X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • marnow
    Coś już napisał
    • 2005
    • 91

    #46
    Zamieszczone przez mmsza
    Jaaaaaasne! A w amerykańskich więzieniach, ktrórych w takim razie chyba nie ma, siedzą za deptanie trawników.
    Żal mi dupę ściska jak czytam takie bzdury. Złodzieje byli, są i będą wszędzie.
    Pamiętajcie, że to okazja czyni złodzieja.
    Nie napisalem ze nie ma wiezieni - (sa i to nie male !), przestepczosc tez jest - chyba jak w kazdym kraju. A to o czym pisalem to nie moja wyobraznia tylko fakty z zycia wziete...prawda tkwi jak wspomnieli porzednicy w mentalnosci oraz przyzwoleniu spoleczenstwa na taki stan rzeczy !
    Czlowieka sie katuje na ulicy bo nie oddal telefonu, a ludzie udaja ze nie widza bo to ich nie dotyczy...

    Komentarz

    • KuchateK
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 4895

      #47
      Zamieszczone przez mmsza
      Pamiętajcie, że to okazja czyni złodzieja.
      Bzdura... To nie okazja a klienci ktorzy zawsze leca na tani sprzet. Jak by zlodziej nie mial gdzie tego opchnac to by tego nie kradl.

      Popatrz nawet na to co dzieje sie w Polsce z radiami samochodowymi. Gdzie na swiecie jest drugi taki gigantyczny rynek na "odkupie panel" albo "radio bez panela"? To samo z czesciami samochodowymi i cala reszta "cieplego" towaru.
      Ostatnio edytowany przez KuchateK; 1338.
      ...

      Komentarz

      • KuchateK
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 4895

        #48
        Moze i nie wymyslony, ale niestety to u nas sa najwieksze gieldy w europie z lewym towarem zarowno jesli chodzi o samochody jak i inne rzeczy.
        ...

        Komentarz

        • Zielony
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2928

          #49
          Zamieszczone przez Tomasz Golinski
          Giulliani pokazał w NY, że jednak można to zmienić.
          w USA to już ponoć psychologowie dawno stwierdzili że resocjalizacja nie przynosi prawie wcale efektów więc dlatego ludzie mają się na baczności bo kary są ponoć srogie za małe przestępstwa...

          u nas jest mała szkodliwość społeczna, i dużo ludzi na tym korzysta bo jak widzimy na co dzień 'interes' się kręci...
          sigpic


          Komentarz

          • K2_verti
            Bywalec
            • 2005
            • 214

            #50
            ktoś z was może wie gdzie można sprawdzić numery sprzętu, aby orzec - że jest lub nie był kradziony?
            co do kradzieży: znajomy reportera opowiadał mi jak reporter z agencji zostawił samochód pod domem, a w bagażniku były jaśniutkie Eleczki - 300, 400 itp. wracał z focenia, ładnie zapakowane w kuferkach. akcja wyglądała następująco : gościu wchodzi do domu na 2 minuty, wychodzi nie i patrzy otwarty bagażnik łezka z oka, z lekka wkurzony - sprzętu nie ma.
            Chyba sprzet nie był agencyjny
            D3, D700, 24-70/2.8 (N), 70-200 VRII(N), SB-900(N), 50/1.8 (N)

            Komentarz

            • mjastrzebski
              Początki nałogu
              • 2005
              • 450

              #51
              Zamieszczone przez bonk
              malo tego
              jedziesz sobie droga. widzsz stragan z owocami i warzywami
              stajesz. a tu nikogo nie ma.
              wszystkie produkty maja cene i sa popakowane po 1 - 5 kg
              stoi sobie koszyk do ktorego wrzucasz naleznosc
              bierzesz towar i jedziesz

              wyobrazasz to sobie w polsce?
              Pod*******ili by owoce, wage, drobne pieniadze, puste torby to pakowania, a to czego by sie nie dalo zabrac, to by roz*******ili w drobny mak. Sorry za slownictwo, ale mi kiedys ukradziono komputer, na szczescie wiekszosc danych byla gdzies skopiowana, to wiem co to znaczy. A do tego jeszcze policja. Rece opadaja do samej **** z zalu. Byly dwie ekipy. Druga z psem do topienia!! ALe niestety pierwsza wlazla w zabloconych butach, a slady na siwezym sniegu pod rozwalonym oknem doszczetnie zadeptala. No comments.
              Na umozenie sledztwa czekalismy miesiac.

              Marcin
              Chciałbym mieć więcej czasu na fotografowanie.

              Komentarz

              • hekselman
                Uzależniony
                • 2005
                • 568

                #52
                Zamieszczone przez bonk
                masz racje
                moj ojciec i brat mieszkaja w szwecji
                ludzie tam na ulicy zostawiaja rowery i jak wracaja to te rowery ciagle stoja
                domy otwarte zostawiaja jak jada do skelpu po zakupy
                na parkingu przed marketem zostawiaja otwarte auta
                i nic nie ginie

                malo tego
                jedziesz sobie droga. widzsz stragan z owocami i warzywami
                stajesz. a tu nikogo nie ma.
                wszystkie produkty maja cene i sa popakowane po 1 - 5 kg
                stoi sobie koszyk do ktorego wrzucasz naleznosc
                bierzesz towar i jedziesz

                wyobrazasz to sobie w polsce?
                W kraju na który się powołujesz przez wieki złodziejom obcinano ręce...
                Niby szaleństwo ale może metoda?....
                Mnie na zdjęciach (tfu) k o l e d z y rąbneli sprzęt....
                No - nie chcę uogólniać - motocykliści.
                Ale złodziejstwo jest porażające siła bezmyślności.
                Ostatnio wybili mi w aucie dwie boczne szyby i zbili czołową by "dziabnąć" radio.Szkód za prawie 2000 - radio - wstawili DO KOMISU w mojej miejscowości..Śmiać się czy płakać?...Ale najbardziej wq...jące jest to że Niebieskie Anioły ukręciły łeb sprawie bo: cytuję - nic się nie stało (w sensie niskiej szkodliwości - radio dostałem) a to młodzi ludzie z dobrych rodzin i to by im mogło zaszkodzić...Bolesna w 100% prawda.
                Ale - złodziejstwo jest ..internacjonalne.Tylko - podejście ludzi i służb jest różne.

                Komentarz

                • hekselman
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 568

                  #53
                  Bzdurą jest twierdzenie, że Polska jest wyjątkowa jeśli chodzi o złodziei. Każdego kto tak twierdzi zapraszam do Katanii na Sycylii - toż to raj dla złodziei, a kieszonkowców przede wszystkim.
                  ...D O K Ł A D N I E.....
                  Mówi się: zobaczyć Neapol i umrzeć...**** Jasiu!Zobaczyc i przezyć!Tam to dopiero "robią"!!!Stajesz z aparatem w łapie i: ktoś cię potrąca z tyłu, odruchowo odwracasz sie do tyłu i nagle tracisz czucie w łapie trzymajacej aparat - inny śmignął cię stalowym batem po łapie a jeszcze inny (pasażer mopeda!) wyrwał ci aparat który puściłeś z bólu....i nagle wokoło jest pusto i nikt nikogo nie widział...
                  Więc - nie Polska to specjalność.

                  Komentarz

                  • ursyniak
                    • 2005
                    • 10

                    #54
                    hekselman-nie widzę potrzeby wybierania się na Sycylię żeby zostać okradziony na ulicy-wystarczy przejechać się na warszawską Pragę (a zresztą to dotyczy całej stolicy) nawet w ciągu dnia i od razu tracisz to co masz na widoku wartościowego...

                    Komentarz

                    • Zielony
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 2928

                      #55
                      Zamieszczone przez ursyniak
                      hekselman-nie widzę potrzeby wybierania się na Sycylię żeby zostać okradziony na ulicy-wystarczy przejechać się na warszawską Pragę (a zresztą to dotyczy całej stolicy) nawet w ciągu dnia i od razu tracisz to co masz na widoku wartościowego...
                      tego się własnie obawiam...
                      ale jestem dzielny i nie dam się za Chiny
                      sigpic


                      Komentarz

                      • Vitez
                        zło konieczne
                        • 2004
                        • 19804

                        #56
                        Zamieszczone przez ursyniak
                        hekselman-nie widzę potrzeby wybierania się na Sycylię żeby zostać okradziony na ulicy-wystarczy przejechać się na warszawską Pragę (a zresztą to dotyczy całej stolicy) nawet w ciągu dnia i od razu tracisz to co masz na widoku wartościowego...
                        Okradli cie za kazdym razem jak byles na Pradze czy tak tylko powtarzasz z palca wyssane legendy?
                        Moja dziewczyna tam mieszka (Jagiellonska, Zabkowska, Targowa i te okolice - centrum Pragi Polnoc 8) ), bylem u niej wiele razy, wiele razy z aparatem, zawsze z komorka i portfelem i... jakos nadal mam to co mam. Ba! Niektorzy tam nawet jezdza na zakupy - samochodem! Z pelnymi portfelami! (do Centrum Wileńska).
                        Stereotyp warszawskiej Pragi to bujda, choc prawda ze kreci sie tam menelostwo i nie ma co sie szwendac po zakamarkach i bramach ale tak moze byc wszedzie - odrobina rozsadku i instynktu samozachowawczego pozwoli ci ogromnie zmniejszyc ryzyko utraty sprzetu, niezaleznie czy na Sycylii czy w Warszawie.

                        Komentarz

                        • ursyniak
                          • 2005
                          • 10

                          #57
                          Tak się składa że jak dotąd nie zostałem ograbiony, nie licząc utraty samochodu z Grenadierów (nieopodal komisariatu)
                          Stereotyp stereotypem ale nie wydaje mi się że chodzisz ze sprzętem zawieszonym na szyi po Szwedzkiej, Wileńskiej, 11 listopada, lub choćby Środkowej.
                          Co do jazdy samochodem to zdarza się że jak stoisz na światłach to albo podleci jakiś typ i wybije Ci szybę -ot tak dla zabawy, albo wyjmie przy okazji coś co masz na fotelu obok.
                          W naszym kraju ze względu na sytuację ekonomiczną wszędzie jest zagrożenie utraty czegoś materialnego...
                          Złodziei sporo, sądy zawalone procesami, więzienie przepełnione...

                          Komentarz

                          • nastier
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 686

                            #58
                            Zamieszczone przez ursyniak
                            Tak się składa że jak dotąd nie zostałem ograbiony, nie licząc utraty samochodu z Grenadierów (nieopodal komisariatu)
                            Stereotyp stereotypem ale nie wydaje mi się że chodzisz ze sprzętem zawieszonym na szyi po Szwedzkiej, Wileńskiej, 11 listopada, lub choćby Środkowej.
                            Co do jazdy samochodem to zdarza się że jak stoisz na światłach to albo podleci jakiś typ i wybije Ci szybę -ot tak dla zabawy, albo wyjmie przy okazji coś co masz na fotelu obok.
                            W naszym kraju ze względu na sytuację ekonomiczną wszędzie jest zagrożenie utraty czegoś materialnego...
                            Złodziei sporo, sądy zawalone procesami, więzienie przepełnione...

                            spokojna glowa - mister-minister '0' Ziobro wszystkiemu zaradzi


                            fotoblog

                            Komentarz

                            • negatyv
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 109

                              #59
                              Jak to czytalem to az mnie zmrozilo.
                              Najbardziej ze wszystkich glupot, ktorych czlowiek sie dopuszcza, to wkurza mnie wlasnie zlodziejstwo.
                              Publiczna chlosta albo ucinanie rąk, palców. Bede ZA.
                              Az sam sie boje do czego bylbym zdolny jakbym dorwal takiego zlodzieja. Brrr
                              Canon Rulezzz

                              Komentarz

                              • Vitez
                                zło konieczne
                                • 2004
                                • 19804

                                #60
                                Zamieszczone przez ursyniak
                                Stereotyp stereotypem ale nie wydaje mi się że chodzisz ze sprzętem zawieszonym na szyi po Szwedzkiej, Wileńskiej, 11 listopada, lub choćby Środkowej.
                                Ze sprzetem zawieszonym na szyi nie chodze praktycznie nigdy - nie jestem turysta . Sprzet mam na szyi/w reku tylko w miejscu focenia, pomiedzy kolejnymi ujeciami.
                                Wygoda i bezpieczenstwo.
                                Ale z torba pelna sprzetu wiele razy juz sobie dreptalem po Pradze jak i po Warszawie bez obaw. Nie dajmy sie zwariowac.

                                Komentarz

                                Pracuję...