podpis

                            Komentarz

                            • Sergiusz
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 2708

                              #119
                              Wydaje mi się, że chodziło raczej o to aby nie pozowała.
                              Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                              Komentarz

                              • jacek_73
                                Pełne uzależnienie
                                • 2010
                                • 2587

                                #120
                                Ale on ponoć tak robił (kiedyś, gdzieś czytałem w jakiejś gazecie) że potrafił zagadywać ludzi godzinami i nagle TRRRAH
                                Jestę fotografę
                                miszcz martwi się o podpis

                                Komentarz

                                Pracuję...