X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • nowart
    Uzależniony
    • 2007
    • 809

    #121
    Zamieszczone przez foto-net
    Co do ilości sztuk, nie wiem jak się do tego odnieść, ale w zasadzie nikt nie trzyma szkieł klasy L w dużych ilościach na półce przy tej płynności cen. Sklepy raczej zbierają zamówienia i wysyłają pod klienta.
    Ja to wszystko doskonale rozumiem. Ale skoro piszesz mi takie oczywiste oczywistości to nie pisz dalej, że...

    Zamieszczone przez foto-net
    dokonując przedpłat na wiele miesięcy naprzód i dysponując walutą zakupioną jeszcze w zeszłym roku dla tego zakupu, można było zaoferować atrakcyjniejsze ceny niż za oceanem. Co tym bardziej cieszy, oferta wisiała kilka miesięcy, tu jak i w innych sklepach, bo sprawdzałem, i nikogo przez ten czas nie zadziwiła. Ale to takie smaczki handlowca
    ...inwestujecie w 20-30 szkieł przedpłatowo, na wiele miesięcy, walutą , którą trzymacie przez półtora roku (wtedy była jeszcze na dobrych poziomach) w nadziei na zyski Smaczki handlowca powiadasz... książkę mógłbym napisać o smaczkach handlu sprzętem foto w tym dziwnym kraju - ty pewnie też - więc może na tym zakończę pozostawiając to pod ocenę potencjalnych kupujących.
    A oferta pewnie dziwiła wielu z tym, że po cichu ich spławialiście - teraz zrobił się szum, który zrobił himi w tym wątku i już oficjalnie dziwić zaczęła

    Komentarz

    • Michal_II
      Dopiero zaczyna
      • 2008
      • 47

      #122
      MacGyver już tu napisał, że chyba mało kto trzyma sprzęt na półce. Jak jest atrakcyjna cena to dzwonię, jest zamawiam, nie ma rozmawiam i albo dochodzimy do porozumienia albo nie i tyle. Mam wrażenie, że nie ma co robić z igły widły.
      Sprzedawca nie miał obowiązku sprzedać bo nie przyjął oferty. Mógł odpisać, że oferty nie przyjmuje, wyczerpał w tej cenie etc.
      Jeżeli, chcecie mieć sprzęt od ręki to może rzeczywiście małe i średnie sklepy powinny upaść a będziemy zaopatrywać się tylko w MediaMarktach i Saturnach, tylko jak pamiętam nie za bardzo jest tam w czym wybierać (ale może to się zmini jak te mniejsze, wyspecjalizowane upadną). Jak napisał Irek, takie sklepy to głównie słupy ogłoszeniowe, tylko kto z was zainwestuje 1 mln zł w mały sklep tylko po to, żeby mieć po 1 sztuce korpusu szkieł itd (a pewnie i 1 mln to za mało), To jest przecież nierealne nie tylko w tym interesie.Spójrzcie choćby na salony samochodowe, tam też z reguły nie dostaniecie towaru od reki i co wszyscy są niewiarygodni bo ściągają samochód z fabryki czy skąd tam jeszcze (cena oczywiście inna ale mechanizm chyba podobny)?

      Tak wygląda rynek, że nam hurtownik nie sprzeda z reguły, więc pozostaje sklep, ten przecież też jest zależny od hurtowni, importera producenta. Przecież to wszyscy wiemy.

      Nie wiem czy Irek generalnie postępuje fair czy nie, ale nie ma chyba co przesadzać.

      Komentarz

      • foto-net
        Zablokowany
        • 2007
        • 182

        #123
        Zamieszczone przez nowart
        Ja to wszystko doskonale rozumiem. Ale skoro piszesz mi takie oczywiste oczywistości to nie pisz dalej, że...
        ...inwestujecie w 20-30 szkieł przedpłatowo, na wiele miesięcy, walutą , którą trzymacie przez półtora roku (wtedy była jeszcze na dobrych poziomach) w nadziei na zyski (...)
        A oferta pewnie dziwiła wielu z tym, że po cichu ich spławialiście - teraz zrobił się szum, który zrobił himi w tym wątku i już oficjalnie dziwić zaczęła
        Ceny stawiane były pod aktualna ofertę rynkową, jak pisałem, która była podobna do naszej. Po prostu nie zmienialiśmy w międzyczasie cen bo towar jechał i oferta nagle stała się bardzo atrakcyjna. Nikogo po cichu nie spławiliśmy. Rozumiem Twoje domysły i sugestie jednak mijają się one ze stanem faktycznym

        Irek.

        Komentarz

        • MariuszM
          Początki nałogu
          • 2007
          • 245

          #124
          Zamieszczone przez foto-net
          Co do ilości sztuk, nie wiem jak się do tego odnieść, ale w zasadzie nikt nie trzyma szkieł klasy L w dużych ilościach na półce przy tej płynności cen. Sklepy raczej zbierają zamówienia i wysyłają pod klienta.
          Ja oczekiwałbym tylko, aby w takich przypadkach sklep rzetelnie informował, jak wygląda dostępność produktu, np. pisząc "Sklep nie posiada towaru w magazynie, ale może być on sprowadzony na zamówienie klienta. Szczegóły dotyczące ceny i dostępności pod numerem telefonu itd.". Wówczas każdy wie na czym stoi, decyduje się, albo nie.
          Tymczasem z pierwszego screena, który wystawił himi, wynika, że towar jest w magazynie i nic tylko brać (na co wskazuje ikona i słowo KUPUJĘ). I o to chyba cała dyskusja.
          Biegam, bo lubię

          Komentarz

          • foto-net
            Zablokowany
            • 2007
            • 182

            #125
            Zamieszczone przez Michal_II
            Jak napisał Irek, takie sklepy to głównie słupy ogłoszeniowe, tylko kto z was zainwestuje 1 mln zł w mały sklep tylko po to, żeby mieć po 1 sztuce korpusu szkieł itd (a pewnie i 1 mln to za mało), To jest przecież nierealne nie tylko w tym interesie.
            1 sztuka to za mało, bo każdy chce wybrać z minimum 3 szkieł, przetestować i do tego mieć towar fabrycznie zapakowany i niedotykany. No bo w końcu wydaje te 5000 zł. Więc jeszcze rabat potrzebny. I o...

            Irek

            Komentarz

            • szymekgd
              Początki nałogu
              • 2008
              • 292

              #126
              Zamieszczone przez foto-net
              1 sztuka to za mało, bo każdy chce wybrać z minimum 3 szkieł, przetestować i do tego mieć towar fabrycznie zapakowany i niedotykany. No bo w końcu wydaje te 5000 zł. Więc jeszcze rabat potrzebny. I o...

              Irek
              A kto powiedzial, ze bedzie latwo?
              CANON EOS 40D z dodatkami

              Komentarz

              • foto-net
                Zablokowany
                • 2007
                • 182

                #127
                Zamieszczone przez MariuszM
                Tymczasem z pierwszego screena, który wystawił himi, wynika, że towar jest w magazynie i nic tylko brać (na co wskazuje ikona i słowo KUPUJĘ). I o to chyba cała dyskusja.
                Ale ja na tym screenie widzę napis by pytać o dostępność. Jeśli był inny na pewno nie informował o tym, że towar jest na magazynie, ew. w drodze (podpięty jest odnośnik do informacji zawsze), a napisałem jak wyglądała sytuacja. Zgadzam się jednak, rzetelna informacja to podstawa, dziękuję za rzeczową wypowiedź.

                Irek

                Komentarz

                • MMM
                  Pełne uzależnienie
                  PREMIUM member
                  • 2006
                  • 4250

                  #128
                  Minęło już 33 dni od mojego zamówienia i w tym czasie sklep foto-net miał mi do zaoferowania tylko cenę zamiast towaru, co w świetle pkt 4:
                  http://www.foto-net.pl/sklep/jak_nie_kupowac.php chyba powinno każdemu potencjalnemu klientowi wystarczyć do wyciągnięcia wniosków.

                  Nawet nie otrzymałem maila z informacją co dalej z tym zamówieniem, czy w ogóle sklep ma zamiar je zrealizować i po jakiej cenie, ani w ogóle jakiejkolwiek informacji, po prostu całkowity brak kontaktu.
                  Digart

                  Komentarz

                  • foto-net
                    Zablokowany
                    • 2007
                    • 182

                    #129
                    Zamieszczone przez szymekgd
                    A kto powiedzial, ze bedzie latwo?
                    A toś się spodziewał, że będzie łatwo?

                    Irek

                    Komentarz

                    • Merde
                      Grzeczny i układny podpis
                      • 2008
                      • 7756

                      #130
                      Zamieszczone przez vit
                      I tutaj pokazujesz nieciekawe oblicze: dostarcze jak mi sie to bedzie oplacac
                      Socjalizm się skończył, wake up!
                      Potem mamy takich roszczeniowych klientów, którzy chcą aparat w sklepie przestrzelić (przychodzą ze swoją kartą), ale kupić to już tylko funkiel nówka, 0 klapnięć migawki. Wstyd mi za was
                      I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                      Komentarz

                      • MariuszM
                        Początki nałogu
                        • 2007
                        • 245

                        #131
                        Zamieszczone przez foto-net
                        Ale ja na tym screenie widzę napis by pytać o dostępność. Jeśli był inny na pewno nie informował o tym, że towar jest na magazynie, ew. w drodze (podpięty jest odnośnik do informacji zawsze), a napisałem jak wyglądała sytuacja. Zgadzam się jednak, rzetelna informacja to podstawa, dziękuję za rzeczową wypowiedź.
                        Moim zdaniem procedurę powinniście maksymalnie uprościć.
                        Jeżeli w ofercie występuje opcja "KUPUJĘ" towar bezwzględnie powinien być w magazynie, a jeżeli jest to niemożliwe powinien być - na Wasze ryzyko - osiągalny natychmiast. Sami wiecie co najlepiej schodzi, więc możecie się zabezpieczyć.
                        Jeżeli towaru nie ma, nie macie pojęcia kiedy będzie lub w jakiej ilości będzie i nie chcecie ryzykować - powinniście udostępnić WYŁĄCZNIE opcję "ZAPYTAJ O DOSTĘPNOŚĆ". Wówczas Klient pyta, a Wy mu odpowiadacie wykładając kawę na ławę. Jak się zdecyduje składa zamówienie e-mailem, jak nie chce czekać rezygnuje. Proste.
                        Reasumując: występowanie obok siebie opcji KUPUJĘ oraz ZAPYTAJ O DOSTĘPNOŚĆ rodzi takie kwiatki. Jeden grzecznie zapyta, a drugi od razu kupi i będzie czekał na paczkę. I obaj moim zdaniem postąpili prawidłowo.
                        Aha, ja wiem, że jest regulamin sklepu, ale mało kto to czyta, więc dalej będą różne nieporozumienia. A po co to komu?
                        Biegam, bo lubię

                        Komentarz

                        • Bogdan56_Ch
                          Początki nałogu
                          • 2007
                          • 377

                          #132
                          Zamieszczone przez foto-net
                          1 sztuka to za mało, bo każdy chce wybrać z minimum 3 szkieł, przetestować i do tego mieć towar fabrycznie zapakowany i niedotykany. No bo w końcu wydaje te 5000 zł. Więc jeszcze rabat potrzebny. I o...

                          Irek
                          No i tu występuje sprzeczność. Jeżeli chcesz wybrać z 3 obiektywów fabrycznie zapakowanych i niedotykanych, to co zrobić z tymi co odpadną? Przyjdzie inny kupiec z ww wymaganiami i znowu problem. Z tego wychodzi że 66% obiektywów pozostanie na półce rozpakowanych i czekających na mniej ambitnych?

                          Komentarz

                          • vit
                            Coś już napisał
                            • 2008
                            • 60

                            #133
                            mialem sie nie odzywac wiecej, ale odpowiem na stwierdzenia Merde wiec przepraszam za OT, stwierdzenia nie dotycza Foto-net
                            Zamieszczone przez Merde
                            Socjalizm się skończył, wake up!
                            a co to jest socjalizm, ktory sie skonczyl na czym on mialby polegac
                            i coz on wnosi do naszej dyskusji o podejsciu do klienta
                            liznales socjalizmu czy tylko tak teoretyzujesz sobie na podstawie filmow Barei (no offence)
                            Zamieszczone przez Merde
                            Potem mamy takich roszczeniowych klientów, którzy chcą aparat w sklepie przestrzelić (przychodzą ze swoją kartą), ale kupić to już tylko funkiel nówka, 0 klapnięć migawki.
                            zgadza sie, jezeli kupuje nowe to nowe, jezeli uzywane to uzywane, jezeli testowane i nie nabyte to testowane ale nazywajmy rzeczy po imieniu
                            wskaz gdzie jest moja roszczeniowosc
                            juz wiem, roszczeniowa postawa jest gdy oczekuje towaru/przedmiotu sprzedazy zgodnego z opisem i mam pretensje gdy ktos probuje mnie oszukac lub jest niuczciwy
                            Zamieszczone przez Merde
                            Wstyd mi za was
                            niewatpliwie slusznie tylko dlaczego

                            w temacie Foto-net nie zarzucam nikomu nieuczciwosci, uwazam jedynie, ze mozliwosc nacisniecia guzika "zakup" powinna byc dostepna tylko wowczas, gdy transakcja jest realizowalna, jezeli nie jest wykonywalna mozna "odpisac transakcja w toku", nie zaś
                            nie ma na stanie, ale zamówiony jest w tej cenie i jak dojdzie, damy znać.
                            pierwszy post himiego
                            aby zabezpieczyc sprzedawce uwazam, ze do ewentualnej skutecznej transakcji/rezerwacji/zakupu/wysylki mozna stosowac zaliczke czy zadatek.
                            na handlu w internecie sie wybitnie nie znam to i porad jakie zabezpieczenia stosowac latwo mi sie udziela

                            Komentarz

                            • Merde
                              Grzeczny i układny podpis
                              • 2008
                              • 7756

                              #134
                              Zamieszczone przez vit
                              a co to jest socjalizm, ktory sie skonczyl na czym on mialby polegac
                              W socjaliźmie "się należało". Bo kliknąłem, to już mi się należy. Bo chcę kupić, to musisz mi pudełko otworzyć i dać popstrykać pół godziny. Bo popstrykałem, to już aparat jest używany i teraz chcę nowy z zerowym przebiegiem, albo dawaj pan rabat. Bo potrzebuję obiektywu na weekend, to sobie "kupię" i oddam przed upływem dziesięciu dni bez podania przyczyny. Bo towar nie dotarł na drugie dzień (nie ważne, że z winy kuriera), to sklep jest mało wiarygodny, bo...

                              Edit: zapomniałem, jeszcze jest: bo zamówię sobie w trzech sklepach, a kupię tam, gdzie będzie najszybciej. A ty sprzedawco bujaj się z niechodliwym towarem.

                              i coz on wnosi do naszej dyskusji o podejsciu do klienta
                              Wnosi tyle, że każdy kij ma dwa końce i liczy się też podejście klienta do sprzedawcy.
                              Ostatnio edytowany przez Merde; 14420.
                              I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                              Komentarz

                              • tezmarek
                                Uzależniony
                                • 2009
                                • 840

                                #135
                                Zamieszczone przez Merde
                                ...
                                Wnosi tyle, że każdy kij ma dwa końce i liczy się też podejście klienta do sprzedawcy.
                                Z tym że w opisywanym w tym wątku przypadku nie widzę uchybień ze strony kupujących, natomiast ze strony sprzedającego - jak najbardziej.

                                Komentarz

                                Pracuję...