Ja od prawie 4 lat męczę gripa w 20D. Też sobie nie wyobrażam użytkowanie aparatu bez niego, niestety na miesiąc się muszę z nim pożegnać - leci do naprawy...
X
-
-
-
-
-
Od września jestem uzytkownikiem oryginalnego gripa do 400-tki. Obleciałem z nim kilka większych imprez, m.in. kilka koncertów, pokazów lotniczych. I zastanawiam się jak mogłem się bez niego obejśc.
Ktoś pisał że przy długich ciężkich obiektywach pomaga (zwłaszcza z podpiętą 580 II), moge to potwierdzić. Owszem trzyma się głównie za obiektyw. a nie za body, ale... mimo wszystko jest znaczna różnica w pewności i wygodzie uchwytu. Sprawdzone organoleptycznie z Sigmą 70-200 2.8. Nie wyobrażam sobie obecnie robienia zdjęć w pionie tym obiektywem bez gripa np na pokazach .
Jeśli chodzi o kadry pionowe, ja jestem z tych co to trochę na odwrót
czyli robiąc zdjęcia w pionie (bez gripa) trzymałem prawą dłoń od dołu, a nie od góry
nie wiem dlaczego - jeszcze za czasów zenita z tego co widzę na zdjęciach - już tak robiłem i mi zostało przy analogowej 300 tce i 5-tce
Jak dla mnie - wygodniejsza podstawa, nie trzeba wyginać dłoni, można łokieć przycisnąć do piersi i ustabilizować aparat. No ale koniec off topa
Więc po podpięciu gripa - często się łapałem na tym, że wogóle nie używałem go do zdjęć pionowych - dopiero po jakimś czasie się przyzwyczaiłem, choć i tak czasem zdarza mi się "zapomnieć".
Zauważyłem jeden problem - nie do końca dobrze mi pokazuje stan baterii. Tzn zdarza się, że pokazuje na wyświetlaczu połowę - po czym aparat po jakimś czasie zawiesza się. Wyciągnięcie pojemnika z akumulatorami, wrzucenie pojedyńczo - wyświetlacz pokazuje prawie całkowite rozładowanie. Przy wrzuceniu 2-ch - znów pokazuje prawie połowę, ale zrobienie kilku zdjęć - zawieszenie aparatu.
Nie wiem, czy reklamować grip, czy też problem w akumulatorkach (używam oryginału i zamiennika).
Ale tak czy inaczej - od września odkręciłem grip tylko raz, kiedy potrzebowałem znacznie zmniejszyć gabaryty aparatu. Wada - już tak ładnie wszystko mi się nie mieści w moim plecaku
Ostatnio edytowany przez nomad_fh; 12525.Grzesiek "NomaD_FH" (nomad-imprezy.pl, Mój flickr, picassa)
Canon Eos 400D, Canon Eos 5 + Tamron 28-75 2.8 + EF 50 1.8 + Sigma 70-200 2.8 + kit EF-S 18-55 IS + 580 EX II + NANEU PRO ALPHA+ mase śmieciKomentarz
-
Jak na stan mojej wiedzy to raczej problem z akumulatorami lub ładowarką.Komentarz
-
Tzn uściślając - ilość zdjęć zrobionych na komplecie 2 naładowanych akumulatorów mniej więcej się zgadza. Tzn - na dwóch akumulatorach robie tyle zdjęć ile powinienem, chodzi tylko o sam fakt sygnalizacji stanu baterii i zawieszania się aparatu.Grzesiek "NomaD_FH" (nomad-imprezy.pl, Mój flickr, picassa)
Canon Eos 400D, Canon Eos 5 + Tamron 28-75 2.8 + EF 50 1.8 + Sigma 70-200 2.8 + kit EF-S 18-55 IS + 580 EX II + NANEU PRO ALPHA+ mase śmieciKomentarz
-
Sygnalizacja poziomu naładowania aku w canonach jest krótko mówiąc obciachowa.Komentarz
-
W 400d i BG-E3 przy dwóch akumulatorach, aparat wskazuje połowę baterii przy całkowicie rozładowanym pierwszym i rozładowanym do połowy drugim akumulatorze.Komentarz
-
Bo go brak. W 40D nigdy nie wiesz ile klatek strzelisz jak aparat zasygnalizuje ze akuumulator siada. Plus jest taki ze moje wielkie łapy mają sie gdzie podziac i nie zasłaniam sobie obiektywu palcami
Komentarz
-
Ok dzięki. czyli mnie uspokoiliście, ze po prostu "tak ma być i basta"
Grzesiek "NomaD_FH" (nomad-imprezy.pl, Mój flickr, picassa)
Canon Eos 400D, Canon Eos 5 + Tamron 28-75 2.8 + EF 50 1.8 + Sigma 70-200 2.8 + kit EF-S 18-55 IS + 580 EX II + NANEU PRO ALPHA+ mase śmieciKomentarz
-
Komentarz
-
Hmm a w orginalnych masz AF-on ?? bo nie zauważyłem z wyjątkiem tego gripa z wifi.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Zerknij na stronę canona czy niema jakiejś aktualizacji firmware nie jestem w temacie 400 setek ale do 40d ostatnio wyszła jakaś aktualka która eliminuje problem wskazywania rozładowania baterii przy podpinaniu niektórych obiektywów może w 400 też rozpoznano jakieś bugi.Od września jestem uzytkownikiem oryginalnego gripa do 400-tki. Obleciałem z nim kilka większych imprez, m.in. kilka koncertów, pokazów lotniczych. I zastanawiam się jak mogłem się bez niego obejśc.
Ktoś pisał że przy długich ciężkich obiektywach pomaga (zwłaszcza z podpiętą 580 II), moge to potwierdzić. Owszem trzyma się głównie za obiektyw. a nie za body, ale... mimo wszystko jest znaczna różnica w pewności i wygodzie uchwytu. Sprawdzone organoleptycznie z Sigmą 70-200 2.8. Nie wyobrażam sobie obecnie robienia zdjęć w pionie tym obiektywem bez gripa np na pokazach .
Jeśli chodzi o kadry pionowe, ja jestem z tych co to trochę na odwrót
czyli robiąc zdjęcia w pionie (bez gripa) trzymałem prawą dłoń od dołu, a nie od góry
nie wiem dlaczego - jeszcze za czasów zenita z tego co widzę na zdjęciach - już tak robiłem i mi zostało przy analogowej 300 tce i 5-tce
Jak dla mnie - wygodniejsza podstawa, nie trzeba wyginać dłoni, można łokieć przycisnąć do piersi i ustabilizować aparat. No ale koniec off topa
Więc po podpięciu gripa - często się łapałem na tym, że wogóle nie używałem go do zdjęć pionowych - dopiero po jakimś czasie się przyzwyczaiłem, choć i tak czasem zdarza mi się "zapomnieć".
Zauważyłem jeden problem - nie do końca dobrze mi pokazuje stan baterii. Tzn zdarza się, że pokazuje na wyświetlaczu połowę - po czym aparat po jakimś czasie zawiesza się. Wyciągnięcie pojemnika z akumulatorami, wrzucenie pojedyńczo - wyświetlacz pokazuje prawie całkowite rozładowanie. Przy wrzuceniu 2-ch - znów pokazuje prawie połowę, ale zrobienie kilku zdjęć - zawieszenie aparatu.
Nie wiem, czy reklamować grip, czy też problem w akumulatorkach (używam oryginału i zamiennika).
Ale tak czy inaczej - od września odkręciłem grip tylko raz, kiedy potrzebowałem znacznie zmniejszyć gabaryty aparatu. Wada - już tak ładnie wszystko mi się nie mieści w moim plecaku
Komentarz
-
Tutaj Cię zmartwię, u mnie w gripie BG-E2 stan baterii to jakieś anomalia. Zdarzają mi sie przypadki iż wkładam świeżo naładowane aku, aparat twierdzi że są puste i nie odpali
Okazało sie jednak że akurat mój grip tkwi w licznej wadliwej serii gripów i wymiana/naprawa za free w każdym dystrybutorze Canona. No jasne, a z mondziołami z Warszawy do porozumienia dojść nie można - co dzień do nich dzwonie, przedstawiam sytuację i co dzień dostaje coraz to nowsze instrukcje do kogo z kolei dzwonić i z kim rozmawiać na ten temat. I tak od dwóch tygodni. Mają świetną organizację!
Komentarz
-
Komentarz
Komentarz