X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • RNz
    Uzależniony
    • 2007
    • 708

    #106
    Zamieszczone przez MC_
    Znajomy ma znajomego (tutaj się ten wężyk kończy), który kupił sobie jakiś czas temu 5D2.
    Jest z wykształcenia, zawodu wykonywanego i pasji malarzem (obrazów, nie ścian w domach). Zdjęcia robi tylko na zielonym. I są one świetne.
    Nikt nie mówi, że na zielonym nie da się robić dobrych zdjęć w znormalizowanych warunkach. Problem pojawia się wtedy, gdy warunki są trudniejsze i automat głupieje.


    Zdjecia tego malarza są świetne bo ma 5D2
    (Tak wynika z większości postów na forum)

    Komentarz

    • MC_
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 3444

      #107
      No właśnie nie.

      Zdjęcia są świetne, bo świetnie widzi kadry.
      A aparat mu w robieniu zdjęć, realizowaniu koncepcji nie przeszkadza.

      Komentarz

      • maxon52
        Bywalec
        • 2007
        • 144

        #108
        Używam wszystkich trybów w zależności od miejsca i potrzeby ich stosowania , liczy się efekt końcowy.
        edynki iątki eki i duperelki

        Komentarz

        • soltysh
          Bywalec
          • 2009
          • 135

          #109
          Nie będę zbyt oryginalny jak napiszę, że M głównie do lampy, choć zdarza mi się czasem pobawić, ale tylko wtedy gdy mam baaaardzo dużo czasu (a ostatnimi paroma miesiącami to niestety go brak - syn ). Pozostałe przypadki to Av i czasem jeszcze Tv.
          EOS 550D / T17-50 2.8 VC / C50 1.8 / C18-55 3,5-5,6 / C430EX

          Komentarz

          • seb2k6
            Bywalec
            • 2008
            • 151

            #110
            Wytłumaczcie mi zaletę robienia na AV - może się przekonam

            Przykładowo przed chwilą zrobiłem sobie zdjęcia testowe... Dwa rowery stojące pod ścianą, prawie pół zdjecia zajmował leżący śnieg. Ustawiam AV, iso100 i F2.8. Pierwsze zdjęcie przepalony śnieg, no to korekcja -1/3, nadal przepalony, -2/3 i jest OK. No dobra ale rower mi się znudził, odwracam się i robię prawie sam śnieg. Parametrów nie zmieniam bo oszczędzam aparat i przyciski. Robie zdjęcie, niedoświetlone. Zaraz przecież miałem korekcję na -2/3 to trzeba wyzerować. Robię jeszcze raz, automat niedoświetla. Daje korekcje na plus i sprawdzam. I tak dalej i tak dalej...

            A wystarczyłoby, żebym zrobił rower na M i po odwróceniu się i robieniu samego śniegu moje parametry na 99% byłyby nadal dobre bo to ten sam i tak samo oświetlony śnieg tylko tym razem zajmujący cały kadr. Widocznie się nie znam ale nie potrafię się przestawić na AV bo mi po prostu szkoda czasu na ciągłe korygowanie każdego zdjęcia.

            Komentarz

            • Kanghoy
              Bywalec
              • 2010
              • 209

              #111
              Nie rozumiem cię. Jak jest jasno i zdjęcie ma być jasno naświetlone to robię na +1 niezależnie od tego czy to jest Av czy M, tyle że ja głownie ma matrycowym pomiarze jadę i w tym tandemie działa to całkiem przyzwoicie.
              google - Dawid Miarka / profil > odwiedź stronę domową :P.

              Komentarz

              • seb2k6
                Bywalec
                • 2008
                • 151

                #112
                Jak jest M to nie ma takiego czegoś jak korekcja

                Ogólnie chodzi mi o to, że pomiar automatyczny trzeba prawie za każdym razem korygować. Robiny to korygując EV na drabince i automat swoje własne ustawienia koryguje o naszą korekcję. W Canonie robi się to kółkiem pod kciukiem najpierw wciskając gwiazdkę. W trybie M taką samą korekcję dla czasu (bo na zadanym F nam zależy) robimy kółkiem przy spuście. Czyli nie ma praktycznie żadnej różnicy bo w obu przypadkach trzeba kręcić kółkiem i sprawdzać histogram. Zmieniając kadr i proporcje jasnych i ciemnych miejsc aparat inaczej mierzy ekspozycje więc trzeba wprowadzać inne korekcje. Czemu więc tryb AV ma większe powodzenie niż M ? No chyba, że jak ktoś robi na automatach to koryguje później wszystko na kompie tylko wtedy powstają wątki "czemu 7d tak szumi" albo "jak wyciągnąć szczegóły z tego przepału"...

                Komentarz

                • MariuszJ
                  Pełne uzależnienie
                  • 2009
                  • 1697

                  #113
                  Pisałem już - w warunkach robienia serii zdjęć w tych samych warunkach (tzw. sesja - mało charakterystyczna dla amatora moim zdaniem) - Twój styl dobrze się sprawdza. W warunkach zmieniającego się światła i pojedynczych pstryków po prostu dublujesz kłapnięcia migawki, celem uzyskania punktu odniesienia histogramu lub podglądu przepaleń.

                  Ten styl jest zaprzeczeniem sensu istnienia światłomierza w aparacie, a jeżeli już - to co najwyżej spota do pomiaru strefowego. I ten ostatni "styl" jest bliższy memu sercu, jako oszczędzający migawkę
                  Entuzjastyczny Neofita

                  Komentarz

                  • seb2k6
                    Bywalec
                    • 2008
                    • 151

                    #114
                    Ja zużywam migawkę w tempie średnio 5 tyś klapnięć rocznie więc nie widzę potrzeby jej oszczędzania

                    A moje pytania o AV wzięły się stąd, że skoro tyle ludzi tego używa to musi coś w tym być i może ja po prostu za mało umiem.

                    Komentarz

                    • MariuszJ
                      Pełne uzależnienie
                      • 2009
                      • 1697

                      #115
                      Zamieszczone przez seb2k6
                      A moje pytania o AV wzięły się stąd, że skoro tyle ludzi tego używa to musi coś w tym być i może ja po prostu za mało umiem.
                      Używają AV bo to "zielony" w którym możesz ustawiać się przesłonę - nie ma tu żadnej filozofii.
                      Entuzjastyczny Neofita

                      Komentarz

                      • Kanghoy
                        Bywalec
                        • 2010
                        • 209

                        #116
                        Av jest po prostu wygodne w pewnych momentach. Przykład - wychodzisz z pomieszczenia i musisz być szybki(vide wyjście z kościoła, żeby młodych cyknąć). Przy wyjściu skorygujesz sobie szybko ISO i wrzucisz AV z korekcją naświetlenia, przy matrycowym pomiarze masz praktycznie pewny strzał, do ew lekkiej korekcji w obróbce, jak się pomylisz w M-ce to może być po zdjęciu, bo to chwila. Przynajmniej to jest mój sposób, nie mówię że najlepszy.
                        Jak mnie czas nie goni, albo warunki się tak szybko nie zmieniają/jestem ich pewny to M jest ok.
                        google - Dawid Miarka / profil > odwiedź stronę domową :P.

                        Komentarz

                        • ksx
                          Początki nałogu
                          • 2008
                          • 290

                          #117
                          Zamieszczone przez seb2k6
                          Ja zużywam migawkę w tempie średnio 5 tyś klapnięć rocznie więc nie widzę potrzeby jej oszczędzania

                          A moje pytania o AV wzięły się stąd, że skoro tyle ludzi tego używa to musi coś w tym być i może ja po prostu za mało umiem.
                          I coś w tym jest. Wyobraź sobie: piękna niedziela się zapowiada, wstajesz nad ranem, idziesz w krzaki łapać pierwsze nieśmiałe światło. Rozstawiasz się ze statywem, mierzysz scenę, ustawiasz ekspozycję i jedziesz. Światła mało, f/16 iso 100 czasy na poziomie 30 sekund, sam miód.
                          Siedzisz po południu na ławce w parku, Twoje bawiące się w piaskownicy dziecko właśnie strzeliło zajeb...minę, łapiesz za puszkę f/16 iso 100 czasy na poziomie 30sec. Nim skończy wypalać pierwszą klatkę to dziecko minę zmieni, Ty zdążysz się wściec i nawet Ci przejdzie. Czadzik?
                          Av przydaje się wszędzie tam, gdzie liczy się ten właśnie moment. Nie ma czasu na przestawienie z 30 sekund na 1/250. Na Av masz szansę zdążyć, nawet jeśli ekspozycja nie będzie idealna (a jeśli sprawnie posługujesz się światłomierzem i blokowaniem ekspozycji to będzie dość bliska idealnej), zdjęcie zrobisz. Oczywiście nie każdego kręci latanie po krzakach nad ranem, nie każdy ma dziecko, nie każdy stara się złapać "ten moment", ale po to canon zrobił "kółko trybów" żeby każdy sobie wybrał co mu wygodne. A niektórzy to nawet tym kółkiem kręcą

                          Komentarz

                          • seb2k6
                            Bywalec
                            • 2008
                            • 151

                            #118
                            Dziecko zmieni minę zanim wyjmiesz aparat z torby, a nawet jak cudem zdążysz to przecież w Canonie AF nie wyrabia i ze zdjęcia nic nie będzie Chcesz złapać "ten moment" musisz być gotowy odpowiednio wcześniej

                            Komentarz

                            • airhead
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 2495

                              #119
                              używam M, ale nie zamierzam brać udziału w temacie o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą...
                              Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
                              Fujifilm x100

                              mgrochocki.wordpress.com

                              Komentarz

                              • ksx
                                Początki nałogu
                                • 2008
                                • 290

                                #120
                                Zamieszczone przez seb2k6
                                Dziecko zmieni minę zanim wyjmiesz aparat z torby, a nawet jak cudem zdążysz to przecież w Canonie AF nie wyrabia i ze zdjęcia nic nie będzie Chcesz złapać "ten moment" musisz być gotowy odpowiednio wcześniej
                                Jej Seb, jak fotografujesz biegającego psa, to nie czekasz z aparatem w torbie. To chyba jest logiczne. Nie jest? Nie wiem jak Ty, ale ja jestem tylko człowiekiem i niejednokrotnie złapałem się na tym, że miałem dziwne ustawienia na manualu, zważywszy panującą sytuacjęi g...wyszło ze zdjęcia. Nie wiem też jakiego masz canona, ale zapewniam Cię, że mój jakoś z AF wyrabia (nie no przepraszam, raz chciałem sprawdzić czy za jaskółkami wyrobi dobiegaczka, ale to dla żartu, nie wyrobiła). A "ten moment" się czasem najnormalniej zdarza i ma w nosie czy jesteś przygotowany. Albo zdążysz i zrobisz, albo nie. Av daje ciut większe możliwości zdążenia, bo masz jeden parametr który sam Ci się ustawi.

                                Komentarz

                                Pracuję...