starsi panowie przeliczają to na voodke,piva,więc może mamusie na pampersy ?
X
-
-
-
Jak lubisz fotografować "młodzież młodszą" to fotografuj u przyjaciół/rodziny. "Pseudo-profesjonalnie" (w sensie profesjonalnie, ale z bardzo zmniejszoną stawką) może nie wyjść. O ile mi wiadomo tzw. "ugruntowane lokalne studia" nie narzekają na brak młodych klientów (i ich rodziców
), a raczej 50zł za sesję nie biorą. Po prostu, moim zdaniem, 5 dych ani nie odsieje natrętów darmówkarzy, ani nie wystarczy "na waciki"
zdRAWkiFotograf platoniczny
Komentarz
-
5 dych za sesję? Masakra. 10 razy tyle to chyba i tak nie jest jakoś strasznie dużo biorąc pod uwagę pracę jaką trzeba włożyć w obróbkę. Jak się nie będziecie cenić nikt za was tego nie zrobi.Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
Komentarz
-
-
Nie sadze ze tu przypadkiem jest ktos kto pracuje w fotografii w Holandii? Chetnie porownalabym stawki. Czy macie jakies sprawdzone sposoby na rozeznanie rynku pod wzgledem cen? Jestem na etapie ustalania w koncu oficjalnego cennika i mam problem..Komentarz
-
-
Wiesz pank, prawda jest taka że tacy ludzie pstrykają zdjęcia biorąc za to pieniądze a nie ponosząc przy okazji żadnych kosztów (ZUS, podatek). Zastanawiam się kiedy urzędy skarbowe dobiorą się takim do 4liter i przestaną za 30zł/h zabierać robotę ludziom którzy prowadzą firmy fotograficzneKomentarz
-
Komentarz
-
-
Zaraz po tym, jak zlikwidują 50% kosztów uzyskania, nie wcześniejWiesz pank, prawda jest taka że tacy ludzie pstrykają zdjęcia biorąc za to pieniądze a nie ponosząc przy okazji żadnych kosztów (ZUS, podatek). Zastanawiam się kiedy urzędy skarbowe dobiorą się takim do 4liter i przestaną za 30zł/h zabierać robotę ludziom którzy prowadzą firmy fotograficzne
zdRAWki
PS okazjonalne zarobienie paru groszy ("stawkę" odbieram raczej jako straszak na amatorów darmochy) nie jest "business opportunity" dla US.Fotograf platoniczny
Komentarz
-
Jedna z naszych forumowych koleżanek bierze za sesję dziecięcą/rodzinną prawie 1000 zł. Przeglądając jej kalendarz naliczyłem kilka/kilkanaście zleceń w miesiącu. Oddaje kilkanaście fotek, działa chyba w Warszawie i Krakowie.No tak, ja też ostatnio mam zapytania od mamusiek o takie fotki, oddzwaniam, pierdu pierdu jakie ma pan fajne zdjęcia na stronie a czy robi pan dzieciom, tak robię, mam fajną cenę bo lubię dzieciakom robić zdjęcia - 5 dyszek za sobotni termin od 9.00 do powiedzmy 12.00, yyy... to dziękuję, dowidzenia.Komentarz
-
-
Do Ciebie personalnie nic. Cytowałem Twojego posta bo pisałeś o fotografowaniu dzieci.
Chodzi mi o to, że są fotografowie, którzy biorą "nieco" więcej niż 50 czy 200 zł za sesję i co ważne, nie narzekają na brak klienteli.
Pilichowskiego zaliczam do ścisłej czołówki krajowej i fotograf z takiej półki pewnie bierze jeszcze więcej niż pani, o której wspomniałem.
Można ustalać cenę usługi jako pochodną doświadczenia, umiejętności, amortyzacji sprzętu, kosztów dojazdu itp, a można strzelić jakąś kwotą, "bo inni tyle biorą".
Tworząc jakiekolwiek statystyki, z reguły odrzuca się skrajne wartości. W ten sposób reportaż ślubny można wycenić na 1000-2000 zł, choć niektórzy zrobią go za 350 zł, a inni nie zejdą poniżej 3000 zł.Komentarz
-
No i o to chodzi. Pozdrawiam tą koleżankę ponieważ wie że zdjęcia muszą kosztować i sama nie schodzi na psy tylko się ceni. Pamiętajcie że zbijając ceny "sracie we własne gniazdo". Chcecie sobie dorobić - proszę bardzo, tylko weźcie za to odpowiednią zapłatę, a nie róbcie za pół-darmo.Komentarz
Komentarz