X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Avadra_K
    Uzależniony
    • 2006
    • 580

    #121
    Zamieszczone przez pyciu
    Pit Stop (II).

    ps.
    a jeden taki sklep Baltony nadal żyje i straszy - gdzie? Na Okęciu-Etiuda ... ale została już tylko nazwa.
    Pewex - jest teraz we Włoszech - Polacy otworzyli sieć sklepów gdzie możesz kupić polską wędlinę, ogórki, wódkę etyc - tyle że oczywiście nie za dolary czy baony ale za euro. Podobno kolejki do niego stają (tak jak u nas wtedy)...świat zwariował;-)

    (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

    - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

    Komentarz

    • bundy
      Uzależniony
      • 2006
      • 760

      #122
      Zamieszczone przez pyciu
      Pit Stop (II).

      Ciekawe co teraz robią Ci znienawidzeni skinheadzi (młodzież wszechwolska?)
      Chyba jest dokładnie tak jak mówisz! Skini zawsze byli mocno "odszczepioną" grupą. Bo nawet jeśli metal napier...li się z punkami, to czasami mimo wszystko potrafiliśmy razem wypić piwo albo obalić podłego winiacza :-) A skini byli niereformowalni aż do samego końca - taki typ zwierzęcia i nie ma na to lekarstwa :-) I pewnie dlatego zasilają teraz aktyw wszechpolaków, bo są "stali ideowo" :-) (ten cały Wierzejski wygląda mi na takiego, co jeszcze parę lat do tyłu mógł latać z łysą pałą i krzyczeć "oj! oj!" :-)
      1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

      Komentarz

      • Avadra_K
        Uzależniony
        • 2006
        • 580

        #123
        Zamieszczone przez bundy
        Chyba jest dokładnie tak jak mówisz! Skini zawsze byli mocno "odszczepioną" grupą. Bo nawet jeśli metal napier...li się z punkami, to czasami mimo wszystko potrafiliśmy razem wypić piwo albo obalić podłego winiacza :-) A skini byli niereformowalni aż do samego końca - taki typ zwierzęcia i nie ma na to lekarstwa :-) I pewnie dlatego zasilają teraz aktyw wszechpolaków, bo są "stali ideowo" :-) (ten cały Wierzejski wygląda mi na takiego, co jeszcze parę lat do tyłu mógł latać z łysą pałą i krzyczeć "oj! oj!" :-)
        Załóż czapkę Skinie, skinie załóż czapkę............. kiedy deszczyk pada, gdy pogoda w kratkę...... słuchało się tego:rolleyes:

        (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

        - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

        Komentarz

        • pyciu
          Bywalec
          • 2005
          • 119

          #124
          A wiecie dlaczego tak Was ten sentymentalizm uracza ? Nie chodzi o tandetę, brak alternatywy, zamknięte granice, czerwoną gwiazdę czy co tam jeszcze ... chodzi IMHO o coś innego - o to, że to było nasze DZIECIŃSTWO.
          Inaczej się rozumiało słowo stres (bo jak się staruszkowie o wagarach dowiedzą...), nie było pogoni za kasą itp.
          Podobnie swoje dzieciństwo będą wspominać dżejpitu dżenerejszyn i młodsi.
          Tak to już w życiu jest - i dlatego dbajcie o to by Wasze dzieciaki też kiedyś miały tą sentymentalną radochę

          pzdr.
          Canon 30D | EF-S 18-55/3.5-5.6 | EF 70-210/3.5-4.5 | EF 50/1.8 | EF 100/2.8 | EF 24-105/4.0 IS | Metz 54-MZ4
          album-foto.pl | plfoto

          Komentarz

          • pyciu
            Bywalec
            • 2005
            • 119

            #125
            Zamieszczone przez Avadra_K
            Załóż czapkę Skinie, skinie załóż czapkę............. kiedy deszczyk pada, gdy pogoda w kratkę...... słuchało się tego:rolleyes:
            No my razem z Muflonem jeszcze nie tak dawno (3 lata temu?) śpiewaliśmy na pełne gardła razem z "Solidarnością", maszerując dumnie przez miasto ...

            pzdr
            Canon 30D | EF-S 18-55/3.5-5.6 | EF 70-210/3.5-4.5 | EF 50/1.8 | EF 100/2.8 | EF 24-105/4.0 IS | Metz 54-MZ4
            album-foto.pl | plfoto

            Komentarz

            • Avadra_K
              Uzależniony
              • 2006
              • 580

              #126
              No teraz to, żeś Pyciu powiedział jak ksiądz z ambony, taki stary to Ty jeszcze nie jesteś a zabrzmiałeś jak mój dziadek

              Tak to już w życiu jest - i dlatego dbajcie o to by Wasze dzieciaki też kiedyś miały tą sentymentalną radochę

              Ale na pewno masz rację - tyle że oni będą pamiętali Xbox, playstatin, Dzonego Brawo, Pokemony - a nie kapsle, bączki, jeansy z pewexu i kolekcję puszek po napojach.... niestety, a może stety Czas to osądzi.

              (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

              - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

              Komentarz

              • pyciu
                Bywalec
                • 2005
                • 119

                #127
                Zamieszczone przez Avadra_K
                No teraz to, żeś Pyciu powiedział jak ksiądz z ambony, taki stary to Ty jeszcze nie jesteś a zabrzmiałeś jak mój dziadek
                hihi ... widać stary duchem jestem

                Zamieszczone przez Avadra_K
                Ale na pewno masz rację - tyle że oni będą pamiętali Xbox, playstatin, Dzonego Brawo, Pokemony - a nie kapsle, bączki, jeansy z pewexu i kolekcję puszek po napojach.... niestety, a może stety Czas to osądzi.
                No ba - zapytaj w takim razie swojego dziadka co on wspomina ze swojej młodości i pewnie wyśmieje te nasze kapsle i inne komodorki...
                Canon 30D | EF-S 18-55/3.5-5.6 | EF 70-210/3.5-4.5 | EF 50/1.8 | EF 100/2.8 | EF 24-105/4.0 IS | Metz 54-MZ4
                album-foto.pl | plfoto

                Komentarz

                • Przemoc
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 319

                  #128
                  Zamieszczone przez pyciu
                  Pit Stop (II).
                  (...)
                  i mogłbym tak wymieniać i wymieniać.
                  Po przeczytaniu tego wątku doszedłem do wniosku, że jednak istenieje coś takiego jak łączność pokoleniowa. Tymi samymi rzeczami się pasjonowaliśmy, to samo wspominamy. Jest jakaś więź.........
                  Mam młodszego brata rocznik 77 i często się zastanawiam nad tym jak bardzo się różnimy (mentalność) i jaki wpływ miały na to czasy w jakich dorastaliśmy i dojrzewaliśmy ?
                  Różnica niby niewielka a jednak moje pokolenie mocno się buntowało, w zasadzie każdy musiał się jakoś określić (najpierw Republika, później byłem metalem, punkiem) mój brat i jego koledzy już tego nie znali, pojawiły się wsród nich pierwsze maluchy i oni ciagle w garażach je naprawiali.
                  Przez tzw. subkultury do ktorych należałem znam dzisiaj mnóstwo ludzi, obdarci metale i punkowcy powyrastali na lekarzy, urzędników, biznesmenów
                  9oczywiście nie wszyscy:wink: ). Z moich obserwacji wynika, że ci ktorzy chcieli się wyróżniać, mieli odwagę się buntować jakoś lepiej sobie w życiu dali radę. W zespole punkowym grałem z dwoma chłopakami , którzy ciągle mieli problemy z uwagi na wyzywający wygląd (irokezy, skóry, buty-rumuny), zawieszano ich w prawach ucznia, wyrzucano ze szkół, dzisiaj jeden jest lekarzem, drugi bankowcem. Gdy się spotkamy śmiejemy się z tamtych czasów jednak w duszy chyba jesteśmy dumni, że nie byliśmy "dyskomułami" bez własnego zdania, zainteresopwań itp..

                  To co piszecie o tamtych czasach pokazuje, że wtedy młody człowiek był zmuszony do myślenia i organizowania sobie czasu (produkcja kapsli, tworzenie tras, bączki z saletry) dzisiaj musisz zorganizować kasę, reszta jest w markecie.

                  Oni mają chyba gorzej?
                  Pozdrawiam

                  PrzemoC

                  Komentarz

                  • Avadra_K
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 580

                    #129
                    Zamieszczone przez pyciu
                    hihi ... widać stary duchem jestem



                    No ba - zapytaj w takim razie swojego dziadka co on wspomina ze swojej młodości i pewnie wyśmieje te nasze kapsle i inne komodorki...

                    :-( Pojęcia nie mam, ale znając dziadka - nie jestem pewnien czy by mi znajomość pewnych jego zdażeń (nazwijmy je faktograficznymi) niezaszkodziła

                    (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

                    - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

                    Komentarz

                    • kami74
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 1492

                      #130
                      Zamieszczone przez bundy
                      Proca na druciane haczyki :-)
                      Tak jest. Sprzęt zabójczy a "hacle" ze szpilek. Bolało jak cholera.
                      no to teraz kolejny test. Co to była "Gruźliczanka" ?
                      5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
                      MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

                      później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

                      Komentarz

                      • Avadra_K
                        Uzależniony
                        • 2006
                        • 580

                        #131
                        Zamieszczone przez kami74
                        Tak jest. Sprzęt zabójczy a "hacle" ze szpilek. Bolało jak cholera.
                        no to teraz kolejny test. Co to była "Gruźliczanka" ?
                        :-D To była woda prosto z saturatora ulicznego, za drobną dopłatą (chyba 50 gr) mogłeś dostać nawet z sokiem w szklance bez łańcuszka.

                        (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

                        - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

                        Komentarz

                        • pyciu
                          Bywalec
                          • 2005
                          • 119

                          #132
                          Zamieszczone przez kami74
                          Tak jest. Sprzęt zabójczy a "hacle" ze szpilek. Bolało jak cholera.
                          no to teraz kolejny test. Co to była "Gruźliczanka" ?
                          U nas się mówiło na to "skoble". A strzelało się nawet w szkole, na lekcjach
                          Po lekcjach czasem tez z tzw. kapiszonów i centek.
                          Canon 30D | EF-S 18-55/3.5-5.6 | EF 70-210/3.5-4.5 | EF 50/1.8 | EF 100/2.8 | EF 24-105/4.0 IS | Metz 54-MZ4
                          album-foto.pl | plfoto

                          Komentarz

                          • gwozdzt
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 5780

                            #133
                            Zamieszczone przez kami74
                            ...no to teraz kolejny test. Co to była "Gruźliczanka" ?
                            Woda z saturatora :-)
                            Pozdrowienia, Tomek

                            Komentarz

                            • pyciu
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 119

                              #134
                              Zamieszczone przez Avadra_K
                              :-D To była woda prosto z saturatora ulicznego, za drobną dopłatą (chyba 50 gr) mogłeś dostać nawet z sokiem w szklance bez łańcuszka.
                              Dokładnie - a nazwa powstała ze względu na szklanki, z których ów napój się piło - szklane (_wielokrotnego_ użytku), płukane tylko zimną wodą.
                              Canon 30D | EF-S 18-55/3.5-5.6 | EF 70-210/3.5-4.5 | EF 50/1.8 | EF 100/2.8 | EF 24-105/4.0 IS | Metz 54-MZ4
                              album-foto.pl | plfoto

                              Komentarz

                              • akustyk
                                gajowy
                                • 2004
                                • 12158

                                #135
                                Zamieszczone przez Przemoc
                                To co piszecie o tamtych czasach pokazuje, że wtedy młody człowiek był zmuszony do myślenia i organizowania sobie czasu (produkcja kapsli, tworzenie tras, bączki z saletry) dzisiaj musisz zorganizować kasę, reszta jest w markecie.
                                trafiles w sedno! czasy byly takie, ze nie bylo wyboru, tylko trzeba bylo chalupniczo kombinowac. i sie nagle umialo telewizor naprawic, pralke, pomalowac sciany, itd. itp.

                                teraz wszystko zrobia za ciebie jesli zaplacisz... i nagle okazuje sie, ze bez serwisu nie da sie zlutowac dwoch drucikow w DVD, ze malowanie wymaga firmy, itd. itp.

                                wiecej sie kombinowalo.


                                inna sprawa, ze z punktu widzenia gospodarki odejscie od chalupnictwa jest lepsze. rynek generuje specjalistow (chwilowo pominmy dyskusje jakich), jest wiecej miejsc w pracy (bo juz byle kowal nie naprawi malucha, tylko trzeba autoryzowanego, przeszkolonego, zarejestrowanego, skontrolowanego, zdrowego, certyfikowanego, ... serwisanta), jest miejsce na zawody z "wyzszej polki", dzieki ktorym Europa ma jeszcze jakies szanse gospodarczo z Afryka...
                                ale prowadzi to tez do zidiocen nie bede mowil, ze analizowanie BF/FF do nich nalezy. jakby wciaz byla komuna i przywiezli ktoremus z nas z Erefenu 300D z kitem, to by sie sikalo w portki z radosci i robilo zdjecia. a nie kombinowalo co tu w nim nie gra
                                www albo tez flickr

                                Komentarz

                                Pracuję...