X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Voith
    Bywalec
    • 2006
    • 198

    #91
    Historia prawdziwa - mój kolega wracał do domu, pod domem napadło go trzech dresów - zabrali mu mp3 playera i kase. Kumpel szybko pobiegł po ojca i obaj poszli ich szukać - znaleźli ich na biosku, skuli im mordy. Jak dresy uciekali do zostawili skuter. Kumpel wrócił do domu z ojcem. Po 30 min była u niego w domu policja z tymi dresami - było to rok temu, a kumpel do tej pory ma sprawy o pobicie i kradzież skutera (kumpel ma 16 lat). I gdzie tu logika ?

    Swoją drogą (nie wiem, moze to będzie śmieszne, moze nie) historia napaści Jako iz myslałem ze moje osiedle jest bezpieczne więc sie nie bałwem chodzic z aparatem. Pewnego dnia jakoś brudas obczaił ze robie zdjęcie, zaczął mnie gonić, a jako iz nie było gdzie uciekać postanowiłem działać - mam troche powyzej 170 cm i mam 17 lat. Jak sobie pomyslałem ze ktoś mi chce ukraść mojego 350D, na którego zbierałem 2 lata to az sie we mnie gotowało. Kolo mnie dopadł i mówi zebym wyskakiwał z kasy, komorki i aparatu - jedyne co mi do głowy wpadło to udawać niezrównoważonego psychicznie Zrobiłem duże oczy, nie mrugałem. Wyciągnąłem nóz z kieszeni, otworzyłem go i zacząłem sobie jeździć ostrzem po lewej ręce (cały czas patrzyłem głebokim wzrokiem na typa). Typek sie bardzo zdziwił. Cały czas jeździłem nożem po ręce, coraz szybciej. Zapytałem sie czy chce komórki on ze mam mu dać. Uważnie go obserwowałem, patrzył cały czas na nóż. Zacząłem jeździć nożem po mojej nodze (zyskując na czasie i odwracając uwagę) Zacząłem sięgać powoli do kieszeni (on patrzył na nóż - bał sie zaatakować) Chwyciłem gaz w rękę, przygotowałem się di wyjącia ręki, i powiedziałem to masz i wypsikałem mu gaz prosto w twarz. Potem kopniak w krocze i lota - i tak ocaliłem Canona. Swoją drogą, jadę do Londynu na wakacje i nie wiem czy nie będę ryzykował aparatem w torbie lowepro...
    Ostatnio edytowany przez Voith; 5262.
    Mniej sprzętu, więcej talentu.

    Komentarz

    • Vitez
      zło konieczne
      • 2004
      • 19804

      #92
      Zamieszczone przez Voith
      Pewnego dnia jakoś brudas obczaił ze robie zdjęcie, zaczął mnie gonić, a jako iz nie było gdzie uciekać postanowiłem działać - mam troche powyzej 170 cm i mam 17 lat.

      Miales noz i gaz i uciekales przed JEDNYM gosciem? Dziwne... .

      Komentarz

      • JSK
        Początki nałogu
        • 2006
        • 318

        #93
        Pojawił się w tym temacie wątek o kursie samoobrony.
        Moja rada. Jeśli to ma być pożyteczne, to idźcie do takiego instruktora, który od razu zacznie uczyć was jednego ciosu zadającego napastnikowi śmierć. Tylko takie postawienie sprawy ma sens. Z reguły napastnicy są zdeterminowani i gotowi na wszystko. Ofiary napadu tylko się boją, więc nie mają szans. Jeśli będziesz wiedział, że dysponujesz śmiertelną bronią i będziesz gotów tego użyć - napastnik to poczuje.
        Widziałem akcje, gdzie chłopak z brązowym pasem karate oberwał baty od dresów. Z punktu widzenia sensowności, jego trzy lata treningu poszły na marne. Całe trzy lata wciskania bredni o duchowości walki i innych tego typu pierdołach okazały się warte tyle co nic.
        I tak samo noszenie noża. Jako go masz to musisz być gotów zadać nim cios. Samo chwalenie się nim najczęściej przynosi skutek opłakany. Dres wtedy wyciąga swoją kosę, z tym, że on nie straszy, on wie gdzie i jak dziabnąć. I to zrobi.

        Komentarz

        • Voith
          Bywalec
          • 2006
          • 198

          #94
          Zamieszczone przez Vitez
          Miales noz i gaz i uciekales przed JEDNYM gosciem? Dziwne... .
          A co miałem robić ? Był ze 20 cm wyższy i mnie doganiał jak uciekałem...
          Mniej sprzętu, więcej talentu.

          Komentarz

          • Voith
            Bywalec
            • 2006
            • 198

            #95
            Zamieszczone przez JSK
            I tak samo noszenie noża. Jako go masz to musisz być gotów zadać nim cios. Samo chwalenie się nim najczęściej przynosi skutek opłakany. Dres wtedy wyciąga swoją kosę, z tym, że on nie straszy, on wie gdzie i jak dziabnąć. I to zrobi.
            Ja myślałem ze dresy kroją tylko młodszych ludzi.... W każdym razie jesli chodzi o zadanie ciosu nożem to potem mogą być tylko same problemy - raz chcieli kroić w centrum miasta, dookoła mnóstwo ludzi - jakbym go nożem machnął to przeciesz wszyscy by zobaczyli, i bym sie pożegnał ze szkołą i karierą lekarza...
            Mniej sprzętu, więcej talentu.

            Komentarz

            • rysiaczek
              Uzależniony
              • 2005
              • 897

              #96
              Zamieszczone przez Vitez
              Miales noz i gaz i uciekales przed JEDNYM gosciem? Dziwne... .
              A co konkretnie Cię dziwi?
              Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

              Komentarz

              • bundy
                Uzależniony
                • 2006
                • 760

                #97
                Zamieszczone przez Aszu
                nie ma co przesadzać.
                Trzeba zapisać się na kurs samoobrony i można kupić 5D
                A może lepiej zapisać się DO samoobrony ;-)
                1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

                Komentarz

                • PatosWa-wa

                  #98
                  Zamieszczone przez Voith
                  Ja myślałem ze dresy kroją tylko młodszych ludzi.... W każdym razie jesli chodzi o zadanie ciosu nożem to potem mogą być tylko same problemy - raz chcieli kroić w centrum miasta, dookoła mnóstwo ludzi - jakbym go nożem machnął to przeciesz wszyscy by zobaczyli, i bym sie pożegnał ze szkołą i karierą lekarza...
                  Jak by ludzie wiedzieli co się stało, to zanim Policja by się zjawiła, to ten złodziej miałby kilka noży w plecach 8) i żadnego świadka zdarzenia

                  Komentarz

                  • rotek

                    #99
                    Jak mi wyczyścili mieszkanie to zdecydowałem się na psa (żona nie zgodziła się na kupno broni ), ale wiem jakie to jest uczucie chociaż dopiero za drugim razem było bolesne bo został mi tylko statyw który akurat miałem w aucie.

                    Komentarz

                    • bundy
                      Uzależniony
                      • 2006
                      • 760

                      #100
                      Zamieszczone przez rotek
                      Jak mi wyczyścili mieszkanie to zdecydowałem się na psa (żona nie zgodziła się na kupno broni ),
                      Nie rób sobie nadziei, że posiadanie broni zwiększy Twoje bezpieczeństwo - w sytuacji kryzysowej i tak nie zrobisz z niej takiego użytku, jak sobie zakładasz teraz, na spokojnie. Jak przychodzi co do czego, to 99% posiadaczy broni nie jest już takimi Chuckami Norris'ami, jak planowali :-) A do tego kretyńskie polskie prawo, które może w jednej chwili zrobić "tego złego".
                      A co do psa, to bardzo dobry pomysł :-) Mój pies waży 120 kg i jest rozmiarów cielaka :-) Wprawdzie to rasa uchodząca za łagodną (bernardyn), ale pozory mylą :-) Poza tym jak zostawię psa w otwartym samochodzie, to choćby na siedzeniu leżał 1DsMkII i wszystkie L'ki świata, to jestem pewien, że nikt przy zdrowych zmysłach po to nie sięgnie (już taki jeden próbował w zeszłe wakacje podprowadzić nam rower z działki, to skończył szukając rękawów i nogawek w promieniu 100 m - a pies i tak zachował się bardzo uprzejmie i nie zaserwował mu ran szarpanych :-) )
                      1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

                      Komentarz

                      • GrzesiekK
                        Coś już napisał
                        • 2005
                        • 70

                        #101
                        no wlasnie, jesli jest mozliwosc warto miec w domu duzego psa. To wzbudza hałas.
                        350d+grip, tamron 28-75/2.8

                        Komentarz

                        • P_i_t_t
                          Coś już napisał
                          • 2005
                          • 98

                          #102
                          Zamieszczone przez GrzesiekK
                          no wlasnie, jesli jest mozliwosc warto miec w domu duzego psa. To wzbudza hałas.
                          Tu akurat powiedział bym dokładnie na odwrót - im mniejszy "model" tym bardziej piskliwe to jest ;-)

                          Komentarz

                          • Tomasz Golinski
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 8623

                            #103
                            Chyba, że to złodziej jest źródłem tego hałasu jak ma dziurę w podudziu...
                            30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                            Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                            Komentarz

                            • Voith
                              Bywalec
                              • 2006
                              • 198

                              #104
                              Co do broni - Policjanci muszą sie tłumaczyć z każdego strzału to co mówic o nas. Prawo jest tak debilne. Dlatego lubie USA - twarde prawo ale prawo (ktoś mądry kiedyś powiedział )
                              Mniej sprzętu, więcej talentu.

                              Komentarz

                              • JSK
                                Początki nałogu
                                • 2006
                                • 318

                                #105
                                Wystarczyło by napisać, że własność prywatna jest nienaruszalna i każdy właściciel ma święte prawo bronić swojej własności. Że każdy kto włazi na cudze to agresor, do którego można strzelać z obawy o własne życie.
                                Tylko że u nas nie ma poszanowania własności. I tu jest problem.

                                Komentarz

                                Pracuję...